kolezanka interesuje sie moim facetem...

21.11.09, 22:50
Mam koleżankę, która mniej lub bardziej subtelnie podrywa mojego faceta, kiedy
ja zapraszam do siebie (do nas).... Z jednej strony uważam jej zachowanie za
lekko zabawne, niepotrzebne i nietrafione (oboje sie z tego śmiejemy), a z
drugiej trochę mnie to dziwi. Ona jest całkiem miła, jej zachowanie nie jest z
mojego punktu 'niebezpieczne', ale mam dziwne uczucie złości... nie robi się
takich rzeczy kumpelom (przynajmniej ja nie robie i oczukuje tego od
kolezanek)?! więc proszę o rady.... a może miałyście podobne przypadki? Jak
zareagowałyście? Jak to się skończyło? Na ile powinno mnie to martwić?
Pozdrawiam,
Aga
    • wacikowa Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:05
      Tak go podrywa?
      • nutka07 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:13
        To bylo bezbledne ;)
      • kronur Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:13
        Zam przypadek identyczny, kolega się śmiał z tego ze swoją kobietą, po kilku
        miesiącach był z Tą podrywającą koleżanką, reaguj póki czas.
    • nutka07 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:14
      Ja bym jej nie zapraszala do swojego domu.
    • vandikia Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:16
      po co ją zapraszasz w takim razie??

      miałam taką sytuację, zerwałam wszelkie kontakty i doprowadziłam do
      wykluczenia z towarzystwa

      moja bliska koleżanka, która miała ten sam 'problem' była bardziej
      bezpośrednia, powiedziała lasce "wiesz, co spie..laj" siła
      powiedzenia była niezwykła, bo koleżanka wulgaryzmów raczej nie używa

      co najsmieszniejsze, podrywająca w obu przypadkach była tą samą osobą
    • black_madonna Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:23
      Osobiście mam wrażnie, ze dawno nie 'miala' fazeta i tak reaguje na wszystkich
      'fajnych' - wiecie, taka flirciara z niej;) lubie ją i chcę ją zapraszać, trochę
      bawi mnie to jak sie zachowuje wobec mojego P., ale nie chcę robić scen. Tym
      bardziej, że jestem o niego spokojna...
      • kag73 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:47
        Oj, zebys sie nie przeliczyla. O takich kolezankach to ja juz
        slyszalam. A ona taka samotna, musial ja pocieszyc:))
      • kaz-oo Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:49
        black_madonna napisała:
        jestem o niego spokojna...

        Ten spokój może cię wiele kosztować;))
      • ritsuko Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 10:42
        A może po prostu to taki typ? Niegroźny, ale flirtuje z wszystkimi od
        sklepikarza do konduktora, nie licząc, ani nie chcąc nic więcej?
        • erillzw Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 13:10
          ritsuko napisała:

          > A może po prostu to taki typ? Niegroźny, ale flirtuje z wszystkimi
          od
          > sklepikarza do konduktora, nie licząc, ani nie chcąc nic więcej?

          Niech sosbie nie chce. Ale to nie zmienia faktu, ze obiekt takiego
          flirtu moze powiedziec, ze sobie go nie zyczy.
          Nie ma obowiazku flitu, ani nawet kurtuazji zgadzania sie na niego
          bo to znajoma.
          Sorry.
          Facet ma dziewczyne, dziewczyna nie do konca komfortowo sie czuje,
          mimo, ze ja to bawi to facet powinen cos powiedziec tej kolezance
          albo nie reagowac.
      • erillzw Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 13:07
        black_madonna napisała:

        > Osobiście mam wrażnie, ze dawno nie 'miala' fazeta i tak reaguje
        na wszystkich
        > 'fajnych' - wiecie, taka flirciara z niej;) lubie ją i chcę ją
        zapraszać, troch
        > ę
        > bawi mnie to jak sie zachowuje wobec mojego P., ale nie chcę robić
        scen. Tym
        > bardziej, że jestem o niego spokojna...

        No dobra a gdzie On jest w tej sytuacji?
        Smiech, smiechem ale moze niech wylaczy swoje ego i powie jej, ze
        czasem jest smiesznie ale nie podoba mu sie jej zachowanie wzgledem
        niego bo po raz jest z Toba, a po dwa ona odwiedza was a nie jego.
        Bo Ty mozesz jej cos powiedziec ale dlaczego Twoj facet nie reaguje?
        • black_madonna Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 15:34
          P. stwierdził spokojnie, że mało go to interesuje, że jest z natury miłym
          człowiekiem, a gdy przyjmujemy gości zabawia ich rozmową niezależnie od płci i
          że jej zachowanie jest nieszkodliwe, ale jeśli mi to przeszkadza, to następnym
          razem powinnam ją zaprosić do salonu, a on sobie spokojnie poczyta w sypialni.
          Obiecał też, że zareaguje stanowczo jeśli Karola przekroczy granicę niewinnego
          flirtu. Nie mam powodu mu nie wierzyć:) jest bardzo słownym, oddanym mi
          partnerem, także nim się nie martwię.
          Chodzi mi raczej o tę dziewczynę. Niby nie zrobiła dotychczas nic 'rażącego',
          ale jednak zapaliła mi się lampka ostrzegawcza. Stąd moje pytanie, drogie
          forumowiczki, jak zareagować. Gdybym porozmawiała z nią otwarcie: a). pewnie
          straciłabym koleżankę, b). byłoby w tym coś histerycznego i c). przyznałabym
          tym, że nie ufam mojemu facetowi. W końcu to dorosły chłop i chyba sam umie się
          bronić przed takimi babami;)
          No ale właśnie.... żebym za parę miesięcy nie pluła sobie w brodę:/ ehh...
          • erillzw Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 19:03
            Mysle, ze Ty powinnas pogadac ze swoim partnerem, ze ta sytuacja nie
            do konca Ci pasuje. I zeby on ucinal jej zarty.
            Wybacz ale ja z moim partnerem juz sie nie raz przekonalismy, ze
            takie niewinne zarty to poczatek.. a potem propozycja kawy..
            pocieszenia.. smski.. wiadomosci na nk i inne takie "niewinne"
            kontaktowanie sie.
            Bez rekacji ze strony faceta to sie nie skonczy. I to bez jasnej
            rekacji. takie "flirty" sa jak probowanie gruntu. Sprawdza sie na
            ile mozna poki nikt nic nie zrobi.
            Sorry ale niestety czasem trzeba cos uciac bo rozni ludzie moja
            sobie cos uroic tylko dlatego, ze ktos jest mily.
            Moj partner tez jest człowiekiem otwartym, towarzyskim, milym i
            kontaktowym i nie raz bylo tak ze zwykla rozmowe zostala
            potraktowana przez jakas kobitke jako "zainteresowanie".
    • malwan Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 21.11.09, 23:53
      skoro koleżanka to powiedz, żeby se dała siana bo jest żałosna i śmieszna.
      Lepsze to niż naśmiewanie się z niej po kątach.
      Będziesz miała problem z głowy, choć jak sądzę, koleżankę również.
    • mamba8 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 03:01
      Nie zapraszałabym jej.
    • pinkville Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 05:15
      Tez tak mam, ale mnie to raczej smieszy. Lepiej czyba zeby sie to dzialo w domu
      pod waszym dachem niz w jakims barze z nieznajoma:) Zreszta jak otwarcie to robi
      to pewnie to sa tylko jaja i kolezanka sobie tylko flirtuje. Moze nastepnym
      razem niech przyprowadzi jakiegos faceta, albo zaproscie jakiegos fatyganta to
      tobie bedzie razniej.
      • cus27 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 05:32
        Kolezanka bardzo... "taktowna",no i oczywiscie z..."wielka
        klasa"...slonia w kaloszach!
    • nawrotka1 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 19:24
      >Mam koleżankę, która mniej lub bardziej subtelnie podrywa mojego faceta, kiedy
      ja zapraszam do siebie (do nas)....

      (...)uważam jej zachowanie za
      lekko zabawne, niepotrzebne i nietrafione

      A dlaczego, zamiast uzywać tych eufemizmów, nie powiesz sama sobie, ze jej
      zachowanie jest bezczelne i chamskie? Wtedy rozterki miną i ujrzysz sytuację we
      własciwym świetle:)
      Nie ma znaczenia, czy celem jest poderwanie Twojego faceta czy tylko próba, jaki
      efekt uda się osiągnąć. Przychodzenie do cudzego domu i kokietowanie gospodarza
      pod bokiem jego partnerki to obyczaj dość paskudny i szczerze mówiąc, nie
      rozumiem, co w takiej koleżance jest do lubienia :)
      • marzeka1 Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 19:34
        "lubie ją i chcę ją zapraszać, trochę
        bawi mnie to jak sie zachowuje wobec mojego P., ale nie chcę robić scen."- nikt
        ci nie każe robić scen, czym innym jest powiedzenie, że tobie się takie
        zachowanie nie podoba (ma prawo!), a ona zachowuje się niewłaściwie. Jeśli
        strzeli focha, cóż, pal licho, ale za zbytnia tolerancję w tej sprawie i
        zapewnianie, że facet 100% pewny, możesz gorzko zapłakać. Po co stwarzać w ogóle
        okazję???
    • amuga Re: kolezanka interesuje sie moim facetem... 22.11.09, 21:12
      Sama mam dwie takie kolezanki, kokietki. Dopoki nie znalazly swojego
      to tak sie zachowywaly w towarzystwie kazdego mezczyzny. Smiech, na
      wysokim tonie glosik, ruchy raczkami i odgarnianie wloskow z czola.
      Ja je dobrze znam i wiem ze podrywac wcale nie chcialy a wrecz mialy
      pretensje w rozmowach ze mna ze ci faceci tak leca na nie. Bo
      facetom to imponuje i odbieraja jako zaproszenie do gierek i czesto
      snuja jakies glupie propozycje.
      I wlasnie tak jak proponuje twoj facet jak ktorakolwiek odwiedzala
      mnie to po pewnym czasie facet wychodzil do innego pokoju i
      zostawalam sam na sam z kolezanka i wtedy i glos jej sie zmienial i
      normalniejsze rozmowy mozna bylo prowadzic.
      Po prostu takie typy kobietek, kokietek. A jako ze znam je dobrze to
      moge potwierdzic ze sa wzorem zasad i bardzo krytyczne co do
      mezczyzn.
      Moze smieszne ale tak wlasnie jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja