Męski foch

13.11.09, 16:51
Nie rozumiem dzisiejszego zachowania mojego faceta. Jesteśmy razem
na jednym roku. Dzisiaj przyszłam na zajęcia, na początku wszystko
było okay. Czekamy na wykład i przyszedł nasz wspólny przyjaciel.
Jak zawsze przytuliłam go na przywitanie, zawsze tak robiłam, ale od
tej pory mój facet zaczął sie na mnie dąsać, obraził się do tego
stopnia, ze kompletnie nie chce rozmawiać. Próbowałam z nim o tym
porozmawiać po zajęciach, to mi niemalże uciekł. W ogóle nie odzywa
się do mnie. Pisałam do niego SMS-a, co robimy wieczorem, zero
odzewu. Nie wiem, co mam z tym fantem zrobić. Ponieważ on nie chce
ze mną rozmawiać, to tak naprawdę nie wiem, o co mu chodzi. Ale
ponieważ jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni, gdy przywitałam
się z przyjacielem, to śmiem podejrzewać, że to ma związek z tym
zdarzeniem. Czekać aż sam się odezwie, czy próbować z nim pogadać?
Miałyście może podobne sytuacje?
    • rosa_de_vratislavia Re: Męski foch 13.11.09, 16:56
      ona.jest.ze.snu napisała:

      > Czekamy na wykład i przyszedł nasz wspólny przyjaciel.
      > Jak zawsze przytuliłam go na przywitanie,

      To dziwne, bo ja nigdy nie przytulam kolegów. Ani na przywitanie,ani
      pożegnanie.
      Twój chłopak też tak tuli koleżanki?
      • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:03
        Ma dwie naprawdę bliskie kumpele, z którymi też zawsze wita się w
        ten sposób.
        Ja znam mojego przyjaciela od dobrych 6 lat i zawsze się tak z nim
        witałam. Wcześniej mojemu facetowi to nie przeszkadzało...
        • milemi27 Re: Męski foch 13.11.09, 17:07
          mój facet unika jak rzuca się na niego jakaś nasza znajoma ..ucieka przed tym
          jak cholera :)aż mu się dziwie bo jedna koleżanka ,której naprawiał laptopa jak
          sie na niego rzucila i chciala go objąc w ramach podziękowań to uciekał jak
          diabeł przed wodą święconą :)a ta koleżanka była niezwykle apetyczna,dodam:)
      • chrupeks Re: Męski foch 13.11.09, 17:12
        A co w tym dziwnego? Jak dla mnie to normalna rzecz. Co do wątku. Ja bym mu dał
        trochę odetchnąć. Jeśli próby rozmów skończyły się fiaskiem to właśnie najlepiej
        dać mu trochę ochłonąć. Według mnie to on po prostu jest zazdrosny. Odczuł
        "zagrożenie", nawet wiedząc, że to TYLKO przyjaciel.
    • skarpetka_szara Re: Męski foch 13.11.09, 17:05
      Ja bym absolutnie nie odzywala sie. W dodatku, bym sie obrazila na
      niego ze 1) przestal sie odzywac, 2) zachowuje sie jak burak, 3)
      Oleawa mnie gdy chce z nim porozmawiac, 4) zachowuje sie jak
      rozpieszczony bachor.

      Bym sie do niego nie odzywala az by mnie przeprosil za swoje
      zachowanie, wyjasnil jak DOROSLY CZLOWIEK o co poszlo, i obiecal
      poprawe ze takie zachowanie sie nie powtorzy.

      A gdyby znowu takie cos probowal - to niestety, ale po co ci facet
      ktory jest emocjonalnie na poziomie podstawowki? Nie jest ciebie
      pewien? mysli o tobie tak nisko ze wyobraza sobie ze ty pojdziesz
      z tym chlopakiem do lozka - skoro sie przytulacie? Balwan.

      Ja swoich kolegow tez przytulam i caluje w policzek, czasami w dwa
      na przywitanie. Moj maz robi to samo. To bardzo ludzkie i nie daj
      sobie wmowic ze robisz cos zlego.
      • skarpetka_szara Re: Męski foch 13.11.09, 17:07
        skarpetka_szara napisała:
        > Ja swoich kolegow tez przytulam i caluje w policzek, czasami w
        dwa
        > na przywitanie. Moj maz robi to samo. To bardzo ludzkie i nie daj
        > sobie wmowic ze robisz cos zlego.


        Oczywiscie maz caluje w policzek i przytula kolezanki (moje i
        swoje), nie kolegow. ;)
        • milemi27 Re: Męski foch 13.11.09, 17:10
          Skarpetka a nie jesteś o nie zazdrosna?:)
          Kurczę u nas to nie ma takich zwyczajów a szkoda:)
          Mój facet to dziwak.obraziłby się nawet o głupie spojrzenie na kolegę a co
          dopiero całus na przywitanie:)
          • skarpetka_szara Re: Męski foch 13.11.09, 17:20
            zazdrosna? to jest pocalunek na przywitanie, dziala to na mnie tak
            samo jak podanie reki, czy "dzien dobry". Robi sie to nawykowo,
            mechanicznie - oczywiscie do lepszych znajomych, a nie do jakis tam
            przypadkowo napotkanych ludzi.
    • donyaa Re: Męski foch 13.11.09, 17:06
      a jak długo jesteś ze swoim facetem?
      • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:09
        Od końca września, więc jakieś 2 miesiące...
        • donyaa Re: Męski foch 13.11.09, 17:12
          To krótko :) I już chce Cie mieć zupełnie na własność. Gó...arska
          zagrywka, sam robi podobnie a do Ciebie ma jakieś problemy. Jak
          skarpeta radziła- nie odzywaj się, niech on się kaja przed Tobą za
          takie durne zachowanie.
          • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:19
            Napiszę mu chyba SMS-a z wiadomością, że idę z przyjaciółkami na
            piwo, jak chce, to niech dołączy. I na tym chyba zakończę. Jak
            zechce, to się w końcu do mnie odezwie. Nie będę za nim latać..
            A dzisiaj naprawdę zapowiadał się miły dzień. Myślałam, że razem
            gdzieś wyjdziemy. Rano nawet usłyszałam od niego komplement, że
            ladnie mi w tej nowej spódnicy, ale potem już tak przyjemnie nie
            było... Mimo wszystko nie chcę marnować weekendu i wyjdę z
            dziewczynami choćby na 2 godziny na piwo.
            • issey_miyake Re: Męski foch 13.11.09, 17:23
              Przede wszystkim porozmawiaj z nim. Zapytaj o co konkretnie chodzi. Jak oboje
              będziecie stosowali metodę - nie odzywam się dopóki on/ona się nie odezwie - to
              źle na tym wyjdziecie. Nie myśl w kategoriach - kto pierwszy wyciąga rękę - ale
              o tym czy na nim Ci zależy. Jeśli ma konkretny powód i rzeczowe uzasadnienie na
              to dlaczego tak się obruszył na to zachowanie, które 2 miesiące wcześniej
              tolerował to uszanuj to. Warto szanować partnera.

              Nie marnuj życia na milczenie, ono nie zawsze jest złotem.
            • donyaa Re: Męski foch 13.11.09, 17:24
              Zrób jak uważasz ;) Tylko żeby chłopak się nie przyzwyczaił, że po
              każdym jego fochu to Ty będziesz się starać o jego uwagę. Bo to o co
              się obraził i w jaki sposób to totalna dziecinada i chyba trzeba go
              troche postawić do pionu.
            • skarpetka_szara Re: Męski foch 13.11.09, 17:25
              tak, tak, idz na piwo z przyjacilkami poki mozesz, bo niedlugo i za
              to bedzie strzelal fochy.

              Faceci nie pokazuja kim sa od razu. Jest to stopniowe, krok po
              kroczku. Czym bardziej ty w nich sie zakochujesz i zaczynasz sie
              przyzwyczajac - tym bardziej oni przejmuja kontrole (kobiety czesto
              mysla ze facetowi tak na nich zalerzy). Dlatego tak wiele kobiet
              siedzi w patologicznych zwiazkach - bo facet nie byl taki od
              zawsze - tylko powoli przyzwyczajal je do takiego stanu zeczy.

              Teraz polacunek, potem wyjscie ze starym kumplem, potem w ogole
              wyjscia jezeli jest meski osobnik, potem tez z kolezankami (bo
              napewno gadacie o facetach), itd...
              • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:30
                To niestety prawda, że w momencie kiedy kobiecie zależy, kiedy się
                zakocha, faceci próbują to wykorzystać i przejąć większą kontrolę...
                Po raz pierwszy się tak zachował. Wcześniej się takie zachowanie mu
                nie zdarzało. Mam nadzieję, że nie czekają mnie kolejne próby
                ograniczania. I za niedługo nie będzie fochów o pójście z
                przyjaciółką na zakupy do centrum handlowego.
                Na przyjaciela też się obraził. Oni się wprawdzie znają krócej, 2
                lata, a ja ze swoim przyjacielem aż 6, ale zawsze mieli ze sobą
                dobry kontakt. Z przyjacielem też nie chciał dzisiaj gadać... Ani
                spotkać się po południu...
                • skarpetka_szara Re: Męski foch 13.11.09, 17:37
                  jak dla mnie to dziecinada. Znacie sie naprawde krotko. Naprwde mu
                  sie przyjrzyj zanim zainwestujesz swoje emocjie w niego. Zwiazki
                  upadaja, a przyjaznie sa zazwyczaj trwalsze.
                  cos czuje ze niedlugo bedzie chcial abys wybierala: on albo
                  przyjaciel.
                  • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:42
                    My też znamy się dwa lata. Studiujemy ze sobą od dwóch lat, ale
                    jestem z nim dopiero od końca września... Na początku byliśmy
                    dobrymi kolegami. Z czasem wyszło coś więcej... I na początku nie
                    dąsał się o powitania z przyjaciółmi. Wiadomo, że nie obciskuję się
                    z każdym facetem, tylko z tymi, którzy są mi naprawdę bliscy, a jest
                    ich ze trzech. No i z dziewczynami. Z jedną to się zawsze w polik
                    jeszcze cmokniemy. Ja po prostu zawsze się tak witam z bliskimi
                    osobami i on dobrze o tym wiedział. Nie sądziłam, że pewnego dnia
                    strzeli mi o to focha...
              • laracroft82 Re: Męski foch 13.11.09, 17:34
                jakis obrazalski ten twoj facet i chyba niepewny Twoich uczuc ;] skoro boi sie
                takich powitan...ja mam taka mała paczke przyjaciół, ktora tworza pary i kazdy
                ze soba wita sie w taki sposób- to jest objecie czy tam przytulenie jak to
                nazwałas i buziak w poliko..i nikt nikomu wyrzutów nie robi...taki znak jakby
                silniejszych wiezi, ale absolutnie nie w takim znaczeniu jak to odebrał twoj
                chłopak..mysle ze powinnas wyskoczyc gdzies z kumpelami na piwo a on niech sie
                focha jak dziecko, moze mu przejdzie niebawem...
            • chrupeks Re: Męski foch 13.11.09, 17:32
              Ja bym w ogóle nie pisał mu, że gdzieś idę. Przecież nie jesteś niczyją
              własnością i możesz gdzieś iść bez pozwolenia. Jak zatęskni to sam napisze.
              Tylko od razu wtedy rzuć mu serie pytań z dziedziny "Co to dzisiaj było?".
    • mamba8 Re: Męski foch 13.11.09, 17:39

      Zgadzam się z skarpetką szarą. Milczenie to nie zawsze foch. Trzeba
      mu dac ze dwa dni na uzbieranie myśli, aby on mógłz Tobą
      porozmawiać. Dłuższy czas to już manipulacja i ustawianie Cię.
      • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 17:54
        Dam mu czas. Przez weekend już więcej nie będę do niego wydzwaniała.
        Jak zechce, zatęskni, sprawę przemyśli, to wie, jak sie ze mną
        skontaktować albo spotkać.
    • wanilinowa Re: Męski foch 13.11.09, 18:27
      nie znoszę fochów u ludzi. pytam raz i jeśli nie ma odpowiedzi udaję że nie wiem
      o co chodzi. przeczekuję po prostu, fochman albo sobie przetrawi w środku albo
      wyjawi swój poważny problem i wtedy można rozmawiać.

      na szczęście los obdarował mnie partnerem cholerykiem, więc jak ma o coś
      pretensje to zdąży się wkurzyć i uspokoić zanim ja się dowiem że jest jakiś
      problem :)

      przeczekaj po prostu, będzie chciał pogadać to przyjdzie. napisałaś do niego raz
      i wystarczy. nie zastanawiaj się co się jaśnie księciu stało tylko olej, raz
      ulegniesz a zawsze będzie Cię urabiał milczeniem
    • ona.jest.ze.snu Re: Męski foch 13.11.09, 22:24
      Byłam z dziewczynami na piwie. Posiedziałyśmy sobie dwie godzinki,
      pogadałyśmy. On nic nie odpisuje... Trudno... Jak byłam z
      dziewczynami, to nie myślałam o tym problemie i spędziłam miło czas.
      I jutro wieczorem też sobie zorganizuję wieczór, skoro on nie chce
      się odzywać, jego sprawa, ale ja nie będę marnowała weekendu...
      Trzeba korzystac i wychodzić do ludzi, zrelaksować się...
      Przyjaciółki mówią, żeby nie dawać się zapędzić w poczucie winy, bo
      nic złego nie zrobiłam.
      • issey_miyake Re: Męski foch 13.11.09, 22:40
        Jeśli jest taki zawzięty, to może rzeczywiście czuje się urażony. Dla świętego
        spokoju napisałabym mu smsa "przepraszam, jeśli coś nie tak zrobiłam. Tęsknie" i
        koniec tematu. Jak odpisze, to odpisz dopiero następnego dnia. Daj mu znak, że
        czekasz, ale bez przesady. Może coś się innego stało, a Ty tylko łączysz fakty.

        Nie zawsze warto być zaciętą. Pamiętaj, że to Ty wybierasz sobie partnera na
        życie. Steruj i kontroluj swoje życie i swoje relacje - wtedy będziesz cała happy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja