jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido?

14.11.09, 00:03
wypisujcie nazwy, które podwyższyły libido a jakie odwrotnie itd.
    • rak_75 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 16:23
      Nuvaring obniżył.
      Można powiedzieć że po roku stopniowo zanikło zupełnie. Ożywienie nadchodzi w
      tygodniu bez.
      A i ciągłe zmęczenie.
      • kasi-a789 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 16:45
        brałam kilka rożnych i wszystkie libido obniżały, najgorzej było po dianie-35
        • izabella9.0 cilest 14.11.09, 16:46
          podwyższyły
          • kasi-a789 Re: cilest 14.11.09, 16:54
            u mnie cilest zupełnie się nie sprawdził,
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 16:57
      Ja mam teorie, ze to nie tabletki obnizaja libido, ale nuda w zwiazku!
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 16:57
        Bo dziwnym trafem, jak bralam te same tabletki w poprzednim zwiazku to mi libido
        siadlo prawie zupelnie, a jak biore je teraz od 3 lat jestem ciagle pobudzona.

        MOze sie myle, ale nie w tabletkach tkwi problem tylko w jakosci relacji!
        • justysialek Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 19:44
          Eeeee tam!!!
          Ja jestem cały czas w tym samym związku i nic się nie zmieniło
          między nami. Podczas brania tabletek nie było najgorzej ale dopiero
          po odstawieniu przypomniałam sobie, co to znaczy mieć ochotę na
          seks!
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 20:56
            A moze to jest zwiazane z czym innym? Np. ze dorastasz, dojrzewasz;) Ja teraz
            kolo 30 widze u siebie chyba wiekszy poped niz przedtem. Tabletek nie biore od
            kilku miechow, ale poped mam duzo wiekszy od jakiegos roku;)

            Oczywiscie nie jest to wytlumaczenie medyczne ani naukowe, tylko moje osobiste.
    • ania78p Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 16:57
      yasminelle - bardzo obniżyło
      • kasi-a789 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:13
        a po których nie przytyłyście?
        • liisa.valo Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:16
          Nie przytyłam po żadnych, a brałam trzy różne. Może jestem dziwna.
    • liisa.valo Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:15
      Heh, a ja - podobnie jak jedna z koleżanek - brałam Dianę-35 i w przeciwieństwie
      do niej nie obniżyło. A tak na to liczyłam.
      To nie od tabletek zależy.
      • kasi-a789 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:18
        ja po Dianie najpierw schudłam (3 kg) a później przytyłam (też ok 3kg) ale
        libido się obniżyło a ja chodziłam cały czas wku...iona
        • liisa.valo Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:38
          A ja ani nie schudłam, ani nie przytyłam, libido się nie zmieniło, wku...ona nie
          chodziłam... Nie wiem, może mam wyjątkowo odporny organizm. Natomiast po Dianie
          bardzo poprawiła mi się cera i włosów na nogach nie musiałam golić przez 2 miesiace.
          • desperate_susan Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:59
            ja zaczelam brac yasminelle bo słyszlam, ze po nich sie nie tyje i
            moge je polecic dla osob, ktore boja sie przytyc bo nawet schudlam a
            co do tego libido... sama juz nie wiem czy zmieniac czy czekac... w
            czerwcu, lipcu i sierpniu zrobilam sobie przerwe od tabletek, ktore
            bralam ok.pol roku i az byłam w szoku, że ciagle taka podciecona
            heh :P a teraz sama nie wiem... nie jest tragicznie ale... ale chyba
            slabiej... w moim zwiazku nic sie nie zmienilo :) jak nie na lepsze
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 20:57
              Jak sie moglo zmienic na lepsze, jak CI libido siadlo?
              • desperate_susan Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 22:10
                grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                > Jak sie moglo zmienic na lepsze, jak CI libido siadlo?

                mi nie obiżylo sie jakos strasznieeeee libido TYLKO po prostu
                porownujac jaki mialam w sobie dzicz seksualny majac przerwe w
                braniu tabl.anty.to oczywiste jest, ze wydaje sie teraz słabsze
                libido :) jest miedzy nami lepiej bo jestesmy coraz bardziej
                zwiazani i zakochani :) a to, ze teraz kochamy sie codziennie a w
                wakacje po 3-4 razy to przeciez nie zerwiemy ze soba ani nie oslabi
                to naszego zwiazku :P
          • zloty.strzal Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 21:11
            > włosów na nogach nie musiałam golić przez 2 mies
            > iace.

            Ja też je chcę!
    • sundry Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 17:51
      Wszystkie obniżyły do poziomu podłogi. Brałam Rigevidon, Novynette,
      Mercilon i Yasminelle. Teraz po Sylvie 20 jest trochę lepiej.
    • mahadeva nie uzywam tego syfu :) nt 14.11.09, 17:53

      • zawszezabulinka diane, to byly I tabletki 14.11.09, 21:30
        odstawilam, minely 3 miesiace(kombinowalam tutaj z gumkami itd itp), wzielam na
        sprobowanie po 1 opakowaniu cilest i yasmin i nic sie nie zmienilo na lepsze.
        nuda moze? po 3 miesiacach zalozylam spirale i bylo ok, na poczatku zerwalam z
        facetem. sciagnelam wzielam kontracept i rzadko sie kochalam, nie mialam takiej
        potrzeby na seks ogolnie i tak troche mam do dzisiaj ;/

        nie wiem jak mam to interpetowac
    • martishia7 Re: jak tabletki anty.wpłynęły na Wasze libido? 14.11.09, 22:50
      Jeaninie.

      Biorę jej już drugi raz w życiu. Wcześniej przez prawie 2 lata, potem miałam 1,5
      roku przerwy, teraz znowu je biorę od jakichś 6 mcy.

      Za każdym razem miałam dokładnie te same objawy związane z braniem tabletek,
      więc można już mówić o regule :-)
      Libido w zasadzie mi skoczyło, a to ze względu na to, że:
      1. Tabletki w ogóle dają mi bardzo duże poczucie bezpieczeństwa,
      2. Nieporównywalny wzrost jakości współżycia bez użycia produktów gumopodobnych :-)

      Poza tym z plusów: nie przytyłam, krwawienia zrobiły się skąpe i wyregulowane co
      do godziny, zniknęły mi wszelkie problemy trądzikowe, które potrafiły mnie
      nawiedzać szczególnie w sezonie przedmiesiączkowym. Przestała mi się
      przetłuszczać cera i włosy.

      Z minusów: miałam nieuzasadnione nudności kiedy brałam je rano na pusty żołądek.
      Zmieniłam porę brania na bardziej skojarzoną z posiłkiem i problem zniknął. Po
      jakichś 4-5 opakowaniach zaczęły mi bardzo intensywnie wypadać włosy. Stan ten
      trwał przez ok 2 miesiące, a potem wrócił do normy.
      WIem, że wielu kobietom nie pasują, ze mną współgrają idealnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja