Czy onanista może być dobrym mężem?

02.11.09, 19:03
Hej, jakie jest wasze zdanie? Mam faceta, potencjalnego męża i właśnie dzisiaj
dowiedziałam się od jego siostry, że jest nałogowym onanistą.
Czy małżeństwo ma szansę go wyprostować?
    • moncherry Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:08
      z nim to musisz wyjasnic, bo to On musi chciec, zeby oduzaleznic sie od tego. Na
      pewno, nie mozesz mu zabronic. Najlepiej porozmawiac, bo wg mnie nie wolno sie
      nastawic na to iz po slubie bedzie inaczej. Slub tylko utrwala zwiazek w
      wiekszosci wypadkow, ale nie zmienia automatycznie nawyki.
    • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:10
      Nalogowy?
      Czyli seksoholik.
      Nie bedzie dobrym mezem, chocby byl najcudowniejszym facetem pod
      sloncem.
      • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:14
        cafem napisała:

        > Nalogowy?
        > Czyli seksoholik.

        No nie wiem czy seksoholik. Jego siostra mówi, że robi to codziennie wieczorem
        przed komputerem.

        > Nie bedzie dobrym mezem, chocby byl najcudowniejszym facetem pod
        > sloncem.

        Czyli nie przyjmować ewentualnych oświadczyn?
        • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:20
          Eh...
          Opierac sie na relacji jego siostry, i z tego powodu
          przyjmowac/odrzucac zareczyny to w sumie glupota.
          A facet moze miec duze potrzeby seksualne i po prostu wybiera
          internet:)

          Ale jesli siostra uzyla slowa "nalogowy" - to daje do myslenia. Moze
          cos Ci probowala podpowiedziec?

          Pogadaj o tym ze swoim facetem.
          Jesli bez tego sie nie obejdzie i musi (w pracy, w domu, w stresie,
          codziennie) to jest seksoholikiem.
          Sa na to terapie, moim zdaniem g... pomagaja.

          Mam za soba zwiazek z seksoholikiem i nigdy przenigdy wiecej bym sie
          w cos takiego swiadomie nie wpakowala.
    • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:12
      Mężem może być świetnym ale kochankiem fatalnym.
      • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:14
        catthe napisała:

        > Mężem może być świetnym ale kochankiem fatalnym.

        Jak to rozumieć?
        • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:22
          januarja napisała:

          > Jak to rozumieć?

          No jeśli to serio nałóg a nie tylko zachowanie zastępcze(duże
          potrzeby, brak kobiety) to możesz mieć z nim problem. Tzn. on pomimo
          relacji z kobietą nadal będzie uzależniony od onanizmu, będzie mial
          problem z osiągnieciem satysfakcji z Tobą i tym samym onanizm będzie
          wciąz wazniejszy i lepszy(wedlug niego). Zdiagnozowany nałóg tego
          typu to chyba tylko seksuolog może leczyć.
          • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:25
            > będzie mial
            > problem z osiągnieciem satysfakcji z Tobą i tym samym onanizm będzie
            > wciąz wazniejszy i lepszy(wedlug niego).


            Catthe, to wcale nie zawsze tak dziala...
            • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:33
              cafem napisała:

              > > Catthe, to wcale nie zawsze tak dziala...

              Nie jestem sekusologiem, opieram się tylko na tym co zdarzyło mi się
              przeczytać w tym temacie. Mogę się więc mylić i chętnie się dowiem
              jak to jest jeśli nie tak jak napisałam;)
              • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:39
                napisalam ponizej :D
          • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:38
            catthe napisała:

            > No jeśli to serio nałóg a nie tylko zachowanie zastępcze(duże
            > potrzeby, brak kobiety) to możesz mieć z nim problem. Tzn. on
            pomimo
            > relacji z kobietą nadal będzie uzależniony od onanizmu, będzie
            mial
            > problem z osiągnieciem satysfakcji z Tobą i tym samym onanizm
            będzie
            > wciąz wazniejszy i lepszy(wedlug niego). Zdiagnozowany nałóg tego
            > typu to chyba tylko seksuolog może leczyć.


            Ale to tylko jedno spojrzenie na sprawe.
            Seksoholicy poprzez orgazm rozladowuja sytuacje stresowe - i wsio im
            ryba, czy to przez onanizm, czy przez seks. Wazne, by rozladowac sie
            jak najszybciej.

            I seks z nimi moze byc swietny (bo seksoholik to druga twarz, twarza
            pierwsza moze byc fantastyczny czuly mezczyzna) i moze byc
            beznadziejny (wlasnie w sytuacji stresowej).

            I jesli seksoholik wybiera onanizm, to chyba lepsza strona zlego
            medalu. Przynajmniej wowczas nie zdradza.
            Aczkolwiek kazda opcja jest zla i do odrzucenia.

            • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:34
              Rozumiem ale ja myślałam, że nie mowimy o seksoholikach tylko o kimś
              uzaleznionym od onanizmu. Konkretnie od tej czynności co ma swoje
              konkretne konsekwencje. Przyzwyczajenie do takiego a nie
              innego 'uścisku' penisa, trudność w otworzeniu się przed drugą
              osobą, strach przed sprostaniem bycia w akcie seksualnym z prawdziwą
              kobietą a nie fantazją czy filmem/zdjeciami, itd.
              Więc jeśli mowimy o czystym uzaleznieniu od onanizmu to ja tak to
              widzę.
              Co innego jeśli to prostu koles, ktory nie ma kobiety a ma duze
              potrzeby. Lub wlasnie seksoholik o ktorym piszesz.
              • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:53
                No racja.
                W sumie z posta autorki trudno wywnioskowac, gdzie tak naprawde jest
                problem.

                Bo jesli chodzi o sam onanizm, to przeciez kazdy facet od czasu do
                czasu to robi;)
                • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 21:33
                  cafem napisała:

                  > No racja.
                  > W sumie z posta autorki trudno wywnioskowac, gdzie tak naprawde
                  jest
                  > problem.

                  > Bo jesli chodzi o sam onanizm, to przeciez kazdy facet od czasu do
                  > czasu to robi;)

                  Jasne jasne, onanizm jest gut:P oby tylko nie był nalogowy. Oraz
                  faktycznie nie wiadomo o co tak naprawde chodzi i czy siostra
                  onanisty nie rzuciła sobie tak jakoś bezrefleksyjnie
                  słowa 'nałogowy'.
                  • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 21:46
                    Zreszta jesli siostra go tylko kilka razy "podpatrzyla", to w sumie
                    normalka, szczegolnie w tym wieku...

                    Polowa moich kolegow ze studiow (fizycy-informatycy;D) siedziala
                    wieczorami przed kompem i panienki ogladala:D
      • moncherry Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:15
        Po pierwsze to nie seks jest najwazniejszy. A po drugie to idz do Mezczyzny i
        rozmawiaj z Nim, mow do Niego, co myslisz, co czujesz, a nie pytaj na forum czy
        On moglby byc dobrym mezem. Jak My Forumowicze mozemy na to pytanie Ci
        odpowiedziec, jak wiemy o Nim tylko tyle iz ma jakis nalog? Przeciez On pewnie
        ma wiele innych cech, ktore moze przyslaniaja ta 'wade' i Ona sie wyadaje byc
        malo znaczna, moze tez byc odwrotnie. Ale chodzi mi o to iz My nie wiemy nic -
        udzielimy Ci niepotrzebnych rad, badz Ktos Cie skrytykuje - a Ty sie tylko
        zdenerwujesz, a i tak nie o3masz w 100% poprawnej odpowiedzi
        • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:20
          moncherry napisała:

          > Po pierwsze to nie seks jest najwazniejszy. A po drugie to idz do Mezczyzny i
          > rozmawiaj z Nim, mow do Niego, co myslisz, co czujesz, a nie pytaj na forum czy
          > On moglby byc dobrym mezem. Jak My Forumowicze mozemy na to pytanie Ci
          > odpowiedziec, jak wiemy o Nim tylko tyle iz ma jakis nalog? Przeciez On pewnie
          > ma wiele innych cech, ktore moze przyslaniaja ta 'wade' i Ona sie wyadaje byc
          > malo znaczna, moze tez byc odwrotnie. Ale chodzi mi o to iz My nie wiemy nic -
          > udzielimy Ci niepotrzebnych rad, badz Ktos Cie skrytykuje - a Ty sie tylko
          > zdenerwujesz, a i tak nie o3masz w 100% poprawnej odpowiedzi

          OK, to zapytam inaczej - czy chciałybyście mieć męża onaniste?
          • moncherry Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:23
            Ja - nie, ale jezeliby mi na Nim bardzo zalezalo, probowalabym z Nim to wyjasnic.
          • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:24
            > OK, to zapytam inaczej - czy chciałybyście mieć męża onaniste?

            Moze tak - zacznijmy od tego, ze kazdy albo prawie kazdy facet sie
            onanizuje:)
            Ale nie kazdy musi, bo inaczej by sobie z czyms nie poradzil. Taki, co
            musi, ma problem.

            Pozostali sa zupelnie normalni:)
      • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:21
        Eh, dlaczego?
        Powiedzialabym zupelnie odwrotnie...
        • catthe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:27
          cafem napisała:

          > Eh, dlaczego?
          > Powiedzialabym zupelnie odwrotnie...

          Tam wyżej już wyjasniłam autorce wątku. Przeczytasz se bo nie chce
          mi się pisac drugi raz tego samego?(zmęczonam;)
    • qw994 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:22
      A dlaczego ty wierzysz jego siostrze bez zastrzeżeń? Tego nie rozumiem.
      • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:26
        qw994 napisała:

        > A dlaczego ty wierzysz jego siostrze bez zastrzeżeń? Tego nie rozumiem.
        >

        Bo to moja bardzo dobra przyjaciółka.
        • kadfael Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:33
          ale to dosyć dziwne, że siostra wie takie rzeczy...
          • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:41
            Jesli (!) to jest seksoholizm, to wie siostra, czesto wiedza rodzice,
            i rowniez przyjaciele.

            Tylko kobieta dowiaduje sie ostatnia...:/
            • kadfael Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:56
              No, ale faktycznie musiałby to być seksoholizm, normalnie to akurat
              przed rodziną chyba onanista się nie ujawnia? Chyba, że przypadkiem,
              bo mieszka w akustycznym mieszkaniu. A swoją drogą z tego wynika, że
              facet mieszka z tą siostrą. Z rodzicami też? To chyba nie jest
              materiał na męża?
              • cafem Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:04
                dlatego podkreslilam jesli

                bo prawdopodobnie wowczas mialby juz jakas terapie za soba...
              • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:16
                kadfael napisała:

                > No, ale faktycznie musiałby to być seksoholizm, normalnie to akurat
                > przed rodziną chyba onanista się nie ujawnia? Chyba, że przypadkiem,
                > bo mieszka w akustycznym mieszkaniu. A swoją drogą z tego wynika, że
                > facet mieszka z tą siostrą. Z rodzicami też? To chyba nie jest
                > materiał na męża?

                Dlaczego? Gdzieś musi mieszkać.
                • kadfael Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:26
                  No cóz-dorosły facet mieszkający u rodziców, to nie jet dobry
                  materiał na męża....
                  • kadfael Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:29
                    Doczytałam niżej, że nie z rodzicami, tylko z siostrą wynajmuje :)
                  • kag73 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 21:19
                    Az takie to nietypowe nie jest. Ma 24 lata, moze wlasnie konczyc
                    studia, to mieszka u rodzicow. zacznie zarabiac sie wyprowadzi
          • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:16
            kadfael napisała:

            > ale to dosyć dziwne, że siostra wie takie rzeczy...

