black_madonna
21.11.09, 22:50
Mam koleżankę, która mniej lub bardziej subtelnie podrywa mojego faceta, kiedy
ja zapraszam do siebie (do nas).... Z jednej strony uważam jej zachowanie za
lekko zabawne, niepotrzebne i nietrafione (oboje sie z tego śmiejemy), a z
drugiej trochę mnie to dziwi. Ona jest całkiem miła, jej zachowanie nie jest z
mojego punktu 'niebezpieczne', ale mam dziwne uczucie złości... nie robi się
takich rzeczy kumpelom (przynajmniej ja nie robie i oczukuje tego od
kolezanek)?! więc proszę o rady.... a może miałyście podobne przypadki? Jak
zareagowałyście? Jak to się skończyło? Na ile powinno mnie to martwić?
Pozdrawiam,
Aga