a propos koszyczka w sklepie

15.11.09, 16:59
czemu w niektórych sklepach są wózki na owe koszyczki, a gdzie indziej nie?

Włażę ja do rossmanna, umieściwszy manele (torebka, reklamówka z butami oraz
reklamówka z ryzą papieru) grzecznie w koszyczku, a koszyczek ów na wózku z
carrefoura - pan ochroniarz do mnie z gębą, że tego wózka tu nie wolno.

Spytałam, czy mam zatem to dźwigać jak wielbłąd - nie odpowiedział.

Nie wiem, jaką sklep ma politykę, żeby utrudniać życie klientom i utrudniać im
zakupy. Sami mogliby wprowadzić takie wózki, to nie.
    • alpepe Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:04
      nie rozumiem, ale Twojego podejścia. Ja manele daję albo do skrytki, albo do
      punktu obsługi klienta na przechowanie i idę coś kupić np. w rossmannie.
      • alpepe Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:07
        a co wprowadzenia wózków do pseudoperfumerii, to jakoś nie wyobrażam sobie
        włazić z wózkiem po pińć błyszczyków i grzebień. Ba, nawet po paczkę pieluch nie
        trzeba włazić z wózkiem.
    • wanilinowa Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:07
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > czemu w niektórych sklepach są wózki na owe koszyczki, a gdzie indziej nie?
      >
      > Włażę ja do rossmanna, umieściwszy manele (torebka, reklamówka z butami oraz
      > reklamówka z ryzą papieru) grzecznie w koszyczku, a koszyczek ów na wózku z
      > carrefoura - pan ochroniarz do mnie z gębą, że tego wózka tu nie wolno.
      >
      > Spytałam, czy mam zatem to dźwigać jak wielbłąd - nie odpowiedział.
      >

      nie rozumiem, to on miał za Tobą nosić Twoje wcześniejsze zakupy? mogłaś
      przecież najpierw kupić kosmetyki a dopiero później iść po te ryzy papieru,
      buty, 5 kg ziemniaków i 20 kg jabłek :)
      • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:12
        Po buty akurat wcześniej nie mogłam.

        Chodziło mi o to, żeby koszyczek uwalić na takim jeżdżącym stelażu - to załatwia
        sprawę. Koszyczki na pinć tamponów rossmann posiada. Stelaży na kółkach - nie.
        • wanilinowa Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:25
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Po buty akurat wcześniej nie mogłam.

          ale to już Twój problem, a nie rossmana

          >
          > Chodziło mi o to, żeby koszyczek uwalić na takim jeżdżącym stelażu - to załatwi
          > a
          > sprawę. Koszyczki na pinć tamponów rossmann posiada. Stelaży na kółkach - nie.

          bo, poza sytuacją w której klient przychodzi do sklepu obładowany prywatnym
          bagażem, są one niepotrzebne.
          • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:38

            >
            > nie.
            >
            > bo, poza sytuacją w której klient przychodzi do sklepu obładowany prywatnym
            > bagażem, są one niepotrzebne.

            Bo, jak wiadomo, prywatny bagaż zwykle samobieżnie biega za klientem. Albo noszą
            go niewolnicy. Albo jeździ w samochodziku, a kto nie używa samochodzika, ten sam
            sobie winien.

            Wanilinowa, widzę, że mnie nie lubisz, więc możesz zakończyć czepianie.
            >
            >
            • annajustyna Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:48
              Wlasnie, a dlaczego samochidzikiem do Rossmana wjechac nie mozna?
              • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:51
                annajustyna napisała:

                > Wlasnie, a dlaczego samochidzikiem do Rossmana wjechac nie mozna?

                bo się nie zmieści między półkami

                jednak omawianego obiektu to NIE dotyczy
                • annajustyna Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:02
                  Ale omawiany obiekt nie jest przeznaczony do uzytku na terenie sklepu sieci
                  Rossmann. Tas samo jak samochod.
                  • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:06
                    annajustyna napisała:

                    > Ale omawiany obiekt nie jest przeznaczony do uzytku na terenie sklepu sieci
                    > Rossmann. Tas samo jak samochod.

                    Genialne! Genialne!

                    A ten wątek jest o tym, DLACZEGO, u cholery, nie jest?

                    Bo jakoś w wielu sklepach jest.
            • wanilinowa Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:00
              maitresse.d.un.francais napisała:

              >
              > >
              > > nie.
              > >
              > > bo, poza sytuacją w której klient przychodzi do sklepu obładowany prywatn
              > ym
              > > bagażem, są one niepotrzebne.
              >
              > Bo, jak wiadomo, prywatny bagaż zwykle samobieżnie biega za klientem. Albo nosz
              > ą
              > go niewolnicy. Albo jeździ w samochodziku, a kto nie używa samochodzika, ten sa
              > m
              > sobie winien.

              nadal się nie rozumiemy. Twoje ciężary to Twoja odpowiedzialność. sklep nie ma
              obowiązku dostarczać Ci środków transportu. obrażanie się na sklep że Ty masz za
              ciężką torbę jest naprawdę dziwne

              >
              > Wanilinowa, widzę, że mnie nie lubisz, więc możesz zakończyć czepianie.

              za szybko Ci nerwy puszczają. rozmawiam z Tobą normalnie, inne zdanie nie
              oznacza jeszcze że się czepiam albo Cię nie lubię. nie znam Cię to dlaczego mam
              Cię nie lubić?
              • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:05

                > > sobie winien.
                >
                > nadal się nie rozumiemy. Twoje ciężary to Twoja odpowiedzialność. sklep nie ma
                > obowiązku dostarczać Ci środków transportu.

                ale niektóry jednak dostarcza, a inny nie, czemu?
                • wanilinowa Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:09
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  >
                  > > > sobie winien.
                  > >
                  > > nadal się nie rozumiemy. Twoje ciężary to Twoja odpowiedzialność. sklep n
                  > ie ma
                  > > obowiązku dostarczać Ci środków transportu.
                  >
                  > ale niektóry jednak dostarcza, a inny nie, czemu?

                  nie. inne sklepy dostarczają środków transportu do swoich produktów, a nie
                  ziemniaków z pobliskiego warzywniaka.
                  • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:11
                    produktów, a nie
                    > ziemniaków z pobliskiego warzywniaka.
                    >
                    jeśli zażyczę sobie nabyć w rossmannie trzy litrowe szampony, to też jeżdżące
                    ustrojstwo by się przydało.

                    no chyba że klientki masowo kupują po jednym produkcie
              • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:07


                >
                > za szybko Ci nerwy puszczają.

                taka moja uroda y basta
    • silic Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:23
      Wózki na koszyki w Rossmanie ?Bez sensu. Połowa towarów w tym sklepie jest
      lżejsza niż koszyk. To, że masz ciężkie zakupy zrobione w innym miejscy to twoja
      sprawa.
      • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:42
        silic napisał:

        > Wózki na koszyki w Rossmanie ?Bez sensu. Połowa towarów w tym sklepie jest
        > lżejsza niż koszyk. To, że masz ciężkie zakupy zrobione w innym miejscy to twoj
        > a
        > sprawa.
        >
        no to dlaczego nie mogę wjechać stelażem carrefoura? miejsca zajmuje na
        szerokość tyle co koszyk

        carrefour nic do tego nie ma, pytałam
    • jane-bond007 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:33
      w ross. to jest bardzo mało miejsca (biore pod uwage 5 ross jakie
      znam :)) - może dlatego nie ma wózków no ale żeby szafki na siaty
      były to też nie powiem :))
      • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:41
        jane-bond007 napisała:

        > w ross. to jest bardzo mało miejsca (biore pod uwage 5 ross jakie
        > znam :)) - może dlatego nie ma wózków

        ale to są takie małe stelaże dokładnie szerokości wózka z rączką, a nie kombajny
        jak w hipermarketach

        no właśnie, szafek na siaty nie ma
        • jane-bond007 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:55
          wiem ze chodzi Ci o takie stelaże ale wiesz... niektore ross. sa
          takie wąskie a dlugie ze cięzko czasami wyminąćsię czy przejsc z
          wolnym koszykiem jak ktos kuca i wybiera cos z dolnej polki...
          najgorsze sa te regały po środku, wiadomo ze oszczedzaja metraz ale
          ciasnota przez to niemiłosierna ... :/

          moze tez takim wózkiem można uszkodzic regały z błyskotkami itp

          a i jeszcze mysle ze trzeba wygospodarowac miejsce na takie
          stelaze :)

          no zgłebiłam ten problem :D
    • zeberdee24 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:44
      Nie lubię rossmana, może teraz się zmieniło ale jak byłem ostatnio 3 lata temu
      to ochroniarze prawie siedzieli ludziom na plecach mimo że tam są głównie
      kosmetyki które można kupić w markecie, w sephorze która jest porządną drogerią
      z dużo droższym towarem jakoś nikt mnie nie prześladuje.
      • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:46
        =zeberdee24 napisał:

        > Nie lubię rossmana, może teraz się zmieniło ale jak byłem ostatnio 3 lata temu
        > to ochroniarze prawie siedzieli ludziom na plecach

        A tak, wiele osób na to się skarży.

        Fakt, że rossmanów jest więcej, sephory występują chyba tylko w mallach (czy się
        mylę?)
        • zeberdee24 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:52
          A nie wiem, ja mam uczulenie na centra handlowe więc znam tylko jeden sklep
          sephory w niezbyt okazałej placówce która chyba jest tym co nazywasz mallem i do
          niego zawsze chodzę w napadach kaprysu na nową wodę toaletową:) Ale przy jakimś
          deptaku nie widziałem a rossmany widuję;)
        • klymenystra Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:53
          Co to za nowe slowo? Ten mall znaczy sie? Juz ktorys raz widze.
          • nanai11 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 17:59
            Nie wiem czy chodzę do hipermarketu czy do malla, gdyż nie interesujem nie to
            zbytnio ( nie lansuje się chyba), jednak uważam z pełną gracją że w Rossmanie
            mało koszyki, ale wózki jak w sklepie z artykułami budowłanymi. Przecież taka
            maseczka to ja tona gipsu!!hehehehe
            • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:02
              nanai11 napisała:

              > Nie wiem czy chodzę do hipermarketu czy do malla, gdyż nie interesujem nie to
              > zbytnio

              No, nie wiedziałam, że używanie słów "hipermarket" i "mall" to lans.

              A jak się można wylansić kupując tani ser w karfurze, ojejej!

              Do malla zapewne chodzisz, tylko nazywasz go galerią handlową.
              • maitresse.d.un.francais Lanserski mall 15.11.09, 18:04


                en.wikipedia.org/wiki/Shopping_mall
                tu po działaniu wirtualnego translatora:

                http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Shopping_mall&ei=ejQAS6rfMYKMsAbm1d2UDA&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=3&ved=0CBYQ7gEwAg&prev=/search%3Fq%3Dmall%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG
          • zeberdee24 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:06
            Shopping mall:) kochanica nie lubi wyrażenia 'galeria handlowa', które ponoć
            miało nawiązywać do architektury tego typu miejsc, chociaż raczej loggia by
            bardziej odnosiła się choćby do sposobu kształtowania ciągów komunikacyjnych:)
            • maitresse.d.un.francais Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:09
              zeberdee24 napisał:

              > Shopping mall:) kochanica nie lubi wyrażenia 'galeria handlowa', które ponoć
              > miało nawiązywać do architektury tego typu miejsc, chociaż raczej loggia

              Ta, i społeczeństwo by to wymawiało: w LOG-GII.

              Albo też trzeba by napisać "Lodżia (lodżdżia?) Mokotów"

              Każde z nich ma niewielką galerię sztuki i z tym ma się kojarzyć nazwa "galeria".

              • zeberdee24 Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:18
                ja tylko spekuluję:) loggia się przynajmniej nie kojarzy z galerią sztuki(bo się
                z reguły z niczym nie kojarzy):D
              • lesialesia Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 18:19
                rossman to raczej mały sklep więc nie rozumiem idei jeżdżacych wózków- tylko by
                zajmowały miejsce. no i bez przesady chyba dasz rady swoje rzeczy nieść przez te
                20 metrów?
              • yannika Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 20:25
                No galeria, bo tam się głównie oglądać chodzi. A potem idzie gdzie indziej kupić
                dokładnie to samo ale za pół tej ceny co "mall" oferuje :D
            • klymenystra Re: a propos koszyczka w sklepie 16.11.09, 15:51
              Chwila moment, czegos nie rozumiem. Jestem jezykoznawca, mechanizmy zapozyczen
              rozumiem, same zapozyczenia pochwalam, jesli nasz jezyk jest ubozszy o jakis
              termin, ale tworzenie redundancji?
              No chyba, ze to nie jest redundancja, ani synonimia absolutna ( w naturze
              niewystepujaca), ale to oznacza, ze slowo "mall" ma inne konotacje niz "galeria
              handlowa" - moim zdaniem jest pretensjonalne i w tym tkwi roznica. Czy mam
              zaczac mowic "szosiury", bo mi sie "buty" nie podobaja? Albo "gawiny" lub
              "gajwoty" na mewy?
        • jop Re: a propos koszyczka w sklepie 15.11.09, 19:25
          >sephory występują chyba tylko w mallach

          Nie, takie standalone też są (np. w Krakowie przy Floriańskiej).
    • symulacrum Re: a propos koszyczka w sklepie 16.11.09, 01:50
      ostatnio też żałowałam, że w R. nie ma stelaży pod koszyki

      miałam przy sobie swoją torbę i jakieś małe spożywcze,kupiłam dużo chemii
      gospodarczej, ciężkie proszki do prania, papier toaletowy, ręczniki i ledwo to
      dotachałam do kasy
      gdybym miała czas, oczywiście zrobiłabym zakupy w odpowiedniej kolejności;P ale
      nie dałam rady opracować tak dokładnie przedsięwzięcia

      na duże wózki zakupowe jest tam rzeczywiście za mało miejsca, ale wystarczyły
      stelaże, na których można postawić dwa koszyki plastikowe -jeden na górze, drugi
      na dole
    • green-chmurka Re: a propos koszyczka w sklepie 16.11.09, 16:42
      Ja rzadko uzywam koszyka na zakupy, chyba ze kupuje duzo i tez wszystko pakuje
      do wozka jak cos kupilam wczesniej, bo nie bede latala jak glupia do domu zeby
      zaniesc jedne zakupy i isc po drugie, ale to chyba tylko tak w polsce jest, bo w
      niemczech nie spotkalam sie jeszcze z czyms takim.Nie widuje tez ochroniarzy w
      sklepach. To chyba jak na zkupy sie idzie w polsce to czuje sie czlowiek jak
      zlodziej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja