p.s.j Re: Poznałem bardoooo bezpośrednią kobietę 24.11.09, 11:51 Następną razą zaproponuje ci przy koktailu mlecznym w cukierni analny fisting. - Analny...? Ja... tobie? - zdołasz wybąkać zmieszany. - Zwariowałeś? - odpowie fajna studentka - Ja tobie! Wypnij zadnie niderlandy, malutki! Wtedy zobaczysz, co to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Poznałem bardoooo bezpośrednią kobietę 25.11.09, 00:40 Dlaczego przesada:) Wiesz, wielu facetow lubi fisting analny. Tylko wstydza sie przyznac. Ale ci, co sie nie wstydza (przymajmniej przed soba czy partnerka) przezywaja niezapomniane chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Poznałem bardoooo bezpośrednią kobietę 25.11.09, 10:32 O... mój... Boże...! Przesada nie dlatego, że fisting, a dlatego, że w cukierni przy koktajlu (i innych ludziach). Z tego samego powodu, dla którego ludzie zazwyczaj nie pier.... się na trawnikach pod blokiem, tylko w czterech ścianach i nie na oczach publiki. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.kunicka Re: Poznałem bardoooo bezpośrednią kobietę 25.11.09, 10:46 A przepraszam, co jest wulgarnego w słowie "okres"? Wydawało mi się, że to słowo uchodzi za neutralne? I proszę mi tu nie udawać, że panie są "wyzwolone", bo oswojenie z własną fizjologią to jest niestety podstawa. Nie jestem feministką typu lata 60., ale w tym wypadku akurat się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Poznałem bardoooo bezpośrednią kobietę 25.11.09, 15:06 po pierwsze: nie wulgarne, ale nieprzystojne i zbyt obcesowe; po drugie: nie słowo "okres", ale sformułowanie "mam okres i zaraz pocieknie mi po nogach". Per analogiam słowo "złamany" nie jest wulgarne czy nieodpowiednie (np. złamany konar, złamane serce), ale powiedzenie przy babci "a to ch.... złamany!" jest pewną przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś