misia1318
09.11.09, 02:52
Czytam forum od dłuższego czasu i postanowiłam w końcu napisać . Może
pomożecie mi rozwiać moje wątpliwości . Dużo się teraz mówi na temat alimentów
dla rodziców. Ojciec moich dzieci nigdy nie był dla nich ojcem , nawet gdy
mieszkał z nami . Alimenty płacił albo nie płacił , ciągła szarpanina .
Pracował lub nie , sprawa oczywiście była oddana do komornika . Po ostatnim
zwolnieniu go z pracy komornicy powiedzieli mi , że nie są w stanie nic zrobić
, mogę oddać sprawę do sądu z powództwa cywilnego.A ja już nie chcę się z nim
sądzić po raz kolejny , jestem zmęczona . Martwię się też tym , że jeśli on
będzie płacił alimenty dopóki dzieci będą się uczyły , zarząda później
alimentów na siebie od nich . A ja uważam , że nie po to od niego odeszłam i
nie po to robię wszystko dla dzieci żeby one musiały całe życie cierpieć przez
"ojca". Ojca w cudzysłowiu bo przecież nigdy ojcem nie był. Zaproponowałam mu
więc dobrowolne zrzeczenie się praw rodzicielskich , ja w zamian zrzekłabym
się alimentów . On się na to nie zgodził , powiedział że będzie płacił w co mu
oczywiście nie wierzę , bo takich rozmów było tysiące . Jak to ugryźć
podpowiedzcie , jak uchronić dzieci przed ojcem nierobem , który wcześniej czy
później upomni się o swoje??? Dodam jeszcze że mieszkam za granicą i mam
trochę utrudniony dostęp do prawników i prawa rodzinnego . Z góry dziękuję za
wszystkie sugestie