Czy to jest takie proste?

11.11.09, 15:25
Często czytam tu na forum rady typu: zostaw, zmień na lepszy
model,znajdź innego, tego kwiatu pół światu, nie ten to inny.
Czy naprawdę tak łatwo znaleźć faceta?
Czy naprawdę dla Was to nie jest problemem?
Może to ja jestem dziwna i ułomna w tej dziedzinie?
Poznanie, poderwanie faceta było i jest dla mnie problemem mimo, że
brzydulą nie jestem.
    • widokzwenus Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:29
      W tych radach chodzi raczej o to, żeby uświadomić pewnym osobom, że
      można się z kimś rozstać i żyć normalnie. Nie jest wbrew pozorom
      sztuką znaleźć partnera, sztuką jest pozbyć się takiego, który nas
      unieszczęśliwia. I połowa kobiet nie potrafi tego zrobić.
      Żeby znaleźć partnera trzeba przede wszystkim mieć świadomość, że w
      pojedynkę jest się równie wartościowym człowiekiem jak w związku.
      • jane-bond007 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:35
        o rany... ale mądrze napisałaś
    • donyaa Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:33
      nie no, masz racje. nawet jak zdradza to uczepmy się go jak blusz,
      bo potem trudno znaleźć prawdziwego faceta :|
      jak z facetem jest coś nie tak to chyba nie bedziesz z nim tylko
      dlatego, że później nie znajdziesz lepszego, albo w ogóle nie
      znajdziesz? jeżeli tak myślisz to weź sobie porządnie uderz głową w
      monitor
    • teletoobis Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:35
      Wiesz jak jest- pies ( suka) ktora duzo szczeka, nie gryzie. To albo
      konfabulacje, albo senne marzenia, albo wszechogarniajaca mitomania.
      Gdyby bylo tak jak pisza, nie byloby tyle panien w wieku 25-40 lat...

      W jednym moga miec racje- sukcesami moga zakonczyc sie lowy za
      jednonocna zdobycz. To tutaj trendy jest :
      • ruda.ryba Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:38
        > W jednym moga miec racje- sukcesami moga zakonczyc sie lowy za
        > jednonocna zdobycz. To tutaj trendy jest :


        wydaje się , że nie oto chodzło autorce wątku :)
        • teletoobis Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:44
          Czy naprawdę tak łatwo znaleźć faceta?
          Czy naprawdę dla Was to nie jest problemem?
          Może to ja jestem dziwna i ułomna w tej dziedzinie?
    • liisa.valo Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:36
      To nie jest proste, ale wykonalne. Natomiast w tym wszystkim chodzi o to, żeby
      uświadomić, że na jednym facecie nie kończy się świat i to nie jest warunek sine
      qua non, żeby dalej żyć.
    • ruda.ryba Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:36
      nie jest łatwo, ale tkwić w związku który rani - po co?
      być z kimś tylko po to by nie być samemu?

      z wiekem wydaje się, że rzeczywiście jest coraz trudniej znaleźć
      mężczyznę, ja jestem po kilkuletnim związku, który się rozpadł i
      poznanie kogoś naprawdę fajnego, takiego który mnie zainteresuje
      swoją osobowością na tyle by była chęć kontynuacji i pogłębiania -
      wydaje mi się bardzo trudne. tym bardziej, że jestem jednak trochę
      tradycyjna - w sensie, że mogę być miła, okazać zainteresowanie, ale
      nie zapraszam facetów na ranki i nie zabiegam, i nie jestem w stanie
      przemóc się do innego postęowania, choć obserwuję co niektóre
      koleżanki postępujące o 180 stopni w tę drugą stronę niż ja :) -
      ale efektów znaczniejszych też nie mają dzięki temu niestety...
    • hermina25 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:38
      poznanie i poderwanie,to nie problem...ale poznanie takiego samca,który się do
      czegoś nadaje,graniczy z cudem :)
      choć ja nie narzekam,ale pewnie dla temu,że zła kobieta ze mnie :D
    • dystansownik Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:46
      > Często czytam tu na forum rady typu: zostaw, zmień na lepszy
      > model,znajdź innego, tego kwiatu pół światu, nie ten to inny.

      Chodzi głównie o to, żeby nie tkwić w gó...anym związku, tylko dlatego, żeby
      kogoś mieć i z obawy przed ewentualną samotnością.

      > Czy naprawdę tak łatwo znaleźć faceta?

      To zależy. Zbyt wiele kobiet ma wyśrubowane wymagania, albo to "szukanie"
      ogranicza się do marzeń o księciu na białym koniu, który w końcu je zauważy, a
      one tylko czekają, czekają i czekają... a potem narzekają, że nie mogą "znaleźć"
      sobie faceta.

      > Może to ja jestem dziwna i ułomna w tej dziedzinie?

      Chyba 3/4 kobiet jest ułomne w tej dziedzinie...

      > Poznanie, poderwanie faceta było i jest dla mnie problemem mimo, że
      > brzydulą nie jestem.

      Pytanie tylko, czy poważnie podrywasz, czy Twoje "podrywanie" ogranicza się
      tylko do czekania, aż facet który Ci się podoba poderwie Ciebie.
      • ani-a-35 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 15:54
        Muszę się z Tobą zgodzić, moje podrywanie ogranicza sie do czekania.
        Nie bardzo potrafię inaczej, nie chcę też, żeby faceci uważali mnie
        za desperatkę.
    • madunia0 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 16:36
      Nie jest to takie proste, a wręcz trudne.
    • mamba8 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 16:50
      Znalezienie byle jakiego jest łatwe. O wartościowego trudno.
    • marzeka1 Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 16:51
      "zostaw, zmień na lepszy
      model,"- pewnie że to nie jest łatwe, ale czasem 100 razy lepiej być samą, niż
      tkwić w bezsensownym układzie, gdzie facet kobietę sprowadza do urządzenia
      domowego z włączoną funkcją seksu, nie szanuje, jest przemocowcem itp.
    • wicehrabia.julian Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 16:52
      ani-a-35 napisała:

      > Poznanie, poderwanie faceta było i jest dla mnie problemem mimo, że
      > brzydulą nie jestem.

      nie jesteś brzydulą, a nikt Cię nie chce? chyba powinnaś zrewidować poglądy n/t
      swojej atrakcyjności...
    • mahadeva Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 16:55
      oczywiscie, ze trudno znalezc faceta na powazny zwiazek, ja np. bylam sama 3,5
      roku. co prawda kilka mcy po rozstaniu z bylym poznalam b. fajnego kochanka, ale
      to byl tylko przyjaciel i nic powaznego. no i naprawde 3,5 roku szukalam.
      poznalam Misia, sa problemy, ale w sumie mysle, ze relatywnie do siebie pasujemy
      i ze gdybym go zostawiala bylabym juz moze na zawsze sama
      Mis natomiast mial w tym czasie kilka krotkich zwiazkow, tyle ze mnie takie
      krotkie nie interesuja. wole byc sama niz z kims, o kim wiem, ze to i tak dlugo
      nie potrwa. zawsze mozna miec kumpli, z ktorymi bedziemy sie spotykac na drinka
      i seks.
    • panismok Re: Czy to jest takie proste? 11.11.09, 18:38
      Poderwać - bardzo łatwo. Zbiór facetów, których da się poderwać, zawiera n elementów.;-)
      Z tego powiedzmy x to zajęci, a y przypadki patologiczne (alkoholicy, długotrwale bezrobotni, przemocowcy, buraki;-)
      zostaje nam n-x-y, jeszcze całkiem dużo;-)

      Znaleźć właściwego - raczej trudno, chociaż da się.

      Znaleźć księcia z bajki - niemożliwe.
      Zbiór idealnych mężczyzn zawiera 0 elementów ;-)
    • silic Re: Czy to jest takie proste? 12.11.09, 01:13
      Znalezienie faceta jest chyba prostą sprawą - najszybciej będzie ubrać się
      skąpo, wybrać do klubu nocnego w piątek albo sobotę i nie mówić "nie" ( może
      trzeba będzie jeszcze się poocierać o kogoś na parkiecie).
      Warunek jest jeden - trzeba mieć jakąś figurę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja