ofelia1982
24.11.09, 20:24
Właśnie wróciłam z pierwszych zajęc step. Zajęcia wyglądały tak, że
Pani puściła muzykę i wypowiadając jakieś "step a", "chase" etc.
zaczęła z pozostałymi uczestniczkami zajęc robic jakies układy.
Podeszłam do niej i zapytałam grzecznie czy na te zajęcia trzeba
znac kroki, bo ja jestem pierwszy raz. Pani powiedziała, że spoko
spoko, po 5 minutach się nauczę. Jednak tempo zajęc bylo tak
masakrycznie szybkie, że wyglądałam jak dziecko zagubione w lesie
szukające wyjścia..Niestety następne 40 min tego nie zmianiły..Czy
to ja nie mam poczucia rytmu/jestem niekumata czy powinna byc
najpierw nauka kroków, a dopiero potem układy rodem z "Dirty
Dancing" (no pewnie przesadzam:)? A moze tych krokow naprawdę uczy
się "na żywca", już tańcząc? Jak było z Wami?