Moj pies, bachor i durna matka

27.11.09, 19:27
Bylam dzis na spacerku z psem -10 miesieczny kundelek. Puscilam go
luzem, bawil sie na polance dla psow z innym mlodym psem. Nagle
pojawilo sie dziecko, moze 5 lat, psa sie nie balo nic a nic,
podchodzilo, mimo moich uprzedzen ze ma tego nie robic, wymachiwalo
kijem, deska, rzucalo kamieniami (niby nie w psa bezposrednio, ale
moglo mu sie cos stac) Matka stala daaaleko i rozmawiala przez
komorke, nic sobie z tego nie robiac.Wkurzylam sie i mowie malemu ze
ma sobie isc bo piesek sie zdenerwuje i moze go ugryzc, a mojej
kolezance stojacej obok mnie powiedzialam " ale ta matka jest
piep... ze nie reaguje ani nie przywola do porzadku tego
bachora".Jaki rodzic na dobra sprawe pozwala dziecku 5letniemu
samemu isc na polane gdzie biegaja psy i jeszcze pozwala na to aby
maly je draznil,podjudzal. Maly chyba poskarzyl sie matce albo
powiedzial jej to co ja na nia wygaduje, na co ona przyszla i do
mnie z txt: ze ja to powinnam tylko kupy zbierac, ze jestem gowniara
bezczelna (mam 24 lata- tak jak i ona- znam ja z widzenia,mieszka
kilka klatek ode mnie). Na to ja jej, ze skoro z niej jest taka
matka Polka to niech wychowa to swoje dziecko, ktore powinno
wiedziec ze nie podchodzi sie do obcych psow oraz ze ma szczescie ze
moj pies to maly kundelek a nie jakis amstaff. Na co ona powiedziala
mi, ze jej dziecko 5letnie nie wie ze patyk to patyk a kamien to
kamien;) ..widac ze kumate dziecko jak i mamusia, a na koncu
zagrozila ze jak jeszcze raz sie bezczelnie odezwe to mi "ryj"
obije:| powiedziala tak przy dziecku... masakra jakas. Zaloze sie ze
gdyby moj maly piesek skoczyl na dziecko dla zabawy to matka
zrobilaby wielka awanture. Nie mam pytan- matki z dziecmi sa
najgorsze!!!!!!!!
    • marzeka1 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:31
      A ciebie mamusia walić kijem po główce musiała, wyrósł z ciebie duży, bo
      240letni bachor, nabzdyczony bachor. Cóż, zdarza się.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:36
        To Ty tak twierdzisz, bo pewnie jestes jedna z takich oto mamus,
        ktore pozwalaja na wszystko a potem jak przyjdzie co do czego to
        wielkie aj waj i robia duuzo krzyku.
      • ritsuko Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 21:36
        A co takiego złego napisała? Miała prawo się zdenerwować- nieodpowiedzialna baba
        puszcza dziecko, ono denerwuje jej psa- kto by odpowiadał za to, gdyby pies nie
        był łagodny i coś dziecku zrobił? Moim zdaniem autorka miała prawo się wpienić i
        tyle, a jeśli komuś coś mam do zarzucenia to jedynie matce (dziecko w sumei
        niewinne, to mądra mamusia tak je wychowała...)
    • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:34
      julcia_bleble napisała:

      >Nie mam pytan- matki z dziecmi sa
      > najgorsze!!!!!!!!

      zaraz po ciężarnych w poczekalni ginekologicznej
    • green-chmurka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:34
      durna to ty jestes.
      • laracroft82 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:41
        julcia masz sporo racji, faktycznie takie dziecko mogło rozdraznic psa - moze
        nie tego małego kundelka, ale mogl to byc inny pies...i mogło dojsc do niemiłego
        wydarzenia...jednak to w jaki sposob zareagowałas tez nie bylo najwyzszych
        lotów...wystarczyło uzyc bardziej cenzuralnych słów, mysle ze nic by sie nie
        stalo..tak sprowokowałas matke do pyskówki i kłótnia gotowa...
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:45
          ale to przeciez nie ja powiedzialam ze " obije jej ryj" tylko ona,
          swoja droga fajna mamusia ze tak przy dziecku takim slownictwem
          operuje. Ja stalam z kolezanka i powiedzialam do niej " popatrz na
          ta popiep... mamuske, stoi jak wryta i nawet nie raczy zareagowac na
          to co jej dziecko wyprawia". To chyba az takie dobitne nie jest;>
          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:46
            bylam juz tak wkurzona/zdenerwowana ta cala sytuacja ze tak mi sie
            powiedzialo, moze dziecko to uslyszalo i poszlo matce nakablowac;)
          • real_mayer Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:08
            popatrz na ta popiep... mamuske, stoi jak wryta i nawet nie raczy zareagowac na
            > to co jej dziecko wyprawia".

            teraz zamieniłaś "bachora" na "dziecko"??
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:15
              Nie lap mnie tak za slowa, nie pamietam co powiedzialam, bo to bylo
              w nerwach. Jakos nie mam sentymentu do dzieci, w szczegolnosci do
              takich typow nachalnych. Uwazam ze jak matka nie wytlumaczy ze nie
              rzuca sie kamieniami w psa, to potem dzieje sie to o czym sie slyszy
              w tv, ze jakies dziecko przypalilo ogon kota, albo wyrzucilo psa z
              okna.
              • real_mayer Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:25
                O jajebie, ale ty się tego "ryja" uczepić mogłaś, a różnicy między słowem
                "dziecko" a "bachor" nie widzisz, bo to nie istotne? WTF??
                Ty i ta kobieta jesteście z tej samej bajki chociaż się wypierasz.
                • damka9 a ja Cie julcia popieram 27.11.09, 23:08
                  bo dokładnie tak samo uważam, że duża większość matek nie reagując na zachowanie
                  swoich dzieciaków daje im przyzwolenie na coś, co jest w społeczeństwie
                  nieakceptowalne, a później wielki jazgot podnoszą , jak np. taki wyrośnięty
                  niewychowany dzieciak robi innym krzywdę bo przecież nikt mu nie powiedział,że
                  nie wolno!
                  a i tak później jest, że " to wina otoczenia"....
                  • real_mayer Re: a ja Cie julcia popieram 27.11.09, 23:48
                    i popierasz nazywanie dzieci "bachorami" ?? to jest właśnie "wina otoczenia"
                    • damka9 Re: a ja Cie julcia popieram 28.11.09, 12:24
                      tego nie popieram, bo dziecko tu nie jest samo w sobie nic winne, jest w takim
                      wieku że "samo z siebie "ma prawo wielu rzeczy nie wiedzieć, więc nie wolno go
                      karcić, ale w każdje pozostałej kwestii się zgadzam.
        • ritsuko Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 21:37
          Przecież ona nie powiedziała tego matce wprost, to matka zaczęła niezbyt miłą
          wymianę zdań...
    • zoofka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:45
      zieeeew
    • zeberdee24 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:52
      Nie powinnaś trzymać psa w mieszkaniu w bloku, bo to niemoralne i głupie.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:56
        Wez mnie nie rozsmieszaj;) prosze Cie..
        • zoofka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:58
          ma rację! krzywdzisz pasa!
          Takie baby z psami są najgorsze!!!!!
          • zoofka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:58
            psa
        • zeberdee24 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:03
          I ciebie to jeszcze śmieszy... to chamstwo nie ma granic w swojej bezczelności.
          • mamba8 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:08
            Małego kundelka? Małych rozmiarów? Niee?
    • burza4 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 19:55
      pierwszy raz się spotykam żeby specjalnie polanki dla psów robili... bo poza
      nimi to pies powinien być na smyczy, niezależnie od tego czy jakiś bachor go
      zaczepia czy nie.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:01
        A ja pierwsze slysze, zeby wszyscy psiarze trzymali psy na smyczy-
        zawsze i wszedzie. Chyba nie wiesz co piszesz. Polanek dla psow jest
        duzo, napewno na kazdym osiedlu znajdzie sie takowa. Zgadzam sie ze
        pies powinnien byc na smyczy, ale przeciez z drugiej strony musi sie
        gdzies wybiegac- a temu sluzy taka polanka specjalnie zrobiona tylko
        dla psiarzy, wiec co tam to dziecko robilo to ja nie wiem. Matka
        powinna zareagowac,zabrac malego a nie raczyla nawet kiwnac palcem.
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:04
          To nie byl plac zabaw dla dzieci, polanka przy przedszkolu itp.
          Wiele razy zdarzylo mi sie ze matki obserwowaly moje zabawy z psem
          ale z daleka, bo jak wiadomo 4-czy 5 letnie dziecko robi duzo
          krzyku, gwaltownych ruchow, a nie kazdy pies to lubi. Pozatym
          zdarzaly sie rowniez matki "normalne" ktore pytaly sie czy dziecko
          moze poglaskac psa i ja to uwazam za zachowanie godne nasladowania.
          CO innego spytac sie, podejsc wraz z dzieckiem a co innego nie miec
          wplywu na dziecko i puscic je samopas
          • kotek013 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:26
            Chwila, moment. Co to jest "polanka dla psów" wg ciebie? Była
            ogrodzona, odpowiedni oznaczona itp? Czy to tylko kawałek trawnika
            pod blokiem, samozwańczo zajęty przez miłośników psów? Jeśli to
            drugie, to miałaś obowiązek trzymać psa na smyczy, a na dodatek w
            kagańcu. I posprzątać po nim. Nie wiem jak zachowują się inni
            psiarze, wiem jakie są przepisy prawa. W granicach miasta poza
            miejscami specjalnie do tego przeznaczonymi psy maja być na smyczy i
            w kagańcu. A gdzie twój pies ma biegać? ot właśnie na takim
            oznaczonym(!) miejscu a jak nie, to poza miastem. Twój pies, twoja
            odpowiedzialność, twój obowiązek. Chcesz mieć psa w mieście, to
            jeśli w pobliżu nie ma miejsca dla niego, powinnać go wozić za
            miasto. I na koniec, mam nadzieję, że straż miejska zacznie w końcu
            egzekwować obowiązujące prawo.
            • panistrusia Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 11:21
              > w kagańcu. A gdzie twój pies ma biegać? ot właśnie na takim
              > oznaczonym(!) miejscu a jak nie, to poza miastem.

