ewka83fr
19.11.09, 22:00
witam wszystkich! przed stawie wam moja smutna historie! a wiec zaczelo sie to
odkad mamy dziecko,a wiec prawie 2 lata temu od tego momentu moj az idealny
chlopak teraz juz maz bardzo sie zmienil, wrecz z aniola w diiabla. nasza
coreczka ma juz prawie 2 lata jezeli chodzi o wychowywanie dziecka ,nawet
palca w to nie wlozy ale kazdy moj blad mi wytyka,odkad sie urodzila nie
spedzil z nia ani dnia nie wyszedl na spacer ,nawet jak robilismy grila
rodzinnego caly czas ja musislam zajmowac sie mala a on nie zwazal na to
uwagi on poprostu dobrze sie bawil ,pill, grilowal zabawial wszystkich tylko
ze zapomnial o nas . teraz caly czas popija w pracy ,potrafi nawet pic przed
jazda samochode i nawet nie przejmuje sie tym ze jedzie z nami dziecko.stal
sie opryskliwy i cchamski,potrafil mi wmawiac ze jestem glupia ze do niczego
sie nie nadaje jejku tyle mam przykrych dni ze az plakac mi sie chce naprawde
to co napisalam to nawet nie jest ziarenko piasku w piaskownicy moich
problemow klopotow i dylematow, juz nie wiem co robic ostatnio przeprowadzilam
z nim powazna rozmowe juz nie jedna ale nic to nie dalo jemu poprostu to lata.
we mnie juz sie cos wypalilo , nie wiem czy to to ale wydaje mi sie ze to ta
piekna kiedys milosc do niego !kazdego dnia mnie rozczarowuje ! jestem tym
zalamana, jedyna radosc w moim zyciu to patrzenie jak moja piekna coreczka
rosnie i cieszy sie kazdym dniem !