fora_ze_dwora
06.11.09, 18:15
Wkurzyl mnie przejmująco zatytułowany post "Moje życie zmierza
donikąd"
skąd u niektorych kobiet taka schiza? że koleżanki to już mężów i
dzieci mają, a ja nie mam, moje życie jest takie smutne, takie nudne
jak flak z olejem, nic mnie nie cieszy, nic mi sie nie chce, on mnie
nie kocha bo sie nie chce oswiadczyc choc jestesmy razem juz 65 lat
ble ble ble...ja pierd.ole, ludzie wymyslają sobie problemy jak z
Czechowa...ale to był XIX wiek i naprawde trudniej było wówczas
zmienic swoje zycie.
a prawda jest taka, że kazda z nich boi sie powiedzieć:
jestem aż tak leniwą krową, że ze swego lenistwa uczynilam tragedię
życiową.
no i kim jest kuerwa ten mityczny MĄŻ, bez którego to tylko suszarkę
do wanny wrzucić?
osiem lat byłam w różnych związkach i od jakiegos czasu jestem
szczesliwie sama. nareszcie odkryłam, że żyję na naprawdę pięknym
świecie, a nie w ciemnej dupie!
czego i wam znudzone swym życiem kobiety życzę!