              A to poza miastem, to gdzie jest?
              1. To, że ktoś mieszka przy lesie, nie znaczy, że ma ochotę natykać się
              na biegające luzem psy.
              2. Psy nie mogą być spuszczane 'w dziczy' bo niszczą ekosystem (zżerają
              jajka, niszczą gniazda i co tam jeszcze chcesz).
              • justysialek Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 00:36
                panistrusia napisała:

                > 2. Psy nie mogą być spuszczane 'w dziczy' bo niszczą ekosystem
                (zżerają
                > jajka, niszczą gniazda i co tam jeszcze chcesz).

                ...?!?!
                ...a lisy, kuny, szczury i inne drapieżniki to nie zjadają jaj i nie
                niszczą gniazd?!

                ...ekolożka od siedmiu boleści!
          • essimoza Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:33
            Pies koniecznie na smyczy, a jeśli istnieje ryzyko, że może ugryźć to i w
            kagańcu - takie są przepisy i twoje widzi mi się nic tu nie zmieni. No chyba, że
            faktycznie była to specjalna, oznakowana i ogrodzona przestrzeń przeznaczona na
            wyprowadzanie psów, choć takowych w Polsce jeszcze nie widziałam. Mam nadzieję,
            że chociaż kupki po swoim pupilu zbierasz. Bo masz taki obowiązek:)

            Co do matki, to zgadzam się z tobą. Głupia, prosta baba. Tylko po co się z taką
            w pyskówki wdawać?
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:41
              wiesz.. ja juz taka jestem ze sobie nie odpuszcze. Jak zaczela na
              mnie krzyczec, no to ja na nia zeby sie zajela zachowaniem swojego
              synka a nie robila za przyklad cudownej matki Polki
    • wanilinowa Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:17
      a czym się różni "ryj" od "pie...iętej matki" że się tak filcujesz?
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:21
        Czepiacie sie tego co i jak powiedzialam, ale nie calej sytuacji. A
        tu o nia tylko chodzi. Matka byla z dzieckiem tak dla Twojej
        wiadomosci, wiec przyzwoitosc nakazywalaby aby jakos sie zachowala
        elokwentnie i dala przyklad swojemu ukochanemu dziecku.A ja bylam
        sama z kolezanka, wiec moglam sobie mowic co mi sie zywnie podoba.
        To juz moja sprawa.
        • wanilinowa Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:23
          julcia_bleble napisała:

          > Czepiacie sie tego co i jak powiedzialam, ale nie calej sytuacji. A
          > tu o nia tylko chodzi. Matka byla z dzieckiem tak dla Twojej
          > wiadomosci, wiec przyzwoitosc nakazywalaby aby jakos sie zachowala
          > elokwentnie i dala przyklad swojemu ukochanemu dziecku.A ja bylam
          > sama z kolezanka, wiec moglam sobie mowic co mi sie zywnie podoba.
          > To juz moja sprawa.

          stałaś przy dziecku (które podobno powtórzyło matce co na nią wygadujesz) a nie
          z koleżanką. wtedy mogłaś dbać o przyzwoitość, bo teraz to śmiesznie wygląda :)
        • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:25
          tu się nie zgodzę
          skoro zwracasz uwagę na to, że ona odezwała się chamsko przy
          dziecku, to też powinnaś zwracać uwagę na to co przy nim mowisz.. no
          niby nie Twoje ale co z tego, każdy ma jakiś tam wpływ na
          kształtowanie człowieka
          powiesz do małego 'spierda j" a on za 5 lat Cię obiję
          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:31
            nie stalam TUZ przy dziecku, dziecko stalo troche dalej, nie mialam
            pojecia ze uslyszy. Zreszta nie mam pewnosci ze uslyszalo i ze
            poszlo do matki ze skarga ze tak brzydko na nia powiedzialam:) moze
            poskarzylo sie ze wyganiam go. Kto to wie.. akurat dziecko mnie
            najmniej interesuje. Mysle ze od mamuski wiele innych slow
            uslyszalo;)
    • mrs.solis Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:23
      A pancie wyprowadzajace swoje psy bez smyczy jeszcze gorsze. WIdac
      obie jestescie na tym samym poziomie skoro operowalyscie takim
      slownictwem przy dziecku.
      • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:26
        mrs.solis napisała:
        > obie jestescie na tym samym poziomie skoro operowalyscie takim
        > slownictwem przy dziecku.

        o to to.
    • gensek Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:27
      według prawa nie wolno wyprowadzać psa bez kagańca i smyczy,osobiście jak takie
      kundle skakają do mnie to im wale z kopa w mordę ku zdumieniu właścicieli,raz
      babiszon zadzwonił po policję,że niby się znęcam,gadka była krótka,brak
      kagańca,brak smyczy,mandacik 100PLN
      • real_mayer Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:29
        Kurde ze względów moralnych nie powinnam, ale hahahhahahhahahahahahah!!!!
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:33
        to fajnie sie masz.. do zony tez tak z kopa??? przypominam Ci ze
        bylam na polance dla PSOW- teren ogrodzony- jest napisane ze wstep
        maja tylko psiarze
        • haldeman79 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:37
          julcia_bleble napisała:

          > to fajnie sie masz.. do zony tez tak z kopa??? przypominam Ci ze
          > bylam na polance dla PSOW- teren ogrodzony- jest napisane ze wstep
          > maja tylko psiarze

          Teren prywatny? Gdzie coś takiego funkcjonuje?
          • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:39
            w miastach
            w Wawie są nawet miejsca gdzie są drzewka, żwir i jest to oznaczone
            jako psia toaleta.. nie jesteśmy aż tak "daleo za murzynami" jakby
            się wydawać mogło
        • alpepe Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:38
          Jakoś ci nie wierzę.
          Co do sedna, to szkoda, żeście sobie z mamuśką gąb nie obiły. Należało się jej,
          tobie zresztą też.
      • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:36
        przecież napisała, że piec był na psiej łączce czy jakoś tak
        w miastach są wydzielone miejsca, gdzie można puszczać psy na luzie,
        są specjalnie oznakowane
        • haldeman79 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:43
          vandikia napisała:

          > przecież napisała, że piec był na psiej łączce czy jakoś tak
          > w miastach są wydzielone miejsca, gdzie można puszczać psy na luzie,
          > są specjalnie oznakowane

          Za przeproszeniem jest też w ch*j miejsc gdzie ludzie mają pierwszeństwo i nic z
          tego nie wynika.
          Vide: błonia krakowskie
      • funny_game Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:53
        gensek napisał:

        > osobiście jak takie kundle skakają do mnie to im wale z kopa w mordę ku
        zdumieniu właścicieli

        Odważniak, kop właścicieli po mordach, co?
    • haalszka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:29
      jezeli stosujesz takie uogolnienie to pozwol na moje:
      panienki ze srajacymi psami na trawnikach sa najgorsze...

      milo?
      nie kazda matka jest taka, nie kazdy wlasciciel psa jest taki.
      • marguyu Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:44
        "" popatrz na ta popiep... mamuske, stoi jak wryta i nawet nie
        raczy zareagowac na to co jej dziecko wyprawia". To chyba az takie
        dobitne nie jest;>"


        To jest bardziej niz dobitne, to jest po prostu wulgarne. Jeszcze
        kilka lat temu tylko najgorsza dziwka spod budki z piwem uznalaby to
        zdanie za poprawne.

        Poslugiwanie sie wulgaryzmami w zyciu codziennym swiadczy o zupelnym
        braku wychowania. To po prostu zwykle chamstwo do niedawna
        charakteryzujace margines spoleczny.
        Czyzby wiekszosc ludzi wychowala sie w pijackich spelunach?
        Lamentable!!!
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:47
          Nie przecze ze nie jest, ale juz nie przesadzaj i nie rob z siebie
          jakiejs wielskiej swietoszki, bo wybacz ale jakos trudno mi sobie
          wyobrazic ze wszyscy tacy porzadniccy sa
          • real_mayer Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:59
            Słuchaj, ogólnie to masz racje kobieta powinna pilnować dziecka i już! Zwłaszcza
            jeśli teren był zagrodzony ( jak to dziecko przelazło przez ogrodzenie?)
            Ale Twoja reakcja była też głupia i wulgarna co zmniejszyło znacznie Twoją
            wiarygodność :) Na przyszłość naucz się zwracać uwagę bezpośrednio matce a nie
            mruczeć pod nosem przekleństwa w obecności nic nie winnego dzieciaka.
          • marguyu Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:01
            julcia_bleble napisała:

            > Nie przecze ze nie jest, ale juz nie przesadzaj i nie rob z siebie
            > jakiejs wielskiej swietoszki, bo wybacz ale jakos trudno mi sobie
            > wyobrazic ze wszyscy tacy porzadniccy sa


            Nie dosc ze wulgarna to i prymitywna. Rece opadaja.
            Klasyczny produkt awansu spolecznego w drugim pokoleniu.
    • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:39
      bo widzisz, musisz swojego pieska nauczyc tak dla zabawy pokazac kiely albo
      jeszcze lepej aby dla zabawy przewrocil malego i na nim poskakal albo tak za
      nogawke malego srajtka po calym polu pociagnal ;) matka dupolka nie mogla by
      miec pretensji, bo piesek przecie nie rozumie ze moze zrobic krzywde i chcial
      sie tylko pobawic ;)

      niestety podzielam twoje zdanie, ludzie nim zaczna sie rozmnazac powinni przejsc
      komplet badan i zdobyc certyfikat ze nie splodza kolejnego czlowieka przekazujac
      mu swoj debilizm.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:44
        kurcze, ja nie wiem gdzie Wy mieszkacie ale przeciez chyba w kazdym
        wiekszym miescie jest jakis plac wyznaczony dla psow gdzie moga
        sobie pobiegac, chociaz pewnie to jest zalozenie Rady Osiedlowej-
        przynajmniej u mnie tak jest i mamy takie cos
        • alpepe Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:47
          w życiu się z czymś takim nie spotkałam.
          • vandikia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:58
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,2751180.html
            mogę zapytać znajomych gdzie wyprowadzają w wawie, bo wiem że w
            weekendy jeżdzą w specjalne miejsca
            totaleta psia - nieogrodzona i specjalnie wyznaczona przy
            czerniakowskiej w wawie
          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:58
            widzisz jakaś Ty zacofana ja z reszta też, miejsce do załatwiania to i owszem
            widziałam (ale nawet tam trzeba psa odpowiednio pilnować) i nie były one
            bynajmniej ogrodzone
            • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:22
              są też wybiegi dla psów, teren ogrodzony i dzieciak nie powinien tam sam włazić.
              jest zresztą regulamin zwykle wystawiony i dzieciom poniżej iluś lat, nie wiem
              czy nie 15 nawet wstęp wzbroniony.

              ale na początku pisała, że polanka, no polanka nie wyglądała na wybieg, tylko na
              fragment parku/podwórka zaanektowany przez psiarzy.
              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:23
                podeślij linka do czegoś takiego bo jak mówię pierwsze słyszę
                • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:28
                  aaaa, niewierząca? :)

                  img.trojmiasto.pl/zdj/fotki/10200/z10201.jpg
                  w gdańsku

                  w warszawie znam jeden taki na razie, dzieciak pięcioletni nie wiem czy wlezie
                  bo te furtki ciężko się otwierają.
                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:34
                    hmmm i tam psy się mają wybiegać? toż to ciut większe niż kojec ;/ wydaje mi
                    się że w coś takiego ciężko wejść dziecku samemu, nie mniej pomysł dobry :)
                    • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:36
                      ten jest jakiś mini, ale o ideę chodzi - ławeczki dla właścicieli i możliwość
                      spuszczenia psa ze smyczy. ten który ja odwiedzam, jest wielkości boiska
                      przyszkolnego, raczej spory.
                      • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:40
                        to fajna sprawa :) zwłaszcza jak jest możliwość wybiegania się, porzucania
                        piłeczki itp a dzieciaki mogą z zewnątrz oglądać i jest ok :)
                      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:42
                        no ten moj tez jest taki jak szkole boisko, nie mamy laweczek tylko,
                        ale ogrodzenie jest i furtka
                        • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:47
                          i dziecko pokonało furtkę/płot i było na terenie wybiegu samo?
                          no to niech matka go pilnuje. trzeba się było nie wtrącać, chyba że krzywdę psu
                          robiło.
                          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:49
                            wydaje mi się że to kiepska rada z tym nie wtrącaniem, w razie wypadku matka
                            byłaby pouczona a właściciel osądzony od czci i wiary ;/
                            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:52
                              Napisalam przeciez ze weszlo sobie i zaczelo wymachiwac patykami,
                              znalazlo tez kamien i zaczelo rzucac nim. NIe pomoglo nic, a matka
                              jak ta mimoza stala i cieszyla sie jak ta durna
                              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:57
                                pisłaś o polance dla psów a nie miejscu wyglądającym jak "orlik"
                              • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:00
                                to tez trzeba bylo wziac patyka i kamula i zaczac okladac dziecko :D by szybko
                                zareagowala, a wtedy patykiem i kamulem na durna matke gupolke ;)
                                • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:03
                                  ręce opadają, nie ma to jak się nakręcać wzajemnie ;/
                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:09
                                    trzeba byc komunikatywnym ;) skoro dla kogos to norma i swietna zabawa to czemu
                                    nie pokazac komus na jego wlasnej skorze jak to wyglada kiedy stoi sie po
                                    drugiej stronie kija i kamula? :]
                                    • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:11
                                      aż się boję pomyśleć jak wyglądało Twoje dzieciństwo skoro takie sposobu nauki
                                      proponujesz ;/ rozumiem, że złodziejom należy ucinać rękę itd
                                      • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:22
                                        e tam, to nie dziecinstwo nauczylo mnie komunikatywnosci lol
                                        • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:25
                                          wiesz, są pewne warunki skutecznej komunikacji, nie ejstem pewna czy w tym
                                          przypadku były one spełnione

                                          na marginesie to co Cię nauczyło?
                                          • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:27
                                            matematyka wyzsza lol
                                            • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:29
                                              wyjaśnij mi proszę w jaki sposób matematyka wyższa rozwinęła Twą komunikatywność :)
                                              • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:34
                                                bo widzisz, cala matematyka to zbior znakow, regol itd. czyli jest to jezyk. aby
                                                sie w tym wszystkim poruszac trzeba go poznac i w danej sytuacji wykorzystywac
                                                co fabryka dala. jednoczesnie nalezy pamietac ze ktos tego jezyka nie zna, wiec
                                                jak deklowi trzeba czasem wytlumaczyc podstawy jezyka a dopiero pozniej reszte.
                                                ogolnie jak z tubylcami, poznajesz jezyk, uzywasz ich jezyka aby moc sie
                                                porozumiec. inaczej nawet nie wytlumaczysz na migi ze chcesz sie po tylku
                                                podrapac :] wniosek? zawsze nalezy byc komunikatywnym, dostosowujac i jezyk i
                                                forme i tresc do konkretnej potrzeby :D
                                                • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:37
                                                  jednym słowem dogadasz się tylko z matematykami :DDD

                                                  na marginesie drapanie po tyłku łatwo wytłumaczyć na migi :D
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:43
                                                    e tam, infiltrujemy kazde srodowisko, bez obawy z kazdym sie dogadujemy tak
                                                    dlugo jak nie musimy poslugiac sie belkotem. to nas rozklada :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:52
                                                    a co Ty tak w liczbie mnogiej? ;)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:03
                                                    bom ci ja element wiekszego zbioru :)
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:05
                                                    wystawiasz na próbę moją słabo rozwinięta półkule ;/

                                                    czyli w imieniu czyim się wypowiadasz?
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:11
                                                    jednostki przynaleznej do milionow, choc jak spojrzec na to ze kazdy chinczyk to
                                                    genetycznie uwarunkowany matematyk to miliardow :D
                                                    choc z drugiej strony to jest nas dwoch, bo ja i moj brzuch :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:14
                                                    w takim razie nie możesz się tak autorytatywnie wypowiadać za miliony ;/
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:17
                                                    jako element zbioru mam spora czesc wspolna z innymi elementami dlatego siedze w
                                                    jednym zbiorze z innymi:D wiec infiltrujemy :P
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:19
                                                    jasne tylko, że idąc tym tokiem to można rzecz że należymy (Ty i ja) do jednego
                                                    zbioru a pod innym względem nie. i myślałam, żę wypowiadasz się w imieniu zbioru
                                                    do którego nie należę.

                                                    to zaczyna być troszkę dziwne ;/
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:25
                                                    nie dziwne tylko zboczone, juz dawno zboczylismy :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:27
                                                    no nie, do zbioru zboczonych na pewno się nie zaliczam :)

                                                    dlaczego uważasz że to zboczone? ;>
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:41
                                                    nawet tyci? :> moze choc pejczykiem smagasz? :>

                                                    dlaczego? na szczescie mam skleroze i juz nie wiem o co chodzi :D ogolnie to
                                                    kazdy mat jest zboczony :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:45
                                                    no niestety pejczykiem nie smagam rozczarowany? ;))) (czyżbyś sobie takie
                                                    doznania upodobał?)

