madunia0
26.11.09, 22:37
To o czym piszę to moje subiektywne odczucia.
Tak zachowują się znajome w moim otoczeniu.
Dodam, że nie mieszkam w małej mieścinie tylko dużym mieście.
Nie wiem czy tylko ja mam takiego pecha do znajomych czy to jednak
szerszy problem?
Niestety moje znajome mające u swego boku partnerów często dają mi
odczuć subtelnie lub mniej subtelnie, że są lepsze niż ja, bo ktoś
je chciał.
Dlaczego kobiety samotne uważane są za desperatki, wariatki,
zgrzędy, marudy, które tylko marzą o poderwaniu, którejś faceta?
Pewnie są i takie, ale nie wszystkie.
Więc czemu z taką pogardą podchodzi się do kobiet samotnych, które
często miały zwyczajnie mniej szczęścia w życiu uczuciowym?
A może to ja przesadzam i jestem przewrażliwiona?