Palenie przy dzieciach

14.11.09, 14:37
Moja przyjaciółka pali przy dziecku.Niby wychodzi do kuchni z tym,że
w kuchni nie ma drzwi i dym roznosi się po całym domu.Pali w tej
kuchni wraz z mężem a ja nie mogę na to patrzeć.Kocham ją jak siostrę
ale udusiłabym za to co robi.Prośby,przekonywania,tłumaczenia nie
pomagają.Właśnie jesteśmy po potężnej awanturze,wyszłam trzaskając
drzwiami i nie wiem,kiedy się zobaczymy.Gdy nie było dziecka nie
wtrącałam się w to,że połyka 40 papierosów dziennie,ale teraz nie
wiem co robić.Tak mi szkoda tego maleństwa.W ciąży też paliła.Dziecko
ma 3 tygodnie.Nie wiem co robić;(
    • cafem Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:41
      Kurde, ale glupia! To nie da sie na balkon?:/
      • krupniok_pl Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 21:06
        cafem napisała:

        > Kurde, ale glupia!
        -----------------------------------------

        Użyłbym raczej określenia "nierozsądna".

        Widać nieudaczne wyjechańce zapominają już polskiego języka i ich słownictwo
        staje się coraz uboższe.
        Jest zatem nadzieja, że kiedyś zupełnie go zapomną i przestaną włazić na polskie
        fora.
    • varia1 Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:44
      powiedz jej że zgłosisz do odpowiedniej instytucji ze naraża dziecko
      • lisbeth25 Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:57
        No tak, tylko kobietę zgłosimy. Mężczyzna to już przy dziecku może
        przecież palić.
        • varia1 Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 15:19
          no nie, jego też zgłosimy, jakoś się na niej skoncentrowałam, pewnie dlatego że jak to zwykle bywa to matka jest bardzej "przyklejona" do 3-tygodniowego dziecka
    • niebieski_lisek Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:46
      Smutne. Może jakiś lekarz bardziej obrazowo by jej to wytłumaczył, tylko ona
      najpierw musiała by go o to zapytać. Takie awantury nie zdają się na wiele,
      powodują że ona okopuje się na swojej pozycji. Może spróbuj doczytać na ten
      temat, tak żeby w dyskusji podeprzeć się autorytetami, rzeczowymi argumentami,
      badaniami. Może to bardziej ją przekona. A ona co mówi, że dym papierosowy się
      nie roznosi po domu, czy że nie szkodzi dziecku?
      • babka_z_miesnego Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:56
        Moja przyjaciółka paliła od zawsze,od starszych klas szkoły
        podstawowej.Jest bardzo silnie uzależniona.I jest jeszcze coś.Ona
        poprostu lubi palić i otwarcie to mówi.Wychowała się w rodzinie
        dysfunkcyjnej,gdzie na każdym kroku ją kontrolowano i co do minuty
        była rozliczana z czasu. Teraz paleniem manifestuje wszem i wobec
        swoja wolność i niezależność.I tak mówi.Wszelkie próby rozmów na ten
        temat kończą się jednym:TO MOJE ŻYCIE,MOJE PIENIĄDZE,MOJA DECYZJA.I
        koniec tematu.Rozmowy na ten temat traktuje jaka zamach na swoja
        wolność.Mówi,że nie pali przy dziecku,bo wychodzi do innego
        pomieszczenia.Braku drzwi jakby nie zauważała.Ma 30 lat,jest
        niegłupia,oczytana i inteligentna.Zgłosić nie mogę.Oni mieszkają w
        Holandii,tam nawet na porodówkach są palarnie,więc pozostaje mi chyba
        tylko patrzeć jak trują dziecko.Wymarzone i oczekiwane.Serce mnie
        boli;(
        • maitresse.d.un.francais No tak... palarnie na porodówkach 14.11.09, 15:01
          bo palaczy to najlepiej wystrzelać.
    • lisbeth25 Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 14:56
      Bulwersuje Cię, że kobieta pali przy dziecku, a nie bulwersuje, że jej
      mąż też przy tym dziecku pali? Megażałość.
      • wanilinowa Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 15:23
        lisbeth25 napisała:

        > Bulwersuje Cię, że kobieta pali przy dziecku, a nie bulwersuje, że jej
        > mąż też przy tym dziecku pali? Megażałość.

        bulwersuje ją że jej przyjaciółka pali przy dziecku - ją zna i o niej pisze

        PS: napisz proszę czasem jakiś inny post poza "a ojciec to co?!" :D
        • babka_z_miesnego Re: Palenie przy dzieciach 14.11.09, 15:45
          Ojciec dziecka jest obcokrajowcem i rozmawia tyko w swoim
          języku,którego nie znam.Dziewczyna przyjechała na jakiś czas do
          kraju,żeby tu urodzić dziecko,pobyć trochę i wrócić.I wszystko na ten
          temat,dla zadowolenia upierdliwych,czepiających się i rozmydlających
          idiotek.(czyt lisbeth25)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja