perii
01.11.09, 22:35
Jesteśmy ze sobą prawie 7 lat. Problem w tym, że on mieszka ze swoją matką w
ogromnym mieszkaniu na które jej samej nie stać i dopłaca jej do utrzymania (a
nikt nie chce się na takie mieszkanie zamienić), a ja mieszkam z dziadkami,
ponieważ są już w bardzo podeszłym wieku i wymagają opieki. Oboje pracujemy.
Nigdy nie rozmawialiśmy o ślubie ani o wspólnej przyszłości. I tutaj pytanie:
jak rozpocząć taką rozmowę? Z jednej strony wiem, że na chwilę obecną marne są
szanse na wspólne zamieszkanie; z drugiej obawiam się, że on mi powie "wiesz
co, jest dobrze jak jest" albo że chce nie chce podejmować żadnych decyzji.
Ale jednak chciałabym wiedzieć czy widzi gdzieś tam jakieś wspólne "my". Tylko
za chiny nie wiem jak miałabym z nim o tym porozmawiać by wyszło to naturalnie
a nie jak nachalne wyciąganie jakichś zapewnien, bo nie o to mi chodzi...
strasznie zakręciłam ale może któraś z was wie o co mi chodzi ;p