kropidlo5
25.11.09, 16:17
10 lat poza domem i ciagle ukryte lub jawne docinki, zebym nie przyjezdzal.
moje przyjazdy zawsze zawadzaly, za czesto, za dlugo, w koncu zza granicy
jezdze co rak na 5 dni, a dalej zle, dzwonie do matki- a ta "chwali" syna
siostry, ze przyjechal do niej, ale tylko na dwie godziny.
zawsze gdy mowi o wizytach czyichs dzieci u jej rodziny czy znajomych, to
zawsze podkresla, ze rzadko i na krotko odwiedzaja.
po co? raz na rok za czesto nadal?