Szanse kobiety.

06.11.09, 11:58
W Polsce niestety jest więcej mężczyzn niż kobiet.
Wiadomo kobieta piękna, atrakcyjna nigdy nie będzie miała problemu
ze znalezieniem faceta, nigdy nie będzie sama.
Co z kobietami mniej atrakcyjnymi, przeciętnymi, czy nawet brzydkimi?
Są skazane na samotność, czy w ostateczności bycie z byle kim?
Nie mają szans na bycie w szczęśliwym związku?
    • teletoobis Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:06
      odsylam do publikacji GUS. Sama zweryfikuj ten idiotyzm, ktorym
      czestujesz ludzi na forum.

      Odnoszac sie do tematu. Przecietne i mniej atrakcyjne w koncu kogos
      znajda. Glupie nigdy. Pomysl wiec, czy nie zachodzi tutaj ta druga
      zaleznosc
      • looona Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:08
        Zależność jest taka, że ładni parują się z ładnym, a brzydcy z brzydkimi, także
        jest szansa, że jeszcze jacyś z drugiej się ostali. Nie łam się! :D
        • looona Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:09
          * z drugiej grupy
        • jan_hus_na_stosie Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:29
          looona napisała:

          > Zależność jest taka, że ładni parują się z ładnym, a brzydcy z brzydkimi

          Wyjątków od tej reguły jest tak dużo, że niewiele jest ona warta :)
          • looona Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 14:33
            No co Ty powiesz?
            Eh, nie ma to jak brak wszystko na poważnie ;)
          • princess_yoyo Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 18:30
            interesujace, ja (r)zadko widuje pary rozbiezne pod wzgledem
            atrakcyjnosci:)
            zwiazki miedzy ludzmi bardzo atrakcyjnymi i brzydalami to chyba nie
            takie czeste przypadki.
      • sootball Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:26
        >Przecietne i mniej atrakcyjne w koncu kogos znajda. Glupie nigdy.
        Pozwolę sobie dyskretnie choć paskudnie zarechotać.
    • silic Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:07
      > Wiadomo kobieta piękna, atrakcyjna nigdy nie będzie miała problemu
      > ze znalezieniem faceta, nigdy nie będzie sama.

      To by przeczyło lansowanej tezie, że mężczyźni boją się takich kobiet. Zwykła
      obserwacja pozwala stwierdzić, że kobiety powierzchownie atrakcyjne także bywają
      same.

      > Co z kobietami mniej atrakcyjnymi, przeciętnymi, czy nawet brzydkimi?

      To samo co z brzydkimi czy nieatrakcyjnymi mężczyznami. Nikt nie musi się wiązać
      w pary, nie ma takiego obowiązku. Częsć osób więc nie znajdzie się w tak zwanym
      związku.

      Tylko nie wiem co ma do tego wstęp o liczbie mężczyzn i kobiet - bo większa
      ilosć mężczyzn własnie daje większe szanse kobietom.
      Moja rada zas - jedź na wies, do małych miasteczek. Tam masz sporą szansę na
      znalezienie chętnych kawalerów....
    • yournana Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:21
      Błąd miało być oczywiście, że kobiet jest więcej niż mężczyzn i w
      tym cały problem.
      • teletoobis Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:29
        kolejny blad. W przedziale wiiekowym do 45 lat proporcje sa prawie
        rowne. Potem przewage uzyskuja kobiety.
    • hermina25 Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:25
      yournana napisała:

      > W Polsce niestety jest więcej mężczyzn niż kobiet.

      a to dziwne,bo ja obserwuje,że w rocznikach 80'-85' przeważają właśnie kobiety...
      abstrahując od tego,skoro wg Ciebie więcej jest facetów niż kobiet,to tym
      bardziej nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem tego właściwego...

