Przedszkole bez zabawek

IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 12:47
jestem nauczycielem i w zupełności zgadzam się z zaproponowaną
formą przedszkola. jest w tym dużo prawdy. Dobrze, że ktoś
wreszcie poruszył ten problem, gdyż dzieci stają się coraz
bardziej samolubne i egoistyczne, za dużo jest rywalizacji w
szkole i presji dążenia do ideału.
    • Gość: Maolga Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 21:29
      Bardzo interesujący artykuł, który pokażę koleżankom z pracy.
      Warto pomyśleć o wprowadzeniu tego eksperymentu do naszego
      przedszkola. Tylko mam wątpliwości co do wprowadzenia takiej
      innowacji w polskich realiach. Nie mogę też sobie tego wyobrazić
      w tak licznych grupach miejskiego przedszkola. Z tego co wiem to
      u naszych sąsiadów za granicą i nie tylko, grupy przedszkolne są
      maleńkie w porównaniu do naszych.
      A do tego dochodzi dojrzałość rodziców do takiej idei.
      Czy potrafiliby to zaakceptować i w pełni wesprzeć?
      U nas ciągle pokutuje zasada "Jestem tym, co mam" (w sensie
      materialnym. "Jestem kimś, bo mnie na to stać" więc kupię
      reklamowaną super nowość dla mojego dziecka, nawet gdyby
      kosztowała 150 zł i więcej. Rodzice chętniej zapisują dziecko do
      przedszkola w którym wszystko lśni nowością. Karton,patyczki
      muszelki do zabawy przemówią tylko do dojrzałych rodziców.
      Zgadzam się z opinią, że te proste rzeczy doskonale kształtują
      w dzieciach zaradność,samodzielność i kreatywność tak bardzo
      potrzebną im w dorosłym życiu.
      • Gość: Cerber Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.dipool.highway.telekom.at 18.01.04, 22:38
        Pomysl mi sie podoba. I staram sie tez w miare mozliwosci uwazac na ilosc i
        sensownosc zabawek w domu. Trudno jest tylko z dziadkami...

        Grupy za granica nie sa malutkie, moze w prywatnych, okropnie drogich
        przedszkolach. W Austrii grupy sa miedzy 25-28 dziecmi, czyli jak w polskich
        realiach.

        To co mi sie w naszym przedszkolu w podwiedenskiej gminie podoba, jest nie
        tylko to, ze dzieci maja klocki, ze prawie samodzielnie majsterkuja i same
        decyduja w co i z kim sie chca bawic. Dla mnie jest rowniez wazne, ze grupy
        nie sa podzielone wiekowo, tu to sie nazywa grupa rodzinna. Dzieci sa mieszane
        wiekowo miedzy 3 i 6 latami. I to daje maluchom i starszym dzieciom nowe
        mozliwosci rozwoju. Starsze ucza sie opieki nad malymi, a male podgladaja u
        starszych. Moja prawie 4-ro letnia coreczka przed swietani nagle sama napisala
        swoje imie na kartce, choc nikt w rodzinie jej tego nie uczyl. I juz rozroznia
        duzo liter. Wiem, ze w grupie nikt ja nie uczy czytania. To ja teraz
        interesuje, a starsze dzieci pewnie przygotowuja sie juz do szkoly, i mala
        podglada co robia.
    • syrenka11 Przedszkole bez zabawek 17.01.04, 21:33
      Szkoda, że w Polsce nie ma takich przedszkoli... Moje dzieci już
      co prawda dawno skończyły edukację przedszkolną, ale pamiętam,
      że zawsze miały problemy ze skupieniem i dobrą zabawą, jeżeli w
      otoczeniu był nadmiar zabawek. A ja usiłowałam (bezskutecznie)
      wytłumaczyć babciom i dziadkom, żeby przy każdej wizycie nie
      zarzucały dzieci niesamowitą ilością zabawek i prezentów.
    • sloggi Re: Przedszkole bez zabawek 17.01.04, 21:34
      Wspaniały pomysł. Dzieci muszą uruchamiać wyobraźnię, a zarazem uczą się
      myślenia "społecznego". Najlepsze zabawy z dzieciństwa, jakie pamiętam to te
      bez zabawek - wymagające fantazji i współzawodnictwa na zdrowych, równych
      zasadach.
    • Gość: Olunieczka Re: Przedszkole bez zabawek IP: 210.54.151.* 18.01.04, 02:44
      Nie znam sie na tym za bardzo, ale ta akcja przypomina mi przedszkola
      Montessori, o ktorych czytalam, mozliwe ze tez w WO. Tam uzywa sie patyczkow,
      wody, blota i roznych takich, zeby dzieci uczyly sie o otaczajacym swiecie i
      cwiczyly wyobraznie.

      I jeden, i drugi pomysl mi sie podoba.
    • Gość: anna Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.01.04, 19:53
      Pracuję w przedszkolu i powiem , że u nas już prawie jest bez zabawek. Może nie
      całkiem z rozmysłem a raczej z powodów ekonomicznych. Kupujemy tylko klocki,
      układanki - i dzieciaki bawią się świetnie. Mimo, że grupa liczy ok. 25 - 27
      osób. Podobają mi się pomysły z materacami, zasłonami, kocami - to byłoby też
      fajne i warte zastosowania. Ogólnie mówiąc idea jest dobra niezależnie od
      motywów.
      • Gość: Marlena Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.freesurf.ch 18.01.04, 20:39
        Nie jestem przedszkolanką, jestem mamą i moje dzieci toną pod masą zabawek.
        Na czas Adwentu wyrzuciłam prawie wszystkie na strych, prawie tego nie zauważyły
        Gdyby tak jeszcze udało mi się wyrzucić telewizor, wieczne o niego kłótnie.
        • byhanya Re: Przedszkole bez zabawek 19.01.04, 09:04
          koce poduszki sa dobre ale przenosza np wszy. trzeba naprawde staran i higieny,
          zeby takie przedszkole prowadzic
        • Gość: kornelia Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.vanet.pl / 10.1.0.* 19.01.04, 14:02
          Prowdzę centra nauki jęzka angielskiego metodą Helen Doron,
          naszymi uczniami są w większości dzieci w wieku 1-6. Również na
          naszych zajęciach sprawdza się idea przedszkola bez zabawek, czy
          może raczej z ograniczoną ilością zabawek. Myślę, że idea ta
          może sprawdzać się zarówno przy uczeniu języka ojczystego jak i
          obcego.
    • Gość: Mama Miśki i Tata też Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.toya.net.pl 19.01.04, 23:38
      Znowu zabrakło zasady złotego środka. Akcja "przedszkole bez
      zabawek" nie jest potrzebna w tych placówkach, które dysponują
      sensownym programem pedagogicznym i edukacyjnym, dbają o jakość
      swoich zabawek. Tam nie potrzeba takich krótkotrwałych i
      wątpliwych eksperymentów (trzymiesięczny program ma uchronić
      moje dziecko przed uzależnieniami!?). Nie podoba mi się
      sztuczność tej akcji - co innego znaleźć się przypadkiem bez
      swojego króliczka, a co innego zostawić go w domu BO PANI
      KAZAŁA.
      Moje dziecko chodzi do przedszkola Montessori. Są tam zabawki-
      pomoce typowe dla przedszkoli Montessori, inne zabawki
      edukacyjne, a także zwykłe lalki i samochodziki. Każde Dziecko
      może przyjść ze swoją ukochaną zabawką... Tutaj taka wymuszona
      akcja to nieporozumienie.
      Zabawka od zawsze towarzyszyła dziecku. Nie ma potrzeby Go jej
      pozbawiać.
      Jaki jest program przedszkola, do którego mają chodzić nasze
      dzieci? Może najpierw nad tym się zastanówmy. Może wtedy nie
      będzie musiało dochodzić do takich sztucznych przedsięwzięć.
    • maruda13 Re: Przedszkole bez zabawek 20.01.04, 20:14
      Pamiętam ze swojego dzieciństwa tylko jedną lalkę - bo ją tylko jedną miałam a
      wcale mnie to nie uchroniło przed nałogami. Palę papierosy i od netu też już
      chyba się uzależniłam...
    • orvokki Re: Przedszkole bez zabawek 21.01.04, 11:46
      Nie bardzo widzę związek pomiędzy brakiem zabawek, a brakiem uzależnień, ale na
      pewno istnieje związek pomiędzy nadmiarem zabawek, a brakiem wyobraźni. Jak
      byłam mała, robiłam pączki z piasku, zupę z pokrzywy, kubeczek po śmietanie raz
      był garnkiem, a raz talerzem, patyk łyżeczką i tak dalej. Nie widzę czegoś
      takiego u tych dzieci, które znam teraz. One mają gotowy zestaw garnuszków,
      talerzyków i sztućców, plastikową kuchenkę i pudełeczka z napisami mąka, cukier
      etc. Wszystko podane na tacy, żadnego udawania, że coś jest czymś innym niż
      naprawdę. I dlatego pomysł przedszkola bez zabawek mi się podoba.
    • Gość: Ania Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.um.krakow.pl 26.01.04, 09:02
      Rewelacyjny pomysł!, mam 3 latka w domu i wiem jak wygląda jego
      zabawa, pozwalam mu na wiele rzeczy, i wtedy widzę jak wolność w
      decydowaniu o tym co chce robić uskrzydla i daje pole do rozwoju
      wyobraźni.Przy okazji i ja mogę się czegoś nauczyć od niego.
    • Gość: kd Re: Przedszkole bez zabawek IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 09:55
      nie wiem skad takie bzdury ze w przedszkolach zabawek nie ma lub
      nie bedzie .Ja mieszkam w Niemczech z rodzina i moje dziecko
      chodzi tu do przedszkola a ladniejszych przedszkoli i tylu
      zabawek nigdzie nie widzialam.Tutejsze przedszkola organizuja
      dzieciom rozne wycieczki, zabawy na swiezym powietrzu przerozne
      gry i wszystko tak jak dla dzieci.Zapewniam Panstwa ze zabawek
      im niebrakuje,a ze ktos napisal jakas ksiazke na ten temat to
      nie znaczy ze to naprawde istnieje .Pania ktora sie tu
      wypowiedziala powinna najpierw sprawdzic w praktyce o czym
      pisze.
      KD
Pełna wersja