            Opisałam niżej skąd wie.
    • green-chmurka Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:44
      A skad siostra wie ze on sobie konia wali.
    • alpepe Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:45
      Żanuaria dobra jest, bo Izaurze daje jeść :-). Rozczulił mnie Twój nick, a
      faceta spytaj, czemu się codzinnie onanizuje, i patrz mu w oczy, jak będzie
      odpowiadał.
      • kag73 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 19:58
        Januarja, mnie by bardziej interesowalo czy Ty z nim sypiasz i jaki
        to jest seks. Bo chyba nie chcesz kupowac kota w worku i czekac do
        po slubie?
        Poza tym ile facet ma lat?
        I jeszcze jedno, siostra mojego meza nie byla maja dobra
        przyjaciolka, dlatego trudno mi powiedziec jak czesto moj teraz juz
        maz onanizowal sie zanim mnie poznal albo jak nie mial dziewczyny.
        Poza tym dziwne, ze siostra widzi jak on sie onanizuje, niedyskretne.
        • bakejfii Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:01
          Nigdy.Zbok do konca zycia bedzie tylko zbokiem.
          • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:18
            bakejfii napisała:

            > Nigdy.Zbok do konca zycia bedzie tylko zbokiem.

            Ja niestety też tak myślę.
        • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:15
          kag73 napisała:

          > Januarja, mnie by bardziej interesowalo czy Ty z nim sypiasz i jaki
          > to jest seks. Bo chyba nie chcesz kupowac kota w worku i czekac do
          > po slubie?
          > Poza tym ile facet ma lat?

          24

          > I jeszcze jedno, siostra mojego meza nie byla maja dobra
          > przyjaciolka, dlatego trudno mi powiedziec jak czesto moj teraz juz
          > maz onanizowal sie zanim mnie poznal albo jak nie mial dziewczyny.
          > Poza tym dziwne, ze siostra widzi jak on sie onanizuje, niedyskretne.

          Bo mieszkają razem w jednym mieszkaniu (wynajmują) i ona raz go widziała, drugi
          itd. jak to robił w swoim pokoju. On chyba myśli, że ona nic nie wie i nawet się
          specjalnie nie ukrywa.
    • zoofka Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:09
      A co to jest nałogowy onanista? to znaczy że za przeproszeniem wali
      gruchę 15 razy dziennie? :D
      • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:13

        > A co to jest nałogowy onanista? to znaczy że za przeproszeniem wali
        > gruchę 15 razy dziennie? :D

        Oj no nie wiem ile razy dziennie. Codziennie wieczorem.
        • zoofka Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:17
          ale pomimo że sypia z Tobą? (jeśli nie chcesz nie odpowiadaj na to
          pytanie)
          • januarja Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:20
            zoofka napisała:

            > ale pomimo że sypia z Tobą? (jeśli nie chcesz nie odpowiadaj na to
            > pytanie)

            No tak.
            • zoofka Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:22
              wiesz, bo ja pomimo że mam męża i udane życie seksualne to też mi
              się zdarza onanizować. Dlatego dla mnie nie jest to nic niezwykłego.

              Fakt że codziennie to jednak trochę za często. Może gdyby nie sypiał
              z Tobą to jeszcze do przeżycia.
    • ehlanna echhh........................ 02.11.09, 20:19
      Jezus Maria, co za ciemnogród... Każdy facet jest nałogowym onanistą.
      Kobieta, która potrafi się sama zaspokoić, również. To, czy ktoś się onanizuje
      czy nie (=kłamie, że nie) w żadnym wypadku nie jest podstawą do oceny jego
      człowieczeństwa, umiejętności nawiązywania relacji z innymi ludźmi ani tym
      bardziej tego, czy będzie gotował dobre ravioli. Prędzej przejęłabym się tym, że
      siostra orientuje się tak doskonale w jego seksualnych, intymnych sprawach... No
      i tym, że Ty bezcześcisz jego intymność, obmawiając go za jego plecami ze swą
      potencjalną szwagierką.
      A, może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego baby tak uwielbiają prostować swoich
      facetów, kształtować ich na podobieństwo wzoru idealnego księcia, jaki gości w
      ich głowach mniej więcej od przedszkola? Dlaczego nie potrafią akceptować
      drugiego człowieka, takim jakim jest, a jednocześnie oczekują bezwarunkowej
      akceptacji dla swojego marudzenia, jęczenia, ględzenia i zaniedbania po tym jak
      już "złapią męża"? Dlaczego nie poszukają kogoś innego, kto będzie spełniał ich
      oczekiwania w większym stopniu, tylko wolą starać się zrobić z idioty
      inteligentnego doktorka, z metala punka a z macho wysolariowanego figo fago z
      ufarbowanymi na czerwono włosami? No a z kogoś kto lubi seks żyjącego w
      celibacie księżulka.... Najgorsze jest to, że najczęściej nie raczą uprzedzić
      tych nieszczęsnych facetów o swoich planach względem nich, marnując im w ten
      sposób kawał życia.
      • poprostu_basia Re: echhh........................ 02.11.09, 22:11
        Każdy facet jest nałogowym onanistą.
        > Kobieta, która potrafi się sama zaspokoić, również.

        wybacz ale to bzdura. Równie dobrze mogłabyś napisać "każdy facet jest
        alkoholikiem" albo "każda kobieta jest zakupohiliczką" Nałóg nie jest normą,
        jest zaburzeniem. Nie kazdy kto sie onanizuje, nawet czesto, jest nałogowcem.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:26
      januarja napisała:
      > Czy małżeństwo ma szansę go wyprostować?

      oczywiście! po ślubie przestanie trzepać kapucyna, siedzieć przed
      kompem, jarać blanty, pić browar i oglądać gołe baby. slub zmienia
      każdego misia na lepsze
      • 4love2 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:48
        Nic dodać, nic ująć.
    • 8magdalena8 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 20:59
      powiedz mu ze jesli wspolna rozrywka bedzie ci sie podobala, to nic
      ci nie przeszkadza,moze rozrywkowac sie nawet i sam
    • vandikia Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 21:13
      super temat wyjściowy :D aż chyba przeczytam cały wątek
    • poprostu_basia Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 02.11.09, 22:16
      > Hej, jakie jest wasze zdanie? Mam faceta, potencjalnego męża i właśnie dzisiaj
      > dowiedziałam się od jego siostry, że jest nałogowym onanistą.

      no cóż, siostra która go widziała kilka razy nie jest najlepszym źródłem tego
      typu diagnozy. Większość facetów czasem się onanizuje, niektórzy maja większy
      popęd, inni mniejszy więc sama częstotliwość nie przesądza jeszcze o nałogu
      czyli uzależnieniu. Jedyne co Ci mogę doradzić to porozmawiaj z nim o tym i
      spróbuj się zorientować jak wygląda sytuacja (na Twoim miejscu próby wykrętów od
      rozmowy potraktowałabym jako znak ostrzegawczy)
    • seethesun Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 03.11.09, 01:41
      Dodam jeszcze, że onanista, przyzwyczajony do specyficznej stymulacji, miewa problemy z osiągnięciem orgazmu podczas "zwykłego" stosunku, dlatego często bardzo lubi seks oralny i z chęcią spróbowałby analnego - bo zapewniają mu silniejsze doznania, których potrzebuje, by mieć satysfakcję.
      Byłam w związku z takim mężczyzną. Nie polecam.
      • cus27 Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 03.11.09, 05:57
        Siostra...faceta i na dodatek... przyjaciolka!!!Bardzo czesto z
        zazdrosci(babsko-siostrzanej)...potrafia "dokopac" obrazajac
        (oczywiscie za plecami brata).Polecam ...dystans,z taka osoba!
    • twojabogini Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 03.11.09, 08:31
      Nałogowy onanista nie będzie dobrym mężem, podobnie jak żaden
      nałogowiec.
      Tylko czy twój potencjalny mąż jest w nałogu? Faktem jest, że prawie
      każdemu zdarza się onanizować, nawet jeśli dana osoba prowadzi
      satysfakcjonujące życie seksualne. Prawdą jest też, że zarówno
      kobiety i jak mężczyźni (wbrew pozorom nie wszyscy) oglądają filmy
      erotyczne, pornografię i nie dzieje się nic złego.
      Z drugiej strony: pornografia, jak każda używka potrafi uzależnić.
      Więc nie jest tak, że nie masz się czym przejmować:
      1. Regularny onanizm sam w sobie prowadzi do uniewrażliwienia na
      inne bodźce. Taki mężczyzna ma kłopoty z osiągnięciem orgazmu,
      czasem również z utrzymaniem erekcji w trakcie stosunku.
      Znacznie "lepiej" reaguje na seks oralny/analny (silniejszy ucisk,
      jak równiez uwarunkowanie psychiczne). Uwaga: po slubie problem
      zazwyczaj się nasila, często równiez w okresie poprzedzajacym ślub.
      Zanika częstotliwośc seksu, co tłumaczone jest zmęczeniem,stresem,
      chcęcią urządzenia sobie podkręcającej nocy poślubnej po okresie
      abstynencji. Po ślubie dodatkowo jest coraz mniej czułości, kobieta
      jest odtracana, oskarżana o zboczenie, brak seksu jest tłumaczony
      nachalnościa kobiety, tym ze nie umie do niego zachęcic itp.
      2. Czasem dochodzi do tego, że to co mężczyzna ogląda w necie, na
      fotkach, filmach - bierze za rzeczywistość. Taki mężczyzna jest
      okaleczony o tyle, że ma wyidealizowany obraz kobiecego ciała,
      partnerka nie wydaje mu się atrakcyjna. Do tego nie potrafi
      zaspokoić kobiety - partnerki onanistów zazwyczaj więcej udają niż
      czują.

      Jeśli rozpoznajesz wasz związek w tym opisie - twoj partner ma
      prawdopodobnie problem. Jeśli nie - to nie jest tak źle, aczkolwiek
      niepokojąca jest częstotliwość (może doprowadzić do uzależnienia i
      wtedy jak wyżej), jak również to, że jego siostra o tym wie. Albo
      ona jest wścibska, albo jego podnieca, że ona ma świadomość, co on
      robi - a to już jest poważny odchył od normy i nie wróży dobrze
      małżeństwu.

      • facettt kupa smiechu :) 03.11.09, 08:47
        twojabogini napisała:
        > niepokojąca jest częstotliwość (może doprowadzić do uzależnienia i
        > wtedy jak wyżej)

        A nie przyszlo Ci do glowy, Drogie Dziewcze, ze od seksu jestesmy uzaleznieni
        (prawie) wszyscy?

        A ze ow Pan lubi to codziennie, to tez nic niezwyklego,
        ani niezwykle nie jest tez to, ze nie lubi wpadac do Agencji,
        ani wyjmowac przypadkowe panienki w pubie :)
        • twojabogini Re: kupa smiechu :) 03.11.09, 09:36
          facettt napisał:

          > A nie przyszlo Ci do glowy, Drogie Dziewcze, ze od seksu jestesmy
          >uzaleznieni (prawie) wszyscy?

          Mam gdzieś co się dzieje z większością. Większość ludzi ogląda
          telewizję i jest od tego oglądania uzależniona i rzeczywistość
          ocenia przez pryzmat tego co w TV zobaczyli.
          Każde uzaleznienie stanowi ograniczenie dla człowieka. Jeśli jesteś
          uzależniony od seksu, to nie jesteś w stanie go w pełni przeżyć,
          ponieważ seks jest jak kazdy nałóg - zatsępcza formą rozładowania
          kompleksów, emocji i sposobem na dostarczenie mózgowi "podjarki". To
          jak alkoholik, który nie może byc koneserem alkoholu.

          > A ze ow Pan lubi to codziennie, to tez nic niezwyklego,
          > ani niezwykle nie jest tez to, ze nie lubi wpadac do Agencji,
          > ani wyjmowac przypadkowe panienki w pubie :)

          Tak, to wszystko jest absolutnie normalne. Wszyscy mężczyźni bzykają
          na boku, podobnie jak kobiety, które jak tylko mają okazję pokątnie
          się oddają. Jak działalność człowieka nie jest akurat skierowana na
          przypadkowy seks, to zajmuje się on ogladaniem porno i masturbacją.
          Nie ma w tym nic złego, bo to normalne zachowanie.
          Przysięga małżeńska to taki pic, bo człowiek nie jest zdolny do
          miłości, ani wierności. Jak się zatnie i zastępczo będzie oglądał
          pornosy, to w imię wartości uda mu się czasem wytrwać, rekordzistom
          aż do wieku średniego. Kobiety powinny się z tym pogodzić (bo to
          męska natura) i zamiast się przejmować same powinny zacząć pokatnie
          dawać d... .
          • facettt I dalej kupa smiechu :) 03.11.09, 09:50
            twojabogini napisała:

            > Mam gdzieś co się dzieje z większością.
            > Każde uzaleznienie stanowi ograniczenie dla człowieka. Jeśli jesteś
            uzależniony od seksu, to nie jesteś w stanie go w pełni przeżyć, ponieważ seks
            jest jak kazdy nałóg - zatsępcza formą rozładowania kompleksów, emocji i
            sposobem na dostarczenie mózgowi "podjarki".

            - Znaczy - trafilem na koneserke seksu ?
            a nie uzalezniona?
            wysoce intrygujace :)
            >
            > > A ze ow Pan lubi to codziennie, to tez nic niezwyklego,
            > > ani niezwykle nie jest tez to, ze nie lubi wpadac do Agencji,
            > > ani wyjmowac przypadkowe panienki w pubie :)
            >
            > Tak, to wszystko jest absolutnie normalne.

            - istotnie.

            Wszyscy mężczyźni bzykają na boku,


            - nie tylko okolo polowy. reszcie sie nie chce, lub sie boi zon,
            lub nie ma na to srodkow i czasu :)

            Jak działalność człowieka nie jest akurat skierowana na
            > przypadkowy seks, to zajmuje się on ogladaniem porno i masturbacją.

            - nie. musi jeszcze pracowac i zarabiac na to wszystko pieniadze :)

            > Nie ma w tym nic złego, bo to normalne zachowanie.

            - istotnie.

            > Przysięga małżeńska to taki pic,

            - a ta znowu. nie nudzi ci sie dziewcze ta plyta?

            bo człowiek nie jest zdolny do miłości, ani wierności.

            - opczywiscie, ze jest.
            ja na przyklad jestem zdolny do latania samolotami.
            latalem kiedys szybowcem - jednak teraz mi sie nie chce, gdyz pod wplywem
            alkoholu to raczej ryzykowne zajecie :)

            Kobiety powinny się z tym pogodzić (bo to
            > męska natura)

            - istotnie. ja np. pogodzilem sie z tym, ze takie polskie miasta
            jak Wilno i Lwow sa poza Poldska.
            • twojabogini Re: I dalej kupa smiechu :) 03.11.09, 10:35
              facettt napisał:

              > - Znaczy - trafilem na koneserke seksu ?
              > a nie uzalezniona? wysoce intrygujace :)

              Skąd ja mogę wiedziec na kogo trafiasz, podejrzewam, ze raz na
              brunetki, raz na blondynki. A jak przenosisz się do realu to też
              pewnie różnie. A jeśli chodziło ci o mnie - to tak, lubię seks, ale
              nie jestem od niego uzależniona, podobnie jak lubię alkohol i parę
              innych rzeczy. Z każdej z nich jestem w stanie zrezygnować, jeśli
              będą tego wymagać okoliczności.

              >> Wszyscy mężczyźni bzykają na boku,

              > - nie tylko okolo polowy. reszcie sie nie chce, lub sie boi zon,
              > lub nie ma na to srodkow i czasu :)

              Słuchaj, ja wiem, że facetom - a to niestety aktualnie dominująca
              część męskiej populacji - ciężko zrozumieć, co to znaczy dotrzymać
              danego słowa. Ja nie mam nic przeciwko ludziom, którzy lubią bzykać
              na boku, odwiedzać agencje itp. Przyzwoitość wymaga jednak
              poinformować o tym przyszłą żonę (męża), tak aby miała wybór, czy
              chce się wiążać z osoba o takich preferencjach czy nie. Bo ukrywanie
              swojej natury całymi latami jest poniżające dla osoby, która jest
              oszukiwana i jest potwornie destrukcyjne.
              >
              > Jak działalność człowieka nie jest akurat skierowana na
              > > przypadkowy seks, to zajmuje się on ogladaniem porno i
              masturbacją.
              >
              > - nie. musi jeszcze pracowac i zarabiac na to wszystko pieniadze :)

              Podobnie jak alkoholik zarabia na alkohol, a gracz na kasyno. To
              patologia, nie norma. Całe życie skoncentrowane wokół nałogu.
              Notabene onanizm przy porno jest lub posuwanie zakompleksionych dup
              z internetu to zajęcie słabiaków - tych których nie stać na
              zarobienie na seks na przyzwoitym poziomie. Rączka jest najtańsza.

              > > Nie ma w tym nic złego, bo to normalne zachowanie.
              > - istotnie.

              > > Przysięga małżeńska to taki pic,
              > - a ta znowu. nie nudzi ci sie dziewcze ta plyta?

              Nie nudzi mi się. Może paru palantów się połapie, że są palantami, a
              nie supersamcami. Kobiet dotyczy w równym stopniu, tyle, że ja
              jestem prokobieca, więc z załozenia zdradzanych fagasów mam gdzieś.

              > - opczywiscie, ze jest.
              > ja na przyklad jestem zdolny do latania samolotami.
              > latalem kiedys szybowcem - jednak teraz mi sie nie chce, gdyz pod
              wplywem alkoholu to raczej ryzykowne zajecie :)

              nałogi często idą w parze - nałgowi seksoholicy, onaniści i gracze
              naduzywają zazwyczaj alkoholu, (młodzi onaniści jarają blanty i
              graja w gry komputerowe) bo sam nałóg juz nie starcza do uzykania
              odpowiedniego pobudzenia roz.ebanego mózgu. To czywiście tez jest
              normalne. Nawet jesli wpływa na ograniczenie pasji - takiej jak
              latanie szybowcem. Albo nie interesowanie się własnym potomstwem.
              Prawda?

              > Kobiety powinny się z tym pogodzić (bo to
              > > męska natura)

              > - istotnie. ja np. pogodzilem sie z tym, ze takie polskie miasta
              > jak Wilno i Lwow sa poza Poldska.

              A dlaczego pominąłeś druga część? Skoro męska natura to dymanie
              gdzie i kiedy się da to zony i matki powinny na potęge dawać
              wszystkim niemężom, aby zaspokoic zapotrzebowanie.
    • bertrada Re: Czy onanista może być dobrym mężem? 03.11.09, 12:27
      Rzuć go natychmiast. Na co Ci chory psychicznie, ślepy suchotnik z włosami na rękach. A do tego prowadzi onanizm.

      O reszcie możesz sobie posłuchać tutaj:
      www.tok.fm/TOKFM/0,89508.html?str=5
Pełna wersja