Dodaj do ulubionych

Nagły wypadek i farsa z lekarzami!!

20.11.09, 17:11
Jesli uwazacie, ze nie mam prawa i racji aby sie wsciekac,
napiszcie. Musze sie wygadac bo zderzylam sie dzisiaj z polska
sluzba zdrowia i nabawilam ogromnej migreny. Sprawa o ktorej juz
pisalam - peknieta prezerwatywa. Dla kogos stojacego z boku moze sie
to wydawac smieszne i blahe, dla samych zainteresowanych to duzy
stres. Szczegolnie wtedy, kiedy okazuje sie, ze antykoncepcja "po"
nie jest tak latwa do dostania, jak to pisza na ulotkach. Na jednej
ze stron o antykoncepcji po pisalo nawet, ze srodek ten moze wypisac
kazdy lekarz, nawet weterynarz. Pomyslalam, ze nie powinno byc wiec
wiekszego problemu. Jak sie mylilam... Pierwsza lekarka, zreszta
bardzo nieprzyjemna i ogolnie jakby ludzmi gardzaca stwierdzila, ze
nie wypisze mi tego bo to "niezgodne z jej przekonaniami". Przy czym
powiedziala mi to z ironicznym usmiechem jakby czerpiac radoche z
tego, ze robi mi "pod górke". Przygaszona jedna proba, poszlam do
innego internisty - ten byl konkretny, tzn konkretnie powiedzial
dlaczego nie przepisze - srodek silny i on nie chce brac
odpowiedzialnosci, jakby cokolwiek sie stalo. Wizyta w innym
przybytku - gina dzisiaj nie ma. Inny mial byc, ale tez go nie ma.
Juz glowa mnie boli ze stresu, ale musze szukac dalej. Jeden co
prawda chcial wypisac, ale wizyta 160zl, poniewaz mam jeszcze czas
to odpuscilam, ale jakby co tam sie wybiore. Jeszcze zahaczylam o
innego, ktory nie wypisal mi bo nie zarejesrtowalam sie na wizyte -
jak na zlosc ksiazeczke ubezpieczeniowa miala siostra, ktora byla z
wizyta na drugim koncu miasta - bez ksiazeczki nie moge sie
zarejestrowac. Nalegajac ze to sytuacja podbramkowa i czy on tego
nie rozumie, lekarz dal mi wyklad ze nie jest instytucja
charytatywna czy caritasem i bez rejestracji mi sie wypisze. Pytajac
ironicznie czy w takim razie jutro bedzie przyjmowac bo wtedy
ksiazeczke bede miec, powiedzial, ze w weekend nieczynne - a jak
wiadomo tu czas gra role i on o tym przeciez wie. Sumujac, to
straszne ze inni tak maja czlowieka gleboko w du.pie. Przeciez
wiedza, ze to jest sytuacja podbramkowa, wyjatkowa i ze czas gra
role, ale zamykaja ci drzwi przed nosem...
Obserwuj wątek
    • moniakociara Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:19
      Ja uwazam, ze masz prawo się wsciekać i masz racje... Jak ja nie lubie takich
      lekarzy, co mówią, ze to nie zgadza się z ich przekonaniami... ciekawe czy nie
      zgadzalo sie tez te 25 lat temu, albo teraz w prywatnym gabinecie...
      Szukaj, moze w koncu trafisz na jakiegos normalnego lekarza...
    • wanilinowa Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:19
      myślę, że lekarz ma prawo odmówić przepisania Ci leku który jest w jego ocenie
      ryzykowny. w końcu to on beknie, jak Ty odwalisz kitę.
      pobudki ideologiczne rozumiem już mniej, myślę, że jeśli sumienie nie pozwala
      wypisać takiej tabletki to lekarz powinien chociaż skierować pacjenta do kogoś
      "pozbawionego sumienia". myślę jednak, że ironiczny uśmiech lekarki i jej chęć
      zrobienia Ci na złość to już wymysł Twojej spanikowanej wyobraźni
    • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:21
      Bo masz zaplacic. I pani z przekonaniami, i pan ostrozny, i pan formalista
      pewnie by ci przepisali za rzeczone 160zl. Moze nawet nie kazaliby czekac po
      godzinach.

      Najlepszy jest pan ostrozny. Silny srodek i on sie boi. Digitalisu tez nie
      przepisze pewnie?

      Jakby ci sie chcialo, to mozesz zrobic hece ze skarga i listem do gazety. To
      znaczy jak juz zaplacisz...
      • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:27
        wacikowa, wlasnie nie mam bo mieszkam tu od niedawna, co prawda raz
        bylam ale na nfz i u tak niemilej baby, ze to bylaby ostatnia do
        ktorej bym zapukala. Na pierwszej wizycie kazala mi "wskakiwac na
        fotel" przy kobiecie z rejestracji, z ktora plotkowala.
        • wacikowa Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:49
          W to akurat jestem w stanie uwierzyć,że w nfz pracują sami "specjaliści":)
          Szukaj dobrego dżina.
          Popytaj koleżanek do kogo chodzą i kogo polecają.
          Ja w tamtym tyg miałam problem ze znalezieniem lekarza dla syna.
          Pusta przychodnia,lekarka siedzi i plotkuje. A babka w recepcji mówi ,że nie
          przyjmie chorego bo jego lekarki nie ma(już nie pracuje)więc muszę wybrać innego
          i dopiero wtedy mnie zarejestruje. Wypełniłam papiery i chcę zarejestrować a ona
          mi mówi,że nie ma miejsc na dziś.
          Dopiero jak kazałam jej dać mi na piśmie,ze nie przyjęła chorego i pomimo,ze
          jest lekarz odmawiają przyjęcia to dopiero z miną(ja Ci przypie...)
          zaprowadziła mnie do lekarza. I tak skończyło się na tym,że musiałam iść
          prywatnie bo lekarka stwierdziła,że to tylko lekkie przeziębienie i kazała dać
          vit C sok z malin i polopirynę.
          U prywatnego okazało się,że angina ropna i antybiotyk niezbędny.
          Farsa ale długo jeszcze nic się nie zmieni w tym temacie.
          Ja osobiście chodzę prywatnie bo za każdym razem mojej lekarki nie ma albo nie
          ma miejsca wiec olałam taką opiekę.
      • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:42
        poziom twojej wypowiedzi jest zalosny. Jak mowilam, dla kogos z boku
        taka sytuacja to okazja do posmiania sie. Poza tym mam 24 lata
        i "ciupciac" moge, a ze szkoda mi kasy na cos co moge miec albo za
        friko na nfz albo za mniejsza kase w innej klinice to normalne, ze
        nie bedac Kuba Wojewodzkim z Ferrari szkoda mi dawac komus 160 za
        wypisanie recepty!! Brzmisz jak taki lekarski cwaniak ktory interes
        we wszystkim by weszyl. 160 zaplace jesli juz bede musiala, jeszcze
        mam okazje zalatwic to o wiele taniej. Sek w tym ze kiedy jestes
        naprawde w potrzebie kazdy ma cie gdzies, no chyba, ze wlasnie
        zaplacic gruba kase - wtedy BEZ PROBLEMU i bez jakichkolwiek
        ideologii.
        • wicehrabia.julian Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:45
          buraczek86 napisała:

          > 160 zaplace jesli juz bede musiala, jeszcze
          > mam okazje zalatwic to o wiele taniej.

          No to nie rozumiem na czym polega problem, miałem kiedyś taką sytuację (a raczej
          mieliśmy z moją ówczesną). Załatwienie całej sprawy trwało 30 min i nie wymagało
          pisania płaczliwych postów o służbie zdrowia. Ty zdaje się po prostu inaczej nie
          potrafisz.

          Załóż o tym bloga i koniecznie ustaw sobie opis na gg.
            • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:53
              jakbyscie latali po miescie i wychodzili z niczym bo jeden moglby
              wypisac ale w sumie to niezgodne z jego ideologia a inny tez by mogl
              ale nie robi tego bo sie boi a inny chce prawie dwie stowy za
              machniecie recepty ciekawe, czy bys sie tak wymadrzal. Jak juz
              pisalam znalazlam sobie lekarza ktory da mi recepte bez problemu i
              nawet kasy za to nie chce, ale cos mu zaplace za dobre checi
              chociazby. Tyle ze musialam tyle przejsc aby trafic na kogos
              ludzkiego!!
          • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:52
            Ale wiesz ona sie nie domaga gwiazdki z nieba, tylko normalnej uslugi, na ktora
            placi sie skladki. Problem z ksiazeczka, fakt, ale naprawde rejestracje
            przychodniane potrafia bardzo pojsc na reke w takich sprawach - w koncu nagle
            przypadki to ich chleb codzienny.

            Ciekawa jestem, jakie sa mozliwosci formalne wyegzekwowania przepisania
            legalnego leku. Chodzi mi o te pania z przekonaniami. A jak ktos jest weganinem
            i nie przepisze niczego testowanego na zwierzetach?
            • wicehrabia.julian Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 17:56
              cherry.coke napisała:

              > Ale wiesz ona sie nie domaga gwiazdki z nieba, tylko normalnej uslugi, na ktora
              > placi sie skladki.

              na stronie producenta postinoru są telefony do lekarzy, biedulka jednak nie
              chciała iść do ginekologa a poszła do internisty w nadziei że zaoszczędzi parę
              groszy i jeszcze robi z tego wielkie halo że parę zł trzeba wydać
              • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:01
                wicehrabia, t pewnie sr.asz kasa? Poszlam do internisty bo mam go
                bardzo blisko, pod reka, i internista jak najbardziej moze taka
                recepte wydac!!! Ja nie dalo sie u dwoch internistow wtedy poszlam
                do ginow, ale nie przyjmowali. Jedynym sposobem na dostanie
                czegokolwiek jest napychanie doktórom kieszeni, a ty jeszcze temu
                przyklaskujesz.
                  • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:06
                    partycypuje, ale ja szanuje sie tylko swoja kase, ale jego rowniez.
                    Przeczytales ze znalazlam w koncu lekarza, ktory mi to przepisze i
                    zadnych pieniedzy nie chce? Zaplacimy mu oboje, moze nie 160
                    złotych, ale zaplacimy mu chociazby za dobre checi! (buahahaha....
                    żal)
                      • bcde Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 04:46
                        Zamilcz już buraku i nie kompromituj się więcej.
                        Po co dokopujesz dziewczynie bez powodu? Lepiej ci jak kogoś zgnoisz?
                        Nie twój zasr.ny interes, czy ją stać na lekarza, a gadki o niedorosłości
                        zachowaj dla siebie.
                        Nie wiem skąd się takie mendy biorą.
                    • dyzurna1 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 20:52
                      pannico żal to ciebie!bzykasz się i nie myślisz o antykoncepcji?zanim wskoczysz
                      facetowi do łożka to najpierw się zastanów a nie potem szukasz lekarza,który na
                      skinienie palcem wypisze co sobie życzysz.jesteś prymitywna,mając 24 lata
                      trzeba myśleć głową a ty nawet własnego cyklu nie znasz.jesteś roszczeniowa
                      ,pretensjonalna i niedojrzała.wcale ci nie wspólczuje.
                      • foxi-em Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 21:41
                        Ja się nie dziwię lekarzowi, który nie chciał Ci wypisać recepty w
                        ramach NFZ. Przychodzisz "z ulicy" bez dokumentu ubezpieczenia i
                        masz wymagania. A tekst o "machnięciu" recepty zwala z nóg. Machnij
                        sobie sama, lekarze by móc to robić 6 lat studiują, mają rok stażu,
                        zdają egzamin LEP a to wszystko jeszcze przed rozpoczęciem
                        specjalizacji. Idź proszę do mechanika i poproś żeby Ci machnął
                        pieczątką (za darmo) w dowodzie rejestracyjnym :D Myślę, że takie
                        coś, by nikomu do głowy nie przyszło, ale lekarz? Każdy jak w dym,
                        bo mi się należy, śmieszne to już jest.
                        Inni napisali Ci resztę,
                        1. byłoby inaczej jakbyś poszła do swojego lekarza. Był chory :/
                        pech, ale nie dziw się innym, ze woleli nie ryzykować. Jak by Ci się
                        coś stało to pierwsza byś się rzuciła do oskarżeń o błąd w sztuce.
                        Piszesz że w prywatnym gabinecie, by wypisali. Pewnie tak, łatwiej
                        zaryzykować za dziesięciokrotną stawkę, to ludzkie:/
                        2. Lekarz nie ma obowiązku przepisać leku którego działanie jest
                        niezgodne z jego przekonaniami, koniec i kropka.
                        W zeszłym mies. padł mi prąd w domu, okazało się że to awaria
                        wynikająca z mojej winy (stara instalacja). Elektryk z administracji
                        musiał tylko wcisnąć (machnąć:))jeden guzik w skrzynce do której
                        tylko on ma dostęp. Wiesz ile za to wziął? 150 Zł, a nie trwało to
                        nawet 5 sekund. No i zapłaciłam, ale nie mam poczucia że zapłaciłam
                        za wciśnięcie guzika tylko za to, ze miał uprawnienia, by to zrobić.
                        Rozumiesz analogię?
                        P.S. Oczywiście "po kobiecemu" przykro mi że miałaś taki problem.
                        Nie widzę jednak niczego dziwnego w tym, że musisz za to płacić,
                        przychodząc bez dowodu ubezpieczenia do lekarza, który widzi Cię
                        pierwszy raz na oczy. Facet miał rację mówiąc, że nie jest
                        instytucją charytatywną.
                        • laracroft82 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 23:59
                          foxi-em napisała:

                          > Ja się nie dziwię lekarzowi, który nie chciał Ci wypisać recepty w
                          > ramach NFZ. Przychodzisz "z ulicy" bez dokumentu ubezpieczenia i
                          > masz wymagania. A tekst o "machnięciu" recepty zwala z nóg. Machnij
                          > sobie sama, lekarze by móc to robić 6 lat studiują, mają rok stażu,
                          > zdają egzamin LEP a to wszystko jeszcze przed rozpoczęciem
                          > specjalizacji. Idź proszę do mechanika i poproś żeby Ci machnął
                          > pieczątką (za darmo) w dowodzie rejestracyjnym :D Myślę, że takie
                          > coś, by nikomu do głowy nie przyszło, ale lekarz? Każdy jak w dym,
                          > bo mi się należy, śmieszne to już jest.
                          > Inni napisali Ci resztę,
                          > 1. byłoby inaczej jakbyś poszła do swojego lekarza. Był chory :/
                          > pech, ale nie dziw się innym, ze woleli nie ryzykować. Jak by Ci się
                          > coś stało to pierwsza byś się rzuciła do oskarżeń o błąd w sztuce.
                          > Piszesz że w prywatnym gabinecie, by wypisali. Pewnie tak, łatwiej
                          > zaryzykować za dziesięciokrotną stawkę, to ludzkie:/
                          >
                          zgadzam sie w 100%
    • kora3 masz prawo, ale nie na wszystkich 20.11.09, 17:52
      wg mojej oceny lekarz może sobie miec przekonania, ale w prywatnym
      gabinecie, a nie w czsie przyjmowania w ramach usług refundowanych
      przez NFZ.
      Lekarz może mieć watpliwości, czy dopuszczony do obrotu lek
      pacjentowi nie zaszkodzi, ale na jakies podstawie, a nie bo mu się
      tak podoba. Jesli zatem lekarz nie stwierdza w wywiadzie
      przeciwskazań do zastosowania postinoru nie ma najmniejszych podstaw
      do odmowy wypisania leku z powodu obawy o zdrowie i zycie pacjenta.

      Natomiast lekarz poza wypadkami realnego zagrożenia zdrowia i życia
      ma prawo odmówić pacjentowi przyjecia w ramach NFZ, gdy ten nie ma
      dokumentu stwierdzającego, że jest ubezpieczony. Ty takowego nie
      miałaś ztego co mówisz, pozostawalo ci więc odwiedzić lekarza w
      prywatnym gabinecie, albo pójśc do sego nfz-towca, gdzie ejsteś
      zarejestrowana jako ubezpieczona i uniknąć koniecznosci pokazania
      ksiązeczki, ewentualnie skorzystac z uprzejmości i donieśc ją w
      najbliższym czasie.
      Rozumiem, że sytuacja była dla Ciebie upokarzająca i trudna, ale tak
      wyglada sprawa.
          • kora3 sorry pusty post mi się wysłał 20.11.09, 18:18
            kora3 napisała:

            > karina_90_ina napisała:
            >
            > > lekarz ma prawo odmówić na podstawie przekonań i takie jest
            prawo
            > czy nam się
            > > podoba czy nie jaka jest ocena "wg mnie"
            >

            Nie jestem prawnikiem, ale tez nie ejstem pewna :) czy masz rację,
            ze lakarz ma prawo z powodu przekonań nie wystawić pacjentowi
            recepty na lek, który powinien otrzymać.
            O ile wiem to prawo na pewno daje lekarzowi i personelowi medycznemu
            prawo do odmowy uczestnictwa w dowolnym charakterze w zabiegu
            legalnej aborcji. W takiej sytuacji zabiegu powinien się podjąć inny
            personel w szpitalu, albo szpital o ile brak mu takiego personelu
            powinien wskazac inną placówke, w której zabieg zostanie wykonany.

            Tak wiec jesi masz rację i lekarz prawo w tej sytuacji do odmowy ma
            powinien wskzać innego, który recepte wypisze, albo kierownik tego
            ZOZ powinien wskazac inny, gdzie recepta bedzie dostepna.
            Wg mojego osobistego zdania osoba o przekonaniach ograniczających
            pacjentowi pełny dostep do usług medycznych refundowanych przez NFZ
            nie powinna przyjmowac w ramach NFZ. To jest zwyczajnie nieuczciwe.
            Nie dotyczy to osób, które omawiają udziału w zabiegu aborcji, gdyz
            zabiegów tych jest, legalnych oczywiście, tak niewiele, ze
            koniecznośc odmowy trafia się b. rzadko.
            Natomiast jedyny gin w przychodni NFZ-towskiej z "przekonaniami" to
            jakies nieporozumienie. Antykoncepcja to jeden z podstawowych
            powodów wizyt pacjentek u gina.

            W prywatnym gabinecie lekarz moze mieć przekonania dowolne, nawet
            takie, ze bada przez ogladanie mogdałków, albo wyrazu oczu. Ale
            powinien o tym WYRAŹNIE poinformowac, NIM pacjentka skorzysta z
            tego gabinetu. Szkoda jej i lekarza czasu.
        • buraczek86 Re: masz prawo, ale nie na wszystkich 20.11.09, 18:04
          karina zgadzam sie z toba, ale z drugiej strony to jest tylko
          rzucanie klód pod nogi pacjentowi - pal szesc jak sprawa nie jest
          naglaca, ale w takiej sytuacji to cas gra role. I i tak wiadomo, ze
          srodek sie w koncu jakos dostanie - tylko bedzie o to trudniej
                • kora3 Aprpos tych "wypadków" dziewczyny 20.11.09, 18:31
                  jestem nieco na bieżąco i powiem Wam tak: terminy do soecjalistów są
                  KOSMICZNE. Wobec tego lekarze pierwszego kontaktu albo kierują ich
                  do szpitala, albo po prostu radzą poczekac do 18. i jechac na SOR.
                  Tam lekarze się wsciekają, bo maja wyczerpane limity, a tu zgłasza
                  się coraz wiecej ludz, nie z nagłym wypadkiem, ale z dolegliwoscia,
                  która powinna byc doagnozowana i leczona ambulatoryjnie przez
                  specjaliste.
                  Do tego zglasza się jeszcze kupa ludzi z banalnymi sprawami które
                  nadają się na pierwszy kontakt, ale chory woli jechac do szpitala
                  sobie bo mu tam zaraz badania zrobią przy okazji.
                  W dodatku przychodnie nie informują, a i pacjenci nie dbają o to,
                  żeby zorientowac się w którym szpitalu mają nocna i swiąteczną
                  podstawą opiekę medyczną i jadą sobie do tego szpitala w miescie,
                  który mają najblizej, a potem złoszczą się,ze saodsyłani do tego
                  własciwego.
                  To też są fakty moje panie.
                  • buraczek86 Re: Aprpos tych "wypadków" dziewczyny 20.11.09, 18:36
                    to tez wygladalo tak ze na stronie jednego z tych srodkow napisane
                    bylo, ze "ratunku" nalezy szukac wszedzie - pisalo wlasnie ze
                    niektorzy maja "przekonania", wtedy trzeba latac od lekarza do
                    lekarza i juz. U wszystkich sie chyba zarejestrwanym byc nie da, a
                    to taka sytuacja ze szuka sie pomocy wszedzie i podobno wszedzie
                    powinno sie ja otrzymac, bo to nagla sytuacja, czyli niestety ale
                    nawet trzeba sie wepchac bez kolejki, bez rejestracji, do lekarza
                    ktorego widzimy po raz pierwszy. Czy wspominalam, ze srodek ten moze
                    byc nawet przepisany przez weterynarza? Smieszne, ale takie bylo
                    info. Tylko ze w praktyce to rzeczywiscie wyglada o wiele gorzej -
                    nikt nie chce ci tego przepisac i kazdy ma cie gdzies (no, prawie).
                    Okazuje sie, ze trzeba sie rejestrowac itd itp.
                    • kora3 myślę, że na stronie było posciemniane 20.11.09, 18:51
                      czy weterynarz moze przepisac nie wiem, zapytam:) weta oczywiscie.
                      Generalnie weterynarz może wypisac każdy srodek, który podaje się
                      zwierzakom. Nie wiem czy postinor do nich należy, byc moze ze nie,
                      ale serio się nie orientuję. Z własnego :) doświadczenia wiem, ze
                      wet moze wypisac kazdy lek, w tym antybiotyk, który moze byc
                      zastosowany u zwierzecia. Typowo "ludzkich" leków wypisac nie moze.

                      Kolejna sprawa to taka, że oile wiem do ginekologa się nie
                      deklarujesz, jak do pierwszego "kontakta" - czyli na podstawie
                      ubezpieczenia masz prawo pójsc do pieciu w ciągu dnia nawet -
                      róznych i w róznych poradniach. Ale nie ma czegos takiego moja
                      drogam co napisali na tej stronie, ze to nagły "wypadek" i nie
                      musisz sie rejestrowac! Musisz, bo każda wizyta w ramach NFZ
                      oczywiscie jest przez ten własnie NFZ płacona. Jesli się nie
                      rejestrowałabyć po prostu byłaby to wizyta bezpłatna dla przychodni
                      i lekarza, a to dla niego nie jest zaden interes.
                      Nie przysługuje Ci także wejscie bez kolejki bo niby na jakiej
                      postawie? Aniś w ciąży, ani kombatant :) - masz jak sama zauwazasz
                      72 godziny, wiec jesli idziesz w 70. to twój problem, bez przesady w
                      trzydniowej kolei do zwykłego gina sie nie czeka i nie spi w
                      spiworze w poczekalni:)

                      Moim zdaniem to jakaś amatorska ta stronka byla.
                        • kora3 Re: myślę, że na stronie było posciemniane 20.11.09, 18:58
                          buraczek86 napisała:

                          > tak mi powiedziala kobieta w rejestracji, ze jesli tylko po
                          recepte
                          > to bez zadnej karty i bez kolejki wejsc moge. Weszlam, ale
                          zderzylam
                          > ze z ideologia lekarki i szybko wyszlam :-)

                          hmmm no nie wiem. Może zrozumiała, ze masz tam kartoteke i idziesz
                          tylko po tabsy. Spróbuj iśc do obijetmie jakiego nieznanego gina i
                          powiedz, ze chcesz tylko pastylki anty, bo od dawna je bierzesz,
                          oczywiscie tam, gdzie nie masz kartoteki. Szanse raczej marne.
                      • valerianne Re: myślę, że na stronie było posciemniane 20.11.09, 23:31
                        wet moze faktycznie wypisac bez wiekszego problemu...tak samo jak i
                        inne leki "typowo ludzkie"-teoretycznie jezeli nie maja odpowiednika
                        w preparatach dla zwierzat.a w praktyce farmaceuta i tak nie sprawdza
                        (i chyba nie jest to jego odpowiedzialnoscia),czy odpowiednika
                        zwierzecego nie ma, tylko wydaje lek przepisany na recepcie wet. z
                        postinorem o tyle bezpieczniej, ze chyba faktycznie analogu
                        zwierzecego nie ma.
    • martishia7 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:06
      Tak - co do zasady masz prawo się złościć.

      Nie - takie zachowanie w polskiej służbie zdrowia to nic dziwnego.

      Natomiast dziwię się, że się dziwisz. W naszym pięknym kraju to norma. Na pęczki
      takich historii słyszałam.

      Nauczka na przyszłość - poprosić swojego internistę, jak już powróci z
      chorobowego, o receptę i trzymać tabletkę w szufladzie przy łóżku ;-)
      • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:10
        kiedys mialam wykupiony postinor ale nie przydal sie, zmarnowal i
        zostal wyrzucony (przeterminowal sie). Pozniej bralam tabletki anty,
        wiec nie byl potrzebny. Od jakiegos czasu jednak zrezygnowalam z
        anty i stosujemy prezerwatywy, od jakichs dwoch lat, i jeszcze
        takiej sytuacji nie mielismy. A jak sie zdarzyla to stawalam na
        glowie, zeby znalezc kogos ludzkiego - na szczescie, udalo sie.
        Tylko powiedzcie mi jak to jest, ze jeden przepisac sie boi, bo to
        badania to sramto i owamto, inny za kase przepisze juz zaraz, a
        jeszcze inny za darmo bez problemu rowniez sie zgadza?
        • moniakociara Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:18
          Wiesz, jeden Ci powie jak wacikowa, cipciasz się to ponoś konsekwencje... Pewnie
          jeszcze z uśmiechem jak ta lekarka... Pewnie to taki typ osob, aby innym pod
          górke zrobic. Drugi typ to 'coś za coś', zapłać a ja Ci dam 'cos' co
          mozesz/powinnaś mieć za darmo. trzeci typ, to ktoś ludzki, kto potrafi postawić
          się w sytuacji innej niż jego własna i nie ocenia ludzi... a o to chyba jest
          najtrudniej.
          Dobrze, ze się Ci udało. Ja czasami sobie myślę co ja bym miała w takiej sytuacji.
    • florena82 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:15
      Moja znajoma poszla w niedziele ze swoim facetem do Szpitala i tam "zaczepila"
      Pania doktor i ta bez zadnych ceregieli wypisala wizyte, wczesniej oczywiscie
      pytajac co sie stalo.
      Zaoszczedzila na wizycie i babka podobno byla sympatyczna, nie robila zadnych
      problemow.
    • emka222 to Ty odstawiasz farsę na forum 20.11.09, 18:17
      Oczywiście, że mieli rację! Wszyscy. Internista dlaczego ma Ci pisac silne
      środki ginekologiczne, skoro przecież on Cię nie bada ginekologicznie. (
      powinnaś być zbadana bo przecież nie ma pewności że np jesteś w ciąży od 15
      tygodni i teraz wpadłaś na szalony pomysł zażycia tabletki po ).
      A każdy kolejny ginekolog? Przecież wiedziałaś że idziesz do lekarza, chciałaś
      iść na NFZ i nie pomyśałaś żeby wziąć książeczkę?? Przecież to nie był wypadek
      uliczny czy inna katastrofa, że możesz nie mieć przy sobie książeczki!
      Planowałaś tę wizytę wychodząc z domu.
      Przyjęcie na NFZ przysługuje osobom UBEZPIECZONYM. Nie masz dowodu ubezpieczenia
      to tak jakbys go nie miała.
      Ciekawe czy jak idziesz do banku po usługę bankową i nie masz wymaganego
      kompletu dokumentów to też jesteś zbulwersowana i krzyczysz na forum że nie
      uzyskałaś tego co chciałaś mimo iż to Ty nie spełniłaś podstawowych warunków a
      pani w banku tylko spełnia prawidłowo swoje obowiązki ?? Podejrzewam że
      grzecznie wracasz z podkulonym ogonem i dokumentami i PROŚBĄ do pani z okienka..
      I wobec powyższego mieli rację że Cie nie przyjęli. Wszak nie byłaś w stanie
      zagrożenia zdrowia i życia ( wówczas na pewno nikt by nie zaczynał rozmowy od
      ubezpieczenia).

      A tak na marginesie to strasznie Ci zależy i wogóle.. "przecież liczy się czas"
      a jak pojawił się doktor który chciał Cię przyjąć prywatnie to pożałowałaś bo
      musiałabyś zapłacić za wizytę. Żałość i żenada..

        • emka222 Re: to Ty odstawiasz farsę na forum 20.11.09, 18:35
          marripossa napisała:

          > > powinnaś być zbadana bo przecież nie ma pewności że np jesteś w ciąży od
          > 15
          > > tygodni i teraz wpadłaś na szalony pomysł zażycia tabletki.
          >
          > I co myślisz, że by się stało? Następny nieuk na forum.


          pewnie że może nic wielkiego by się nie stało, te hormony wtedy tylko pomagają
          podtrzymać ciążę, co wcale nie znaczy że należy je tak po prostu brać sobie jak
          vit c.
          I pewnie nie jest to obojętne dla płodu ( który już i tak będzie ). Nie
          pomyślałaś o tym pani uczona??
        • kora3 Trudno powiedziec co by sie stało 20.11.09, 18:41
          marripossa napisała:
          >
          > I co myślisz, że by się stało? Następny nieuk na forum.

          może nic, a może płód uległby uszkodzeniu, to jednak spora dawka
          hormonów jest. Co prawda wszelkie leki sa najbardziej niebezpieczne
          dla płodu w poerwszym trymestrze ciązy, ale naprawdę niełatwo
          powiedzieć jaki wpływ miałby postinor na płód.

          Poronienie jest mało prawdopodobne, bo postinor tak nie dziala, ale
          uszkodzenie płodu, jakas wada - owszem.

          Stąd uwaga, że internista mógł się obawiac wystawienia recepty, bo
          nie badał ginekologicznie ejst słuszna poniekad.
          Sladinąd i giekolog NIE ZAWSZE bada wypisując, zwłaszcza kolejny raz
          pastylki anty, które też nie powinny byc zazyte w ciązy, a nie ma
          pewnosci przecież, ze pacjentka nie przeoczyła pastylek, nie miała
          biegunki, czy wymiotów i MIMO zażywania tablek jest w ciąży.
          Podobnie do wykonania badania np. RTG nie ejst wymagane
          zaswiadczenie ginekologa, ze kbieta nie jest w ciązy, choć takie
          badanie MOZE być bardzo niebezpieczne dla płodu i jego rozwoju.
          Wystarcza USTNE stwierdzenie pacjentki, ze nie jest w ciąży z tego
          co widze.
      • vandikia Re: to Ty odstawiasz farsę na forum 20.11.09, 19:25
        coś taka zajadła? ubezpieczenie powinno się mieć ale gdy się nie ma,
        to przyjmują i piszesz oświadczenie, że doniesiesz w ciągu np. 7
        dni.. a jak nie, to wystawiają fakturę za usługę, tak jest na
        wszystkich izbach przyjęć
        i żenada to jest to, ze gratis recepty doktor nie wypisał ale jakby
        za kwadrans przeszeł z nią do prywatnego gabinetu i zainkasował
        grubą kasę, to zrobiłby to bez szemrania
    • havana28 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:27
      Kurcze, jak się używa prezerwatyw, to nie biega się po lekarzach PO, tylko zabezpiecza się przed ewentualnością pęknięcia PRZED.

      Podczas rutynowej wizyty kontrolnej prosisz gina o recepte, spokojnie wykupujesz lek i nie musisz histeryzowac jak Ci się to przydarzy... Troche kosztuje i moze sie nie przydac, ale komfort psychiczny trudno przeliczyć na kase
    • paulinaa Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:27
      chyba czegoś nie rozumiem. Nie masz książeczki ubezpieczeniowej i nie chcesz iść
      prywatnie (szkoda ci kasy) - no to co cie dziwi?! albo płacisz i masz sprawe
      załatwioną abo latasz od lekarza do lekarza...
      nie znam się na działaniu tabletek PO (poza tym, że to ciężki szok hormonalny
      dla organizmu) ale widocznie są niebezpieczne skoro lekarze odmawiają ich
      przepisywania
      • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:32
        paula ubezpieczenie mam, pisalam o tej sytuacji, powtarzac sie nie
        bede. Chodzi tez o zwyczajny ludzki odruch, ktorego u wielu brakuje.
        Nikt nie chcial mi pomoc i to na poacztku nie chodzilo o kase, a
        o "przekonania". Pozniej rzeczywiscie nie chcialam placic 160złotych
        za machniecie mi recepty. Znalazlam osobe, ktorej zaplace mniej, bo
        50 zl. Sa rozne placowki, znalezienie tej ktora mi odpowiada zajelo
        mi caly dzien. Nie musze sie chyba decydowac na te najdrozsze.
          • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:41
            czego nie moglam zrobic od razu? Znalezc tanszej placowki? Nie mam
            magicznego kompasu, latalam po miescie i szukalam i w koncu
            odwiedzona przeze mnie piata klinika okazala sie dostepna cenowo.
            Wiesz, oni tez nie wywieszaja cen na budynkach, musisz chodzic,
            szukac, dzwonic, pytac... ;)
            • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:46
              a post pelen zalosci bo to byl dla mnie stres i nieco ponizajaca
              mnie sytuacja. Padlam na kanape z mega migrena i zmeczeniem i
              zniesmaczona zachowaniem niektorych lekarzy - chodzi mi szczegolnie
              o pana u ktorego bylam juz pod koniec dnia i do ktorego szlam z
              nadzieja, a ktory mi wyjechal z tekstem ze nie jest caritasem i ze
              nie rozumiem, ze on nie jest instytucja charytatywna. No
              rzeczywiscie, wypisanie tej glupiej recepty by go zrujnowalo.... a
              mi moglo oszczedzic kolejnych nerwow.
                • buraczek86 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:52
                  ale ja rozumiem. Nie rozumiem tylko ze sa tacy ktorzy jednak moga
                  wypisac bez zadnych problemow. I tak jak jeszcze tego ostroznego
                  lekarza rozumiem to do pasji mnie jedynie doprowadzila ta ktora nie
                  chciala wypisac ktora moglaby ale to w sumie niezgodne z jej
                  ideologia i ten od gbur od caritasu.
                  • kag73 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 18:57
                    Buraczek, przerabialam. Jedno powiedziala, ze to nie zgodne z jej
                    przekonaniami. Ginekolog na dyzurze w szpitalu powiedzial, ze nie
                    przepisze, nie wiem nawet dlaczego, chyba ze zlosliwosci. W aptece bez
                    recepty nie sprzedadza.
                    W koncu stwierdzilam, ze zaryzykuje, jak bedzie dziecko, swiat sie nie
                    zawali.na szczescie nie zaszlam w ciaze.
                • kora3 no bez przesady Paulino :) 20.11.09, 19:13
                  Postinor to nie jest psychotrop na niebieski pasek. To jest lek,
                  który moze być tak samo niebezpieczny, jak przecietnie kazdy inny.
                  Zwłaszcza, gdy pacjentka przedawkuje, jest silnie uczulona na jakiś
                  składnik, czy cierpi na chorobe która wyklucza przyjmowanie tego
                  specyfiku. ALE pamietaj, ze tzw. wywiad, jakże w ogóle czsto
                  zaniedbywany przez lekarzy to tylko słowa pacjentki. Lekarz nie ma
                  mozliwosci zweryfikoania informacji, których ona mu udziela.

                  Zapytac o 5 rzeczy mozna w kilka minut, tu chodzi bardzej o to, ze
                  recepta jest śladem oz to ten lekarz ordynował lek. Jeśli lekarz
                  wypisuje receptę z poeczątką danej przychodni NFZ - towskiej, to
                  znaczy, ze pacjenkę przyjeto w ramach NFZ. Jelsi brak jej karty i
                  danych w ogóle w kartotece to oznacza, że lekarz przyjał kogoś
                  prywatnie (!!!) w czasie pracy w ramach NFZ.

                  dośc często się zdarza, ze lekarz dowolnej specjalnosci przyjmujący
                  prywatnie, legalnie w swoim gainecie i pracujacy np.w szpitalnej
                  poradni wprost mówi: prosze sobie wziac skierowanie od lekarz
                  pierwszego kontaktu i zarejestrowac się do mnie. Po co, jak myslisz?
                  Ano po to, ze wówczas moze legalnie i bez podejrzeń na szpitalnym
                  sprzecie wykonac np. jakiś zabieg ambulatoryjny, czy wypisać recepte
                  nfzetowską, jesli lek jest refundowany, a prywatnie i tak pacjent
                  przyjdzie, jesli chce nadal miec u niego dobrą opieke.
                    • kora3 Re: no bez przesady Paulino :) 20.11.09, 19:30
                      buraczek86 napisała:

                      > kora, tzn jakby ten ginekolog u ktorego nie mialam karty wypisal
                      mi
                      > recepte, to mialby z tego tytulu nieprzyjemnosci?

                      trudno mi powiedziec, czy miałby zaraz. Ale MÓGŁBy miec przy
                      niesprzyjającym splocie wydarzeń.
                      Oczywiscie mógłby ci ośc na reke tak na zdrowy rozum. Mogłabyś
                      przefaksowac albo dowieźć później dowód, ze jesteś ubepieczona i
                      finał.
                      Ale wolno mu było na to nie pójśc, mogłabyś ewentualnie podac jakies
                      fałszywe dane do recepty i nigdy sie nie pojawić już.
      • alpepe Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 19:26
        Vandikia, cieszę się, że ci się dobrze powodzi i często mimochodem wychodzi to z
        twoich postów, ale jak trzeba być naiwnym, by myśleć, że 200 zł to mało dla
        innych? Przecie laska napisała, że musiałaby iść prywatnie, zapłacić ponad stówę
        za wizytę i to dla niej drogo.
    • vandikia Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 19:20
      to moze w ramach rozbawienia jeszcze
      kiedys będąc w sytuacji podbramkowej skorzystalam z 'po'
      ale
      kupilam chyba w 3 czy 4 aptece, bo nie bylo, a jak juz byly, to mi
      farmaceutka powiedziala wlasnie, ze nie sprzeda bo to niezgodne z
      jej przekonaniami
      kupilam ale koniec koncow drugą zeżarł mój pies, gdy mi spadła
      niechcący na podłogę - wtedy bralo sie jedną pigulę i drugą za 12
      godzin, zeby wszystko mialo sens
      bywa.
    • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 19:29
      Trzeba było iść do ginekologa ew na izbę przyjęć ginekologiczną i
      byś dostała recepte bez problemu. druga sprawa, że idziesz na NFZ-
      towskie usługi medyczne i nie myślisz o wzięciu ze sobą
      ubezpieczenia. Wtedy pielegniarka ma prawo odmówić przyjęcia
      rejestracji no bo skąd może wiedzieć czy jestes ubezpieczona?
      Przekonania etyczne lekarzy to ich sprawa, wypisanie np. Postinoru
      nie jest ich obowiązkiem. Mogą odesłać do innego lekarza,który
      takich przekonań nie ma. Nikt Ci drzwi przed nosem nie zamknął po
      prostu źle się przygotowałaś na walkę z idiotycznym systemem
      zdrowotnym, w którym Ty jak i my i lekarze siedzimy głęboko uwaleni
      w wiadomo czym.
    • kol.3 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 19:48
      Gdyby mi lekarz odmówił ze względu na swoje zakichane przekonania
      wypisania leku, który mi się należy, to bym go zaskarżyła. Ludzie
      mają złośliwy ubaw, jak babeczka gania po lekarzach, żeby jej
      przepisali lek dopuszczony do obrotu na rynku. Niedługo każda sekta
      będzie się podpierać swoimi przekonaniami i odmawiać a to transfuzji
      krwi a to zabiegu w imię swoich chorych idei. Ja bym na lekarzy
      którzy Ci odmówili przepisania leku napisała skargę do Izby
      Lekarskiej, poza tym nagłośniłabym sprawę w jakimś złośliwym medium.
      • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 20:02
        Nie mozesz go zaskarzyc ma do tego prawo

        "Art. 39. Lekarz moŜe powstrzymać się od wykonania świadczeń
        zdrowotnych niezgodnych z
        jego sumieniem, z zastrzeŜeniem art. 30, z tym Ŝe ma obowiązek
        wskazać realne moŜliwości
        uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie
        opieki zdrowotnej oraz
        uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz
        wykonujący swój zawód
        na podstawie stosunku pracy lub w ramach słuŜby ma ponadto
        obowiązek uprzedniego
        powiadomienia na piśmie przełoŜonego."

        http://tinyurl.com/ycyaklb
          • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 12:08
            Moze wskazal ale autorka watku chciala dodac dramatyzmu i nie
            napisala o tym.
            moze nie wskazal co nie zmienia faktu, ze zaskarzyc lekarza i tak
            nie mozesz.bo niby o co zaskarzysz? o jego przekonania? a w sadzie
            moze smialo powiedziec, ze nie wskazal bo takiego nie zna, albo ze
            wskazal a Ty sie czepiasz.
            • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 12:40
              Zlozyc skarge mozna, bo nie podajac alternatywy zlamala przepisy. Wedlug
              podanego przepisu jesli ktos zamierza odmawiac procedur, powinien skierowac
              gdzie indziej i tyle.

              Oczywiscie autorka klamie, a sady nie maja sensu. Jestes lekarka czy tylko masz
              takie defetystyczne podejscie?
              • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 12:49
                Skad wiesz,ze nie klamie? trzeba brac pod uwage dwie sytuacje. Nie
                zakladam, ze to chodzaca klamczucha ale w koncu to tylko forum.
                mozna pisac co sie chce prawda? I jak udowodni lekarzowi,ze ten jej
                nie podal namiarow na innego lekarza? Tu stoi dziewczyna i lekarz a
                sady czesto gesto daja wiare lekarzowi. Ile razy slyszalas, ze
                lekarz przegral sprawe w sadzie z pajcentem? ciezko jest udowodnic
                blad lekarzowi bo jego prawa sa dosc duze a izba lekarska broni
                swoich lekarzy jak lwica swoje lwiatka.
                • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 13:00
                  Wiec najlepiej zamknac buzie i przyjmowac pokornie co ideologiczna pani lekarka
                  raczy nam rzucic. Bo i tak nic nie wyjdzie z naszej reakcji. Tak?

                  Nawet jesli autorka klamie, to takie panie lekarki i panowie lekarze istnieja...
                  A lykanie ich bzdur tylko to wzmacia. Jakby pani sie musiala przed przelozonym
                  pare razy wytlumaczyc, to moze zapisalaby sobie na biurku, do kogo sie wysyla,
                  jak samemu ma sie przekonania.
                  • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 13:12
                    Nie zmusisz lekarza do zmiany jego pogladow to raz. a dwa lepiej
                    miec sprawdzonego albo poleconego lekarza i nie chodzic do
                    tych,ktorzy nam nie odpowiadaja. i z czego ma sie tlumaczyc? z
                    wlasnych przekonan? lekarz ma prawo odmowic i sa tacy,ktorzy z tego
                    prawa korzystaja. sa sytuacje kiedy lekarz nie wie kogo polecic i
                    co ma wtedy zrobic? polecic byle kogo? oby polecic oby spelnic
                    wszystkie wymogi stawiane w zapisach prawnych? to fakt, ze sa
                    lekarze i lekarze. po to sa tworzone np. listy dobrych ginekologow
                    ( widzialam link w tej dyskusji ) po to sa tworzone bazy na
                    stronach z ginekologami, ktorzy wypisuja tego typu recepty, po to
                    sa izby przyjec na oddziale K, zeby taka recepte dostac, mozna isc
                    na pogotowie i tam dostac recepte, mozna isc do lekarza rodzinnego,
                    przychodzi K. widzisz ile wyjsc z sytuacji. i zamiast siedziec i
                    biadolic na forum to mozna wykorzystac kazda z opcji i dostac
                    recepte bez problemu. I mozna tez pomyslec o jakichs zaskorniakach,
                    zeby miec na czarna godzine.
                    • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 13:25
                      Nie zawsze ma sie mozliwosc korzystania z wlasnego lekarza, chociazby zmieniajac
                      go trzeba odwiedzac innych. Jesli sie toleruje takie praktyki, to standard
                      leczenia sie obniza dla wszystkich.

                      Lepiej usankcjonowac taki stan rzeczy, zeby idac po prosta recepte trzeba sie
                      bylo odbijac jak kulka w bilardzie?

                      i z czego ma sie tlumaczyc? z
                      > wlasnych przekonan?

                      Nie, z nieprzestrzegania przepisu nakazujacego przekierowanie takiego pacjenta.
                      Nawiasem mowiac zaloze sie, ze w prywatnej przychodni pani schowalaby
                      przekonania do kieszeni, bo szef nie zatrudnilby lekarza, ktory odsyla pacjentow
                      do innych. Sumienie ma pewnie dla niej cene honorarium za wizyte.

                      sa sytuacje kiedy lekarz nie wie kogo polecic i
                      > co ma wtedy zrobic? polecic byle kogo? oby polecic oby spelnic
                      > wszystkie wymogi stawiane w zapisach prawnych?

                      To niech sie dowie, jak chce odmawiac, takie sa niestety konsekwencje
                      przenoszenia prywatnych przekonan na grunt zawodowy. Albo niech nie wykonuje tak
                      nieetycznego dla siebie zawodu. Ja np nie zostalam copywriterem, zamiast zostac
                      i chrzanic o tym, ze reklama odmozdza.
                      • sadosia75 Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 13:46
                        Ty wymagasz tego, zeby lekarz byl pozbawiony wlasnych przekonan
                        tak? zeby wypisywal recepty, robil to co do niego nalezy nawet
                        wtedy jesli to godzi w jego moralnosc? byc moze ten lekarz, ktory
                        odmowil jest swietnym specjalista, albo i nie. tego sie nie
                        dowiemy. ale nie mamy prawa nakazywac lekarzom wyzbywania sie
                        wlasnych przekonan. bo sa tacy,ktorzy nie przepisza Postinoru a sa
                        tacy, ktorzy przepisza. i jest to ich wybor a nie nasz. Jesli sie
                        toleruje jakie praktyki? napisz mi jasno i wyraznie jakie praktyki,
                        co zle zrobil lekarz? bo ma wlasne przekonania? kazdego dnia
                        rozwija sie jakis post o wlasnych przekonaniach w roznych tematach
                        i sadze, ze nie jestes pierwszym krzykaczem, zeby sie przekonan
                        wyzbyc.
                        nie oczekuj od innych, ze stana sie robotami.

                        > Nawiasem mowiac zaloze sie, ze w prywatnej przychodni pani
                        schowalaby
                        > przekonania do kieszeni, bo szef nie zatrudnilby lekarza, ktory
                        odsyla pacjento
                        > w
                        > do innych. Sumienie ma pewnie dla niej cene honorarium za wizyte.

                        No widzisz na mnie naskoczylas bo jak smialam osadzic dziewczyne,
                        ze mogla sklamac. a Ty teraz smialo piszesz,ze lekarz ma swoja
                        cene. ciekawe bo moze byc tak, ze akurat ten lekarz swoich
                        przekonan nie sprzedaje i co wtedy? tego akurat nie bralas pod
                        uwage tylko to, ze wszystko mozna kupic.

                        > To niech sie dowie, jak chce odmawiac, takie sa niestety
                        konsekwencje
                        > przenoszenia prywatnych przekonan na grunt zawodowy. Albo niech
                        nie wykonuje ta
                        > k
                        > nieetycznego dla siebie zawodu

                        Prywatne przekonania dosc czesto odgrywaja duza role w zyciu
                        zawodowym. jesli wg Ciebie cos co msz zrobic jest nieetyczne to nie
                        robisz prawda? A moze dla danego lekarza jego zawod jest etyczny?
                        to, ze ma inne poglady w kwestii tabletek PO nie znaczy, ze uwaza
                        swoj zawod za nieetyczny.
                        zapedzilas sie w kozi rog. bo widzisz tylko jedna strone nie biorac
                        pod uwage tego, ze sa rozni ludzie nie koniecznie podzielajacy
                        Twoje poglady i maja takie samo prawo istniec jak i Ty.
                        I nie zmusisz X do podzielania Twoich pogladow. bo Twoje poglady
                        nie sa jedynymi swietnymi i prawnie obowiazujacymi. Czasem warto
                        jednak popatrzec na sprawe z innego punktu widzenia.
                        • cherry.coke Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 14:18
                          > Prywatne przekonania dosc czesto odgrywaja duza role w zyciu
                          > zawodowym. jesli wg Ciebie cos co msz zrobic jest nieetyczne to nie
                          > robisz prawda? A moze dla danego lekarza jego zawod jest etyczny?
                          > to, ze ma inne poglady w kwestii tabletek PO nie znaczy, ze uwaza
                          > swoj zawod za nieetyczny.
                          > zapedzilas sie w kozi rog. bo widzisz tylko jedna strone nie biorac
                          > pod uwage tego, ze sa rozni ludzie nie koniecznie podzielajacy
                          > Twoje poglady i maja takie samo prawo istniec jak i Ty.
                          > I nie zmusisz X do podzielania Twoich pogladow. bo Twoje poglady
                          > nie sa jedynymi swietnymi i prawnie obowiazujacymi. Czasem warto
                          > jednak popatrzec na sprawe z innego punktu widzenia.

                          Mysl logicznie, co? I nie dopisuj, czego nie ma. Pani doktor moze sobie miec
                          przekonania prosze bardzo - co tym osobiscie sadze to inna sprawa - pod
                          warunkiem ze przekieruje pacjenta do lekarza, ktory stosuje sie do obowiazujacej
                          wiedzy medycznej, a nie do przekonan. Tak stanowia przepisy. Ignorowanie tych
                          przepisow nazywam "praktykami" i to wlasnie ich ignorowanie, a nie same
                          przekonania, powinno byc rozliczane. Swoja droga ciekawe czy tak ladnie
                          tolerowalabys przekonania lekarza buddysty czy muzulmanina w wypisywaniu recept.

                          Specjalistka z tej pani raczej srednia, skoro wystawila niewlasciwa diagnoze
                          siostrze autorki.

                          Wiedze na temat zachowan lekarzy panstwowo-prywatnych czerpie z opowiesci mojej
                          matki, lekarki wlasnie. Hipokryzja za kase kwitla przy wizytach ginekologicznych
                          i stomatologicznych. Gini mieli przekonania (do godziny 16), a stomatolodzy
                          mieli "bardzo skomplikowane leczenie, bedzie pani tu chodzila rok, bo to kilka
                          wizyt, a kolejka na dwa miesiace". Nie wiem, jak jest w przypadku tej konkretnej
                          pani, dlatego tez pisze "zaloze sie" oraz "pewnie".
                          • wytrwala Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 14:47
                            sadośka, tak za przeproszeniem pie.rdzisz o tym w ilu to miejscach
                            mozna szukac pomocy, ginekolog, internista, jakbys nie zauwazyla, ze
                            dziewczyna byla wszedzie gdzie mogla - i ginekolodzy i internisci
                            odsylali ja z kwitkiem, wiec te wszystkie dostepne opcje okazuja sie
                            bardzo czesto dostepne w teorii.
                            • wytrwala Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 21.11.09, 14:54
                              ps chyba kag pisala, ze na pogotowiu ginekolog jej odmowil takiej
                              recepty, "bo tak". Jeszcze jak internista moze sie bac, ale jak
                              ginekolog jest ostatnia i "najbardziej" odpowiednia deska ratunku,
                              to taka odmowa z du.py wzieta juz wogole wydaje sie wyrokiem. Wtedy
                              trzeba leciec do innego szpitala, do innych przychodni, tak robila
                              autorka postu i pewnie z wrazenia musiala wypisac sie na forum, Ja
                              ją rozumiem.
    • niebieski_lisek Re: Nagły wypadek i farsa z lekarzami!! 20.11.09, 21:31
      Z tego co wiem, to prostinor można brać co prawda do 72 godzin, ale im szybciej
      tym lepiej. A jeśli chodzi o brak dowodu że jesteś ubezpieczona - mój brat miał
      taką sytuację, spisali jego dane i jeśli w ciągu 7 dni nie dostarczył by dowodu
      ubezpieczenia to obciążyli by go fakturą. Nikt mu specjalnych problemów mu nie
      robił.
      • buraczek86 Re: Final sprawy wygladal tak 20.11.09, 22:49
        Widze, ze niektorzy mieli podobne sytuacje. Nie mialam pojecia, ze
        mozna isc do lekarza nie majac ksiazeczki - tzn ze moga spisac dane
        i ze mozna doniesc ksiazeczke pozniej. Nikt tez mi tego nie
        zaproponowal, po prostu - nie ma ksiazeczki to nie ma pani czego tu
        szukac i czesc. Natomiast final calej sprawy jest taki, ze jakies
        dwie godziny temu bylam u lekarza, tory okazal sie bardzo milym
        czlowiekiem. Zlapalam go przez internet, zadzwonilam na jego telefon
        i powiedzial, ze bez problemu mi pomoze. Nie dosc, ze przyjal mnie
        po godzinach pracy to jeszcze nic za recepte nie chcial. Dawalam mu
        50zl ale kategorycznie powiedzial, ze za sama recepte nie bede mu
        placic, natomiast dal mi swoja wizytowke - i pewnie znalazlam juz
        swojego ginekologa w nowym dla mnie miescie. Nawet porozmawial ze
        mna chwile, czyli zaliczylam krotka wizyte - nic ode mnie nie wzial.
        Jednym slowem pozostali rowniez mogli mnie poratowac, czy mialam
        ksiazeczke czy nie. Ten lekarz przepisal mi srodek a widzialam go
        pierwszy raz na oczy i nawet nie bylam jego pacjentka. Mogl
        potraktowac mnie jako jednorazowy przypadek i wziac ode mnie
        pieniadze, nie zrobil tego. Mam ochote tamtym konowalom zyczyc
        wszystkiego najgorszego :/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka