jak mam się usamodzielnić? :/

06.11.09, 16:04
moja sytuacja wygląda tak - mam 22 lata, mieszkam z rodzicami, po raz kolejny
zawaliłam studia...pisałam już kiedyś o tych studiach, to osobny problem,
którego nie chcę po raz kolejny rozwijać, bo chodzi o co innego - chcę
wreszcie wyprowadzić się z domu. myślę, że w tym wieku powinnam się
usamodzielnić, ale rodzice na pewno będą mi to utrudniać.plan mam taki, żeby
wyjechać do innego miasta i skończyć w końcu te studia,ale niestety będę
musiała się sama utrzymywać.ojciec świetnie sobie zdaje sprawę, że nawet jeśli
będę chciała wyjechać,to brak kasy mi to uniemożliwi. i teraz pytanie - czy ja
mam w ogóle szansę coś z tym zrobić? mogę wyjechać i wziąć na studiach tryb
indywidualny. ale co z pracą? mieszkaniem? jako studentka nie znajdę dobrej
pracy, zarobię pewnie jakieś 1000 zł i to będzie mi musiało wystarczyć na cały
miesiąc. do mieszkania w akademiku zupełnie się nie nadaję, a na kosztach
wynajmowania średnio się znam... jak to rozwiązać?
    • mallina Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 16:11
      isc do pracy
      zarobic na dokonczenie studiow i wynajem mieszkania
      wyprowadzic sie
      • twojabogini Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 16:26
        mallina napisała:

        > isc do pracy
        > zarobic na dokonczenie studiow i wynajem mieszkania
        > wyprowadzic sie

        Złote rady... Przestań truć...

        Pomysł wyprowadzki do innego miasta nie jest głupi. Dokończenia
        studiów również.

        Najpierw załatw sobie sprawy związane z miejscem na uczelni.
        Studiowałabym dziennie - szkoda młodosci na wpadnięcie od razu w
        rytm praca i nauka. Masz na to czas.
        Potem jak najniższe koszty mieszkania - dajesz ogłoszenie że
        wynajmiesz z kims na spółkę. Wielu studentów/studentek tak mieszka -
        jest wesoło. jełsi lubisz dominować albo boisz się, ze trafisz na
        nieodpowiednich ludzi - to ty wyszukaj konkretną ofertę na wynajem i
        samodzielnie wybierz ludzi z którymi chcesz mieszkać. jak ci to
        obojętne - to dołącz się do juz istniejacej grupki.
        Dowiedz się o stypendium na wybranej uczelni - jakie kryteria
        dochodowe. Moze masz szansę.
        jełsi nie i jestes gotowa na sprawę sądową przeciwko rodzicom (to
        trudne) mozesz zażądać od nich alimentów - do czasu ukończenia
        nauki, ale nie później niż 25 rok zycia.
        Co do pracy - da się zarobic więcej. Najbardziej dochodowe -
        korepetycje i opieka nad dziecmi (moja kumpela miała swietną renomę
        jako opiekunka na noce i wyjazdy rodziców - brała ekstra stawki),
        ewentualnie hostessowanie.
        Koszty zycia obnizamy do minimum - kanapki na uczelnię robimy w
        domu, nie kupujemy napojów, tylko nosimy ze soba herbatkę w
        plastikowej butelce, gazety czytamy od kogoś, ciuchy kupujemy rzadko
        i na promocjach, ewentualnie pożyczamy, kosmetyki - najtańsze,
        jedzenie - tanio, ale tak, zeby miec witaminy bo padniesz. Zamiast
        aerobiku spacer po parku. alkohol - też niedrogi. Przed wyjsciem do
        knajpy upijamy się w domu skladkową wódką - wtedy mniej się wydaje
        na mieście. Koniecznie ograniczamy palenie swoich papierosów :)
        nie oszczędzamy tylko na prezerwatywach - ale mozna wymagac od
        chłopaka żeby miał swoje. Leczenie chorób wenerycznych lub
        ciąża/dziecko troche kosztują.
        Trochę pół serio, ale da się przeżyłam tak ja i cala masa moich
        znajomych i był to piękny okres naszego zycia. kasa i dostatek
        przychodzą później.
        Pozdrawiam i powodzenia.
        • blady_ziutek Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 18:13
          > przeżyłam tak ja i cala masa moich znajomych i był to piękny okres
          > naszego zycia.

          Rozumiem, że Ty i cała masa Twoich znajomych wystąpiliście do sądu o alimenty od
          starych?
        • mallina Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 18:13
          coz, to zlote rady ktore przerobilam na sobie i tyle.

          jak rodzice nie beda chcieli finansowac studiow dziennych, to ciekawe z czego
          dziewczyna sie utrzyma?
          • varia1 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 20:09
            No włąsnie nie mogą "nie chcieć", sąd przyzna dziewczynie alimenty, jeśli ona o nie wystąpi
            • iwonaje Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 07.11.09, 20:10
              "No włąsnie nie mogą "nie chcieć", sąd przyzna dziewczynie alimenty,
              jeśli ona o> nie wystąpi"
              Nie przyzna. Kobieta zawala po raz kolejny ten sam rok co raczej nie
              wskazuje na specjalne zainteresowanie studiami. Po za tym rodzice ją
              utrzymują, na miejscu, w domu i to że nie chcą jej opłacać życia w
              samodzielnym mieszkaniu nie jest jeszcze powodem do przyznania
              alimentów.
    • laracroft82 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 16:14
      o matko to znowu ty...trzeba sie bylo uczyc, zeby nie zawalac po raz kolejny
    • zeberdee24 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 16:20
      Iść do pracy w Polsce, albo wyjechać za granicę, odkładać kasę przez cały rok,
      potem zapisać się na zaoczne, pracować i ewentualnie dokładać z oszczędności,
      koszty wynajmowania pokoju to zwykle tyle co 150-200% kosztów akademika.
      • twojabogini Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 16:29
        zeberdee24 napisał:

        > Iść do pracy w Polsce, albo wyjechać za granicę, odkładać kasę
        przez cały rok, potem zapisać się na zaoczne, pracować i ewentualnie
        dokładać z oszczędności, koszty wynajmowania pokoju to zwykle tyle
        co 150-200% kosztów akademika.

        I zmarnowac sobie młodośc na tyranie. Wiek emerytalny będzie
        wydłuzony pewnie do 80 - tki, więc przynajmniej za młodu warto
        pozyć, a nie za biurkiem spędzac lata i godziny...
        • princess_yoyo Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 18:08
          ale to jest doskonala rada dla kogos kto najwyrazniej nie wie co ze
          soba zrobic (zawala kolejne studia, chyba jest tego jakas przyczyna)
          i nie jest przygotowany na samodzielene zycie (nie nadaje sie do
          akademika, nie wie jakie sa koszty wynajmu).

          zrobic sobie rok przerwy, isc do pracy i zastanowic sie co dalej,
          przy okazji wyprowadzic sie z domu i zobaczyc jak sie zyje samemu.
          jakby dziewczyna miala madrych rodzicow to by sami zaproponowali
          takie rozwiazanie. pomijajac juz fakt ze sama tez mogla na to
          wpasc :)
        • zeberdee24 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 20:30
          twojabogini napisała:

          > I zmarnowac sobie młodośc na tyranie. Wiek emerytalny będzie
          > wydłuzony pewnie do 80 - tki, więc przynajmniej za młodu warto
          > pozyć, a nie za biurkiem spędzac lata i godziny...

          Nie każdy może mieć ochotę na stosowanie Twoich sposobów, niektórzy wolą się
          narobić ale nie liczyć każdej złotówki, co mi z tego że mam wolny czas po
          zajęciach skoro spędzam go na empirycznym sprawdzaniu ile kubków herbaty można
          zaparzyć z jednej torebki, myśleniu czy portki już mają tak dużą dziurę w kroku
          że zaczyna być widoczna i kombinowaniu który tani keczup zabije ohydny smak
          konserwy z biedronki. Pożyć to można jak się ma ustawionych rodziców
          finansujących szczodrze edukację:)
    • yoko0202 tak samo jak reszta świata 06.11.09, 16:29
      k873 napisała:

      > mogę wyjechać i wziąć na studiach tryb indywidualny. ale co z pracą?
      mieszkaniem? jako studentka nie znajdę dobrej pracy, zarobię pewnie jakieś 1000
      zł i to będzie mi musiało wystarczyć na cały miesiąc.

      na zaoczne iść i do pracy

      > do mieszkania w akademiku zupełnie się nie nadaję, a na kosztach wynajmowania
      średnio się znam... jak to rozwiązać?

      no jak się szanowna pani do mieszkania w akademiku nie nadaje, to pozostaje albo
      zaoczne, normalna robota i własny kąt, albo znaleźć bogatego męża
      • maitresse.d.un.francais Re: tak samo jak reszta świata 08.11.09, 18:18

        > no jak się szanowna pani do mieszkania w akademiku nie nadaje

        a co ty tak kpisz?

        może ma poważne powody
    • rlena Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 18:24
      To dobra decyzja i tak trzymaj. Kupuj gazety, tam jest mnostwo
      ogloszen, czytaj je i dzwon. Mozesz skorzystac z posrednictw, ale to
      kosztuje. Najlepiej zamieszkaj ze starsza osoba w zamian za opieke
      lub symbploczna zaplate. NIE WYBRZYDZAJ. Na tym etapie nie
      znajdziesz idealnego mieszkania, twoim celem jest uniezaleznic sie i
      skonczenie studiow - jak najpredzej, i TEGO SIE TRZYMAJ. Na pocztku
      moze byc ciezko ale badz konsekwentna i nie poddawaj sie.
      Osiagniecie tym celow wzmocni cie. Szczescie sprzyja tym, ktorzy
      sprzyjaja szczesciu. Na pewno dasz rade.
    • kobieta_na_pasach Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 20:34
      rzucic studia,zrobic kurs masazysty,albo fryzjerski ityle.
    • evenjo Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 06.11.09, 21:09
      zostań dziecko w domu z mamusią i tatusiem, bo wyraźnie nie masz ochoty
      na te straszna i okropną samodzielność. Może za 10-15 lat...
    • dobra_ciotunia Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 07.11.09, 19:48
      koszty utrzymania zależą oczywiście od miasta - rosną zwykle wraz z jego
      wielkością (chociażby koszty wynajęcia mieszkania), jednocześnie w większym
      mieście masz też i większe szanse na rozwinięcie skrzydeł:-) tak jak już ktoś
      proponował: możesz wziąć sobie rok "wolnego" od studiów, by przez ten czas
      intensywniej pracować, i coś odłożyć. jeśli taka wersja odpada, zawsze możesz
      wziąć kredyt studencki - jest bardzo preferencyjny, więc po skończeniu studiów
      wcale nie będziesz miała do spłacenia gigantycznych odsetek. warto się tez
      rozejrzeć, popytać po znajomych - może ktoś z nich ma również podobne plany?:-)
      albo spróbować znaleźć kontakt do tych, którzy już wyprowadzili się tam, gdzie
      Ty zamierzasz - zawsze to łatwiej, ot chociażby z wynajęciem mieszkania. życzę
      powodzenia:-)
    • trypel przede wszystkim chcieć :) 07.11.09, 20:15
      bo na razie z każdej linijki wyłazi szukanie usprawiedliwień dlaczego NIE mogę
      sie usamodzielnić.
      Jak naprawde bedziesz chciała to nie bedziesz sie zastanawiać tylko to zrobisz
    • kol.3 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 09:04
      Mieszkałaś u rodziców, miałaś wikt i opierunek, to mogłaś się uczyć, co
      Ci przeszkadzało? Teraz chcesz się wyprowadzić, zarabiać,może studiować
      zaocznie, będzie Ci lżej, a sukces będzie bardziej realny? Po maturze i
      bez zawodu za dużo nie zarobisz, nie wiem czy starczy na wynajem,
      opłaty za naukę, wyżywienie i ubranie.
      Wyprowadzić się zawsze możesz, jeśli studia Ci nie idą, może pomyśl o
      nauce zawodu. Znam osoby leniwe, które nie chciały kończyć studiów,
      wybrały naukę konkretnej profesji i też najgorzej nam tym nie wyszły.
    • gazetowy.mail Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 09:28

      Jak nazwa wskazuje aby się usamodzielnić trzeba samej sie utrzymać i
      byc niezależnym.

      Popieram przedmówców. Rodzice zapewniają Ci warunki żebyś dalej się
      wykształciła ale Ty:
      1. sama studia zawalasz
      2. chcesz studiować poza swoim miastem nie dlatego że w Twoim nie ma
      uczelni tylko żeby od nich uciec
      Żaden sąd się nie zgodzi na alimenty i przed każdym rodzicem się
      wykręcą tzn uzasadnią że w domu rodzinnym masz warunki na
      studiowanie.

      Jeśli chcesz coś zmienić czyli być samodzielną zacznij od
      samodzielnego utrzymania się a nie grożenia rodzicom alimentami. Idź
      do pracy. Dokładaj się do wspólnego budżetu domowego, poznasz koszty
      utrzymania, bądź dorosła skoro chcesz byc samodzielna. Później
      rozjerzyj sie za zaocznymi/wieczorowymi studiami może już w związku
      z pracą wybierzesz podobny do pracy kierunek który będzie
      Ci "leżał" i łatwo będziesz sie uczyć bo wiesz że wiedza przydaje
      się w pracy. W pracy po licencjacie i mgr awansujesz. Wyrobisz sobie
      pozycje, staż, będziesz miała pieniądze na wynajem mieszkania.

      Albo słuchaj rad, że młodość ma się jedną, szalej, imprezuj, kłóć
      sie z rodzicami a za kilka lat okaże się że nie masz ani studiów,
      ani dobrych relacji z rodziną, ani żadnego doświadczenia zawodowego.
      Ale wspomnienia młodzieńczych imprez i balang bezcenne...
    • sonja86 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 09:37
      Ja wzęłabym kredyt studencki (600zł/miesiąc), jeśli mają to być studia dzienne to podjęłabym pracę na pół etatu (ok 600zł/miesiąc)i wkuwała żeby dostać stypendium naukowe (200-500zł/miesiąc).
      • wyssana.z.palca Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 17:00
        > Ja wzęłabym kredyt studencki (600zł/miesiąc),

        szczegolnie ze termin skaldania minal. albo mija lada chwila. ale to
        dobry pomysl generalnie, gdy sie za niego wezmie odpowiedno wczesniej

        >
        jeśli mają to być studia dzienne
        > to podjęłabym pracę na pół etatu (ok 600zł/miesiąc)

        szczegolnie, ze zrobi sie "pstryk" i praca jest. sama wiem, jak
        ciezko studentowi znalezc prace (bez wybrzydzania)

        dostać stypen
        > dium naukowe (200-500zł/miesiąc).

        rada bezcenna dla kogos, kto zawalil rok studiów :)
    • qw994 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 09:45
      Żeby się usamodzielnić, najpierw musisz dojrzeć. Bo jak na razie jesteś
      dzieckiem, które po raz kolejny zawaliło studia, więc chce uciec z domu, bo
      pewnie rodzice trują.
      Siedź na pupie i studiuj w swoim mieście, skoro masz wikt i opierunek. Albo
      zrezygnuj ze studiów i idź do pracy, bo zawalanie może oznaczać, że się do
      studiowania nie nadajesz.
    • oliwkagold Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 10:17
      Hej, jestem w Twoim wieku, mieszkam na śląsku i wynajmuję tu mieszkanie z
      chłopakiem, ale najpierw mieszkałam sama. Wszystkich opłat mam ok. 800 zł
      miesięcznie (600 - czynsz + opłaty). Mi się pomógł odbić wyjazd za granicę, bo z
      niego zapłaciłam trzy pierwsze czynsze. Ale był okres, że po rozstaniu z
      poprzednim chłopakiem musiałam się od niego wyprowadzić, wtedy zamieszkałam z
      dwoma chłopakami i dziewczyną w M4. Szukali właśnie lokatorki. Płaciłam im 400
      zł za pokój, warunki były bardzo dobre. Poszukaj takich ofert na necie. Dodam że
      w tym mieszkaniu nie było nic złego. Nikt się nikogo nie czepiał, chyba że nie
      sprzątnął po sobie, tak to każdy sam sobie żył i robił co chciał.
    • kuku-lka Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 19:13
      wyjedz z Polski- popracujesz na zmywaku- to najlepsza szkola zycia!
      albo znajdz sponsora- ale nie wiem jakie masz mozliwosci-zdolnosci w
      tym kierunku:)
    • 10iwonka10 Re: jak mam się usamodzielnić? :/ 08.11.09, 19:21
      Nie jestes jeszcze samodzielna zwlaszcza ze szukasz rady na forum.
      Jak to rozwiazac?

      jesli akademik ci nie pasuje , z rodzicami mieszkac nie chcesz ze
      studiami tez nie bardzo to ja proponuje znalezc sobie sponsora-
      starszego i z kasa:-)
Pełna wersja