      > Wiadomo kobieta piękna, atrakcyjna nigdy nie będzie miała problemu
      > ze znalezieniem faceta, nigdy nie będzie sama.

      kolejny stereotyp...znalezienie faceta nie jest ŻADNYM problemem,ale znalezienie
      tego WŁAŚCIWEGO ,owszem.Tak więc nie pisz,że każda atrakcyjna znajduje sobie
      faceta ot tak...no chyba,że jest mało ambitna i zaspokoi się byle czym :)

      > Co z kobietami mniej atrakcyjnymi, przeciętnymi, czy nawet brzydkimi?
      > Są skazane na samotność, czy w ostateczności bycie z byle kim?

      Wyobraź sobie,że nie do końca tak jest,zwykle (choć nie zawsze) te bardzo
      atrakcyjne kobiety wzbudzają mieszane uczucia w facetach...a to dlatego,że pewne
      siebie,ładne kobiety często bywają lekko zepsute ;) nie mówię ,że to norma,ale w
      większości przypadków tak jest...Poza tym te super jak to nazywasz atrakcyjne
      niewiasty mają zwykle wygórowane potrzeby i w poszukiwaniu "swojego" ideału,są w
      stanie ignorować na prawdę fajnych samców...

      > Co z kobietami mniej atrakcyjnymi, przeciętnymi, czy nawet brzydkimi?
      > Są skazane na samotność, czy w ostateczności bycie z byle kim?

      coś za coś,po pierwsze te mniej atrakcyjne muszą wkładać więcej wysiłku w swój
      wygląd i bardziej dbać o siebie...to raz,a po drugie nadrabiać czymś
      innym-wiedzą,poczuciem humoru,niekonwencjonalnymi zainteresowaniami itd...
      Mam taką kumpelę-okrągła,wcale nie super ładna,ale zadbana i dobrze (kobieco)
      ubrana z ogromnym poczuciem humoru i rozległą wiedzą na wiele tematów... i
      powiadam Ci szczerze,babka nie może się od facetów opędzić :)
      jak wyłazimy razem na imprezę,to ją wyrywają faceci,a nie mnie...mimo,że przy
      niej jestem super laska ;)
    • paco_lopez Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:28
      to dziwne bo dookoła mnie jest więcej kobiet niz mężczyzn. brzydkie
      rzeczywiście też mają szanse bo u nas jest sporo paskudnych kolesi z
      głowami jak kocie łby, z odstającymi wielkimi uszami przeraźliwie
      chudych albo spasionych także każda potwora znajdzie swego amatora.
    • spacecoyote Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:30
      Jest takie powiedzenie: kazda potwora znajdzie swego amatora.
      • emma_ja Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:32
        przeciez to tym sredniourodziwym czy sredniointelig. zycie uklada sie lawiej i
        szybciej.maja mniejsze wymagania.
    • wmega Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:38
      ja tam widze, i to calkiem nierzadko pary typu:
      on przystojny, no aktor po prostu, ona jednak taka mala szara myszka
      przy nim.
      albo odwrotnie - ona modelka, wysoka, z rozwianym wlosem i blyskiem
      w oku, on natomiast hmmm ... delikatnie mowiac .. sympatyczny
      brzydalek :)
      i jak to wytlumaczyc?
      • jan_hus_na_stosie Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:43
        wmega napisała:

        > i jak to wytlumaczyc?

        miłość bywa ślepa :D
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:48
      I właśnie po to są parytety, każdy facet po bzyknięciu atrakcyjnej laski
      powinien być ustawowo zobowiązany do bzyknięcia takiej trochę gorszej.
      • hermina25 Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 16:40
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > I właśnie po to są parytety, każdy facet po bzyknięciu atrakcyjnej laski
        > powinien być ustawowo zobowiązany do bzyknięcia takiej trochę gorszej.

        i każda laska po bzyknięciu przystojniaka,charytatywnie bzyknąć winna prawiczka
        z małym wackiem i pryszczami na dupie :D
    • sweet_pink Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 12:59
      Ja jestem obiektywnie brzydka. Fatalne włosy, cera z wiecznymi wypryskami i
      bliznami (raz jest lepiej raz gorzej na całkowite wyleczenie nie mam co liczyć -
      genetyczne zaburzenie oczyszczania się cery z martwych komórek), leciutki zez +
      często przymknięte lewe oko ze względu na światłowstręt, nadwaga (z tym może
      jeszcze coś zrobię) i ogólnie nie za fajna figura + to wszystko w rozstępach z
      okresu dojrzewania.
      Z charakteru też nie jestem super, bo jestem:
      a) dziwaczką
      b) egocentryczką
      c) leniem
      d) mam problemy z podejściem do pieniędzy (lęki)

      A jakoś od zawsze okresy samotności między związkami miałam bardzo krótkie (do
      kilku miesięcy) i wypełnione opędzaniem się od chętnych panów. Teraz od 3 lat
      jestem w udanym związku . Jestem doskonałym przykładem, na to ze każda potwora
      znajdzie swego amatora jeśli wychodzi do ludzi. Moim zdaniem to czy się znajdzie
      kogoś czy nie, zależy od tego jak traktujemy innych, czy jesteśmy otwarci, czy
      umiemy sobie ludzi zjednywać. Uroda, kasa i nawet część cech charakteru to moim
      zdaniem sprawy drugorzędne.
      • hermina26 Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:08
        O rany! Sweet! Albo naprawde jesteś bardzo obiektywna albo szalenie
        krytyczna! A bycie dziwaczką jest zaletą, a nie wadą - chyba, ze
        wśród tych wszystkich felerów chcialas wymienić jedna zalete!:)

        Uroda, kasa i nawet część cech charakteru to moim
        > zdaniem sprawy drugorzędne.

        Zgadzam się w zupełności! Chociaz osoby, które nie radzą sobie w
        kontaktach męsko damski, bardzo chętnie tłumaczą sobie, że TO jednak
        sprawy pierwszorzędne!
        • stinefraexeter Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:55
          W istocie wcale nie jest aż tak trudno znaleść sobie partnera. Ale
          chodzi przecież o jakość. Co to za problem mieć zapijaczonego rolnika
          z Podlasia, czy bezrobotnego chłopca bez matury uzależnionego od gier
          komputerowych? Tylko nie ma to większego sensu.
        • sweet_pink Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 14:07
          Ja po prostu uważam obiektywnie, że osoba z tak zniszczona cerą nie może być
          ładna. Obiektywnie ma cerę w tragicznym stanie. Tyle.
          A że nad wyglądem myślę mało lub wcale to i nie podejrzewam siebie o przesadę w
          ocenie.
          Co do dziwaczności to może jej wadliwość jest względna...wzięłam że wada bo z
          taką opinią spotykam się poza swoim dziwacznym środowiskiem...reszta uważa że
          oglądanie kreskówek, granie w gry, udawanie zombi na ulicy, wyobrażanie sobie że
          autobusy mają wielkie różowe skrzydła i podniecanie się świecącym długopisem itp
          ciężko do zalet zaliczyć.
      • simply_z Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:49
        zasadnicze pytanie:
        czy ci panowie też są tacy delikatnie mówiąc średni z wyglądu?
        • sweet_pink Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:58
          Różnie.
          Mój pierwszy facet był bardzo przystojny, drugi zwyczajny, obecny ma nietypowy
          typ urody i zdania mogą być podzielone, ale mi się szalenie podoba. Z panów
          kręcących się to chyba cały przekrój, pamiętam i totalnych brzydali i super
          przystojniaków.
      • to.niemozliwe Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 14:57
        > kogoś czy nie, zależy od tego jak traktujemy innych, czy jesteśmy
        > otwarci, czy umiemy sobie ludzi zjednywać.

        I wszystko w temacie :)
    • menk.a Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 13:02
      yournana napisała:

      > W Polsce niestety jest więcej mężczyzn niż kobiet.

      Pierwsze słyszę.

      > Wiadomo kobieta piękna, atrakcyjna nigdy nie będzie miała problemu
      > ze znalezieniem faceta, nigdy nie będzie sama.

      Pierwsze słyszę.

      > Co z kobietami mniej atrakcyjnymi, przeciętnymi, czy nawet brzydkimi?
      > Są skazane na samotność, czy w ostateczności bycie z byle kim?
      > Nie mają szans na bycie w szczęśliwym związku?

      Nie ma leTko. Ale jak to mówią; każda potwora znajdzie swego amatora, nieważny
      potwór byle miał otwór... więc chyba nie będzie tak źle, co?:P
    • stinefraexeter Kogo więcej 06.11.09, 13:52
      Chyba czas wyjaśnić sobie jeden z mitów, które krążą po świecie:

      w istocie statystycznie rodzi się więcej chłopców niż
      dziewczynek.

      Statystycznie jest więcej kobiet niż mężczyzn, ponieważ wlicza się
      całą grupę po 50 czy 60 roku życia, kiedy to liczba mężczyzn
      drastycznie maleje. Stąd nieporozumienie.

      Na szczęście, czasy się zmieniają i coraz więcej facetów dba o swoje
      zdrowie, więc wiele wskazuje na to, że te różnice wśród populacji w
      wieku emerytalnym będą się zacierać. I ta nadwyżka mężczyzn z okresu
      dziecięcego jakoś się utrzyma do sędziwej starości.

      Co to oznacza? Dobre wieści! Facetów jest od groma i jest z czego
      wybierać :D

      Inna sprawa, że skoro jesteś nieciekawa, to niby z jakiej racji masz
      mieć ciekawego faceta?
    • pam.ona Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 16:35
      to chyba jakaś prowokacja...od kiedy to uroda jest jedynym wyznacznikiem
      atrakcyjności?! (zarówno kobiet jak i męzczyzn..)
    • na_zywca Re: Szanse kobiety. 06.11.09, 18:00
      Szanse ma każda kobieta o ile tylko umie dostosować wymagania odnośnie mężczyzn
      do własnej atrakcyjności. Wszelkie problemy z szukaniem kobiety czy faceta przez
      dłuższy okres czasu biorą się właśnie z tego niedopasowania. Są ludzie naprawdzę
      skrzywdzeni przez naturę, poważnie niepełnosprawni fizycznie, chorzy bądź
      totalni debile, którzy znajduja partnera i żyją w niezłych związkach. Tyle, że
      oni nie liczą na księcia z bajki czy miss świata tylko potrafią się zauroczyć
      osobą na poziomie zbliżonym do swojego.
      "Kręcą się wokół mnie faceci, ale do żadnego nic nie czuję i tak już przez xx
      lat" - to oznacza po prostu zainteresowanie ze strony mężczyzn, ale nie tych co
      trzeba, nie dość "dobrych". czas wtedy dać szansę zainteresowanym i obniżyć
      poprzeczkę. Tak samo: "nikt się mną nie interesuje" oznacza że nawet nie zwraca
      się uwagi na zainteresowanie nie dość dobrych facetów lub należy zmienić
      środowisko męskie na mniej wymagające. Albo "ja się zakochuję, a oni nic do mnie
      nie czują" - to też mierzenie zbyt wysoko; kobietę dany facet fascynuje, gdy ona
      jego już niekoniecznie.
      Tak więc każdy ma szanse na udany związek, absolutnie każdy. Trzeba tylko
      realnie patrzeć na siebie i swoja atrakcyjność (ogólną: fizyczną, charakter,
      majątek, osobowość) i lubić siebie jako całokształt. Wtedy polubi się też kogoś
      płci przeciwnej o podobnym poziomie atrakcyjności co nasz. A miłość doda tej
      relacji skrzydeł i założy różowe okulary:)
Pełna wersja