I w bólach rodzić będziesz

30.10.09, 15:34
forum.gazeta.pl/forum/w,904,102287837,102287837,I_w_bolach_rodzic_bedziesz_A_lekarzowi_konczy_.html

ciekawe...

a obok tematu.. "świeży" mąż mojej przyjaciółki, która zaciążyła
stwierdził: X będzie rodzić naturalnie, bo ja się nie zgadzam na
żaden inny poród.. bo znieczulenie szkodzi dziecku itd itd.. cały
wywód
mąż X ma związek z medycyną - dość odległy ale jednak..

plus - typ głównodowodzącego całym światem i pan wszystko wiem
najlepiej

obawiam się, że moja biedna przyjaciółka, która póki co się nie
odzywa w tej kwestii ulegnie mu na tyle, że sama nie podejmie decyzji

No i co z takim zrobić?

Aha.. krzywy się też na myśl, że będzie córka.. w sumie nie bierze
tego pod uwagę.. może to nie ma znaczenia ale zastanawiam się czy
jak jakieś USG wykaże, że to córa i będą chcieli znac płeć, to czy
na poród córki zgodzi się na znieczulenie.
    • wanilinowa Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:37
      vandikia napisała:


      > a obok tematu.. "świeży" mąż mojej przyjaciółki, która zaciążyła
      > stwierdził: X będzie rodzić naturalnie, bo ja się nie zgadzam na
      > żaden inny poród.. bo znieczulenie szkodzi dziecku itd itd.. cały
      > wywód
      > mąż X ma związek z medycyną - dość odległy ale jednak..
      >
      > plus - typ głównodowodzącego całym światem i pan wszystko wiem
      > najlepiej
      >
      > obawiam się, że moja biedna przyjaciółka, która póki co się nie
      > odzywa w tej kwestii ulegnie mu na tyle, że sama nie podejmie decyzji
      >
      > No i co z takim zrobić?
      >
      > Aha.. krzywy się też na myśl, że będzie córka.. w sumie nie bierze
      > tego pod uwagę.. może to nie ma znaczenia ale zastanawiam się czy
      > jak jakieś USG wykaże, że to córa i będą chcieli znac płeć, to czy
      > na poród córki zgodzi się na znieczulenie.


      aż żal, że takie geny są przedłużane:/
      • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:52
        Ja myślę, że jego się da jeszcze ustawić pod różnymi względami.
        Dzieciak jest i tyle. Moja przyjaciółka jest chyba sentymentalna
        dość i ogólnei sytuacja dziwna. No ale mąż jest na wieki wieków i
        trzeba go jakoś zacząć trawić.
    • alpepe Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:46
      lekarze po cichu mówią, że zzo przedłuża poród i często go komplikuje, bo koniec
      końców ciężarna nie odczuwa skurczy i nie prze, już o wyższością porodu
      naturalnego od cesarki w odniesieniu do zdrowia dziecka, nie wspomnę, ale pewne
      rzeczy nie chcą być słyszane, bo to prawdy niewygodne.
      • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:51
        Dziewczyna, która 3 ciąże poroniła, a ostatnie dziecko urodzone w
        terminie zmarło po odcięciu pępowiny i wynik sekcji zwłok wskazywał
        jako jedną przyczynę poród naturalny..powiedziała, że cała wiedza
        którą zgromadziła po śmierci dziecka powoduje, że żadnej
        dziewczynie, nikomu nie poleci naturalnego.

        Lekarze też różnie mówią. A moim zdaniem gburowaty gość nie powinien
        decydować o tym jak ktoś będzie rodził. Jeszcze żeby to byłą wspólna
        decyzja ale rodzenie na rozkaz?
        • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:00
          wszystkie znajome po CC sa zadowolone, czego nie mozna powiedziec o
          PSN. z dwojga zlego rozpatrywałabym tylko CC dla siebie.
          • joxanna Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:04
            Jak to jest, że w Polsce zzo przedłuża i komplikuj poród, a w cywilizowanych krajach nie przedłuża i nie komplikuje?

            Czy my mamy jakiś feler?

            Czy może nasi lekarze? I pewna super-naturalna fundacja?
          • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:05
            osobiście nie mam wyrobionej opinii w tym temacie, nie zastanawiam
            się jeszcze nad tym.. na pewno nie chcę czuć się jak na rzeźni i
            mieć zagwarantowaną pomoc wrazie komplikacji i zagwarantowane
            znieczulenie gdybym nie wytrzymywała bólu.. moje życie jest tez dla
            mnie ważne.. a urodzić dziecko i mieć przez ileś lat depresję z
            powodu traumatycznego porodu, to nie jest żadne wyjście
        • alpepe Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:10
          Nie trzeba być Sherlockiem, by wiedzieć, że przy każdym porodzie zagrożone jest
          życie i dziecka, które ma się narodzić i matki. Na pewno są też przypadki zgonów
          przez cesarkę.

          Co do rodzenia w taki czy inny sposób, to tylko należy mieć na uwadze jedno,
          lekarz nie jest bogiem, położna też nie i w każdej chwili coś może pójść nie
          tak. Moja koleżanka miała drugą cesarkę, i musiała i chciała. Znieczulono ją bez
          usypiania. Nacierpiała się strasznie, bo brzuch nie był znieczulony,
          znieczulenie było niżej, wina koleżanki, że nie chciała narkozy, ale i co to za
          anastezjolożka była, że za nisko się wkłuła? Potem było jeszcze koszmarne
          zapalenie, bo macica nie była dobrze oczyszczona, niesamowicie chorowite dziecko.
          • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:00
            nie wiedzialam, ze takie rzeczy sie zdazaja!
            tylko kilka procent cesarek jest w narkozie, glownie wtedy gdy
            pacjentka sie boi i nie sadze, zeby kazdemu to proponowano,
            wystarczy podobno znieczulenie przewodowe
            a tutaj widze tna kogos na zywca - nie miesci mi sie w glowie - taki
            lekarz powinien pojsc siedziec i a NFZ zaplacic duze odszkodowanie,
            czy ona cos z tym zrobila, czy tylko Ty narzekasz na forum?
            • alpepe Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:04
              nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. Pokop na Ciąża i Poród, tam znajdziesz
              takie historie, czemu znajoma była źle znieczulona, nie bardzo wiem, przy
              pierwszej cesarce miała chyba narkozę. Znajoma nic z tym faktem nie zrobiła,
              najlepsze, że jej nie wierzono, że ona wszystko czuje. Co śmieszniejsze, to była
              planowa cesarka i to druga, a tu takie coś.
            • conveyor Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 10:54
              Nawet najlepiej wykonana blokada centralna moze nie wyjsc, lub miec za maly zakres (chocby ze wzgledu na wadliwosc leku) wiec radze sie powstrzymac z komentarzami o "siedzeniu" i odszkodowaniach.
          • erillzw Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 00:07
            alpepe napisała:

            > Nie trzeba być Sherlockiem, by wiedzieć, że przy każdym porodzie
            zagrożone jest
            > życie i dziecka, które ma się narodzić i matki. Na pewno są też
            przypadki zgonó
            > w
            > przez cesarkę.

            Od dwóch do czterach razy więcej niz w przypadku porodu naturalnego.
            Chyba zmienie zdanie na temat porodu przez CC.
      • m.a.r.t.a.1983 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 23:14
        Bzdura!
        Mi ZZO bardzo przyspieszyło akcję porodową. I chwała temu kto to znieczulenie
        wymyślił!
      • izabellaz1 Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 14:00
        Wydłuża? Mój niezwykle przyśpieszyło. Właśnie ze względu na niepostępujące
        rozwarcie zdecydowałam się na zzo. 7 minut po podaniu urodziłam. Czułam
        nadchodzące skurcze i wiedziałam kiedy przeć - nie czułam tylko bólu.
      • reniatoja Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 21:49
        Alpepe, powiedz mi jaki negatywny wplyw na dziecko ma cc. Ja znam
        wiele dzieci urodzonych w gr, gdzie cc jest ogolnodostepne, prawie
        wszystkie dzieci, ktore znam urodzone tutaj, urodzily sie przez cc,
        zadnemu nic nie dolega,z moim na czele. Wg mnie to jakies mity sa,ze
        cc szkodzi dziecku. a mam za soba naturalny i cc i gdybym miala
        jeszcze kiedykolwiek miec dziecko, co nie sądzę, to tylko cc, ze
        względu na moja wygodę, bo oba dzieci zdrowe jak rydze Bogu niech
        beda dzieki. Ale i tak sądzę, ze naturalny moze być bardziej groźny
        dla dziecka niż cc.
    • hermina25 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:51
      sorry,ale przyjaciółka głupia widocznie,skoro się kretynowi,debilowi i idiocie
      nie potrafi postawić!biorę środki przeciwbólowe,bo nie zamierzam cierpieć-proste...
      a temu debilowi,to nasieniowody by się przydało podwiązać,albo najlepiej całe
      jaja uciąć,żeby się kretyn o takich poglądach nie rozmnażał,boshee-zamknęłabym
      takiego w obozie i wsadziła rozgrzanego pręta w dupę!Lekarzowi to samo proponuję
      w ramach terapii...
      • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:53
        Mnie najbardziej dosłownie wqrwił jego wywód nt urodzenia córki.
        Żeby to żarty było.. nie wiem chińskie geny ma jakieś czy jak? :/
        • hermina25 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:58
          przestań,jak słyszę o takich kretynach,to mam ochotę ich wystrzelać...się
          znaczy,że jak córka będzie-to nie spełnił się jako reproduktor i nie uzna
          dziecka?Nie no ,że koleś to idiota,rzecz wiadoma,ale,że przyjaciółka niezbyt
          rozgarnięta w tym temacie,to już inna sprawa :/
      • login.kochanie Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 21:57
        dlaczego tak wybitnie ordynarny post ubliżający i nawołujący do
        przemocy nie jest jeszcze skasowany????
        • hermina25 Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 15:30
          że do mnie to?
          a uważasz,że samiec,który nie chce córki i zabrania swojej kobiecie
          znieczulenia,to niby w porządku jest?
    • pan_i_wladca_mx bydle 30.10.09, 15:54
      > Aha.. krzywy się też na myśl, że będzie córka.. w sumie nie bierze
      > tego pod uwagę..

      rozumiem ze ten zwiazek pana z medycyna, ktory opisalas, dotyczy jego leczenia
      psychiatrycznego?

      gdyby mi facet cos takiego powiedzial zasmialabym mu sie w twarz i nie
      zapomniala odrobinke opluc
    • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 15:56
      tak, wlasnie weszlam na chwile na strone gazety i tez chcialam
      zalozyc wątek. jestem oburzona. Facet mial kase zeby zaplacic za
      ogloszenie 7k, ale juz nie mial na zapewnienie zonie 100% pewnosci,
      ze bedzie miala dobry porod. Uwilbiam jak ludzie ida do sluzby
      zdrowia w postawie, ze oni chca i im sie nalezy, a juz zadbac o
      siebie nie łaska? Przeciez mogl znalezc najlepszy szpital, moze
      prywatny, zeby byc pewnym, ze bedzie ok.Dla mnie czlowiek jest
      wartoscia najwazniejsza i 10 razy sie upewnie nim cos zrobie, zeby
      nie ryzykowac za wiele, on ryzykowal dobro zony, a dostep do kasy
      jak widac mial.
      Co do Twojej znajomej - czyli nie mam z Misiem tak zle :) Szczerze
      mowiac odpowiada mi on miedzy innymi dlatego, ze on juz nie chce
      miec dzieci. Ja nie chce. A znalezc takiego faceta jest bardzo
      trudno.
      Jak facet chcial syna, to powinien zapłodnic w odpowiednim momencie.
      A co do znieczulenia - to kobieta rodzi, wiec ona decyduje. Widac
      mąż nie tylko nie uznaje prawa kobiety do myslenia, i to o sobie,
      ale takze skazuje ja na ogromne cierpienie - to jest dopiero
      ciemnogrod, ale to widze polska specyfika.

      • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:04
        Odstaw Misia, bo Ci na głowę szkodzi.Facet płaci składki więc ma prawo oczekiwać
        profesjonalnej obsługi.
        • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:55
          oczywiscie, ze ma prawo, ale nie moze go egzekwowac wystawiajac żone
          na probe i potem mowiac: patrzcie, tak jak wszyscy wiedza, nasza
          służba zdrowia jest do d..y, a ja przeciez płace!
          jego pierwszym obowiazkiem jest troska o zone
          to, co mowie wcale nie jest glupie i Mis nie ma nic do rzeczy
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:57
        A co to jest najlepszy szpital? Prywatny? Tyle, ze jak w luskusowym prywatnym
        cos pojdzie nie tak, wioza do miejskiego, bo sprzetu nie ma.
        I co kolo mial lapowke dac? CBA czuwa.
        • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:07
          nie wiem, nie znam szczegołów, ale wiadomosci sie roznoszą, ktory
          szpital, czy lekarz jest dobry
          nie wiem, a jakich przypadkach wioza do panstwowego, ja slyszalam
          tylko o chlopaku, ktory mial zapalenie wnetrznosci po prywatnym
          wycieciu wyrostkai sobie z tym nie radzono, tyle, ze takie zapalenia
          zdazaja sie losowo wszedzie (kolega w panstwowym tez mial), wiec
          jakosc leczenia wcale nie musi byc gorsza w prywatnych, obsluga na
          pewno jest lepsza
          w kazdym razie to niesmaczne, ze gosc ryzykuje cierpienie zony,
          pieniadze wykłada dopiero, zeby to naglosnic
          owszem lekarzy trzeba karcic, bo inaczej nic sie nie zmieni (moi
          rodzice sa ofiarami błedow lekarskich), ale czesto ludzie maja
          postawe roszczeniowa, a nie umieja juz spojrzec racjonalnie i zadbac
          o siebie, ok. mamy panstwo socjalne, ale jestesmy ludzmi, a nie
          maszynami
          • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:09
            co do łapówki - CBA juz zdyskredytowane i podejrzewam, ze łapówka
            zawsze pomaga w takiej sytuacji, jak lekarz zobaczy 5k, to wykona
            prace lepiej i poczeka poł godziny z pojściem do domu
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:07
            Wiesz, czasem nawet ci lekarze z dobra reputacja umieja sie nieelegancko
            zachowac. KObieto, nie krytykuj. NIe bylas w takiej sytuacji (i ciesz sie).
            Dobrze ze naglasniaja, a nie chowaja pokornie glowy w piasek. Wiele osob po
            porstu ma dosc po szpitalu, nie chce im sie tego roztrzsac, zeby szybciej
            zapomniec ten koszmar.
    • disa niech zgdnę 30.10.09, 15:56
      jej mąż to przedstawiciel medyczny :]
    • amuga Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:21
      > No i co z takim zrobić?

      Takiemu to ja zawsze zycze by mial kamienie, duze i bez znieczulenia
      je rodzil przez swoja cienka cewke moczowa - im ciensza tym lepiej.
      I wtedy porozmawiamy.
      • kag73 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:35
        Sytuacje bywaja rozne, czasmi cos sie planuje a natura chce inaczej.
        Uwazam, ze kobieta powinna miec prawo wyboru czy chce znieczulenia
        czy nie.
        Dlatego wlasnie uwazam za wskazane, zeby maz byl przy porodzie, bo w
        razie czego moze zadzialac. Taki byl plan mojego meza, kobieta
        czesto nie moze, nie jest w stanie, bo rodzi, po to facet.
        • skarpetka_szara Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:40
          Albo siostra, albo matka, albo przyjaciolka. Nie koniecznie musi
          byc to facet. Np: jestem na 100% pewna ze moj facet by albo
          zemdlal albo by mial uraz psychiczny do konca zycia gdyby zobaczyl
          tyle bolu ile kobieta czasami moze przezyc.

          kag73 napisała:
          nie jest w stanie, bo rodzi, po to facet.
          • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:48
            skarpetka_szara napisała:

            > Albo siostra, albo matka, albo przyjaciolka. Nie koniecznie musi
            > byc to facet. Np: jestem na 100% pewna ze moj facet by albo
            > zemdlal albo by mial uraz psychiczny do konca zycia gdyby zobaczyl
            > tyle bolu ile kobieta czasami moze przezyc.

            Faceci mdleją tylko na filmach, żeby było jeszcze ciekawiej głównie zza wielkiej
            sadzawki.
            Byłem przy porodzie, wielkiego bólu nie było, znieczulenia również.
            • kag73 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:52
              Tez tak mysle, ze mdleja raczej na filmach. Moze byc i ktos inny.
              Ale, heldeman, co Ty wiesz o bolu jak Ty nie rodziles. Nawet ja nic
              nie wiem, bo mialam cesarke, ale wiem jak cholernie cierpialam potem
              jak znieczulenie przestalo dzialac:))
              • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:39
                Byłem to widziałem, czego nie widziałem lub nie czułem zostało mi
                opowiedziane. Czasem rozmawiam z żoną o innych rzeczach niż co dziś
                na obiad i kto wygiągnie krótszą zapałkę i gotuje:)
            • zoofka Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:58
              zgadzam się :)
              do dnia porodu mój mąż zarzeka się że w życiu! a ja również nie
              chciałam

              no i kiedy zaczęłam rodzić to coś nam się nagle poprzestawiało i
              koleś zgodził się na asystę. I wiecie co? podobało mu się

              a poród SN wcale nie jest taki koszmarny. Do przeżycia. Boli jak s-
              syn, ale mimo wszystko do przeżycia (bez zzo jednak byłabym bliska
              śmierci :P)

              i w życiu nie chciałabym cesarki. Ja po 3 godzinach po porodzie
              odstawiłam dziecko pielęgniarce i poszłam się umyś pod prysznic. I
              jak patrzyłam na te kobiety po CC, którym trzeba było pomóc wstać,
              umyś się, wysikać, i podawać dziecko do karmienia przez kilkanaście
              godzin po porodzie, błogosławiłam to, że miałam sama lekki poród SN
              • zoofka Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 16:59
                wybaczcie literówki
            • wanilinowa Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:04
              haldeman79 napisał:

              > skarpetka_szara napisała:
              >
              > > Albo siostra, albo matka, albo przyjaciolka. Nie koniecznie musi
              > > byc to facet. Np: jestem na 100% pewna ze moj facet by albo
              > > zemdlal albo by mial uraz psychiczny do konca zycia gdyby zobaczyl
              > > tyle bolu ile kobieta czasami moze przezyc.
              >
              > Faceci mdleją tylko na filmach, żeby było jeszcze ciekawiej głównie zza wielkie
              > j
              > sadzawki.
              > Byłem przy porodzie, wielkiego bólu nie było, znieczulenia również.

              heh, a szanowna rodząca też uważa że bólu wielkiego nie było? :)
              • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:41
                wanilinowa napisała:

                > haldeman79 napisał:
                >
                > > skarpetka_szara napisała:
                > >
                > > > Albo siostra, albo matka, albo przyjaciolka. Nie koniecznie
                musi
                > > > byc to facet. Np: jestem na 100% pewna ze moj facet by albo
                > > > zemdlal albo by mial uraz psychiczny do konca zycia gdyby
                zobaczyl
                > > > tyle bolu ile kobieta czasami moze przezyc.
                > >
                > > Faceci mdleją tylko na filmach, żeby było jeszcze ciekawiej
                głównie zza w
                > ielkie
                > > j
                > > sadzawki.
                > > Byłem przy porodzie, wielkiego bólu nie było, znieczulenia
                również.
                >
                > heh, a szanowna rodząca też uważa że bólu wielkiego nie było? :)
                >

                Jakie wy zabawne jesteście:) Spytałem i powiedziała, że nie było tak
                żle.
                • wanilinowa Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 20:25
                  haldeman79 napisał:

                  > wanilinowa napisała:
                  >
                  > > haldeman79 napisał:
                  > >
                  > > > Byłem przy porodzie, wielkiego bólu nie było, znieczulenia
                  > również.
                  > >
                  > > heh, a szanowna rodząca też uważa że bólu wielkiego nie było? :)
                  > >
                  >
                  > Jakie wy zabawne jesteście:) Spytałem i powiedziała, że nie było tak
                  > żle.

                  historia zna zwierzenia panów których poród też nie bolał, więc wolałam zapytać,
                  co w tym zabawnego?
            • ultraviolet6 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:07
              Jest jeszcze coś takiego jak próg bólu...każdy ma indywidualny. Dla
              jednych kobiet poród to pestka, inne mdleją z bólu podczas okresu.
              • mahadeva Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:13
                a jesli ktos jest perwersyjny to nawet to lubi :)
                zreszta podobno kobiety maja instynkt i dzieki hormonom maja frajde
                z porodu...
                • kag73 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:17
                  Ah, mahadeva, mysle,ze to nie tak. Po prostu wiedza po co cierpia.
                  nacierpialy sie, ale przynjamniej z tego cos maja: DZIECKO.
                  W innych sytuacjach cierpi sie i nic z tego nie ma. To ta roznica.
                • ultraviolet6 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:19

                  > zreszta podobno kobiety maja instynkt i dzieki hormonom maja
                  frajde
                  > z porodu...

                  Jestem w 100% przekonana, że dla mnie poród nie byłby żadną frajdą i
                  za nic w świecie nie zgodziłabym się na poród bez znieczulenia.
                  • foxi-em Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:25
                    "a obok tematu.. "świeży" mąż mojej przyjaciółki, która zaciążyła
                    stwierdził: X będzie rodzić naturalnie, bo ja się nie zgadzam na
                    żaden inny poród.. "
                    Twoja przyjaciółka powinna zabronić mu brania leków przy bólu zęba
                    na przykład i podczas wizyty u stomatologa:)
            • skarpetka_szara Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:02
              Fajnie, ze TY miales dobry czas, ale nie kazdy tak ma.

              Jedni lubia orzechy, inni maja na nie reakcjie i moga umrzec.
            • mrs.solis Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:48
              > Byłem przy porodzie, wielkiego bólu nie było, znieczulenia również.

              Wierze ci,jednak ty uwierz ,ze nie kazda ma tak lagodny porod jak
              twoja zona. Porod moze byc tak koszmarnie bolesny,ze co wrazliwszy
              obserwator moze zemdlec patrzac na bezmiar bolu ukochanej osoby nie
              mowiac juz o tym,ze niejednokrotnie mdleje sama rodzaca.
    • ultraviolet6 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:27
      Oglądałyście może ostatnio "Rozmowy w toku" o porodówkach? Mam
      wrażenie, że brak znieczulenia to tylko niewielki procent jeśli
      chodzi o "niedogodności" i traumatyczne "przygody około-porodowe" ;)
    • sabriel Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:27
      Skąd się biorą takie kobiety -pipki, które pozwolą swojemu facetowi decydować o
      tym jak ona ma rodzić.Co to znaczy,że pan nie zgadza się na znieczulenie? Pan ma
      gó... do gadania w tym temacie, bo go to nie dotyczy. Zrobiłabym wg własnego
      uznania i już.
    • kitek_maly Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:29

      Szczerze mówiąc - to Twoja przyjaciółka musi być po prostu głupia (bo nie
      uwierzę, że miś zaczął pokazywać co potrafi dopiero po ślubie). No ale przecież
      najważniejsze, że sąsiedzi widzą, że miś JEST. :)
      • marina_nie_vlady1 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:49
        To ja jednak miałam lekarza z bajki;) Rodziłam w małym miasteczku, nie u żadnego
        wybitnego super znanego profesora. W normalnym szpitalu.

        Mój ginekolog od początku ciąży mówił "Tylko proszę krzyczeć o znieczulenie".
        Dla niego poród to był chyba niewyobrażalny ból;) Bo mnie uczulał bardzo, że jak
        zacznie boleć, to krzyczeć o znieczulenie. Wariat jakiś?:) Albo ja miałam
        szczęście, alb te straszne historie t jednak wyjątek. Oby to drugie!

        Swoją drogą i tak rodziłam bez znieczulenia, bo go nie zdążyłam wziąć:)
    • jack20 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 17:53
      to ta twoj kolezanka nie wiedziala za jakiego jebusa wychodzi za maz?
      takich to szkoda nawet zalowac, masochizm w genach zakodowany
    • kaguya1982 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:03
      Niesamowite jest to jak bardzo niektórzy ludzie lubią zapominać że naturalność
      to niekoniecznie cos dobrego.

      Naturalnie (przez 99.9999% historii) srednia dlugość życia nie przekraczala 30
      lat. A śmiertelność niemowlaków grubo przekraczala 200/1000. O śmierletlności
      kobiet w czasie porodów nie wspominając.

    • stinefraexeter Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:07
      Burak może paplać co chce, ale to do dziewczyny będzie należeć ostateczna
      decyzja. Jeżeli posłucha się swojego przemądrzałego faceta wbrew sobie, nie
      będzie mi jej żal. Dla głupoty nie ma wytłumaczenia.
    • hotally Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:09
      bydle Mojej Koleżanki (ten sam, ktory ją bije i z ktorym wziela slub, ktorego
      miala nie brac) stwierdzil, ze dawniej kobiety rodzily w kapuscie, wiec na poród
      nie dostanie...
      gdyby nie przyjaciolka, ktora pozyczyla jej na poród, rodzilaby naturalnie w
      bolach, z hemoroidami w pupie, a on stalby nad nia z laczkiem i krzyczal
      "PRZYYYYYYYYYYYYYYJ"
    • mrs.solis Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:35
      Skoro wziela sobie takiego jelopa za meza i jeszcze ma zamiar sie go
      sluchac to juz chyba jej problem. W takiej kwestii nigdy nie
      pozwolilabym decydowac o takich rzeczach mojemu mezowi. Sama zreszta
      do samego porodu bylam nastawiona na porod bez znieczulenia.
      Uwazalam,ze skoro inne to przezyly ja tez dam rade. W zyciu bym nie
      podejrzewala,ze to moze tak bolec,a porownywanie sie do innych
      kobiet nijak ma sie do rzeczywistosci. Tu nie tylko chodzi o prog
      bolu ale sa jeszcze inne kwestie jak wielkosc dziecka,jego
      ustawienie czy sama dlugos porodu. Co innego znosic bol 3-4 godziny
      a co innego ponad 30. Moje dziecko malutkie nie bylo w dodatku zle
      ustawilo sie glowka co pewnie bylo powodem tego,ze szyjka sie nie
      chciala otwierac a bol byl taki jakby mi ktos kregoslup lamal.
      Rodzilam 37 godzin po czym poszlam na stol. Dzieki bogu a raczej
      normalnym lekarzom nikt nie odmowil mi zzo. Nie wiem jak inne
      kobiety,ale ja podczas parcia mimo ,ze nie czulam bolu czulam
      skurcze. Nie wiem dlaczego w polsce na ostatnia faze porodu
      znieczulenia sie juz nie podaje i pacjentki koncowke i tak maja na
      zywca.
    • triss_merigold6 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 18:37
      Nie bardzo rozumiem po co pana w ogóle pyta o zdanie.
      Miałam umówiony i wywoływany poród i zzo i bardzo chwalę, nic sie
      nie przedłużyło.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 19:16
      To z czym mamy do czynienia w polskich szpitalach nie ma nic wspólnego z
      porodem naturalnym.

      Jestem przekonany(choć rzecz jasna brak mi doświadczenia) że da się urodzić
      naturalnie bez większej traumy i bólu nie do zniesienia, ale nie na polskich
      porodówkach, lecz raczej w domu.

      A skoro kobieta zdecydowała się rodzić w szpitalu, tak aby lekarzom było
      wygodniej, to niech dostanie znieczulenie byle tylko miała to z głowy.

      A swoją drogą ZZO, sztuczna oksytocyna czy reszta "witaminek" na pewno nie
      działa pozytywnie na dziecko i sam proces porodu.
      • jayin Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 20:21
        nic dodać, nic ująć.
        dokładnie tak.
      • justysialek Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 14:41
        Zgadzam się.
        Ból porodowy wzmaga pozycja leżąca i stres. Poza tym kobietom podaje
        się oksytocynę, żeby przyspieszyć poród (bo lekarzom nie chce się
        czekać, nie ma miejsc na porodówkach itp). Wynikiem jest silny ból,
        niewygoda, pękanie sromu, a nawet szyjki macicy (nie zdążyły się
        rozciągnąć)! Gdyby kobieta mogła rodzić w wybranej przez siebie
        pozycji i we własnym tempie (czyli decydując o ewentualnym sztucznym
        przyspieszeniu porodu wg własnych sił i samopoczucia) to i
        znieczulenie byłoby potrzebne znacznie rzadziej a twedy wszystko
        odbywałoby się bardziej naturalnie i zdrowiej dla wszystkich. Nie
        można wymagać od wystraszonej, nafaszerowanej lekami kobiety, by
        rodziła w stresujących warunkach, w niewygodnej pozycji - nie
        podając jej jednocześnie środków, które złagodziłyby ból wywołany w
        zasadzie przez lekarzy!
    • 8magdalena8 Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 21:36
      mozna byc przez cale zycie na lekach, uciekac przed wszystkim co sie
      czuje w pigulki szczescia i patrzec na swiat przez rozowe okulary.
      zapewniac sobie zosne warunki utrzymania o niczym nie myslec, kiedy
      sie zachoruje i nie da sie usmierzyc bolu lub jest sie zdanym na
      pomoc innych zafundowac sobie eutanazje. mozna urodzic i nie miec
      pojecia jak to boli, jak to jest. od zawsze sie rodzi w bolu,nie
      rozumiem jak do smiertelnosci podczas porodu ma sie znieczulenie ?
      chyba z samego bolu sie nie umiera. ryzyko istnieje zawsze. lepiej
      wg mnie rodzic w domu, ale to chyba jest mniej bezpieczne na wypadek
      roznych komplikacji. poza tym najbardziej ceni sie to co przychodzi
      z trudem.
      • zuzann-a Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 22:48
        8magdalena8 napisała:

        > mozna byc przez cale zycie na lekach, uciekac przed wszystkim co
        sie
        > czuje w pigulki szczescia i patrzec na swiat przez rozowe okulary.
        > zapewniac sobie zosne warunki utrzymania o niczym nie myslec,
        kiedy
        > sie zachoruje i nie da sie usmierzyc bolu lub jest sie zdanym na
        > pomoc innych zafundowac sobie eutanazje. mozna urodzic i nie miec
        > pojecia jak to boli, jak to jest. od zawsze sie rodzi w bolu,nie
        > rozumiem jak do smiertelnosci podczas porodu ma sie znieczulenie ?
        > chyba z samego bolu sie nie umiera. ryzyko istnieje zawsze. lepiej
        > wg mnie rodzic w domu, ale to chyba jest mniej bezpieczne na
        wypadek
        > roznych komplikacji. poza tym najbardziej ceni sie to co
        przychodzi
        > z trudem.

        Taa.. w sumie kiedyś też operacje były przeprowadzane na żywca:-)
        czemu by do tego nie wrócić, ten kto przeżyje to dopiero będzie
        sobie cenił życie, prawda?
      • justysialek Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 14:49
        Kiedyś wszyscy, jako gatunek, byliśmy silniejsi, bardziej sprawni
        fizycznie i wytrzymali - również na ból. Kobiety pracowały do
        ostatniej chwili (jak miały jakieś komplikacje to roniły albo
        umierały, nie było podtrzymywania ciąż), rodziły na polu w godzinę i
        wracały do pracy - a jak coś szło źle to umierały.
        Teraz kobiety są słabsze a dzieci rodzą się większe (lepiej się
        odżywiamy). Poza tym pozycja leżąca nie jest ani naturalną pozycją
        porodową ani zdrową, ani wygodną... no chyba, że myślimy o wygodzie
        lekarza/położnej. Do tego kobietom podaje się oksytocynę - która
        przyspiesza poród, wzmaga skurcze i powoduje rozpoczęcie akcji
        porodowej, zanim kanał rodny odpowiednio się rozszerzy!
    • funny_game Re: I w bólach rodzić będziesz 30.10.09, 21:52
      vandikia napisała:

      > No i co z takim zrobić?

      Parasol mu w dópie otworzyć.
      I podjąć decyzję, że wyciągnąć go może tylko osobisty lekarz Karla Lagerfelda,
      bo to parasol Chanel.
    • puma_z_gminy_biala Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 01:14
      > a obok tematu.. "świeży" mąż mojej przyjaciółki, która zaciążyła
      > stwierdził: X będzie rodzić naturalnie, bo ja się nie zgadzam na
      > żaden inny poród..
      > plus - typ głównodowodzącego całym światem i pan wszystko wiem
      > najlepiej
      > Aha.. krzywy się też na myśl, że będzie córka..


      Straszne - wyjść za takiego i jeszcze mieć z nim dziecko... milion
      razy wolałabym być starą panną :p


    • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 08:50
      co do artykulu juz nikt nie wspomni ze dzieki lekarzowie i dziecko i
      matka są ZDROWI ale kazdy bedzie oskarzal lekarza jaki to zły,
      niedobry bo nie dał znieczulenia, nikt z tym lekarzem nie rozmawial
      byc moze były przeciwwskazania do podania znieczulenia, niestety ale
      na lekarzy jest straszna nagonka ze strony mediów. Nikt z nas nie
      usłyszy ten i ten lekarz cudem dzis uratowali życie małego chłopca,
      nigdzie nie przeczytamy dzisiaj tylu i tylu lekarzy odratowali
      pacjentów, ale oskazrezenia slyszymy no coz typowe polskie
      spoleczenstwo...
      • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 09:46
        abcdabc napisała:

        > co do artykulu juz nikt nie wspomni ze dzieki lekarzowie i dziecko
        i
        > matka są ZDROWI ale kazdy bedzie oskarzal lekarza jaki to zły,
        > niedobry bo nie dał znieczulenia, nikt z tym lekarzem nie
        rozmawial
        > byc moze były przeciwwskazania do podania znieczulenia, niestety
        ale
        > na lekarzy jest straszna nagonka ze strony mediów. Nikt z nas nie
        > usłyszy ten i ten lekarz cudem dzis uratowali życie małego
        chłopca,
        > nigdzie nie przeczytamy dzisiaj tylu i tylu lekarzy odratowali
        > pacjentów, ale oskazrezenia slyszymy no coz typowe polskie
        > spoleczenstwo...

        Co znaczy dzięki lekarzowi? Były jakieś powikłania?
        Porób odbiera położna.
        • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 10:42
          Poród odbiera połozna ale cała ciąze prowadzi lekarz. Media robia
          tania sensacje, a spoleczenstwo to kupuje, media które wogole nie
          zna sie na ginekologii i poloznictwie. Tak sie sklada ze studiuje
          medycyne i codziennie słyszę psioczenia pacjentów na lekarzy ze dwa
          dni temu- bo miałem operacje tetniaka aorty brzusznej i przez
          tego ....(tu przeklenstwa)lekarza uszkodzono mi jedna nerkę, podsam
          go do sadu, owy pan nie wspomniał ze dzieki panu doktorowi zyje,
          nawet nie pomyslał ze naturalna rzeczą tak trudnych operacji moze
          być jakies powikłanie. Ostatnio równie ze radiu słyszałam audycję w
          której pan prezenter zaczal głosic ze on juz wyciagnie panie
          pielegniarki ze swoich pokoików gdzie pija tylko kawke i lekarzy,
          którzy w zasadzie nic nie robią. To przykre.
          • jack20 Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 10:58
            "..pielegniarki ze swoich pokoików gdzie pija tylko kawke i lekarzy,
            którzy w zasadzie nic nie robią. To przykre."
            przykre ale prawdziwe.
            lekarze maja w polsce wyrobiona negatywna opinie a to dzieki
            prezentowanym aroganctwu, korupcji a czesto braku wiedzy.
            jako przyszly lekarz napewno masz ochote wybielic ten stosunek do
            swojego jobu jaki prezentuja w polsce i chetnie zamknalbys buzie
            wszystkim adwersarzom... ale to nie idzie.
            a media jak to media nie sa od tego by opisywac i dziwowac sie, ze
            ta wisla caly czas jednak plynietylko wyciagac nieprawidlosci w
            systemie. i tak robi to niewystarczajaco.

            • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 19:20
              Niesety jack20 mylisz się media nie wyciagaja nieprawidłowosci tylko
              podburzaja czesto niesłusznie ludzi przeciwko lekarzą...wiele razy
              spotkałam sie czytając gazete totalne bzdury opisywane przeciewko
              medykowi, a z medycznego punktu widzenia było to słuszne
              postepowanie i nalezy pamietac, ze medycyna to nie magia i pewne
              sprawy od lekarzy nie sa zalezne. Tak bronic bede przede wszystkim
              przed ludzmi którzy nie wiedza absolutnie NIC o medycynie a
              oczerniaja lekarzy:), ja miaałam styczność ze swietnymi specjalistmi
              którzy codziennie pomagaja wielu ludzia ale wiadomo ten fakt sie
              pomija.
              • haldeman79 Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 00:30
                Jeszcze nawet nie jesteś lekarzem a już nie potrafisz przyznać, jak wiele błędów
                popełniają Twoi koledzy, często z czystej ignorancji. Co będzie z Tobą za kilka lat?
                • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 08:31
                  nie przyznaje, jak wiekszośc ludzi majacych styczność z medycyna
                  ktorzy comkolwiek o niej wiedzą jak pisałam wyzej media chcą
                  poprostu sensacji bo to sie dobrze sprzedaje, zwyle pokazywana jest
                  jedna strona czyl "skrzywdzona pacjent/ka", jasna sa tez błedy
                  lekarskie zawsze byly i beda ale jak sie widzi co teraz sie dzieje
                  to śmiech na sali i co lekarze musza robic to tez smiech na sali juz
                  sie nie wdaje w szczegoly ale wierz mi ze wiekszość historii w
                  mediach jest bardzo przerysowana.
                  • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 11:57
                    śmiech na sali - zupełnie się zgodzę, tyle że moim zdaniem lekarze
                    powinni przestać być bezkarni, sprawy o odszkodowania nie powinny
                    się ciągnąć latami, ludzie powinni częściej zaskarżać służbę
                    zdrowia, która zamiast im pomoc, zdrowie im odebrala

                    jezeli w tak oczywistej sprawie jak zamiana dzieci na sali
                    poporodowej szpital nie uznaje swojej winy, jezeli w przypadku
                    smierci wynikajacej z zaniedban lekarzy - bo pacjent w stanie
                    skrajnie ciezkim 2 godziny czeka na izbie na przyjecie, szpital nie
                    uznaje swojej winy, jezeli pielegniarka zarzuca 'dzwonek' kobiecie
                    chorej na raka w stanie agonalnym, zeby juz po nią nie dzwonila gdy
                    chce wody.. to co sie musi jeszcze stac, zeby wreszcie sytuacja się
                    zmienila, hm?
                    • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 15:17
                      wiadomo, ze są wyjatki jak w kazdym zawodzie ale wiekszość lekarzy
                      duza wiekszosc w klinikach to swietni specjalisci:), dlaczego teraz
                      tak ekstremalne przypadki wspominasz słuchaj codziennie wielu
                      specjalistów ratuje zycie ludzkie, codziennie przeproweadzane sa
                      ciezkie operacje bardzo ciezkie, wielu lekarzy zoastaje po godzinach
                      i wypellnia papierkowa robote, nie ma nadgodzin placonych bo musi
                      wypelnic papiery, przedłuzaja przeszczepami zycie o kilka-
                      kilkanascie lat, ratują z białaczek i innych nowotworów, łagodza
                      obiawy łuszczycy itd uwazam to za strasznie niesprawiedliwe niektore
                      osady, popracuj Ty w jakiejs klinice przez kilka miesiecy- zmienisz
                      zdanie. Pielegniarki uwierz w specjalistycznych osrodkach nie siedza
                      na tylku i kawy nie pija jak toi sie powszechnie mowi, robia wiele-
                      pobieraja krew, zmieniaja pampersy, pobieraja wycinki do badan,
                      zmieniaja opatrunki, kontroluja cisnienia w czasie operacji i nie
                      odchodza od pacjenta na moment... kazda z tych prac jest bardzo
                      odpowiedzialna, ogromnie meczaca i potrzeba wielu
                      wyrzeczen..popracuj a sie przekonasz, takie ekstremalne przypadki
                      tez sie zdarzaja ale to przypadxek jeden na wiele wiele tysiecy
                      udanych zabiegow, ale przez wlasnie jedna pomylke lekarza cale
                      spoleczenstwo rzuca sie na nich zapominajac ile tak naprawde robia.
                      • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 15:23
                        a co do długich kolejek tutaj lekarze nie sa winni tylko panstwo i
                        cały ten system. myslisz ze lekarz rodziny nie ma? i powinien od
                        rana do nocy za darmo pracować?? ma wyznaczone np kardiolog dziennie
                        20 pacjentow to ma do nocy zostawac i przyjmowac innych bezplatnie?
                        kiedy na niego w domu dzieci czekaja? panstwo tutaj powinno
                        rozwiazac problemy kolejek i miesiecznego czekania.
          • vandikia Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 11:52
            abcdabc napisała:

            > Poród odbiera połozna ale cała ciąze prowadzi lekarz. Media robia
            > tania sensacje, a spoleczenstwo to kupuje, media które wogole nie
            > zna sie na ginekologii i poloznictwie. Tak sie sklada ze studiuje
            > medycyne i codziennie słyszę psioczenia pacjentów na lekarzy ze
            dwa
            > dni temu- bo miałem operacje tetniaka aorty brzusznej i przez
            > tego ....(tu przeklenstwa)lekarza uszkodzono mi jedna nerkę,
            podsam
            > go do sadu, owy pan nie wspomniał ze dzieki panu doktorowi zyje,
            > nawet nie pomyslał ze naturalna rzeczą tak trudnych operacji moze
            > być jakies powikłanie. Ostatnio równie ze radiu słyszałam audycję
            w
            > której pan prezenter zaczal głosic ze on juz wyciagnie panie
            > pielegniarki ze swoich pokoików gdzie pija tylko kawke i lekarzy,
            > którzy w zasadzie nic nie robią. To przykre.


            przykre to jest to, że moja teściowa np. rok chodzila po
            warszawskich szpitalach z okropnym samopoczuciem i podczas jednego
            9dniowego pobytu zrobili jej tylko morfologię! przykre jest to, ze
            przyszedl lekarz i powiedzial, ze "wg wynikow badan powinna juz nie
            zyc hahahaha" , przykre ze powiedzial "rezonansu nie zrobimy, bo
            jest za drogi" ! Widac rezonans (badanie ok 600zł) jest droższy niż
            życie czlowieka.
            Po roku spedzonym w najwiekszych warszawskich szpitalach trafila
            wkoncu na lekarza, ktory sie zlitowal i zrobil jej szereg badan i ma
            guza mózgu wielkosci śliwki. Tak, to jest przykre, ze pacjenci są
            traktowani zbiorowo jak bydło, a dobrego lekarza trzeba ze świecą
            szukać. Powinno byc odwrotnie, czarne przypadki powinny sie trafiac
            raz na jakis czas - bo cudow nie ma i zawsze tacy będą.. a u nas
            jest odwrotnie, normalny lekarz to rzadkosc.
            • abcdabc Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 11:57
              hmm to dziwne bo ja normalnych lekarzy znam mase, jak bylam
              dzieckiem tez mi porzadnie pomogli czyli dobrch kilkanascie lat
              temu, mojej babci tez bardzo pomogli na ile tylko mogli, znam kupe
              dobrych specjlistow.
      • wanilinowa Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 10:06
        abcdabc napisała:

        > co do artykulu juz nikt nie wspomni ze dzieki lekarzowie i dziecko i
        > matka są ZDROWI ale kazdy bedzie oskarzal lekarza jaki to zły,
        > niedobry bo nie dał znieczulenia, nikt z tym lekarzem nie rozmawial
        > byc moze były przeciwwskazania do podania znieczulenia, niestety ale
        > na lekarzy jest straszna nagonka ze strony mediów. Nikt z nas nie
        > usłyszy ten i ten lekarz cudem dzis uratowali życie małego chłopca,
        > nigdzie nie przeczytamy dzisiaj tylu i tylu lekarzy odratowali
        > pacjentów, ale oskazrezenia slyszymy no coz typowe polskie
        > spoleczenstwo...

        podaj przykład nietypowego polskiego społeczeństwa.
    • kaatrin Re: I w bólach rodzić będziesz 31.10.09, 21:54
      To przykre, ze kobiety tak pozwalaja sie traktowac jak przyjaciolka
      autorki watku. Ja nie wyobrazam sobie, zeby maz mi sie na cos "nie
      zgadzal". Co najwyzej moze wyrazic swoje zdanie. To kobieta rodzi
      i to powinna byc jej sprawa jak, w wodzie, czy na ladzie, ze
      znieczuleniem, przez cc czy nie...
    • oregano1 Re: o co chodzi???!!!! 31.10.09, 23:51
      obawa o dziecko?! czy strach przed naturalnym poczeciem?Wasze Mamy
      nie miały wyboru,a ból istniejacy przy Waszych narodzinach ,jest
      nieważny,Kobiety?! o co chodzi? oczekujecie dzieciątka,czy zabiegu
      porównowalnego z usunieciem zęba,ktoś Was zaznajomił z fizlologią
      porodu,gdzie Wasi ginekolodzy?!-oczywiście ból fizyczny należy
      zminimalizować,ale poród naturalny to jest zapewnienie naturalnego
      przyjscia na swiat Waszego dziecka-dla którego "tak Ważny i
      Przyjemny ,był moment poczęcia-już zapomniałyscie?!- co z Was za
      Matki bedą?!!!
      • kag73 Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 00:14
        Z choinki spadlas czy spadles. Co to ma do rzeczy jaka kto bedzie
        matka, bo zdecydowal sie na znieczulenie albo nie. Moj dzieciak
        przyszedl na swiat cesarskim cieciem, bo wymagala tego sytuacja.
        Myslisz, ze jestem zla matka? Wiele dam sobie zarzucic ale tego nie!
      • vandikia Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 11:53
        zmień dealera.
      • puma_z_gminy_biala Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 11:55
        O tym powinni decydować lekarze wspólnie z kobieta a nie mężuś
        kretyn i oszołom który nie będzie odczuwał tego bólu ani np.
        depresji poporodowej.
        • cytrynka_ltd Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 14:15
          przyszły ojciec dziecka również ma prawo do swojego zdania, jeśli chodzi o
          zdrowie również jego dziecka.
          nie od wczoraj kobiety rodzą, a wcześniej nie wywoływało to takich ataków histerii.
          medycyna cały czas coś nowego odkrywa.
          za jakiś czas może okazać się, że współczesne środki przeciwbólowe wcale nie są
          takie neutralne dla zdrowia dziecka.
          wolę pomęczyć się niż mieć chore dziecko.
          prawda jest też taka, że te kobiety, które tak boją się porodu, to okazują się
          niestety niezrównoważonymi emocjonalnie i faktycznie egoistycznymi matka. jak
          tutaj widać po reakcji niektórych.
          dziecko nie jest ich własnością. ojciec również ma prawo do troski o jego zdrowie.
          chciały mieć dziecko, to muszą pomęczyć się trochę przy porodzie, bo małe
          dziecko mały problem, a duże duży."
          od chwili poczęcia nie są najważniejsze nasze potrzeby, tylko dziecka.
          matka musi również w końcu dojrzeć i przestać się na sobie koncentrować:)
          kiedyś nie było takich problemów,a kobiety rodziły.
          społeczeństwo też było "zdrowsze".
          • cytrynka_ltd Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 14:22
            może brak wam miłości, bo z desperacji jesteście z kimś przypadkowym.
            fakt, że nie tylko dlatego. coraz więcej jest "księżniczek".

            T jak tata:

            babyonline.pl/mamo_to_ja_bedziesz_mama_artykul,6124.html?print=1
            • puma_z_gminy_biala Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 14:42
              Histerie widze tutaj wyłącznie u ciebie i mogę cie zapewnić, że ja
              nigdy nie będę z nikim przypadkowym. Taki błąd popeniają kobiety
              które mają dzikie parcie na małżeństwo i biorą co się im trafi a
              potem żałują, bo mąż tyran i półgłowek. Ja przeciwnie dobiorę sobie
              męża tak, żeby nie podporządkowywał ludzi a zwłaszcza najbliższej
              rodziny swojej chorej ideologii.
            • vandikia Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 15:48
              sagis może najpierw urodzisz, a później będziesz się wypowiadać o
              księżniczkach egoistkach, ok?
          • puma_z_gminy_biala Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 15:01
            Prawda jest taka, że kobiety mające w sobie dużo agresji i złości,
            co widać w powyższej wypowiedzi, wyładowują później dławiące je
            emocje na swoich dzieciach, znęcając się nad nimi, i to zawsze wtedy
            kiedy nikogo nie ma w pobliżu, a więc ojciec dzieci zwykle o tym nie
            wie albo jest przez taką matkę zmanipulowany. Wszystko odbywa się
            przy zachowaniu pozorów poświęcenia idei macierzyństwa. Są kobiety,
            które dobrze znosza ból i lubia zadawac go innym, wiele paplając
            przy tym o miłości i jej braku u innych.
          • mrs.solis Re: o co chodzi???!!!! 01.11.09, 15:53
            Ty juz rodzilas czy narazie tak sobie teoryzujesz? Mam nadzieje,ze
            spelni sie twoje marzenie i bedziesz miala szanse doswiadczyc
            najwiekszego bolu w swoim zyciu,a jako bonus lekarz po wszstkim
            pozszywa cie na zywca.
    • mikro.soft Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 15:38
      Kobieta powinna zostac ukarana za przyjemność którą miała przy
      robieniu dziecka.
      • lacido Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 19:01
        a jaka ma być kara dla faceta za przyjemność podczas poczęcia?
        • mikro.soft Re: I w bólach rodzić będziesz 01.11.09, 22:38
          Mężczyzna to co innego!
Pełna wersja