zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerwy

19.01.04, 10:28
Nie moge zrozumiec....
Zawodowo jestem prezna, podejmujaca trudne decyzje babka, a na egzaminach po
prostu wymiekam:( - siadaja mi nerwy. Po prostu nie moge tego opanowac.
Studiuje zaocznie i bardzo duzo pracy wkladam w pogodzenie wszystkich moich
zajec. Po prostu krew mnie zalewa jak widze jakies "napuszone" panienki,
ktore kuly na egzamin od 3 m-c a ja mam co najwyzej 1 lub 2 tygodnie. Pozniej
takie sie panosza jakby wszystkie rozumy pozjadaly, choc naprawde to
prymitywne istoty, ktore studiuja zeby nie pasc z nudow.
Ostatni raz po prostu wyszlam z egzaminu - zupelnie nie rozumiem - nie
wytrzymalam napiecia, tej calej psychozy:(. Ni moge zrozumiec, bo prace mam
duuuzo bardziej stresujaca i wymagajaca podejmowania decyzji, analizowania,
ustalania strategii. A tu takie nie wiadomo co sie ze mna dzije, przy
egzaminach.
Wkurza mnie cos takiego i zloszcze sie na siebie - wrrrrrrrrrr
    • Gość: obserwator To zrezygnuj IP: *.chello.pl 19.01.04, 10:32
      Może się po prostu nie nadajesz na studia, nie każdy musi, choć akurat ostatnio
      każdy głąb wybiera się na studia, stąd też tak wiele tych prywatnych
      pseudouczelni, które tak naprawdę są maszynkami do nabijania kasy założycielom
      i fabrykami pseudomagistrów. A studia zaoczne to żadne studia, jakiś kretyński
      polski wymysł, co te codwutygodniowe zajęcia mają wogóle wspólnego z normalną
      nauką.
      • gepart_czester riposta 19.01.04, 10:56
        Zgadzam sie z Toba, ze nie kazdy musi skonczyc studia:) tylko, ze ja je wlasnie
        koncze.
        A wkurzam sie bo zalezy mi na stypendium - tzn na mozliwosci zwolnienia z
        placenia czesnego:) stad ten moj sters.

        Tak to prawda - kazdy glab moze skonczyc dzis studia - nic dodac nic ujac:)
        Taaaaaa - zaoczne to zenada (wiesz byl juz ten topic) - ale to twoje zdanie.
        Dla mnie byla to jedna z najlepszych i najbardziej optymalnych decyzji jakie w
        zyciu podjelam.
        A czy jestem kretynem czy nie:))) to chyba nie za bardzo mozesz ocenic (skoro z
        ciebie taki inteligent to sam powinienes wiedzec czemu), no co najwyzej mozesz
        pokazac swoj poziom zaczynajac wyzywnke:)


        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Może się po prostu nie nadajesz na studia, nie każdy musi, choć akurat
        ostatnio
        >
        > każdy głąb wybiera się na studia, stąd też tak wiele tych prywatnych
        > pseudouczelni, które tak naprawdę są maszynkami do nabijania kasy
        założycielom
        > i fabrykami pseudomagistrów. A studia zaoczne to żadne studia, jakiś
        kretyński
        > polski wymysł, co te codwutygodniowe zajęcia mają wogóle wspólnego z normalną
        > nauką.
    • Gość: Triss Merigold Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 10:36
      Czy na pisemnych mniej się denerwujesz? Niektórych właśnie ustny b. stresuje.
      • gepart_czester Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 10:44
        Osobiscie wole ustne. Zwlaszcza kiedy przedmiot mi podchodzi.
        Z piemnymi to taka sprawa, ze sie chyba cholernie boje ze moge dostac 3 a takie
        oceny mnie troche "lecza" i kiedy pozniej widze jak "napuszone" panienki
        przechwalaj sie, ze maja lepsze oceny - krew mi w zylach sie gotuje.
        Wiem, ze powinnam dac sobie na luz ale jakos nie wiem dla czego ale nie moge.
        Z tym ostatnim examem to juz naprawde sie na siebie wkurzylam - nie byl trudny
        a ja po prostu wyszlam. Zauwazylam, ze wykladowcy na moim uniwerku uwielbiaja
        robic psychoze wokol jakiegos przedmiotu - to na mnie dziala-wrrrrr. Mimo, ze
        przedmiot jest fajny egzamin nie trudny ja jestem tak zestersowana, ze
        wymiekam - wrrrrrr

        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Czy na pisemnych mniej się denerwujesz? Niektórych właśnie ustny b. stresuje.
        • Gość: padre Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:19
          wyscig szczurów sięga zenitu. teraz dziewczynki zyją w strachu przed dostaniem
          3 na egzaminnie i płaczą publicznie o swym psim losie. Takie jest zycie
          wszelkiej masci przedstawicieli handlowych. Tandetna pseudokariera w
          połączeniu z pseudostudiami
          • gepart_czester Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 11:51
            :) publiczne wylewanie moich "pseudozali" o "pseudostudiach" - pomoglo. jest mi
            lepiej, a o to mi chodzilo.
            jak juz mowilam - walcze o stypendium, poniewaz chce przeznaczyc na cos kase:) -
            jest to dla mnie jak najbardziej szczytny cel:)))

            a ty nie miales aspiracji zeby "zdobyc" stypendium? hmmm...

            jesli chodzi o moj zawod - hiihihi przedstawicielem handlowym niestety a moze
            i "stety" nie jestem. jednak czym sie zajmuje nie zdradze ci - bo jeszcze
            polknalbys kompa z oburzenia albo zazdrosci:)))
            w kazdym razie za pewnik mozesz przyjac - robie cos co zawsze chcialam robic i
            w zwiazku z tym "wkladam w moja prace cale moje serce i dusze", a ze jest to
            praca wymagajaca uzywania szarych komorek hmmm jak dla mnie tylko lepiej

            nigdy nie mowilam o karierze wiec twoja psychoanaliza jest jak najbardziej
            irracjonalna. w ogole czym jest kariera wg ciebie???
            pieciem sie ze szczebla na szczebel??? tym..???
            no to jesli wlasnie tym, to mozesz byc pewien, ze ja juz nie
            zrobie "pseudokariery" - hihihi.
            konczac: na szczura to raczej nie wygladam (jesli to bylo o mnie) - hihihi i z
            nikim sie nie scigam
            a elokwencji chyba nie mozna oceniac majac za wyznacznik rodzaj studiow, czyz
            nie? osobiscie znam chlopaka - niesamowicie zdolny facet, nie studiuje w ogole
            poniewaz uczy sie sam i chodzi na wyklady tylko jako "wolny sluchacz"
            mysle, ze gdybys porozmawial z nim przez pol min przez nastepne pol
            zastanawialbys sie mocno nad wyrazem "pseudostudia" choc moze i nie? hmm...


            Gość portalu: padre napisał(a):

            > wyscig szczurów sięga zenitu. teraz dziewczynki zyją w strachu przed
            dostaniem
            > 3 na egzaminnie i płaczą publicznie o swym psim losie. Takie jest zycie
            > wszelkiej masci przedstawicieli handlowych. Tandetna pseudokariera w
            > połączeniu z pseudostudiami
    • miriammiriam Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 11:56
      gepart_czester napisała:
      >kuly na egzamin od 3 m-c a ja mam co najwyzej 1 lub 2 tygodnie.

      ciekawa jestem co studiujesz, musi to być naprawde trudny kierunek jesli uczysz
      sie, aż 2 tygodnie do egzaminu... a te 3 miechy to już w ogóle jakaś szopka, sa
      takie kierunki na uniwersytecie?


    • lola211 Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 12:20
      Gdybys mniej czasu i energii poswiecala na wkurzanie sie na "panienki", a
      wiecej poswiecila na opanowanie stresu,mogło by to dac pozytywny rezultat.
      Zajmij sie nauką , a nie analizowaniem, ile która sie uczyła.Do kogo masz
      pretensje za brak czasu? Do siebie miej, twój wybór przeciez.
      • gepart_czester Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 12:38
        co racja to racja

        lola211 napisała:

        > Gdybys mniej czasu i energii poswiecala na wkurzanie sie na "panienki", a
        > wiecej poswiecila na opanowanie stresu,mogło by to dac pozytywny rezultat.
        > Zajmij sie nauką , a nie analizowaniem, ile która sie uczyła.Do kogo masz
        > pretensje za brak czasu? Do siebie miej, twój wybór przeciez.
      • gepart_czester Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 12:48
        tylko jak mam przezwyciezyc tak silny dla mnie stres:(?
        masz moze jakis dobry sposob?
        staram sie nastwiac pozytywnie kilka dni przed ale czasem i to nie pomaga:( i
        bardzo sie denerwuje. choc czesto stres mija po przeczytaniu pytan ale ten
        ostatni egzamin - troche jest mi przykro i jestem zla na siebie:(

        lola211 napisała:

        > Gdybys mniej czasu i energii poswiecala na wkurzanie sie na "panienki", a
        > wiecej poswiecila na opanowanie stresu,mogło by to dac pozytywny rezultat.
        > Zajmij sie nauką , a nie analizowaniem, ile która sie uczyła.Do kogo masz
        > pretensje za brak czasu? Do siebie miej, twój wybór przeciez.
        • lola211 Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 12:57
          Jedyny dobrze znany mi sposób, stosowany przeze mnie z powodzeniem, to
          staranne przygotowanie sie do egzaminu, czyli po prostu kucie.Dobrze
          przygotowana stresowalam sie mniej, bo zdawalam sobie sprawe, ze ryzyko
          maleje.Nic wiecej nie umiem doradzic, bo nie potrzebowalam jakis szczególnych
          technik czy farmakologii, by stres mnie nie zezarł.Kazdy sie stresuje, tylko
          nie kazdy umie nad stresem zapanowac, niektórych paralizuje.Sa bodzjze jakies
          techniki pomagajace sie z tym uporac, to juz pytanie do psychologa.
          • gepart_czester Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw 19.01.04, 13:11
            no coz chyba powinnam spojrzec brutalnej prawdzie w oczy:)
            uderzyc sie w piers stwierdzajac moje slabe przygotowanie do felernego examu i
            po prostu zrobic "pałken pałken" na nastepny termin - hihihi
            pozdrawiam

            lola211 napisała:

            > Jedyny dobrze znany mi sposób, stosowany przeze mnie z powodzeniem, to
            > staranne przygotowanie sie do egzaminu, czyli po prostu kucie.Dobrze
            > przygotowana stresowalam sie mniej, bo zdawalam sobie sprawe, ze ryzyko
            > maleje.Nic wiecej nie umiem doradzic, bo nie potrzebowalam jakis szczególnych
            > technik czy farmakologii, by stres mnie nie zezarł.Kazdy sie stresuje, tylko
            > nie kazdy umie nad stresem zapanowac, niektórych paralizuje.Sa bodzjze jakies
            > techniki pomagajace sie z tym uporac, to juz pytanie do psychologa.
    • Gość: Puchatek Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw IP: 212.160.138.* 19.01.04, 13:38
      gepart_czester napisała:

      > Nie moge zrozumiec....
      > Zawodowo jestem prezna, podejmujaca trudne decyzje babka, a na egzaminach po
      > prostu wymiekam:( - siadaja mi nerwy. Po prostu nie moge tego opanowac.

      he, he na forum też biedna kobieto...
      • Gość: padre Re: zawodowo super, na egzaminach siadaja mi nerw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 10:35
        polecam kursy ESKK.
        Zero stresu ,a tansze niz studiowanie na zaocznych
Pełna wersja