palya
05.11.09, 16:00
poznałam swojego Mężczyznę juz po tym, jak jego żona złożyła pozew o rozwód (układa sobie życie z kimś innym).
wiem, ze rozwód niesie za sobą ogromny stres i wiele emocji.. w literaturze piszą nawet, ze średni czas powrotu do równowagi po rozwodzie to około dwa lata... dwa lata.
jutro będzie po wszystkim-na papierze.
jak pomóc? i czy powinno sie pomagać? a moze powinien pobyć sam i sam sobie poradzić? i czy zaczynanie związku w takim momencie ma jakikolwiek sens?
strasznie sie boje, wiem jak nieufny jest wobec mnie jako nowej partnerki, a wywołane jest to tylko i wyłącznie zawodem ze strony byłej.. ale czy to jest wystarczający powód aby nie związać się z wartościowym człowiekiem?