potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi serce

04.11.09, 11:00
przed chwilą przeglądając historię na komputerze mojego partnera
zobaczyłam, że od tygodnia zapalczywie przegląda strony z ofertami
seksulanymi...to że oglądał firmy i zdjęcia porno od dwóch ostatnich
lat z trudem przełknęłam, ale z tym że chce mnie zdradzić....nie
poradze sobie:( co ma zrobić???? dla mnie to wielka porażka
    • varia1 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:05


      1. po czym wnosisz, że "zapalczywie przegląda"?
      2. dlaczego przeglądasz jego komputer?
      3. skąd wiesz że chce cię zdradzić?
    • malwan Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:06
      przeglądanie stron z ofertą nie jest jednoznaczne z chęcią skorzystania z niej
      jak sądzę.
    • mahadeva Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:09
      wielką porażką jest to, ze grzebiesz w kompie chłopa!!!
    • alpepe Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:10
      niestety, nie potrafię cię pocieszyć, bo gdybym była na twoim miejscu, to od
      dwóch lat miałabym czystą sytuację, facet z pornolami, albo my. Jedynie co, to
      szczer rozmowa: dlaczego?
      Tylko nie załam się jego odpowiedzią, niekoniecznie z tobą coś nie tak.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:11
      troll - żaden komputer nie trzyma historii stron z okresu 2 lat. :D
      • laracroft82 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:52
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > troll - żaden komputer nie trzyma historii stron z okresu 2 lat. :D

        moze przeczytaj post dokładnie jeszcze raz....co do tej sytuacji, nikogo nie
        bronie, ale pewnie chlopy maja takie durne pomysly czasami i moga robic to z
        czystej ciekawosci, ale nic wykluczyc nie mozna, z drugiej strony troche
        nieładnie ze grzebiesz mu w kompie...
        • swinia_i_cham jakby wątkotwórczyni nie zaspała w szkole 04.11.09, 17:53
          lekcji dotyczącej przecinka, oraz kolejnej - tej o kropce - to byłoby dużo łatwiej...
        • stoerungsquelle Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 13:17
          a dlaczego z nim jestes jakk tyle rzeczy od tak dawna ci przeszkadza?
          znajdz lepszy model.
      • twojabogini Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 12:14
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > troll - żaden komputer nie trzyma historii stron z okresu 2 lat. :D

        Wiele razy dałeś juz popis braku umiejętności czytania ze
        zrozumieniem. Nie musisz kompromitować się na wszystkich watkach jak
        leci :)
    • default Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:14
      1) nie oglądaj historii w komputerze partnera,
      2) spójrz trzeżwym okiem na Wasze pożycie seksualne - jak je
      oceniasz, czy uważasz, że jest satysfakcjonujące dla Was obojga,
      3) poobserwuj swojego partnera - czy jest inny, obcy, unika Cię ?
      4) sama zaproponuj mu wspólne obejrzenie pornosa,
      5) nie tragizuj, że jak przegląda oferty to zaraz chce Cię zdradzić,
      może czyta je z takim samym nastawieniem jak ogląda pornosy - dla
      rozrywki.
    • looona Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:23
      Ma ochotę na skok w bok, ewidentnie.
      • swinia_i_cham Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 17:54
        > Ma ochotę na skok w bok, ewidentnie.

        tiaaa... bo siedzisz mu we łbie i wiesz co się tam kręci :]
    • princess_yoyo Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:30
      a juz mialam nadzieje ze sezon na watki porno-onanistyczne sie
      skonczyl :)

      teraz juz nie masz nic do stracenia, czas wylozyc kawe na lawe i
      zapytac co jest grane. skoro od dwoch lat z trudem przelykasz
      zachowanie partnera latwiej i lepiej chyba nie bedzie.
      • trawa_cytrynowa Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:53
        Czytam to forum i zauważyłam, że panuje wśród Pań
        przekonanie "niech zdradza, niech Cię przeczucie „zjada”, ale nie
        zaglądaj do jego komputera, bo to straszne przestępstwo". Są
        sytuacje kiedy trzeba sprawdzić, żeby nie dawać się oszukiwać.

        Do autorki wątku, zajrzałaś miałaś pewnie powód, lepiej upewnić się
        niż zastanawiać i jeszcze wpaść w depresję ;). To, że przegląda nic
        jeszcze nie znaczy, jak teraz z nim porozmawiasz to zacznie kasować
        historię, i na niby problem zniknie. Musisz poobserwować go, jeśli
        zawsze wiesz gdzie jest, i wraca o normalnych porach do domu
        (oczywiście jeżeli razem mieszkacie) to chyba nie ma kiedy chodzić
        na ten seks? Jak dojdziesz do wniosku, że nie ma kiedy chodzić, a
        dalej wchodzi na strony musisz się wprost zapytać, czego tam szuka.
        A co do porno, no niestety, prawie każdy pan ogląda :/.
        • swinia_i_cham Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 17:55
          > Są
          > sytuacje kiedy trzeba sprawdzić, żeby nie dawać się oszukiwać.

          wiesz.... i kobieta, którą przyłapie na takim sprawdzaniu w sytuacji, gdy nie ma podstaw wylatuje z mojego życia. Niezależnie od tego co znalazła (a nie ma co znaleźć). Związek związkiem, prywatność prywatnością.
    • antuanet1234 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:40
      od dwóch lat wiem że je ogląda, a to ze sprawdzam historie to jest
      dla mnie oczywiste że tak się nie powinno postępować, usprawiedliwia
      mnie jedynie fakt że zawiódł moje zaufanie już wczesniej...w sprawie
      seksu myślę że jest ok, nie jestem sromnisią która nie wie o co
      chodzi w seksie,myslę że chodzi o odmianę, a ja nawet gdybym staneła
      na rzęsach to nic nie poradzę:(
      • swinia_i_cham to glupiego tego chlopa masz.... 04.11.09, 17:56
        jak nie odkryl jeszcze "private browsing" w Firefoxie czy innym Chrome :]
    • antuanet1234 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:41
      od dwóch lat wiem że je ogląda, a to ze sprawdzam historie to jest
      dla mnie oczywiste że tak się nie powinno postępować, usprawiedliwia
      mnie jedynie fakt że zawiódł moje zaufanie już wczesniej...w sprawie
      seksu myślę że jest ok, nie jestem skromnisią która nie wie o co
      chodzi w seksie. myslę że Jemu chodzi o odmianę, a ja nawet gdybym
      staneła na rzęsach to nic nie poradzę:(
      • varia1 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:46
        no to odmień się, zaskocz go.. piszesz ze wg ciebie w seksie jest ok, ale czy on jest tego samego zdania?
        dorośli ludzie powinni ze sobą rozmawiać nawet na tematy trudne
        • bakejfii Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:51
          Zamiesc swoje oferty a chlopa popedz w ciul.
        • antuanet1234 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 11:52
          zmieniłam fryzurę, dbam o siebie, pytam o seks....czy jest coś o
          czym marzy? odpowiada że aktualnie ma dużo kłopotów w pracy i na
          figle przyjdzie czas...myślę że już przegrałam
          • swinia_i_cham Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 17:58
            > zmieniłam fryzurę, dbam o siebie, pytam o seks....czy jest coś o
            > czym marzy?

            facet często ma opory przed powiedzeniem wprost co mu chodzi po głowie, jeżeli nie czuje się w 100% akceptowany ze swoją seksualnością przez partnerkę. Jeżeli "z bólem wytrzymujesz jego pornosy", to jak on ma Ci powiedziec wprost, ze chetnie by sobie z Toba obejrzal jakis film przyrodniczy? Skoro wie, ze negatywne to w tobie emocje budzi?

            • princess_yoyo Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 18:05
              niestety musze sie zgodzic ze swinia i chamem :) chociaz osobiscie
              zainteresowanie prostytutkami potraktowalabym kopem z buta raczej
              • swinia_i_cham Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 12:56
                > niestety musze sie zgodzic ze swinia i chamem :) chociaz osobiscie
                > zainteresowanie prostytutkami potraktowalabym kopem z buta raczej

                wez pod uwage, ze to moze byc na przyklad jakis rodzaj fantazji... To ze przeglada nie musi znaczyc, ze powaznie mysli o skorzystaniu (albo juz korzysta) z "uslug"...

                To niech partnerka zaproponuje jakis maly roleplaying ;-) w tym klimacie
                • princess_yoyo Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 13:14
                  ja akurat zaproponowalabym troche inny role playing :) ten temat
                  jakos mi nie podchodzi, co nie znaczy ze nie rozwazylabym
                  propozycji. sama nie naciskalabym tez gdyby partnerowi jakis moj
                  pomysl ewidentnie nie lezal. zawsze mozna znalezc alternatywe.

                  zmuszanie sie do czegokolwiek w seksie i nie tylko jest blednym
                  podejsciem, tak samo jak wymuszona tolerancja i przelykanie zachowan
                  partnera - czego dowodem jest autorka postu. jesli ktos sie w
                  zwiazku zmusza to jest to zwiazek do doopy.
                  • swinia_i_cham Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 13:20
                    > jesli ktos sie w
                    > zwiazku zmusza to jest to zwiazek do doopy.

                    true, true...
          • wikary.bis Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 14:04
            Brakuje ci widocznie cyca, d..y, za malo jeczysz a ty o takich
            duperelach trzeciorzednych jak fryzura
        • czosnkowa_panienka Nie tędy droga 04.11.09, 11:53
          A dlaczego to tylko ona musi sie starać? dlaczego to ona ma go zaskoczyc, ma mu dogadzac ? Sa parą tworza związek Oboje powinni nad tym popracować, Ale najpierw szczera rozmowa.
          Do autorki- Wiem że ci ciężko czujesz sie zraniona i oszuakana w pewnien sposób. Poproś go o szczerą rozmowę, a jak będzie sie migał przyciśnij do muru niech powie co powoduje takiego jego zachowanie. Obserwuj go co mowi. Czy to "tylko ciekawość" czy jednak juz poczynił jakies kroki w temacie. Bądź pewna siebie, nie daj sie stłamsić ani na siebie krzyczeć. kiedy on będzie widział że jestes pewna siebie nie bedzie mial ochoty na wymyslanie głupiutkich kłamstewek.
          Powodzenia
          • varia1 Re: Nie tędy droga 04.11.09, 11:57
            nie mówię że tylko ona musi się starać, ale skoro ma pewność że chodzi o odmianę, to nie zaszkodzi tej odmiany spróbowac, ale zgadzam się że podstawą powinna być rozmowa, co zresztą napisałam
            • czosnkowa_panienka Re: Nie tędy droga 04.11.09, 12:11
              no ale przeciez autorka watku napisala że zmienila fryzure dba o siebie, pyta o sex Jest wiec w porzadku w tej kwestii Stara sie dla niego byc zawsze piekna i nie taka sama. Co ma jeszcze zrobić ?klaskać pośladkami żeby zwrocił na nią spowrotem swoją uwagę? To taki typ faceta...ale tez nie ma co go winić bo wiadomo jak dzis jest. Drugiwgo człowieka można mieć jak batona ze sklepu.Ja to szczerze nam kobietom wspołczuje. Można byc najpiękniejsza najfajniejsza a i tak jest duże prawdopodonieństwo że facet będzie szukał czegoś innego. Same sobie zgotowałyśmy ten los i taka smutna prawda. Pytanie czym? a no brakiem solidarności kobiecej. Mało tego juz w podstawówce dziewczynki rywalizują ze soba o chłopaka. Bez żadnych skrupułów dzis dziewczyny odbijają sobie faceta. Ubierają sie coraz bardziej skąpo i wyzywająco oby tylko zwrócic męską uwagę. We wszystkim chcą byc lepsze od innych i zazdroszczą wręcz wszystkiego. To ślepy zaułek i w rezultacie pogrąża nas same
              • czosnkowa_panienka Re: Nie tędy droga 04.11.09, 12:13
                P.S nie mialam oczywiscie na myśli piszą powyższe, że mamy przestac o siebie dbać, ale troche wiecej pokory i skromności nie zaszkodzi

                no i drugi argument jest taki, ze faceci nie zdradzaliby nas z innymi kobietami gdyby one zdradzać nie chciały.
              • kag73 Re: Nie tędy droga 04.11.09, 12:15
                Ja tam solidaryzuje z kobietami i nigdy nie ddbilam nikomu faceta.
                Uwazam, ze jest cale mnostwo wolnych do wziecia!
              • scibor3 Re: Nie tędy droga 04.11.09, 21:39
                > Co ma jeszcze zrobić ?klaskać pośladkami żeby zwrocił na nią sp
                > owrotem swoją uwagę?

                Remarque opisał kobietę wyrywającą gwoździe pośladkami. Może coś w ten deseń? ;-)
        • twojabogini Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 12:47
          varia1 napisała:

          > no to odmień się, zaskocz go.. piszesz ze wg ciebie w seksie jest
          ok, ale czy on jest tego samego zdania?

          Jasne, bo kobieta nie tylko w porno jest tylko do zaspokajania
          męskiego ego, ale i w realu tak byc powinno. Najlepiej żeby kobieta
          była plastikowa lalką z funkcja robienia laski.
          Jak facet odjechał w porno to jego parterka moze klaskac cyckami,
          dawać pokazy lepsze niz tajskie prostytutki i tak na dłuzsza metę
          niewiele to zmieni.
          • varia1 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 14:31
            chodzi mi o to że autorka pisze ze w seksie jest ok i jednoczesnie wie ze jemu chodzi o odmianę

            no to dlaczego nie miałaby spróbować?
            daleka jestem od wyłącznego zaspokajania męskiego ego, a już na pewno lata świetlne dzielą mnie od bycia plastikową lalką

            ale:

            zmiana fryzury to nie jest to co normalny facet jest w stanie zauważyć:D
    • antuanet1234 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 12:07
      w sprawie filmów porno rozmawialiśmy, twierdzi że to jest jakaś
      forma edukacji:) nawet to jestem w stanie zrozumieć. niestety jest
      osobą często wyjeżdzającą, więc nie mam żadnej pewności że podczas
      którego z wyjazdów nie spróbuje porandkować...
    • twojabogini Re: długie 04.11.09, 12:43
      antuanet1234 napisała:

      Przeczytałam uważnie twoje posty. Nie przejmuj się tymi, którzy
      piszą: nie zaglądaj, popracuj nad sobą itp.
      Twój partner może mieć powazny problem jakim jest uzaleznienie od
      pornografii. Nie da się postawic takiej diagnozy na odległość, a ja
      nie jestem specjalistką. Ale są pewne typowe objawy i jesli je
      rozpoznajesz, to jest wysokie prawdopodobieństwo, ze tak właśnie
      jest. Partner często odmawia współżycia pod różnymi pretekstami, to
      może być zmęczenie, a moga byc też zarzuty do partnerki, partner
      rzadko lub wcale inicjuje seks, ty jesteś stroną proszącą, po
      rozmowach - o ile do nich dochodzi na jakiś czas jest lepiej,
      partner w trakcie seksu często jest jakby nieobecny, nie nawiązuje
      się więź emocjonalna. Oglądanie pornografii jest regularne, pomimo
      że o tym wiesz to i tak jest to rzecz "w ukryciu". Na rozmowy na ten
      temat - o ile były - reakcja była albo bardzo emocjonalna, albo
      temat był ucinany (nie ma o czym rozmawiac, to normalne, czego się
      czepiasz). Partner może miec problem z utrzymaniem erekcji lub
      osiagnięciem orgazmu. Kobieta może miec wrażenie, ze bardziej liczy
      się to jak udaje, niż to co naprawdę w trakcie seksu odczuwa i
      przeżywa. Często kobieta odczuwa niedosyt czułości.
      Osoby uzależnione z czasem odczuwają potrzebę zwięszenia dawek -
      stąd przeglądanie ofert. To na razie wystarczy. Ale nie na długo.
      Nota bene - kontrolowanie partnera jest objawem współuzaleznienia.
      Jeśli do tego czujesz się czasem nieatrakcyjna, niekobieca,
      zastanawiasz się co jest z tobą nie tak - jesteś osobą
      współuzaleznioną.

      Co można zrobić? Jesli partner jest poza tym w porządku - rozmowa.
      Nie rób wyrzutów, nie krzycz, w takiej sytuacji partner się nie
      otworzy. To może być coś w stylu:
      "wiem, że masz problem z pornografią, wiem ze przegladałeś oferty.
      Nasze współzycie jest... i to wszystko mi nie odpowiada. Kocham cię.
      Chciałabym zebys szczerze porozmawiał ze mną co się z tobą dzieje."
      Jesli będzie sciemniał - a ty nadal będziesz chcieć rozmowy i
      naprawy związku - to warto powiedziec - "wrócimy do rozmowy za
      tydzień, teraz przemyśl. To co się dzieje nie jest normalne i ja to
      widzę". Przez taki tydzień najlepiej się oddzielic, lub zachowac
      maksymalny dystans. Nie daj sobie wmówić że to męska natura, że
      oferty ogląda z ciekawości, dla instruktażu itp.
      Jeśli partner ma inne wady i nie macie dzieci - można rozważyc
      odejscie. Osoby które są seksoholikami rzadko osiagają długotrwałe
      pozytywne efekty w terapii, zawsze jest ryzyko powrotu do nałogu.
      Koniecznie zadbaj w tej sytuacji o siebie i swoją psychikę. Nie daj
      sie wciągnąć w kontrolowanie partnera, w poczucie winy, w niską
      samoocenę. Poszukaj osoby z którą możesz szczerze porozmawiac o
      swoich emocjach. To ważne, że umiesz zachować zdrową ocenę sytuacji
      bo wiele kobiet pozostaje "slepymi" na pogłebiający się problem
      partnera, nawet jeśli zanika współżycie. Tym samym szkodzą i sobie i
      partnerowi, którego nałóg pogłębia się i utrwala latami.
      Pozdrawiam cię.
    • mamba8 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 14:20
      I przebadaj się jeśli nie używaliście gumek! Możliwe że korzystał :/
    • skarpetka_szara Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 16:32
      sluchaj, jezeli on patrzy na filmy jako edukacyjne (bzdura) to moze
      seks z prostytutkami tez bedzie dla niego bardzo edukacyjny, co?

      Jest duzy procent facetow ktorzy zdradzaja poniewaz cos w ich
      zwiazku jest nie tak.
      Jednak jest ladny pare procent ktorzy beda zdradzac bedac w kazdym
      zwiazku. Jest to czescia ich kultury.
      Zauwaz/zapytaj czy:
      jego ojciec zdradzil/zdradzal jego matke
      czy jego koledzy sa w dlugich zwaizkach czy zmieniaja partnerki
      Jak sa w dlugich zwiazkach to czy sa lojalni czy zdradzaja?
      czy wspomnial ze w jego pracy ktos kogos zdrasza?
      jaki ma ogolny stosunek do zdrady patrzac na innych ludzi.

      Pewien stosunek do zdraszania bierze sie ze srodowiska/dziecinstwa,
      wiec jezeli w jego zyciu sa/byli ludzie ktorzy zdradzali to jest
      wieksze prawdopodobienstwo ze tez bedzie zdradzal - nawet jakbys
      byla Miss Polski. Taki juz typ.

      Ty, jednak sprawdzajac historie w kompie cos juz podejrzewalas
      podswiadomie- i jednak mialas racjie. Ufaj sobie. Nie daj sobie
      wmowic ze jestes idiotka, ze wmawiasz sobie cos.

      Moze po prostu zaslugujesz na kogos kto jest zafascynowany Toba a
      nie szuka przygod po bokach?

      ja w takim przypadku bym zainstalowala szpiega na kompie aby
      DOKLADNIE zobaczyc co on wypisuje, z kim gada itd. Ale tylko przez
      tydzien - jezeli Twoje podejrzenia sie sprawdza bedziesz
      przynajmniej wiedziala.
    • rumak.hrabiny Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 18:10
      a co? inteligenta ci się zachciało? trzeba było koło hydraulika się zakręcić.
      dobrze zarabia, na internecie się przeważnie nie zna, więc na brzydkie strony
      nie będzie wchodził. tylko ciekawi mnie jak byś go wtedy sprawdzała? gacie byś
      mu wąchała?
    • rlena Nie powinnas "przelykac" 04.11.09, 18:19
      tego,ze oglada porno. Ogladanie porno to szukanie bodzcow, na stare
      szybko sie uodparnia. Scenariusz jest zawsze ten sam, uwierz mi,
      znam wiele par ktore ogladaly porno razem (bo zona chciala robic to
      z nim, rezygnujac ze swoich prawdziwych uczuc,czy standarodow) lub
      robil to tylko maz i na tym NIGDY sie nie konczylo. Niektore z tych
      par albo juz nie sa razem,albo maja powazne problemy. Musisz byc
      konsekwentna i zdecydowana.
      Pozdr.
      • figgin1 Re: Nie powinnas "przelykac" 04.11.09, 18:45
        Moi rodzice oglądają pornosy (wiem, bo zdarzalo mi się na nie natyka
        jak z nimi mieszkałam) i momo trzydziestu lat stażu są szczęśliwym
        malzeństwem. Więc ostrożnie z tymi uogulnieniami.
        • rlena Re: Nie powinnas "przelykac" 04.11.09, 21:48
          Obawiam sie,ze nie masz pojecia o relacji miedzy twoimi rodzicami.
          Pary, ktore znam uchodzily za szczesliwe; niestety byly to pozory.
          Zawsze istnieje jakis grubszy problem, ktory para stara sie zamiesc
          pod dywan, gdy poswieca swoje poczucie godnosci i szyka pocieszenia
          we wspieraniu porn biznesu..
    • samentu Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 19:05
      do psychologa na terapię
      powiedz, że kompleks niższości oraz niepełnej kobiecości niszczą Tobie związek
      nie przejmuj się - nie jesteś sama - to bardzo typowy problem
      terapia (koniecznie z uczestnictwem partnera) pomaga
      • twojabogini Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 05.11.09, 13:28
        samentu,

        Weź ty czytaj dokładnie.

        odpowiada że aktualnie ma dużo kłopotów w pracy i na
        figle przyjdzie czas...


        w sprawie filmów porno rozmawialiśmy, twierdzi że to jest jakaś
        forma edukacji


        Ten samiec którego bronisz w tym wątku, trzepie się, ale ze swoją
        kobietą nie jest taki chętny, bo zmęczony. I nawet nie ma odwagi
        powiedziec kobiecie, po co porno ogląda tylko się
        zasłania "edukacją".
    • antuanet1234 Re: potrzebuję rady...czuję że zaraz pęknie mi se 04.11.09, 20:35
      mój pierwszy związek zaczął się w szkole średniej, trwał ponad 10
      lat i nigdy prze nigdy nie musialam poniżać się do szpiegowania.
      teraz od czterech lat buduję cos nowego, wierzyłam ze to prawdziwa
      miłość, byłam w stanie poświęcić dla tego mężczyzny wszystko.
      niestety już po roku zaczely do mnie docierac plotki, że ktoś go
      gdzieś widzial,wydzwanialy jakies kobiety...generalnie sądziłam ze
      dam sobie z tym radę, że mężczyźni już tacy są, że musi wokół nich
      być gorąco...dla mnie znikneli wszyscy mężczyźni, liczyl się tylko
      On. myślę, że za bardzo Go kochałam i zupełnie zapomniałam o sobie.
      dziękuje za wsparacie, za co po niektóre laurki również wielkie
      dzięki:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja