Co to jest ta chemia?

21.11.09, 23:41
Chodzi w tę, co to niby w miłości występuje. Czy od tego się kicha albo jakaś
wysypka jest?
Byłem kilka razy zakochany ale żadnej chemii nie czułem.

Chyba, że na stoisku z proszkami do prania.
    • co.tam.panie Re: Co to jest ta chemia? 21.11.09, 23:50
      Domyslam się, że może chodzic o antybabypills i zasypkę do pachwin.
      • cherry.coke Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 20:01
        To nie ma byc zadna chemia, to czysta biologia.
        • co.tam.panie fizyka 22.11.09, 20:23
          Jeszcze fale elektromagnetyczne, czyli fizyka.
    • wacikowa Re: Co to jest ta chemia? 21.11.09, 23:51
      Fenyloetyloamina C8-H11-N :)
      • co.tam.panie Re: Co to jest ta chemia? 21.11.09, 23:53
        Węgiel, wodór i azot. Czyli chemia organiczna.
        Dzięki, to już coś wiem.
    • pinkville Re: Co to jest ta chemia? 21.11.09, 23:57
      Ja odczuwam chemie, jako takie totalne zauroczenie i ze mam bardzo duza ochote
      wskoczyc z kims do lozka. Np. do meza takiej silnej chemii nie czulam, ale
      bardzo sie w nim zakochalam z jakis innych wzgledow.
      • co.tam.panie Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 00:00
        pinkville napisała:

        > do meza takiej silnej chemii nie czulam, ale
        > bardzo sie w nim zakochalam z jakis innych wzgledow.

        Pewnie to była fizyka. :)
        • pinkville Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 00:01
          A to w sumie blisko, chodzilo chyba o inteligencjie, maz studiowal dwa kierunki
          w tym jeden fizyke.
          • wacikowa Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 00:05
            Jak to studia nie zawsze idą w parze z inteligencją,ale za to leśnictwo ma chyba
            w jednym palcu?:)
            No wiesz poroża i inna rogacizna.
            • pinkville Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 00:13
              Z lesnictwa na szczescie slaby byl, bo tak od razu by rozpoznal ze cos mu rogi
              ciaza na glowie.
          • co.tam.panie Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 00:06
            A ten drugi kierunek?
            Jak napisałą jedna pani, pytam ze zwykłej pustoty.
            • co.tam.panie mam 22.11.09, 00:10
              Ostatnie zdanie.
              forum.gazeta.pl/forum/w,16,103329487,103329487,Czy_jest_zainteresowany_.html
              Czy pustota też wydziela chemię?
              • pinkville Re: mam 22.11.09, 00:17
                Zazwyczaj jeszcze wiecej niz inteligencja, przynajmniej faceci to tak odczuwaja
                z tego co wiem. Np. jak widza jakas atrakcyjna laske i jest nie za bystra to od
                razu by ja bzykneli. Jak maja do czynienia z atrakcyjna kobieta wyzszych lotow
                to sie jakos tak spinaja i krew z penisa odplywa do mozgu bo troche musza
                popracowac nad strategia.
              • malwan Re: mam 22.11.09, 00:22
                Czy pustota też wydziela chemię?

                i to jaką...
                te najgłupsze posty produkują najczęściej zajęte laski...;-)znaczy chemia działa...
                • cus27 Re: mam 22.11.09, 06:55
                  malwan napisała:

                  > Czy pustota też wydziela chemię?
                  >
                  > i to jaką...
                  Ta w postaci...gazow...bardzo niebezpieczna!
      • horpyna4 Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 10:53
        Bo tak właśnie działa wydzielająca się w mózgu fenyloetyloamina, po
        prostu człowiek jest wtedy na haju.
        • co.tam.panie Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 18:15
          horpyna4 napisała:

          > fenyloetyloamina

          Czy to można dostać w tabletkach, bo bym jednej pani do zupy wrzucił.
          • cus27 Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 18:24
            "...do zupy wrzucila"!
    • takajatysia Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 19:12
      na moje chemia to jest wtedy jak się trafi na kogoś kto nas niesamowicie
      pociąga. Znaczy myślę, że prawdziwa chemia to sprawa bardzo wyjątkowa.
    • co.tam.panie symfonia 22.11.09, 19:43
      Myślę, że te substancje, mediatory, które znamy, to tylko wierzchołek góry lodowej.
      Bo PEA, dopamina, serotonina, endorfiny, adrenalina, noradrenalina, hormony i jeszcze kilka innych to za mało do miłości.
      W mózgu muszą być setki nieznanych jeszcze sustancji, żeby cała miłosna symfonia zagrała.
      A jednoosobowa orkiestra pt. PEA to marna muzyczka.

      Co prawda Paganini grał ponoć pieknie na popsutych skrzypcach z jedną struną ale to już inna bajka.
    • maitresse.d.un.francais W stoisku, nie na 22.11.09, 20:25
      Chemia jest wtedy, kiedy oboje chcą naraz. A o to najtrudniej.
      • co.tam.panie Re: W stoisku, nie na 22.11.09, 20:31
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Chemia jest wtedy, kiedy oboje chcą naraz. A o to najtrudniej.

        To nie chemia ale chuć.
        • co.tam.panie na stoisku 22.11.09, 20:36
          Już była dyskusja, czy studiuje na uniwersytecie, czy w uniwersytecie.
          Pracuje w komendzie, czy na komendzie.
          Chory przyjęty do oddziału, czy na oddział.
          Ja będę stał za proszkiem, na stoisku. :)

          A Rosjanie latają na samolocie :)
          • maitresse.d.un.francais Re: na stoisku 22.11.09, 21:05

            > A Rosjanie latają na samolocie :)
            >
            Łowią rybę, zbierają truskawkę i jeżdżą na automaszynie. ;-)
            • co.tam.panie Re: na stoisku 22.11.09, 21:29
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > jeżdżą na automaszynie. ;-)

              Ale najpierw muszą tę maszynę zarzygać :)
              • maitresse.d.un.francais Re: na stoisku 22.11.09, 21:40
                co.tam.panie napisał:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > jeżdżą na automaszynie. ;-)
                >
                > Ale najpierw muszą tę maszynę zarzygać :)

                Słusznie, słusznie! {ryknęłam ze śmiechu)
                \
                A jak mają wolne, to zbierają gałęzie i zarzygują kastior.

                Nie mówiąc już o tym, że np. w matematyce najpierw trzeba się rozebrać
                [razobrat`sa], a potem to dopiero będziemy dokazywać! W krawatie na diwanie,
                rzecz jasna.
                • co.tam.panie Re: na stoisku 23.11.09, 18:35
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > najpierw trzeba się rozebrać
                  > [razobrat`sa], a potem to dopiero będziemy dokazywać!

                  Ale on nawet jej nie powie, że kocha, tylko że lubi :(
        • rumak.hrabiny Re: W stoisku, nie na 22.11.09, 22:14
          jeżeli oboje nie chcą na raz, to jakaś chuciowa ta chemia.
    • puma_z_gminy_biala Re: Co to jest ta chemia? 22.11.09, 22:23
      Chemia pojawia się wtedy, kiedy mężczyzna jest dobry, kochający,
      przyjacielski, pomocny i szanuje kobietę. Bez tego może jej wrzucić
      do zupy nawet łyżkę fenyloetyloaminy a ona zakocha się w innym,
      takim który spełnia jej oczekiwania.
      • annbell Re: Co to jest ta chemia? 23.11.09, 14:33
        zgadzam się:)
        Plus inteligencja, miły sposób bycia, męskość, romantyzm i oczy:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja