ona.jest.ze.snu
13.11.09, 16:51
Nie rozumiem dzisiejszego zachowania mojego faceta. Jesteśmy razem
na jednym roku. Dzisiaj przyszłam na zajęcia, na początku wszystko
było okay. Czekamy na wykład i przyszedł nasz wspólny przyjaciel.
Jak zawsze przytuliłam go na przywitanie, zawsze tak robiłam, ale od
tej pory mój facet zaczął sie na mnie dąsać, obraził się do tego
stopnia, ze kompletnie nie chce rozmawiać. Próbowałam z nim o tym
porozmawiać po zajęciach, to mi niemalże uciekł. W ogóle nie odzywa
się do mnie. Pisałam do niego SMS-a, co robimy wieczorem, zero
odzewu. Nie wiem, co mam z tym fantem zrobić. Ponieważ on nie chce
ze mną rozmawiać, to tak naprawdę nie wiem, o co mu chodzi. Ale
ponieważ jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni, gdy przywitałam
się z przyjacielem, to śmiem podejrzewać, że to ma związek z tym
zdarzeniem. Czekać aż sam się odezwie, czy próbować z nim pogadać?
Miałyście może podobne sytuacje?