                                                    czyli wszystko jasne, zwalmy to na Twoją sklerozę i zboczenie (nie dość ze
                                                    matematyk to jeszcze zboczony :D)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:58
                                                    czy rozczarowany i czym upodobal to nie, ale wszystkiego mozna w zyciu sprobowac :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:00
                                                    aha rozumiem, ot tak sobie strzelałeś ;)))

                                                    tylko zastanawiam się czy takie upodobania to już zboczenie?
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:09
                                                    nie wiem jak biczyk ale matematyka z cala pewnoscia tak lol
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:11
                                                    czyli ta dziwność rozmowy to Twoja wina zboczuchu :DDD
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:21
                                                    bez bicia sie przyznaje, ale z biczykiem tez mozna sprobowac :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:22
                                                    i tym optymistycznym akcentem kończę i życzę dobrej nocy :D
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:31
                                                    ha czyli jest nadzieja na biczyk :D milych snow ;)
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 20:26
                                                    nie fantazjuj ta po nocy bo będziesz miał problemy z zaśnięciem :D
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 22:08
                                                    ale jak juz zasne to jakie piekne sny bede mial :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 21:03
                                                    obyś tylko za wcześnie sie nie obudził:)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 21:28
                                                    niestety, wszystko co dobre konczy sie szybciej niz chcemy ;)
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 21:33
                                                    e tam :) zawsze można kontynuować kiedy indziej :)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 12:52
                                                    wlasnie ze nie mozna jak sie ma skleroze :P dzis sie mi nic nie snilo specjalnie
                                                    ciekawego :]
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 14:53
                                                    ale skleroza i sny to chyba nie maja ze sobą nic wspólnego, poza tym ważna jest
                                                    odpowiednia stymulacja przed :)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 19:13
                                                    ale skad ja ci bacik o tej porze wezme :P zreszta tak samemu to nie bardzo
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 21:52
                                                    ale po co mi bacik? ;)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 22:14
                                                    to juz wiecej nie mam pytan :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 22:22
                                                    jakoś nie widzę wspólnego mianownika w baciku mnie i snach :)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 22:57
                                                    a mnie sie ma wysnic jakie cus, narobia smaka i pozniej nihuhu. odmawiam snienia
                                                    w takich warunkach :]
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 23:02
                                                    no to masz: nihuhu :DDD
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 23:26
                                                    nu zajac, pagadi :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 08:22
                                                    hmmm jesteś pewny że to Ty jesteś wilkiem? ;D
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 13:30
                                                    z uwagi na to ze jestem glodny jak wilk sklaniam sie ku pewnosci :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 21:10
                                                    a ja myślę o pasztecie z zająca tudzież królika - czyżbym również była wilkiem? ;)
                                                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 21:54
                                                    moze z wegetarianizmu przerzucilas sie na miecho i zostalas kanibalem :D
                                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 22:03
                                                    mięcho jest w moim menu od lat :) i jestem od niego uzależniona chyba :P co do
                                                    kanibalizmu hmmm w dzieciństwie miałam epizody z gryzieniem ale nikt nie został
                                                    trwale uszkodzony :)
                            • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:15
                              czy ja wiem, generalnie za dziecko są odpowiedzialni rodzice. przy wybiegu dla
                              psów jest regulamin, dziecko nie ma prawa się tam znajdować. jak matkę stać na
                              taką "pouczkę", to jej sprawa.
                              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:16
                                jasne, na przejściu dla pieszych pierwszeństwo ma pieszy ale co mu z tego jak po
                                wypadku jeździ na wózku ;/

                                Wydaje mi się, że warto brać pod uwagę nie tylko własne racje ;/
                                • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:27
                                  no, za pieszego jako takiego raczej nikt nie odpowiada, chyba że pieszy jest
                                  dzieckiem puszczonym luzem pod koła pojazdu przez wyluzowaną mamusię.
                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:31
                                    co nie zmienia faktu, że "posiadanie racji" a konsekwencje mogą się mieć nijak
                                    do siebie ;/ i posiadacz racji może być w efekcie tym przegranym" ;/
                                    • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:35
                                      posiadacz racji pozostanie posiadaczem racji, a wypadki chodzą po ludziach.
                                      mogłybyśmy jednak wrócić do realiów tamtej sytuacji?
                                      ja bym zareagowała, gdyby pies zagrażał dziecko albo dziecko zagrażało psu.
                                      wystąpiła sytuacja numer 2, tylko właścicielka pieska się nie popisała reakcją.
                                      tyle.
                                      • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:39
                                        też bym zareagowała tylko w sposób, który byłby bardziej hm wychowawczy ;) i
                                        kulturalny bo to co zrobiła autorka raczej nie poprawi relacji tego dziecka z
                                        psami a może wręcz prowokować do złośliwego zachowania wobec nich ;/
                                      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:28
                                        hmm..zareagowalam proszac dziecko aby opuscilo teren.Nie
                                        zareagowalo. Nie bede bawic sie w dobra ciocie i go brac za raczke i
                                        wyprowadzac i moze jeszcze po glowce klepac, tlumaczac mu jakie to
                                        wielkie zagrozenie. Od tego ma matke, ktora stala i obserwowala to
                                        wszystko jakby to bylo calkiem normalne. Bardziej balam sie o mojego
                                        psa niz o ta dziecko. Chlopak zaczal rzucac kamieniem a pies byl
                                        tarcza. Kiedy piesek przyszedl do mnie, przytrzymalam go ale maly
                                        nie odpuszczal tylko chodzil za nami. Wtedy juz bylam nerwowa i
                                        podnioslam glos na malego i mowie mu ze zaraz go pies ugrzyie jak
                                        tak bedzie dalej wyrabial.Dopiero po jakims czasie szanowna Pani
                                        Matka zareagowala i na mnie prosto z krzykiem ze "krzycze na
                                        dziecko" a ono ze niby takie niewinne.
                  • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:57
                    tez pierwszy raz takie cos widze. dobrze ze cos sie zmienia, choc to takie male
                    ze pies nawet sie nie rozpedzi ;)
                    • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:02
                      a ewentualne rozpędzenie może się źle skończyć w styczności z ogrodzeniem ;/ o
                      skutkach większej ilości psów na takim małym terenie nie wspomnę ;/ no ale dobre
                      i to ciekawe tylko jak dużo takich miejsc jest w miastach
                      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:05
                        ale to raczej wiadome jest ze jak jest duzo psow to nie wszyscy
                        wchodza na jeden raz, przeciez niektore psy sie nie lubia wiec
                        automatycznie nie ma mozliwosci aby wpuscic je na ten 1 teren razem.
                        • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:06
                          niby logiczne ale niekoniecznie jak ktoś powie: patrz jaki popieprzony
                          właściciel to chyba niekoniecznie tak łatwo będzie można dojść do porozumienia ;/
                    • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:02
                      polanka/wybieg nazywajcie to jak chcecie. Jest ogrodzone, wielkosci
                      boiska duzego szkolnego, posiada trawe i duzo miejsca dla psow.
                    • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:24
                      to wcale nie jest takie małe, spójrz sobie na wielkość tych ławeczek. akurat w
                      gdańsku od 330 m do 2000 m.
                      ale to prawda, że często siedzi np. jeden człowiek z psem i trzeba poczekać aż
                      się wyniesie, chyba że pieski nie mają nic przeciwko sobie.


                      Rok 2000

                      1. w Parku nad Strzyżą przy ulicy Wyspiańskiego w ramach budowy parku urządzono
                      pierwszy w Gdańsku i jeden z pierwszych w Polsce wybieg dla psów o powierzchni
                      2000 m kw. za kwotę 20.000 zł,

                      Rok 2007

                      1. w Parku Nadmorskim im. Prezydenta R. Reagana przy ścieżce pieszo-rowerowej na
                      przedłużeniu ul. Obrońców Wybrzeża wykonano wybieg dla psów o powierzchni 750 m
                      kw. za kwotę 42.000 zł,

                      2. w Parku Nadmorskim im. Prezydenta R. Reagana przy ścieżce pieszo-rowerowej na
                      przedłużeniu ul. Kołobrzeskiej wykonano wybieg dla psów o powierzchni 650 m kw.
                      za kwotę 38.000 zł,

                      3. na zieleńcu w rejonie ulicy Za Murami wykonano wybieg dla psów o pow. 330 m
                      kw. za kwotę 30.000 zł,

                      na zieleńcu w rejonie ulicy Krosienki wykonano wybieg dla psów o pow. 450 m kw.
                      za kwotę 28.000 zł.
        • six_a Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:12
          nie ma żadnych placyków, są ogrodzone wybiegi, ogrodzenie wysokość półtora metra
          mniej więcej, z dość ciężko otwierającymi się, sprężynowymi furtkami, tak aby
          same się nie mogły otworzyć, bo wiadomo że psy biegające w środku są bez smyczy.
          jeśli dziecko znalazło się w środku takiego wybiegu, to generalnie samo jest
          sobie winne. należało mu zwrócić uwagę i wyprosić albo zawołać matkę, jak nie
          słuchało.
          chciałaś burdy, miałaś burdę, nie wiem w ogóle, na co się skarżysz.
      • haldeman79 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:51
        masher napisał:

        > bo widzisz, musisz swojego pieska nauczyc tak dla zabawy pokazac kiely albo
        > jeszcze lepej aby dla zabawy przewrocil malego i na nim poskakal albo tak za
        > nogawke malego srajtka po calym polu pociagnal ;) matka dupolka nie mogla by
        > miec pretensji, bo piesek przecie nie rozumie ze moze zrobic krzywde i chcial
        > sie tylko pobawic ;)
        >
        > niestety podzielam twoje zdanie, ludzie nim zaczna sie rozmnazac powinni przejs
        > c
        > komplet badan i zdobyc certyfikat ze nie splodza kolejnego czlowieka przekazuja
        > c
        > mu swoj debilizm.

