selica
16.11.09, 10:09
To jak układają się relacje pomiędzy tym facetem, matką jego dziecka
i samym dzieckiem? Nie chodzi mi tu o relacje emocjonalne, ale czy
kwestie opieki są mniej lub bardziej ustalone, czy jest freestyle
typu rano facet dowiaduje się, że opiekuje się dzieckiem przez
następne trzy dni, najlepiej z noclegami.
Ja nie mam doświadczenia, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, ale
sądzę, ze skoro ludzie dość drobiazgowo potrafią ustalić kwestie
finansowe związane z rozstaniem i opieką nad dzieckiem, to czemu nie
mogą ustalić kwestii samej opieki.
U mnie jest tak, że matka dziecka mojego chłopaka informuje go, że
on dziś zajmuje sie dzieckiem w ten sam dzień rano (dziś, dziś i
jutro, kolejne trzy dni), albo jak ma dobry humor, to wieczorem
dzień przed. Może ja się mylę, nie wiem, jak to sobie zwykle ludzie
układają, ale sądzę, że takie rzeczy powinno ustalić się wcześniej,
o ile naprawdę nie chodzi o sytuację awaryjną. U nas takie sytuacje
powtarzają się coraz częściej, facet nie ma w zwyczaju odmawiać,
więc nie wiem, czy kłaść to na karb jest złośliwości, czy
wyrachowania, czy ona sobie nie radzi (w tą opiekę, o ile wiem,
angażuje też swoich rodziców i sztab innych osób).
Pewnie wyszłam na jędzę, ale będąc zawsze stawiana przed faktem
dokonanym czuję, że muszę się podporządkować mimo woli czyjemuś
widzimisię. O wiele łatwiej byłoby to wszystko ułożyć, gdyby ustalić
pewne kwestie, czy ja się mylę?