On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związek?

05.11.09, 16:00
poznałam swojego Mężczyznę juz po tym, jak jego żona złożyła pozew o rozwód (układa sobie życie z kimś innym).
wiem, ze rozwód niesie za sobą ogromny stres i wiele emocji.. w literaturze piszą nawet, ze średni czas powrotu do równowagi po rozwodzie to około dwa lata... dwa lata.
jutro będzie po wszystkim-na papierze.
jak pomóc? i czy powinno sie pomagać? a moze powinien pobyć sam i sam sobie poradzić? i czy zaczynanie związku w takim momencie ma jakikolwiek sens?
strasznie sie boje, wiem jak nieufny jest wobec mnie jako nowej partnerki, a wywołane jest to tylko i wyłącznie zawodem ze strony byłej.. ale czy to jest wystarczający powód aby nie związać się z wartościowym człowiekiem?
    • haylee Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:13
      ...powodzenia...:)
    • szara1982 Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:19
      byłam z rozwodnikiem...nie warto...
      • mruff Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:22
        szara1982 napisała:

        > byłam z rozwodnikiem...nie warto...

        Dlaczego? Podziel się doświadczeniem :)
        • szara1982 Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:43
          traumatyczne to było doświadczenie:)
    • mruff Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:21
      palya napisała:

      > czy powinno sie pomagać? a moze powinien pobyć sam i sam sobie por
      > adzić? i czy zaczynanie związku w takim momencie ma jakikolwiek
      sens?

      To są pytania na które nikt nie udzieli Tobie trafnej odpowiedzi.
      Każdy z nas jest inny, każdy inaczej przeżywa rozwód mimo,że
      psychologowie szufladkują zachowania.

      > strasznie sie boje, wiem jak nieufny jest wobec mnie jako nowej
      partnerki, a wy
      > wołane jest to tylko i wyłącznie zawodem ze strony byłej..

      Nie wiesz czym to tak naprawdę jest wywołane.
      Rozwód to jeden problem, a jego uczucia względem żony to drugi. Oba
      problemy są wg mnie duże i musisz zastanowić się czy masz siły
      zmierzyć się tymi problemami.

      Ja osobiście unikam facetów świeżo po rozwodzie. Jest to niemożliwe
      by rozwód nie odbił się z echem, nawet tym podwójnym.

      Myślę,że nie możesz liczyć na zaangażowanie pełne ze strony tego
      pana, gdyż przypuszczam, że w środku ma emocjonalną pustkę i
      olbrzymie rozczarowanie człowiekiem/życiem.
    • emma_ja Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:23

      zona go opuscila-znaczy ze on ja kochal, a ona nie chciala z nim byc
      a ty pewnie jestes aby pocieszac, pomagac, on pewnie wciaz jest w szoku
      pourazowym ;)
      nie zakochal sie w tobie.tylko zostal sam i potrzebowal kogos.mozliwe, ze w celu
      pokaznia bylej ze go stac na kogos.
      stracisz czas, nerwy a bardzo mozliwe ze nic z tego nie bedzie
      kiepski start bardzo
      i duzo szczescia musialabys miec zeby sie ulozy wszystko
      • emma_ja Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:25
        no i bedac z rozwodnikiem, we dwoje nie bedziecie raczej nigdy
        jesli jest szansa -szukaj sobie wolnego
        kazdy zwiazek to klopoty jakies, a z rozwodnikiem jest ich dwukrotnie wiecej,
        trzeba byc wyjatkowo silnym emocjonalnie
        zycie z blizna wielka
      • szara1982 Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 16:46
        ja właśnie tak zostałam potraktowana....poznałam go kilka miesiecy po jego rozwodzie i byłam taką zapchajdziurą pomiedzy jego małżeństwami.
        • emma_ja Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 17:37
          no niestety:(
          czlowiek w takiej sytuacji jest pelen uczuc jeszcze do innej osoby
          nie ocenia trzezwo, nie szuka swiadomie a raczej w szoku koi bol, zlosc
          i w sumie ciezko miec mu to miec za zle
          takie osoby nie powinny sie angazowac w emocjonalne zwiazki-bo zwykle krzywdza
          trzecia osobe

    • skarpetka_szara Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 18:15
      ja bym tam zrobila przyjecie dla znajomych. I otworzyla szampana z
      okacji nowego etapu w jego zyciu ktory bedzie bardzo ekscytujacy.
    • lisbeth25 Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 05.11.09, 18:35
      Znajdź sobie jakiegoś wolnego faceta.
      • green_basik Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 06.11.09, 02:10
        lisbeth25 napisała:

        > Znajdź sobie jakiegoś wolnego faceta.

        Dokładnie, tylko może nie takiego pod czterdziestkę bez żadnego poważnego
        związku na koncie.

        Gorszy wybór niż rozwodnik, to żonaty z małym dzieckiem i lekkim skrzywieniem
        kręgosłupa ( tzn. dupą na boku ).
        Takie coś to już dramat, nie tykaj czegoś takiego nawet kijem przez szmatę.
      • kkk Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 06.11.09, 08:54
        'znajdz sobie wolnego faceta...'
        Przecież rozwodnik to jest WOLNY facet :D
    • sapalka1 Re: On się rozwodzi..jak to wpłynie na nasz związ 06.11.09, 11:19
      Nic nie rób na siłę, nie zmieniaj się i obserwuj.
      MOże coś z tego będzie, jeśli nie jest tak poharatany, że przez to i Ciebie
      skrzywdzi (brakiem zaufania,pozostałościami dawnego uczucia, porównywaniem itd).
      Taki związek to trudna sprawa, ale moze warto zaryzykować? Tylko wcześniej długo
      badaj grunt czy warto dać ponieść się uczuciom.
Pełna wersja