        Czy Ty się k**wa dobrze czujesz? Psa poszczuć na małe dziecko?
        Czemu ono niby winne?
        • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:12
          czego? ze glupie i ma durna matke. jesli zrobi psu krzywde to bedzie juz winne?
          tylko co komu pies zawinil i z jakiej paki mialby skonczyc bez np oka po
          spotkaniu z kamienim albo kijem... ciekawe czy ktos by pozniej odpowiadal za
          zdrowie tego psiaka. sadze ze matka by sie szybko z bachorem zmyla i winnych by
          nie bylo.

          nie mowie aby szczuc, ale niech przynajmiej postraszy aby pokazac takiemu
          gowniarzowi i matce faktyczne zagrozenie oraz to ze czegos sie po prostu nie robi.
          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:18
            sluchajcie, ten moj maly on by nie skrzywdzil tego dziecka ale
            chodzi o sam FAKT. O to jak ta matka zareagowala, a wlasciwie nie
            zrobila nic. A jeszcze wydarla sie na mnie. Tzn ja nie jestem z tych
            osob ktore spuszczaja glowe, wiec byla wymiana zdan;)
          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:26
            o ja

            wymiękam

            czy nie można po prostu tłumaczyć?? trzeba straszyć grozić??
            • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:06
              ale jak wytlumaczysz debilowi ze czegos nie mozna? jako facet to bym mogl
              jeszcze twarz wyklepac do potylicy... tylko ze jak za czlowieka by mi policzono
              a nawet podwojnie bo kobieta to byla;)
              ale na powaznie, takiemu bezmozgiemu stworzeniu nie wytlumaczysz inaczej niz
              sila, ktorej raczej nie wolno uzywac... lub poprzez policje. tylko ze policja by
              miala takie znecanie sie nad zwierzeciem gleboko gdzies i nawet by sie nie
              ruszyli. choc znajac siebie raczej bym zareagowal znacznie wczesniej niz by cos
              sie zaczelo dziac psu. czyli wzialbym szczeniaka za farki i odprowadzil do
              matki. a jesli ta by miala pretensje to z nia bym sie przeszedl na policje i
              zglosil znecanie nad zwierzeciem. rodzic odpowiada za poczynania dziecka prawnie
              wiec by odpowiadala. a skoro nie potrafi wychowac dziecka to niech sie tym
              zajmie sad rodzinny. bo rownie dobrze z takiego szczyla moze wyrosnac jakis
              zdeprawowany bydlak ktory cwiczyl sie znecajac nad zwierzetami :]
              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:15
                Jestem zdania że inteligentny człowiek potrafi się zachować kulturalnie w
                rożnych sytuacjach i opanowanie emocji nie jest dla niego wysiłkiem ponad
                możliwości. Widać mam zbyt dużą wiarę w ludzi ;/, zawodowo zajmuję się
                tłumaczeniem (niejednokrotnie mam wrażenie że Ci którym tłumaczę to debile co
                nie zmienia faktu że nie znęcam się nad nimi w żaden sposób) więc jakoś nie
                sprawia mi to większego problemu.
                Uważam że tym bardziej należało dziecku tłumaczyć skoro pod tym względem na
                właściwe postępowanie ze strony matki nie można było liczyć ;/
                • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:26
                  niestety nie jestem upowazniony do uczenia cudzych dzieci, a pouczac dziecko
                  przy matce i matke przy dziecku to niewychowawcze i niegrzeczne. wiec wole wyjsc
                  juz na huna i zareagowac ostro dajac debilowi do myslenia a nie jeszcze sie z
                  nim spierac przez 30 min na temat 'co sie mu wydaje ze mu wolno'. dodatkowo
                  zyskuje i czas i odcinam psiaka od zagrozenia w trybie natychmiastowym. same
                  plusy ;)
                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:33
                    masher napisał:

                    > niestety nie jestem upowazniony do uczenia cudzych dzieci, a pouczac dziecko
                    przy matce i matke przy dziecku to niewychowawcze i niegrzeczne.

                    jestem pod wrażeniem ;)

                    wiec wole wyjsc juz na huna i zareagowac ostro dajac debilowi do myslenia a nie
                    jeszcze sie z nim spierac przez 30 min na temat 'co sie mu wydaje ze mu wolno'.

                    jasne a potem się okażę zę w gruncie rzeczy to Ty napadłeś na niewinne dziecko
                    :D, na marginesie jakby nie było to jednak jakieś działanie do którego niby to
                    nie jesteś upoważniony ;)

                    > dodatkowo zyskuje i czas i odcinam psiaka od zagrozenia w trybie
                    natychmiastowym. same plusy ;)

                    jak na kogoś kogo matematyka czego nauczyła wykazujesz się słaba kalkulacja
                    zysków i strat ;)))
                    • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:49
                      > jasne a potem się okażę zę w gruncie rzeczy to Ty napadłeś na niewinne dziecko
                      > :D, na marginesie jakby nie było to jednak jakieś działanie do którego niby to
                      > nie jesteś upoważniony ;)

                      zaraz tam napadles :D bija moje zwierze, bije bijacego- zasada fizyki- jaka
                      akcja taka reakcja, fizyki ucze :D

                      >
                      > jak na kogoś kogo matematyka czego nauczyła wykazujesz się słaba kalkulacja
                      > zysków i strat ;)))

                      matematycznie obce pojecia, bilans to ekonomia:D u nas musi sie wszystko zgadzac
                      i nie patrzymy jaki jest wynik byle byl prawidlowy, zniesiemy wszystko :D
                      • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:55
                        a niby nie jesteś upoważniony do uczenia :)

                        skoro akcja powoduje reakcję to czy to akcja agresywna czy łagodna reakcja by
                        była :)

                        chyba nie dam rady toczyć dłużej rozmowy na tematy matematyczno-ekonomiczne ;)
                        miałam raczej na myśli zliczenie plusów i minusów (zachowania w tej sytuacji) i
                        porównanie czego jest więcej - to chyba matematyka i to nie wyższa :)
                        • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:08
                          nie nie, to wciaz ekonomia :D
                          matematycznie to trzeba by tak:
                          - minus agresji dziecka wobec psa
                          [logiczne mnozenie czyli 'i/AND']
                          - minus agresji mojej wobec dziecka/matki
                          =
                          + wszystko sie skonczylo szybko i bezproblemowo :D
                          co dowodzi ze moje stanowisko jest sluszne lol
                          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:11
                            nie nie nie to zupełnie nie tak

                            analiza to jeszcze matematyka chyba? :)
                            • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:14
                              ale zauwaz ze my tu nie sumujemy dzialan jednej osoby, wtedy oczywiscie bysmy
                              rownanie pociagneli dajac wynik ujemny ;) tu trzeba zaprzac logike :D
                              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:16
                                aaaaaaaaaaaaa

                                gubię się ale intuicja mi mówi że coś mi tu pierniczysz :D

                                my tu sumujemy cokolwiek? jakim cudem matematyka przeczy logice?
                                • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:23
                                  nie przeczy, tylko na wstepie stosujesz zla dziedzine i zly jezyk :D
                                  proponowalas aby zsumowac ujemne dzialania dziecka i moje, mialoby wyjsc jeszcze
                                  bardziej na minus. a tu wlasnie trzeba logicznie wstawic takiego ptaszka ^ czyli
                                  i, walimy tym samym z minusa i minusa na plusik i wychodzi :D
                                  • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:26
                                    masher napisał:

                                    > nie przeczy, tylko na wstepie stosujesz zla dziedzine i zly jezyk :D
                                    proponowalas aby zsumowac ujemne dzialania dziecka i moje,

                                    nie proponowałam nic takiego :)

                                    co do ptaszków to posługuję się tym słowem w innych nie-matematycznych
                                    znaczeniach :)
      • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:00
        masher napisał:

        > niestety podzielam twoje zdanie, ludzie nim zaczna sie rozmnazac powinni
        przejsc komplet badan i zdobyc certyfikat ze nie splodza kolejnego czlowieka
        przekazując mu swoj debilizm.

        a gdzie ona coś takiego napisała?
        • masher Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:12
          miedzy wierszami :P
          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:25
            myślę, że to nadinterpetacja ;)

            choć wyjątkowo się z Tobą zgadzam pod tym względem (skoro rodzice adopcyjni
            muszą przejść skomplikowaną procedurę to dlaczego rodzonym rodzicem zostać tak
            łatwo?)
    • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 20:54
      julcia_bleble napisała:

      > Bylam dzis na spacerku z psem -10 miesieczny kundelek. Puscilam go
      > luzem, bawil sie na polance dla psow z innym mlodym psem

      to w Polsce istnieje coś takiego jak "polanki dla psów"?

      matki z dziecmi sa
      > najgorsze!!!!!!!!

      bezmyślni właściciele psów są o wiele gorsi ;/
      • lesialesia Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:00
        a Ty jesteś mądra? po psie sprzątasz?
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:14
          Jesli mam byc szczera to nie sprzatam po moim psie, gdyz nie ma
          takiej potrzeby. Chodzimy zawsze gleboko do lasu (mieszkam przy
          lesie) gdzie nie przebywaja ludzie, wiec moze sobie robic do woli
          ile chce. Zreszta on nie potrafi wyrobic sie na srodku ulicy, ani na
          srodku chodnika, badz tez normalnie na srodku trawy czy polanki.
          Zawsze musi zaszyc sie gdzies gleboko. Jesli natomiast zdarzy nam
          sie zrobic gdzies nie wiem... w miejscu publicznym to mam przy sobie
          woreczek i zbieram to. Korona z glowy mi nie spadnie, naprawde. A
          tak na marginesie to u nas nadal nie przestrzega sie regul
          sprzatania po swoim pupilu.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:10
        Przepraszam Cie bardzo ale gdzie tu jest bezmyslnosc? raczej ta
        matka, ktora nic sobie z tego faktu nie robila ze jej dziecko
        5letnie bryka, podjudza psa tam gdzie nie powinno bylo wejsc jest
        bezmyslna.Istnieja takowe polanki, psy moga sie wybiegac, wyszalec.
        Coraz wiecej spotyka sie przypadkow kiedy dzieci podchodza,
        zaczepiaja male psy, szczeniaki, bo to takie "milusi" piesek. Maly
        nie znaczy ze nie ugryzie, nawet podczas zabawy. To tylko zwierze,
        wlasciciel musi nad nim panowac, ale matka powinna miec oczy szeroko
        otwarte aby jej dziecko nie zaczepialo zwierzat. A dzieci bywaja
        okrutne- tu szarpna za ogon, tu rzuci patykiem, tu pociagnie. Kiedy
        ide sobie z psem i jest on na smyczy, to ludzie bezmyslnie
        wyciagaja rece. Sa rowniez i takie matki, ktore jeszcze dokladnie
        psa nie widza, bo jestesmy tak daleko ale juz strasza dzieci "nie
        glaskaj psa, pies Cie zje", dla mnie to bezsens. Dziecko musi
        wiedziec aby najpierw sie spytac wlasciciela czy istnieje mozliwosc
        poglaskami, bo np. ja moge sobie tego nie zyczyc, zreszta moj pies
        rowniez.
        • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:23
          używanie niecenzuralnych słów przy dziecku świadczy o myśleniu?

          nie przyszło Ci do głowy żeby dziecku w y j a ś n i ć co się może stać, jakie
          zagrożenia niesie ze sobą kontakt z Twoim psem i to nie na zasadzie: zjeżdżaj
          gnojku bo cie użre

          poza tym myślący właściciel psa panuje nad nim, pies jest nauczony odpowiedniego
          zachowania, reagowania na komendy.

          byłaś z koleżanką wiec jedna z was mogła podejść do matki i powiedzieć:
          przepraszam, pani syn dokucza mojemu psu proszę coś z tym zrobić

          masz rację co do tego, że nie powinno się bez pytania podchodzić do cudzych
          psów, głaskać a tym bardziej dokuczać im, nie mniej dziecko które zwierzęcia nie
          ma w domu może być takie podjarane możliwością kontaktu że nawet jeśli mu się to
          tłucze do głowy trudno mu się oprzeć pokusie ;/ pogłaskania.

          W sumie to już nie rozumiem cie za bardzo, głaskać źle, zniechęcać do głaskania
          też źle, może powinnaś reagować odpowiednio w stylu: proszę nie głaskać psa bo
          nie jest przyzwyczajony do dzieci, albo: proszę nie straszyć dziecka, pies nie
          jest agresywny tylko nie zna dziecka i może się zdenerwować wiec lepiej nie
          podchodzić itp.

          Wydaje mi się, że więcej byś osiągnęła tłumacząc niż reagując emocjonalnie. Mnie
          do szału doprowadzają właściciele psów którzy pozawalają im zaglądać do wózków z
          dziećmi, obwąchiwać je albo lizać i skakać po nich zamiast mijając dziecko
          trzymać je przy nodze ;/ I jeszcze strzelają fochy że dziecko się boi i jest
          jakieś dziwne bo nie chce pogłaskać
          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:40
            1.Nie uzylam brzydkich slow bezposrednio przy dziecku ani nie
            skierowalam ich do niego.
            2. Mowilam to do mojej kolezanki, dziecko moglo uslyszec- szczerze,
            nie zalezlo mi na tym czy uslyszy czy tez nie.
            3. Wyjasnialam dziecku, prosilam aby nie robilo gwaltownych ruchow,
            ani nie rzucalo w psa kamieniami poniewaz pies moze ugryzc.TO BYLY
            MOJE SLOWA. Nic nie podzialalo, a ta pozal sie boze mamuska dalej
            stala i nic, zero reakcji
            4.NIe moglam jej zawolac bo byla za daleko. Poza ogrodzeniem, a sama
            mimo ze obserwowala sytuacje nie raczyla niz z tym zrobic, dla niej
            bylo to calkiem ok. Ze niby dziecko sie integruje.
            5. Kto powiedzial ze ja nie panuje nad psem? panuje, ale jest to
            szczeniak wiec chce sie bawic, moze skoczyc na dziecko, nie jestem w
            stanie przewidziec jego kazdego zachowania, bo to zwierze.Matka
            powinna to miec na uwadze.
            6. Glaskac mozna, ale najpierw trzeba sie spytac. Glaskanie to nie
            dreczenie. Ta matka stala i jakby slepa byla.NIe widziala co jej
            dzieciak wyczynia, bo przeciez oslepiona byla miloscia do super
            ekstra wychowanego dziecka
            7. Jesli maja jakiegos chomika w domu, czy swinke morska to ja
            serdecznie wspolczuje.
            • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:47
              czyli wina dziecka ze ma dobry słuch ;/

              to że nie przykładałaś wagi do tego czy dziecko usłyszy w jaki sposób się
              wyrażasz nie nalepiaj świadczy o tobie ;/ (tak a propos bezmyślności)

              mówisz że teren jest ogrodzony, próbowałaś dziecko wyprowadzić poza ogrodzenie?

              psa trzeba uczyć od małego jak ma się zachowywać i 10miesieczny pies powinien
              przynajmniej kojarzyć komendy; zostaw, noga itp rozumiem że jak próbowałaś
              odejść z psem w inny kąt to dzieciak latał za wami?
              • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:55
                10miesieczny pies zna komendy ale to szczeniak,a kiedy jest na
                wybiegu i ma kompana do zabawy to bawi sie z nim, ale i jednoczesnie
                kiedy widzi malego stwora nachalnego ktory wymachuje kijem, potem w
                niego rzuca, potem prowokuje je niby do zabawy, nie chce odejsc mimo
                moich prosb to nagle pies moze dziwnie zareagowac. Moze skoczyc na
                dziecko, mimo iz nie ma w zwyczaju skakac na ludzi.
                • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:57
                  jasne a uczenie psa ignorowania zaczepek nie ma sensu ;/
                  • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:01
                    a kto powiedzial, ze nie ma?? wszystko jest pieknie ladnie jak sie
                    to mowi, ale potem jak jest juz konkretna sytuacja to juz jest nieco
                    inaczej. Uczenie nie = nauczenie. Pies jest mlody, dopiero sie
                    uczy,wiec wybacz ale nie wszystko tego czego sie nauczy/czy uczy
                    mozna od razu wprowadzic w zycie.
                    • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:05
                      zachowujesz się tak jakby nie miało, pies jest młody wiec warto było
                      przeprowadzić lekcję z unikania dzieciaków, żeby zamiast podejmować zabawę/walkę
                      ignorował
                      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:10
                        hmm..zachowujesz sie jakbys pozjadala wszystkie rozumy.Przepraszam,
                        ale tak to wyglada jakbys byla specjalistka od psow i szkolen.
                        Piesek jest bardzo przyjazny, a nauka w ignorowanie/nie laszenie sie
                        jest nauka jedna z trudniejszych. Kazdy kto probuje psa tego nauczyc
                        to potwierdzi. Nic nie dzieje sie od razu.
                        • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:23
                          Nie jestem specjalistką nie tak to miało zabrzmieć ;/ Mój eks miał jeb.a na
                          punkcie psów i jakoś może wbrew sobie podłapałam pewne zachowania ;/ To co piszę
                          wynika z tego, że miałam okazję współuczestniczyć przy socjalizowaniu amstaffki
                          i właśnie m.in. ignorowanie zaczepek ze strony psów, informowanie innych żeby
                          nie głaskali psa bez pytania itp było podstawą. Może dlatego aż tak duży nacisk
                          na to kładę bo to pozwala uniknąć wielu problemów w przyszłości. Ze mną pies
                          szedł przy nodze, nigdy nawet nie warknęła na inne psy czy ludzi, doszło nawet
                          do tego że banda małych sznaucerków prawie ją poobgryzała bo suka wiedziała że
                          ma nie reagować (wkurzona krzyknęłam do właściciela, że zaraz ściągnę psu
                          kaganiec i spuszczę ze smyczy jeśli nie zapanuje nad psami) Wiem jak to wygląda
                          z perspektywy właściciela psa.

                          Nie chciałam, żeby to wyszło na wymądrzanie ;/
                          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:32
                            Oj to mialas super.No i do amstaffa nikt nie podchodzil, z reguly.
                            Ja chocbym nie wiem ile cwiczyla nie doprowadze do tego aby moj
                            szaleniec szedl mi przy nodze.Tzn nie wiem, ale jakos w to
                            watpie.Poniewaz jest to wariat i takie pies-cyrkowiec. Duzo skacze,
                            biega za kolkami, ale az tak super karny nie jest. Kiedys mialam
                            owczarka to wszystko bylo mozliwe, wg mnie to tez zalezy od rasy.
                            Narazie moj umie siedziec, lezec, dawac glos, przychodzic na
                            zawolanie, problemy sa jesli jakiegos psa zobaczy, bo koniecznie
                            musi sie z nim przywitac. No wiec ciagle cwiczymy...
    • soulshunter Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:11
      mysle ze z was trzech to ten kundelek jest najmadrzejszy.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:16
        ja tez tak mysle:) ale chodzi mi o sam fakt tego calego zdarzenia.
        To nie pierwszy raz kiedy cos sie takiego dzieje/ kiedy o takim
        czyms slysze. Kiedy to matka nie ma jakiejs kontroli nad dzieckiem,
        dziecko robi to co chce i ma gdzies wolania matki. Dobrze ze trafila
        na kundelka a nie na jakiegos amstaffa.
      • funny_game Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:20
        Ot oczywistoścć, prawda? :)

        Kundelek i dzieciaczek się bawią.
        Dorosłe osoby się przerzucają "bachorami" i "ryjami".
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:23
          a co, moze mialam spuscic glowe i nic jej nie powiedziec. Jestescie
          smieszni..ten kto nie mial takiej sytuacji albo nie ma psa to nie ma
          pojecia jak to jest z tymi wszystkimi dzieciorami i matkami
          histeryczkami.
          • 10iwonka10 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:28
            Tak to juz jest niektore matki rodza dzieci ale ich wychownaniem juz
            sie nie interesuja.

            Ostatnio jak bylam w Kosciele to siedzi taka krowcia dziecko biega,
            wrzeczy a ona ma to w d.... nawet mu nie zwroci uwagi.
          • funny_game Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:30
            Miałam psa 15 lat, nie miałam nigdy takiej sytuacji i to nie dlatego, że jestem
            zbyt pokorna.
            Wnioski wyciągnij sama.
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:33
              Mysle ze poprostu Ci sie to nie przytrafilo. Albo mialas jakiegos
              takiego psa do ktorego dzieci nie ciagna bo sie go zwyczajnie boja.
              • funny_game Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:41
                Yhy, znaczące jest to, że wyciągasz wnioski na mój temat, a nie na swój.
          • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:35
            myślę że większość matek zareagowałoby by podobnie gdyby zostały potraktowane
            tak jak ona ;/
            • 10iwonka10 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:42
              A nie sadzisz ze nawet rozmawiajc przez telefon powinna patrzec co
              robi jej dziecko?

              A gdyby tam byl np pedofil?
              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:50
                ponieważ to nie matka dziecka opisuję sytuację to nie wiem jak to wyglądał oz
                jej perspektywy oceniam zachowanie osoby która problem poruszyła i była
                uczestnikiem wydarzeń
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:44
              no tak, pewnie tak bo te matki ktore ja spotykam maja dziwne
              przeswiadczenie ze jak maja juz to dziecko to im wszystko wolnoo
              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:51
                dziwne bo ja spotykam takich kierowców (co myślą że wszędzie mają pierwszeństwo
                również przy parkowaniu na chodniku ;/) staruszków (którym z urzędu należy się
                pomoc i ustępowanie) itp
    • marg85 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:40
      "Na co ona powiedziala
      mi, ze jej dziecko 5letnie nie wie ze patyk to patyk a kamien to
      kamien;)"

      a to cieta riposta z jej strony, usmialam sie
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:45
        powiedziala wlasnie tak;) przeciez dziecko maja 5lat z calym
        szacunkiem ale ma juz jakies pojecie, chocby nie wiem jakie tepe bylo
      • rachela25 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:48
        hodowla /trzymanie psa w mieście powinno być zabronione ! wszędzie
        tylko te gówna , na trawie , na chodnikach, w windach, na klatkach
        schodowych !!! Zrób sobie dziecko zamiast psa
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:58
          haha, bez jaj! z calym szacunkiem dla dzieci, ale wole jak narazie
          psy.Chociaz grunt to wychowac sobie dziecko, a nie jakies tam
          bezstresowe wychowanie. Matka po jakims czasie wolala dziecko, ale
          ono mialo ja gdzies.Zaczelo piszczec na tym wybiegu jak jakies chore
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 21:59
          ja jakos problemow z gownami na klatkach schodowych i windach nie
          mam. NIgdy sie z czyms takim nie spotkalam.
          • rachela25 Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:09
            a ja wczoraj sie spotkałam , ide sobie ze swoim ,,bachorem,, do auta
            i na chodniku gó... , w które oczywiście wdepło moje bejbi (2letnie)
            i z tym gó...skiem wpakowało się do auta .Siedzenia uwalone,smród ,
            myślałam że mnie krew zaleje ! od tej pory nienawidze psów w mieście
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:12
              no to nic juz na to nie poradze. Ja na szczescie malo gowienek widze
              na chodnikach, naprawde. Gownienko przynosi szczescie podobno;)
              • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:24
                ulcia_bleble napisała:

                Gownienko przynosi szczescie podobno;)

                :DDDDDDDDDD a to ci pociecha :DDD
              • lilikitka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:35
                Gówienko przynosi szczescie ale jestes je...... to jak szczescie
                przynosi rano psu kaz sie wysrac w pokoju i w to wejdz szczescie
                gwarantowane.
    • facettt twoj szczeniak i durna ty. 27.11.09, 22:36
      no to poszczekalas troche.
      a nastepnym razem psa na patelnie (polecam w sosie chinskim)
    • glizdeczkali Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 22:53
      Nie powinnas tak pisac ze matki z dziecmi sa najgorsze.Kobiety nie
      majace dzieci niekoniecznie sa madrzejsze.Moglas wzisac swojego
      pieska i isc dalej.
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:35
        Zachecam do czytania ze zrozumieniem, bo chyba nie wiesz gdzie bylam
        w takim razie. Ja mialam isc z psem dalej z wybiegu dla psow bo male
        cos sie pojawilo?? chyba kpisz sobie
    • lilikitka Re: Moj pies, bachor i durna matka 27.11.09, 23:39
      Gówienko przynosi szczescie ale jestes je...... to jak szczescie
      przynosi rano psu kaz sie wysrac w pokoju i w to wejdz szczescie
      gwarantowane.Ty widac tez swieta nie jestes.dziecko bachorem nazywac
      pieknie.
      • aniolek03 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 00:03
        DZIECKIEM mozna nazwac dobrze ulozone ,grzeczne
        malenstwo-a BACHOREM malego gnoja ,ktory dreczy psa
        [abstrahujac od tej sytuacji,jest niemalo zlosliwych
        wrednych bachorow ,do ktorych nie dociera ze zwierze
        tez czuje bol i strach vide przypadki podpalania
        kotkow i katowania pieskow przez "DZIECI"]
        takze wypad z ta polityczna poprawnoscia pt"ojejku o
        dzieciaczku powiedziec bachor matkobosko czestochowsko"
        • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:42
          Dokladnie! bo tu chyba wg innych to powinnam poklepac malego po
          glowce i powiedziec ze jest super dzieckiem i ze mamusia bylaby
          dumna. Takie dzieci/ BACHORY to po pierwsze powinni byc wychowane i
          to nie bezstresowo, tylek nie szklanka!..naprawde, po drugie- ten
          maly gnojek nic a nic nie sluchal tej matki a to juz o czyms
          swiadczy. Po 3 nie mial zadnego oporu, moglby wytargac psa za uszy,
          ogon itp a matka jeszcze przyklasnelaby i powiedziala z cala
          pewnosci" ale mam zdolne dziecko"
          • lilikitka Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 15:31
            Głupia pi...Pies nie szklanka.Nastepnym razem zaluz kaganiec i
            smycz. A pozatym pisalas ze matka byla dalej i rozmawiala przez
            telefon.A teraz Twierdzisz ze dziecko matki nie sluchalo.
            • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 16:23
              Najpierw gadala przez fona, a potemmmmmmmmmmm wkoncu przyszla po
              dziecko i na mnie z rykiem. Pies nie szklanka..wez TY czasem pomysl
              zanim cos napiszesz, bo pies to zwierze ale powiem Ci ze nie jeden
              raz kumaty bardziej jest od czlowieka! Jak widac Ty tez jestes jedna
              z tych,ktore kopa zasadzilyby psu a gowniarza pochwalily ze rzucil w
              nie kamykiem. Boze..co za ludzie
            • aniolek03 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 18:53
              a ty sie naucz pisac qrwa ,zanim cos wypocisz-ZALOZ
              nie ZALUZ ,i mam nadzieje ze jakis pies cie w pi...
              uzre zebys przestala tak bredzic -twoja pi...da tez
              nie szklanka
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:37
        Prawda jest taka ze wiekszosc mamusiek to widzi tylko swoje dziecko
        z samych superlatywach. Nikt mi nie nakazuje miec sentymentu do
        jakiegos BACHORA, ktory zaczal obrzucac kamieniami mojego psa.
        Pozatym nie jestem z osob, ktore rozczulaja sie nad kazdym
        dzieckiem, smieszne jest to ze tak Cie to oburzylo;)..naprawde
    • deela Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 03:03
      > matki z dziecmi sa najgorsze
      taaa pomijajac twoja slodka historyjke teraz sobie strzelilas w stope
      najgorsi sa wlasciciele psow ktore naskakuja na dzieci, prowadza kundle bez
      smyczy i kaganca pozwalaja im srac ggdzie popadnie na czele z e srodkiem chodnika
      glupia baba jestes
      • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 08:46
        ojj, mozesz tak sobie mowic, bo mnie tez to denerwuje, ale chyba cos
        w temacie nie jestes, bo pies byl na specjalnym terenie
        przeznaczonym dla psow, a ten maly. Niestety sa takie osoby jak Ty,
        ktore twierdza ze wlasciciele sa najgorsi. A ja Ci powiem ze zaden
        normalny wlasciciel na takie cos o czym Ty piszesz nie pozwoli
        sobie. Za to mamuski dziela sie na 2 kategorie: albo durne
        histeryczki do przesady, albo takie ktore nie reaguja na to co
        dziecko wyrabia i puszczaja dziecko samopas. Potem nie reaguja, a
        jak jakis wlasciciel psa sie wkurzy to matka wszczyna alarm.
        • real_mayer Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 09:02
          "Za to mamuski dziela sie na 2 kategorie: albo durne
          histeryczki do przesady, albo takie ktore nie reaguja na to co
          dziecko wyrabia i puszczaja dziecko samopas."

          A rowerzyści dzielą się na: Albo idioci którzy pędzą i nie patrzą przed
          siebie, albo tacy którzy jeżdżą za wolno i tamują ruch
          Kierowcy autobusów dzielą się na: takich, którzy przyjeżdżają za wcześnie i
          takich którzy pół godziny się spóźniają.
          Właściciele psów dzielą się na: takich, którzy szczują swoimi psami
          porządnych ludzi, oraz takich, którzy srają razem z psami w krzakach.

          Znasz jeszcze jakieś cudowne podziały??
          • julcia_bleble Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 09:15
            normalni tez sie jeszcze znajda, nie przesadzaj. Ale cos w tym jest
            swoja droga ze wiekszosc mamusiek jest taka- chodzi mi w
            szczegolnosci o male dzieci. Cos w tym jest... bo spotykam wielu
            ludzi, ktorzy mowia dokladnie tak samo,wiec nie jestem sama.
            Spotkalam moze z 4matki ktore byly "normalne"-czyli spytaly sie czy
            dziecko moze poglaskac, jak dziecko pociagnelo psa to dostalo
            ochrzan, czyli tak jak byc powinno.To tak jak na zakupach-kiedys
            bylam w supermarkecie a matka pozwalala jezdzic bachorowi wozkiem
            takim mlaym i mlody stracil produkty Gerbera z polek- chyba z 3,4
            sloiczki sie rozwalily. Myslisz ze cos zrobila?? ze powiedziala mu
            ze tak nie wolno? Ze wytlumaczyla? Powiedziala "Kubusiu nic sie nie
            stalo, mamusia zaplaci" i poglaskala po glowce- 6 letnie dziecko.
            Chwile potem dziecko dalej robilo to co chcialo, jezdzilo wozkiem po
            calym supermarkecie tylko ze tym razem probowalo rozbijac banki (bo
            juz sa powystawiane, ida swieta). Banki sie nie potlukly na
            szczescie tej matki, ale ekspedientka, ktora przygladala sie tej
            sytuacji calej rowniez sie wsciekla i powiedziala w miare uprzejmie,
            zeby matka zareagowala laskawie, bo takie zachowanie jest nie do
            przyjecia.Takze tylek nie szklanka, wziac za fraki takie dziecko i
            niech albo idzie przy matce a nie robi ceregieli.
        • deela Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 21:23
          nie
          ja ci sie po prostu odwinelam w tym samym tonie
          oczywiscie woj pies calodobowo przebywa na wybiegu dla psow a poza nim przebywa
          wylacznie na smyczy i w kagancu a w razie zesrania po nim sprzatasz?
          zwroc uwage na pierwsze zdanie w moim poscie
          poprzednim
    • wicehrabia.julian twój nick obrazuje twoją osobowość 28.11.09, 10:42
      a zwłaszcza dodatek "bleble" - po prostu idealnie

      PS. Psa trzeba trzymać na smyczy i w kagańcu jakbyś nie wiedziała. Przestrzeń
      miejska jest dla ludzi a nie dla wygody psów i ich nie zbierających kup
      właścicieli.

      Jak dla mnie to powinno zakazać się trzymania psów przez osoby nie posiadające
      własnego gruntu, gdzie te psy mogłyby przebywać.
      • julcia_bleble Re: twój nick obrazuje twoją osobowość 28.11.09, 10:56
        Tez jestes niezle pofyrtana/pofyrtany. Gdzie psa trzeba trzymac na
        smyczy i w kagancu to ja dobrze wiem, tak dla Twojej wiadomosci.
        Poczytaj sobie o co tak naprawde chodzi bo widze ze sie udzielasz, a
        nie jestes zbytnio doinformowana.Pozdrawiam
        • kobieta1985 Re: twój nick obrazuje twoją osobowość 28.11.09, 11:11
          ja nie lubię ani psów ani dzieci(obcych), więc po co się przejmujesz, by twój kundel ugryzł dzieciaka, dzieciak do szpitala, kundel do uspania i święty spokój.
          • deela Re: twój nick obrazuje twoją osobowość 28.11.09, 21:56
            buahahhhaha
            genialne w swej prostcie
    • dziewice Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 18:57
      przez tego psa e niewzzne :)
    • nangaparbat3 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 19:20
      W opisanej przez Ciebie sytuacji trzeba bylo spokojnie wyjasnic temu dziecku, ze
      piesek jest maly, boi się, że uderzenie kamieniem moze go skrzywdzic, jesli
      trafi - bedzie pieska bolalo, etc. etc. Zdarzały mi sie takie interwencje wobec
      obcych zupelnie dzieci dokuczajacych zwierzętom, i okazywaly sie nad wyraz
      skuteczne.
      Natomiast wszelkie zlosliwe/nieuprzejme komentarze przy dzieciach na temat ich
      rodzicow - niedopuszczalne.
      • 10iwonka10 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 19:48
        Na pewno byly skuteczne ale nie kazdy ma ochotew to wyjasniac obcym
        dzieciom (zdecydowanie niewychowanym) bo w wieku 5 lat rzucanie
        kamieniami w psa to lekka przesada.
        • nangaparbat3 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 19:53
          No coż, jesli wolisz komus nawrzucac niz spowodowac, by dziecko rzucajace w psa
          kamieniami tego nie robilo - Twoj wybor.
          Domniemywam, ze lubisz psy?
          • 10iwonka10 Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 20:03
            Nie mam w zwyczaju obrazania innych po prostu zabralabym psa i
            odeszla. Lubie psy ale tam gdzie sa dzieci psy powinny miec zalozony
            kaganiec.
    • kronur Re: Moj pies, bachor i durna matka 28.11.09, 20:48
      też byłam świadkiem podobnej sytuacji,pensonat - dom wczasowy, piesek
      właścicieli uwiązany na smyczy, przed pensjonat wychodzi mamusia z synkem małym
      i z tatusiem, rodzice zaczynają z kimś sobie rozmawiać, dziecko sie oddala od
      nich, zbliża się w kierunku pieska, który spokojnie sobie siedzi. Dziecko
      zaczyna pieska zaczepiać, rodzice zajeci soba, nagle tatuś dostrzega sytuację,
      po chwili też mamusia, ale nic stoją dalej. Dziecko wyciąga rączke do pieska(
      nad jego glową, tak jak psy tego nie lubią) tatuś i mamusia dalej patrzą,
      zamiast szybko podbiec. Piesek złapał za rączkę dziecko, nie mocno, ale na tyle
      że dziecko się przestraszyło i zaczęło plakać. Rodzice wtedy podeszli,
      oczywiście wina pieska, tup tup do wlaścicieli na skargę, na drugi dzień
      opuszczają pensjonat. I bądź tu człowieku mądry, sama dziecka nie pilnowała a
      pretensja do zwierzęcia, które niby ma więcej rozumieć niż dziecko, porażka
    • deodyma Re: Moj pies, bachor i durna matka 29.11.09, 22:06
      a ja mysle, ze obie jestescie walniete:)
      i zeby nie bylo, jestem matka 2 letniego dziecka, mam w domu psa:D
    • bestspy.girl Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 01:31
      Najgorsze to są paniusie wyprowadzajace swoje worki na pchły bez
      smyczy, bez kagańca, worki te srają wszędzie gdzie popadnie a
      pseudo "animalsi" nawet nie sprzątają po swoich pupilach. Trzymanie
      psa w bloku powinno być surowo, bardzo surowo karane. Chcecie psa to
      na wieś się wyprowadźcie do cholery!!!! Ciekawe co by było jakby
      inni miłośnicy zwierząt zaczęli trzymać w blokowych mieszkaniach
      konie, świnie, krowy czy robili gołębniki na balkonach.
      MAM DOŚĆ ZASRANYCH CHODNIKÓW i TRAWNIKÓW, SZCZEKAJĄCYCH PSÓW
      UWIĄZANYCH PRZED SKLEPEM BO WŁAŚCICEL ROBI ZAKUPY, UJADAJĄCYCH PRZEZ
      8 GODZIN DZIENNIE PSÓW ZAMKNIĘTYCH W BLOKOWYCH MIESZKANIACH BO
      WŁAŚCICIEL JEST W PRACY!!!!!
      • deodyma Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 09:31
        pchly to moze ty masz:D

        masz zerowe pojecie o psach i ich wlascicielach a jak nie lubisz
        ludzi i zwierzat, to do lasu.
        • haldeman79 Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 10:26
          deodyma napisała:

          > pchly to moze ty masz:D
          >
          > masz zerowe pojecie o psach i ich wlascicielach a jak nie lubisz
          > ludzi i zwierzat, to do lasu.

          Tj. psy nie srają czy właściciele sprzątają?
          • darksectronn Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 11:20
            A ja ma m pytanie do autorki. Przeczytałam o co chodzi z grubsza , nie wszystkie
            odpowiedzi mi sie chcialo czytac. Nie stane po jakieś stronie , z tego
            wzgledu ze mam i dzieci i psa tez.Wracajac do pytania, dlaczego temat jest taki
            "Moj pies, bachor i durna matka" , a nie np " Moj wszawy kundel, dziecko i durna
            matka" albo cos bardziej orginalnego. Dlaczego " bachor"? To żeście sobie
            popyskowały z mamuska to ok , trzabyło sobie dac nawet po mordzie , ale dziecko
            i to 5 letnie to dziecko.To tak jak ten twoj pies 10 miesieczny tj
            szczeniak.Troche wyrozumiałosci.
            • lacido Re: Moj pies, bachor i durna matka 01.12.09, 08:25
              oj, żeby wszyscy wiedzieli kto w tym poscie jast cacy (mój pies) a
              kto be (bachor i matka) ;)
          • deodyma Re: Moj pies, bachor i durna matka 30.11.09, 12:02
            sa tacy, ktorzy sprzataja:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja