czy można miec o to pretensje?!

01.11.09, 22:01
rok ze soba. ja po roku zerwalam i powiedzialam, ze go nie kocham.
on od razu rzucil sie w wir imprez, %, dziewczyn, kilku dziewczyn,
calowanie sie i nie tylko, pisanie, podniecanie sie i ta cala
ekscytajca jakakolwiek po to by zapomniec o zlamanym sercu... po
miesiacu chcemy teraz sprobowac znow bo ja jednak zaluje i bardzo go
kocham ale nie moge sobie poradzic z tym co on robil gdy nie bylismy
ze soba. czy to ma jakies znaczenie? czy jesli teraz bedzie tylko
dla mnie i bedzie fair to to co robil nie ma znaczenia? nie bedziemy
mogli wszystkiego naprawic bo ciagle o tym mysle :(((((((( i nie
radze sobie z tym. czy powinno mnie to w ogole obchodzic co robil po
tym jak go bezczelnie zostawilam? :( juz sama nie wiem, glupije ;(
pomocy. jak uwazacie?
    • jane-bond007 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:04
      czuje trola a ty?
      • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:07
        ??jane-bond007 napisała:

        > czuje trola a ty?

        ???????????????????????????????że co? :)
        • jane-bond007 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:11
          ze trol gdzies tu sie kreci!
      • carinica011 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:07
        oj przestań, jest niedziela wieczór, nie ma nic w telewizji, niech sobie trolluje.
        • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:10
          aha :/ dzieki
        • jane-bond007 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:10
          no przeciez jej nie bronie :) tylko pytam, grzecznie...
      • disa dwa wątki o tym samym.. feeee 01.11.09, 22:08
    • varia1 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:12
      no kobieto, jak sama powiedziałaś że go nie kochasz i zostawiłaś, to po prostu od tamtej pory cię nie powinno interesować z kim on pije i z kim sypia, tak?
      a że postanowiliście dać sobie jeszcze jedną szansę , to bardzo ładnie
      tylko że zadręczanie się co on robił jak nie byliście razem zrujnuje wszystko
    • hermina25 Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 22:22
      a ja ma wrażenie,że to-to samo trollisko od tatuażu na waginie i półtora
      tygodniowego związku bez deklaracji :]
      • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 23:28
        no akurat nie trafilas:/ moje bylo o zazdrosci :/ ale spoko...
        myslcie sobie co chcecie :/
    • bombalska Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 23:43
      > rok ze soba. ja po roku zerwalam i powiedzialam, ze go nie kocham.

      Ale czemu z nim zerwalas? Zdradzal Cie?

      > on od razu rzucil sie w wir imprez, %, dziewczyn, kilku dziewczyn,

      No, faceci tak maja. Uznaj to za standard.

      > mogli wszystkiego naprawic bo ciagle o tym mysle :(((((((( i nie
      > radze sobie z tym. czy powinno mnie to w ogole obchodzic co robil po

      Teoretycznie nie powinnas wnikac w to co bylo, gdy sie rozstaliscie. Nie
      byliscie wtedy ze soba, on pewnie tez nie wnika co Ty wtedy robilas. Ale wiem,
      ze to moze bolec. Musialabys przestac go kochac, zeby nie cierpiec z powodu
      zazdrosci. Wiec jesli jej nie przelkniesz, to lepiej bedzie jak dasz sobie
      spokoj, bo zwariujesz.
      • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 01.11.09, 23:59
        nie zdradzal mnie, w ogole byl idealny az za i przez to mi odwalilo,
        że az nie potrafie tego ujac bo po prostu to bylo totalna glupota.
        Bylam zbyt pewna, ze on zawsze bedzie i na kazde moje skinienie.
        Idiotka! idiotka! nie moge sobie tego wybaczyc ale gdyby nie to
        zerwanie chyba bym nie dowiedziala sie jak bardzo go kocham i nie
        potrafie bez niego zyc!

        dzieki... czyli jednak ja przesadzam i musze to co on robil wymazac
        jakos z pamieci. taka moja kara za to co zrobilam.
    • ritsuko Bądź kobieto poważna 02.11.09, 07:59
      Moim zdaniem nie masz najmniejszych podstaw do tego by mieć pretensje. Nie
      byliście razem, on miał prawo robić co mu się podoba, a nie umartwiać się i
      czekać czy Ci się czasem nie odwidzi. Na jego miejscu poważnie bym się
      zastanowiła czy jest sens próbować.
      A Tobie radzę się 5 razy zastanowić, skoro już na wstępie Ci coś znowu nie
      pasuje (i po miesiącu nagle go znowu "kochasz"), żeby się nie okazało, że facet
      zmarnuje z Tobą kolejny rok.
      • desperate_susan Re: Bądź kobieto poważna 02.11.09, 15:48
        juz sie zastanowilam czego chce i jakie sa moje uczucia, ktorych
        jestem teraz pewna. Niestety musialam cos stracic by cos docenic i
        jest mi wstyd za to i chce to wszystko naprawic. Wiem, ze to
        wszytsko moja wina ale czy naprawde nie moge miec nawet szansy by
        moc to naprawic?
        • steady_at_najx Re: Bądź kobieto poważna 02.11.09, 15:54
          >Niestety musialam cos stracic by cos docenic

          A ja mysle ze pies ogrodnika sie obudzil.
    • moncherry Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 16:24
      Zameczysz sie dziewczyno od tego myslenia. Wez to sobie ladnie w glowie
      poukladaj. Najpierw wez np kartke papieru i wypisz tam wszystkie swoje zale i
      troski, wszystko absolutnie co Ci w glowie siedzi. Nastepnie spal ta kartke i
      'pusc to'. Kolejnie - zastanow sie czego Ty tak naprawde chcesz.
      Nie trzymaj tego w sobie, bo tylko sie zadreczysz, a i zwiazek na tym ucierpi.
      Moze bardziej tez sie skup na tym, ze jednak chce z Toba byc, a tamte dziewczyny
      traktowal po prostu przedmiotowo. Natomiast tylko z Toba chce byc i po rozstaniu
      z Toba cierpial, bo czul brak wlasnie Ciebie.
      A wizualne mysli wyrzucaj z glowy, nie pozwalaj im powstawac, walcz, a z czasem
      minie. Jak to mowia - czas goi rany.
      • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 16:37
        dziekuje Moncherry. To chyba wszystko co chcialam uslyszec bo
        wypowiedzi typu, ze jestem "psem ogrodnik" mnie dobijaja i czuje, ze
        nie mam nawet szansy sie poprawic, ze nie moge w zyciu zabladzic i
        popelnic blad bo tylko wtedy gdy jest sie idealnym mozna miec
        szczescie... ale chcialam dodac jeszcze o tym psie, ze mi nie
        zaczelo zalezec na powrocie po tym jak sie dowiedziaalm o tych
        dziewczynach ALE PRZED TYM. Ja juz po tyg zalowalam ale on nie
        chcial slyszec a ja pomimo wszystko walczylam dalej caly miesiac az
        sie poddalam :( a wtedy on dal nam szanse bo stwierdzil, ze zle mu
        beze mnie
        • moncherry Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 16:43
          Popelnilas blad, wyciagnij z tego wnioski i po prostu jak bedziesz chciala cos
          waznego powiedziec jemu czy tez komus innemu - przed tem dlugo sie zastanow, czy
          rzeczywiscie tak uwazasz, czy po prostu cos innego ma na Ciebie wplyw i tylko
          teraz tak myslisz, a potem mozesz zmienic zdanie.
          Trzymaj sie dziewczyno :)
    • niebieski_lisek Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 17:00
      Oczywiście że można. Facet tuż po waszym rozstaniu uprawiał seks z innymi
      dziewczynami (takrozumiem calowanie sie i nie tylko) a to nie jest przyjemne a
      nie da się tego wymazać decyzją o zejściu się. To, że sama sobie nawarzyłaś piwa
      decyzją o rozstaniu jest oczywiste, moim zdaniem nie można mieć specjalnych
      pretensji do faceta, który uznał że wiesz co mówisz i że naprawdę nie chcesz być
      z nim. Czym innym jest jednak racjonalne wytłumaczenie, a czymś innym są uczucia
      i według mnie powrót do siebie wam się nie uda.
    • skarpetka_szara Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 19:02
      mysle ze jestes troche psem ogrodnika, a troche masochistka, troche
      niedorosla do zwiazkow.
      • moncherry Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 19:09
        Ty pewnie nigdy sie nie mylisz. Gratuluje :)
    • fruzik83 Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 21:32
      Jeśli chcesz z nim być i jesteś tego pewna to nie możesz mieć
      pretensji o coś co robił po tym jak z nim zerwałaś. Ja bym nie
      miała, ale tylko dlatego, że nie zaczynałabym po raz drugi z tą samą
      osobą. A nie jest tak, że nagle poczułaś, że go kochasz, bo
      zobaczyłaś, że chłopak się dobrze bawi bez Ciebie, a nie siedzi
      samotnik i rozpacza po Tobie?
      • desperate_susan Re: czy można miec o to pretensje?! 02.11.09, 21:56
        napisalam wyżej, że nie poczulam, ze go kocham po tym jak zobaczylam
        jak sie swietnie bawi przez caly miesciac tylko juz po tyg jak
        zerwalam gdy nic nie wiedzialam o imprezach i innych dziewczynach.
        • fruzik83 Re: czy można miec o to pretensje?! 03.11.09, 09:53
          nie czytałam wszystkich postów :)
    • megi1973 Re: czy można miec o to pretensje?! 03.11.09, 09:58
      a ty co robiłaś przez ten miesiąc??? też trzeba było imprezować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja