mahadeva
11.11.09, 23:56
Znów jestem zla. Mis CAŁY czas w delegacji. Widzę go raz na tydzień i na
krótko. Miłe to nie jest. Poza tym kwestia nart. W zeszłym roku mieliśmy
jechać, ale mnie zatrzymali w pracy. Pojechał później z dziećmi. W tym roku
powiedział, że 'może' ze mna pojedzie, na razie planuje wyjazd z dziećmi. Nie
wiem, czy mu sie bedzie chcialo jeżdzić dwa razy, może w to samo miejsce...
Beznadziejna sytuacja. Już nawet powiedzialam, ze moge z dziećmi, bo wcześniej
mowil, ze takie wyjazdy to dobre rozwiazanie. A teraz przypominam sobie
wyjazdy z Byłym, ktory super jeżdzil, uczyl mnie i w ogole sie troszczyl i byl
dobrym czlowiekiem. Ja wiem, ze Były jest byly, ale dlaczego Miś nie moze tez
byc mily? Czy moge tego wymagac? Zaraz chyba mu napiszę o nartach z Bylym, bo
on tez mi opowiadal o swoich bylych... Siedze i płaczę.