gepart_czester
19.01.04, 10:28
Nie moge zrozumiec....
Zawodowo jestem prezna, podejmujaca trudne decyzje babka, a na egzaminach po
prostu wymiekam:( - siadaja mi nerwy. Po prostu nie moge tego opanowac.
Studiuje zaocznie i bardzo duzo pracy wkladam w pogodzenie wszystkich moich
zajec. Po prostu krew mnie zalewa jak widze jakies "napuszone" panienki,
ktore kuly na egzamin od 3 m-c a ja mam co najwyzej 1 lub 2 tygodnie. Pozniej
takie sie panosza jakby wszystkie rozumy pozjadaly, choc naprawde to
prymitywne istoty, ktore studiuja zeby nie pasc z nudow.
Ostatni raz po prostu wyszlam z egzaminu - zupelnie nie rozumiem - nie
wytrzymalam napiecia, tej calej psychozy:(. Ni moge zrozumiec, bo prace mam
duuuzo bardziej stresujaca i wymagajaca podejmowania decyzji, analizowania,
ustalania strategii. A tu takie nie wiadomo co sie ze mna dzije, przy
egzaminach.
Wkurza mnie cos takiego i zloszcze sie na siebie - wrrrrrrrrrr