jan_hus_na_stosie
20.11.09, 20:15
czasem widuję ludzi w markecie, którzy jedzą towar za który jeszcze nie
zapłacili, np. piją colę, jedzą batonika, a dziś widziałem babkę jedzącą jakąś
bułkę (swoją drogą ciekawe co powiedziała przy kasie)
potem taki ktoś podchodzi z pustym opakowaniem po batoniku i daje kasjerce aby
mu nabiła bo całego zdążył już zeżreć...
no rozumiem, że w sumie nikomu szkody specjalnie nie robią o ile płacą za to
co zeżarli stojąc w kolejce do kasy, ale dla mnie to swego rodzaju prostactwo :/
zachowują się jakby 3 dni nie jedli i nie byli w stanie poczekać 5-10 minut aż
zapłacą za towar przy kasie i dopiero wtedy go skonsumować...
a może się tylko czepiam?