proszę o radę

21.11.09, 17:40
Hej,
od kilku miesięcy spotykam się z pewnym facetem,początki byly cudowne,
wreszcie wydawalo mi się,że spotkałam mądrego, wrazliwego męzczyznę. Niestety
on ostatnio zaczął się jakby wycofywać. Jakies 2 tygodnie temu nie odpisal na
mojego sms-a, nie dzwonił przez kilka dni. Czułam się koszmarnie, bardzo mnie
zranił, mimo że nie bylismy parą ani tez nie padły zadne obietnice czy
wyznania miłości. Potem przyszedł do mnie zeby porozmawiać i powiedział, że
przeprasza za swoje zachowanie ale nie jest gotowy na nowy powazny związek a
widzi, ze ja się juz bardzo zaangazowałam i że owszem chcialby sie nadal
spotykać ale od czasu do czasu, jakies wyjscie do kina itd. Było to dla mnie
dziwne, ale postanowiłam dac mu jeszcze trochę czasu bo bardzo mi na nim
zalezy. Poza tym do tej pory byłam bardzo zasadnicza, wszystkim za bardzo się
zamartwiająca i dlatego chcialam trochę wyluzowac, rozniez nie planuję jakiejs
naszej wspolnej przyzlosci, po prostu teraz jest nam dobrze a co bedzie potem
to się okaze.
Potem dostałam od niego sms-a, dwuznacznego ale nie bylo to nic obrazliwego,
odpisalam zartobliwie i tak chwilę popisalismy do siebie. W piątek on mial
jechac do Poznania (z pracy) więc wieczorem napisalam, czy bezpiecznie
dojechal. I... znów potraktował mnie koszmarnie, po prostu mnie olał i nic do
tej pory nie napisał. Jestem na siebie wsciekla, bo nie mogę skupic się na
pracy ani nauce tylko myslę o tym,jak mnie to boli i ze chyba na wlasną prosbę
tak dalam sie potraktowac. Nie wiem teraz jak się zachowac - czy jesli on sie
odezwie to tez juz nic nie odpisywac? Czy napisac cos jeszcze do niego?
Powtarza sie sytuacja sprzed 2 tygodni i naprawdę mam tego dosc:(.
    • wicehrabia.julian Re: proszę o radę 21.11.09, 17:44
      to.go.gaga napisała:

      > Poza tym do tej pory byłam bardzo zasadnicza, wszystkim za bardzo się
      > zamartwiająca

      nic dziwnego, że się przestraszył i uciekł
      • to.go.gaga Re: proszę o radę 21.11.09, 17:48
        :), byłam:), poza tym zamartwiałam się 'wewnętrznie':),a znajomi uważają mnie za
        pogodną osobę takze to na pewno nie o to chodzi.Poza tym on również powiedział,
        że spodobało mu się we mnie poczucie humor i optymizm.
    • niebieski_lisek Re: proszę o radę 21.11.09, 17:50
      > i naprawdę mam tego dosc:(.

      Jeśli tak jest, to czemu zastanawiasz się co masz zrobić? Widzę że ci zależy za
      bardzo, zdecydowanie bardziej niż jemu. Związek oparty na takiej asymetrii nie
      przetrwa. Jeśli mimo wszystko chcesz dać mu szansę po raz kolejny, to nie pisz
      już do niego, a na następnego smsa nie odpisuj. Jeśli naprawdę chce utrzymać z
      tobą kontakt to ten jeden sms nie bedzie dla niego przeszkodą. Na przyszłość nie
      dzwoniłabym pierwsza, niech on wyjdzie z inicjatywą, tylko że jeśli taki stan
      rzeczy utrzymywał by się dłużej to dałabym sobie spokój, bo nie warto tracić
      czasu na kogoś, kto nie chce być z mną.
      • to.go.gaga Re: proszę o radę 21.11.09, 17:53
        Masz rację, ale to prawda, że bardzo mi na nim zależy. Ale oczywiscie nie chcę
        zacowywać się żałośnie i wydzwaniać czy latac za nim.
    • green-chmurka Re: proszę o radę 21.11.09, 18:14
      Olej go!!!!!
      • to.go.gaga Re: proszę o radę 21.11.09, 19:12
        Wiem, że to jedyne wyjscie z sytuacji ale i tak mi ciężko, chętnie dałabym mu
        jakąś nauczkę. I pewnie będę musiała się z nim spotkac w pracy:(
        • mesz Re: proszę o radę 21.11.09, 19:17
          hhmm...ponoć żaden facet nie powie kobiecie,która mu się naprawdę
          podoba,że nie chce związku...
          • to.go.gaga Re: proszę o radę 21.11.09, 19:20
            Nie wiem, z jednej strony wydaje mi się, że bardzo podobam mu się fizycznie i w
            ogóle i dlatego zupełnie nie rozumiem jego zachowania.Jak się spotykamy to jest
            cudowny, miły, kochany, a potem sie tak dziwnie zachowuje z tymi sms-ami. Z
            naszych rozmów wywnioskowalam, że jego była dziewczyna bardzo go kontrolowała,
            ze miala mu za złe jak spotykał się np. ze swoimi kolegami (nalezy do klubu
            motoryzacyjnego) i moze on mysli, ze ja tez bede oczekiwala, ze bedzie spedzal
            ze mna kazdą chwile.
            • mesz Re: proszę o radę 21.11.09, 19:29
              Twoja uroda na pewno ma duże znaczenie,przynajmniej na początku,ale
              to za mało chyba,żeby zaiskrzyło... Może czekał aż to się stanie,ale
              się nie doczekał...po prostu. I to nie Twoja ani jego wina,po prostu
              nie "tego czegos",przynajmniej on tego nie poczuł,choć miał
              nadzieję,że poczuje. Ale to tylko moje dywagacje...Moze zupelnie nie
              mam racji:-)
            • sapiencja Re: proszę o radę 21.11.09, 19:31
              A może z atrakcyjnej kobiety zmieniłaś się w mamuśkę? I nie mam na
              myśli wyglądu, tylko Twoje zachowanie. Wysłałaś mu SMS-a czy
              bezpiecznie dojechał, a może wcześniej też zaczęłaś okazywać mu
              matczyną troskę i facet postanowił się wycofać. Faceci nie szukają
              mamusiek, chcą mieć kobietę "z pazurkami";-)
    • jane-bond007 Re: proszę o radę 21.11.09, 19:47
      no on Cię olewa więc radzę to samo
    • mamba8 Re: proszę o radę 22.11.09, 03:22
      on nie chciał poważnego związku, a ty za nim dalej latasz. Bezsensu.
      Lepiej umawiaj się też z innymi, a jego traktuj jak kolegę.
    • lahaina Re: proszę o radę 22.11.09, 04:53
      Ja tez tak mam, ze na poczatku szybko sie angazuje i mysle o kims non stop. I
      szczerze mowiac jak ktos by mi nie dawal znaku zycia to po tygodniu ja juz bym
      sie pewnie nie odezwala. Pozniej z czasem mi przechodzi, zwlaszcza jak widze, ze
      facet sie zaangazowal:) Twojemu facetowi dalabym szanse, bo nie wiele z nich
      potrafi otwarcie rozmawiac o co im chodzi, i co oglnie mysla o zwiazku. W tej
      sytuacji musisz sie koniecznie zdystansowac, wiem ze to trudne, moze zacznij sie
      umawiac z innymi, to pewnie wtedy ci przejdzie:) Ten sms czy dojechal to troche
      przegieciem byl, mogl sie facet tym przestraszyc tak jak ktos juz wspomnial.
      • cus27 Re: proszę o radę 22.11.09, 05:33
        Bidula!
    • juliadruzylla Re: proszę o radę 22.11.09, 10:18
      Ja pewnie przeginam w drugą stronę, kiedyś spotykałam się (parę tyg)
      z chłopakiem który nagle nie odezwał się przez tydzień. Kiedy po
      tygodniu napisał nie byłam już zainteresowana. No ale ja nie byłam
      jeszcze mocno zaangażowana, Ty jesteś. Też z doświadczenia wiem że
      jeśli chłopakowi zależy będzie pisał i dzwonił i dążył wszelkimi
      sposobami do kontaktu. Nieodpisywanie na smsy (zwłaszcza że to nie
      pierwszy raz) wróży nie za fajnie niestety.
      • mruff Re: proszę o radę 22.11.09, 10:40
        juliadruzylla napisała:

        > Nieodpisywanie na smsy (zwłaszcza że to nie
        > pierwszy raz) wróży nie za fajnie niestety.

        Też tak myślę. Fakt,że ten sms czy dojechał bezpiecznie odkrył Twoje
        zaangażowanie.

        Pamiętam jak kiedyś rozwijała mi się znajomość z pewnym facetem. W
        początkowej fazie, gdzieś po 3 tyg. widywań wyjechałam w Tatry łazić
        z plecakiem po górach od schroniska do schroniska. Telefon miałam
        głęboko w plecaku i w głowie były mi góry a nie pilnowanie czy ktoś
        dzwonił, smsował...W górach zawsze zapominam o rzeczywistości.
        No i wieczorem w schronisku na Polanie Chochołowskiej nie było
        zasięgu. Rano przy śniadaniu telefon łapie zasięg i dostaję 3
        zaległe smsy. Jeden powalił mnie doszczętnie i wystraszył. Sms był o
        treści "Nie odpisałaś mi na smsa, martwię się o Ciebie, dopóki nie
        będę wiedział,że jest okey nie zasnę"

        Wystraszyłam się gdyż treść smsa pokazywała,że facet jest znacznie
        bardziej zaangażowany ode mnie a ja nie wiedziałam czy coś z tego
        będzie czy nie. Pamiętam,że odpisałam wtedy oschle(choć nie miałam
        ochoty odpisywać z tej konsternacji) "żyję"

        Twój "kumpel" może mieć jakąś pannę i dlatego nie odpisał. Piątkowe
        wieczory rzadko kiedy spędza się w pracy, i rzadko kiedy wykonuje
        się coś co nie pozwalałoby odpisać na smsa, na którego chcemy
        odpisać.


        Mój kolega wieczorem nie odbierał przez pewien czas telefonów od
        swojej panny bo...był u mnie.
        • to.go.gaga Re: proszę o radę 22.11.09, 12:00
          Hmmm...nie pomyslałam, że może rzeczywiscie ten sms nie był dobrym pomysłem, ale
          wydawało mi się, że będzie to miłe. Jak jechałam na weekend do domu to on tez mi
          napisal, czy dojechalam. Wiem, ze byl w pracy - mial po prostu od rana w sobote
          byc w Poznaniu i dlatego juz wieczorem musial jechac. Nie ma tez dziewczyny-
          kilka razy bylam u niego w domu, poznalam jego znajomych, brata.
          Przykro mi, bo z powodu jego wyjazdu umowilismy się wstepnie na spotkanie na
          niedzielę a on bezczelnie nie odzywa się nadal.
          • mruff Re: proszę o radę 22.11.09, 12:11
            Bezczelnie nie odzywa się? Przecież on nie ma żadnego obowiązku
            odpisywać na Twoje smsy, zgadza się?

            Owszem, grzeczność nakazywałaby odpisać ale to nie jest tożsame z
            obowiązkiem.

            Daj na luz, żyj własnym życiem i zobaczysz co to będzie.Nie pokazuj
            mu,że Ci bardzo zalezy bo i jego działanie na razie nie wskazuje na
            to.
            • to.go.gaga Re: proszę o radę 22.11.09, 12:20
              Dla mnie to jest bezczelne i niegrzeczne, spotykamy się już prawie 2 miesiące,
              dzień wczesniej pisalismy do siebie jaka to szkoda, ze on wyjezdza i spotkamy
              sie dopiero w niedziele a potem nawet nie raczyl odpisac.
              • malwan Re: proszę o radę 22.11.09, 17:30
                Dla mnie to jest bezczelne i niegrzeczne,

                to po ki ch...a chcesz spędzać czas z bezczelnym i niegrzecznym chamem?
                • to.go.gaga Re: proszę o radę 22.11.09, 17:41
                  Bo się w nim zakochałam?
                  • malwan Re: proszę o radę 22.11.09, 17:53
                    no to się odkochaj kobieto, żyłaś bez niego do jakiegoś czasu, będziesz zyła dalej.

                    AA, zakochanie nie tłumaczy głupawych zachowań. poza tym koleś wyraził się
                    jasno, ze nie ma na razie szans na nic poważnego, a ty dumasz o tym, ze ci na
                    smsa nie odpisal. Nie chciał nie odpisal, co w tym dziwnego.
                    • to.go.gaga Re: proszę o radę 22.11.09, 18:01
                      A mozesz mi wyjasnic, co rozumiesz przez 'głupawe zachowania'? On w czwartek
                      pierwszy zaczął wysyłać mi sms-y, wysłał mi ich chyba 5 i pisal, że zaluje ze
                      spotkamy się dopiero w ndz z powodu jego pracy. Potem ja w piątek o godz. 20
                      wysłałam 1 sms-a czy dojechał. No i gdzie jest tu moje głupawe zachowanie?
                      • malwan Re: proszę o radę 22.11.09, 18:06
                        głupawe jest to, że zajmujesz się kolesiem, który cie olewa, a ty mi tłumaczysz,
                        że dajesz się tak traktować w imię zakochania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja