koleżeński seks

27.11.09, 21:06
Drogie panie - mam pytnie: mam ochotę przespać się z koleżanką,
która mnie kęci (niedawno zakończyła dłuższą relację i jest wolna, a
znamy się już parę lat). Czy macie jakieś doświadczenia w tego typu
akcjach ze swoimi przyjaciółmi? W jaki sposób to rozegrać, żeby przy
okazji nie schrzanić naszej znajomości?
Pozdrawiam
    • soulshunter Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:15
      Mysle ze to zly pomysl, bo panienkom wydziela sie jakas oksytocyna i od tego glupieja. Pozniej wydaje im sie ze jestescie para w zwiazku (nie wiem w zwiazku z czym tak sobie mysla) i zaraz zaczynaja myslec o slubach, kredytach, dzieciach i takich tam duperelach.
    • wacikowa Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:16
      To już nie masz co bzykać?
      • soulshunter Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:17
        na latwizne liczy
        • wacikowa Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:19
          Chomika niech sobie kupi.
          • artemisia_gentileschi Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:31
            wacikowa napisała:

            > Chomika niech sobie kupi.

            I tasme klejaca.
            • wacikowa Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:34
              O to to to :D
          • green-chmurka Re: koleżeński seks 28.11.09, 19:44
            wacikowa napisała:

            > Chomika niech sobie kupi.
            Albo koze.
        • mi_nutka3 Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:19
          "W jaki sposób to rozegrać, żeby przy
          okazji nie schrzanić naszej znajomości?"

          Znajdź sobie inną do seksu.
      • jan_hus_na_stosie Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:20
        skąd wiesz, może nie ma ;)

        a poza tym, z tego co przeczytałem na tym forum to wiele kobiet po zakończonych
        związkach szuka odreagowania w niezobowiązujący seksie :)

        One zawsze ładnie to określają "chce mi się bzykać, ale nie jestem gotowa aby
        się zaangażować" :D
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: koleżeński seks 27.11.09, 23:24
          > a poza tym, z tego co przeczytałem na tym forum to wiele kobiet po zakończonych
          > związkach szuka odreagowania w niezobowiązujący seksie :)
          >

          To na forum mogą tak szarżować. W realu tylko płaczą w poduszkę że książę ich
          nie chce...

          A co do autora - jeśli na forum musisz szukać porady jak to załatwić to raczej
          zabraknie ci odwagi i subtelności żeby się udało.
      • boofon Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:21
        Nic nie poradzę na to, że mi się oksytocyna i dopamina wydzielają
        na jej widok...
        • mamba8 Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:24
          Zapros ją do siebie nas wino i wysłuchaj jak narzeka na byłego.
          • boofon Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:30
            Trochę już wysłuchałem, ale nie mam ochoty robić za tampon
            emocjonalny i wysłuchiwać jaki to ze mnie cudowny przyjaciel...
            • wacikowa Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:31
              Ty nie przyjaciel Ty zwykły dupcyngier jesteś.
            • nutka07 Re: koleżeński seks 27.11.09, 22:06
              A ona ma robic za tampon dla Twojej spermy.
        • soulshunter Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:55

          > Nic nie poradzę na to, że mi się oksytocyna i dopamina wydzielają
          > na jej widok...

          ty, koles to ty transwestyta jestes? Masz cipke?
    • puma_z_gminy_biala Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:47
      Ja nie czuje jak rymuje.


      boofon napisał:

      > Drogie panie - mam pytanie
    • vandikia Re: koleżeński seks 27.11.09, 21:50
      normalnie proponuję zapytać czy ma ochotę na niezobowiązujący seks
      jak jesteście w miarę dorośli, to nie powinniście schrzanić
      znajomości
      • nanai11 Re: koleżeński seks 27.11.09, 23:00
        Znajomość sie schrzani.
    • facettt napisz mi na priv 27.11.09, 23:11
      gdy znajdziesz rozwiazanie.

      tez chcialbym to wiedziec.
      • wacikowa Re: napisz mi na priv 27.11.09, 23:22
        Też masz ochotę na jego koleżankę?:) Aż taka bida?
    • puma_z_gminy_biala Re: koleżeński seks 27.11.09, 23:22
      Jeżeli ona jest rozsądna to da ci najwyżej po buzi.
      • puma_z_gminy_biala Re: koleżeński seks 27.11.09, 23:42
        A jesli ma temperament to da ci cos więcej.











        W zęby.
        • wstronemorza Re: koleżeński seks 29.11.09, 11:11
          ... w ryja!
    • haylee Re: koleżeński seks 28.11.09, 01:38
      nie stać Cię na prostytutkę?
      czy uważasz swoją koleżankę za dziwkę?
    • eilenn_ardenn Re: koleżeński seks 28.11.09, 11:41
      Według mnie, nie da się tego dobrze rozegrać. Dla znakomitej większości kobiet
      seks jest angażujący emocjonalnie, i muszą się czuć blisko z daną osobą, a po
      seksie, to już prawie związek, jesli do tej pory byliście przyjaciółmi, i liczą
      na więcej, mimo że czasami chciałyby do miłości erotycznej podchodzić na luzie i
      bez zobowiązań. Więc jeśli nie zamierzasz z nią być: friends with benefits - no
      way!, nie bądź bubkiem.
    • varna771 Re: koleżeński seks 28.11.09, 13:30
      Może poczuć sie urażona.Nie każda dziewczyna ma ochotę robic w
      pogotowiu seksualnym.
    • hermina25 Re: koleżeński seks 28.11.09, 13:39
      owszem mamy :)
      zaczęło się po pijaku :D,trwało jakiś czas,skończyło bez negatywnych emocji.Do
      tej pory się przyjaźnimy :)
    • donyaa Re: koleżeński seks 28.11.09, 15:28
      MY nie mamy... nie wiem jak reszta.
    • mahadeva mamy 28.11.09, 18:01
      przyjaznic sie i juz. seks bedzie elementem tej przyjazni :)
    • fatamorgana0 Re: koleżeński seks 28.11.09, 23:00
      Na bank schrzanicie sobie relację. Ja też mam dobrego kolegę, który
      usiłował się ze mną przespać :) Na szczęście mysle inna częścia
      ciala i nadal się super przyjaźnimy a ob sypia z kims innym :) I to
      byla bardzo dobra decyzja, teraz wiemy to oboje.
      • boofon Re: koleżeński seks 29.11.09, 00:27
        No nareszcie parę sensownych odpowiedzi. W sumie mój post był
        pozbawiony szerszego kontekstu, a i tytuł mógł być trochę mylący, bo
        nie chodzi mi o układ typu friends-with-benefits, więc daruję sobie
        komentowania tych chomików, osiołków i inych gadżetów..
        Moja koleżanka jest chyba ostatnią osobą, którą potraktowałbym w
        sposób przedmiotowy (łączy nas trochę więcej niż zwykła koleżeńska
        relacja), a chęć przespania się nie wynika z czysto fizycznego
        pociągu do niej i chęci zaliczenia jej, ale ze zmiany charakteru
        naszej znajomości i wyjścia z koleżeńsko/przyjacielskiego pata,
        który mi już trochę ciąży. Inicjatywa i ruch należą do mnie, tylko
        nie bardzo wiem jak to zrobić, bo nigdy wcześniej nie przerabiałem
        tego typu akcji, a relacja z nią jest dla mnie na tyle ważna, że nie
        chciałbym tego spiepszyć.
        • rosa_de_vratislavia Re: koleżeński seks 29.11.09, 11:17
          boofon napisał:

          > Moja koleżanka jest chyba ostatnią osobą, którą potraktowałbym w
          > sposób przedmiotowy (łączy nas trochę więcej niż zwykła koleżeńska
          > relacja), a chęć przespania się nie wynika z czysto fizycznego
          > pociągu do niej i chęci zaliczenia jej, ale ze zmiany charakteru
          > naszej znajomości i wyjścia z koleżeńsko/przyjacielskiego pata,
          > który mi już trochę ciąży.


          Tytuł posta nieadekwatny do treści.
          Po prostu się zakochałeś ( to słowo niektórym nie przechodzi przez
          usta i klawiaturę) i chcesz związku.
          Myślę,że możesz jej dawać do zrozumienia o zmianie swoich uczuć w
          bardzo tradycyjny sposób_ wręcz kwiatek, zaproś na kolację, chwyć za
          rękę podczas spaceru...
        • fatamorgana0 Re: koleżeński seks 29.11.09, 11:44
          To nie zaczynaj od zaciągania jej do lóżka tylko od szczerej
          rozmowy :) Powiedz jej, że ci sie zmieniło. Ona może miec zupełnie
          inne zdanie na ten temat, może w ogóle nie chciec zmiany albo
          wlaśnie może chcieć, kto wie. W każdym razie najlepiej pogadać, po
          to mamy taki wynalazek jak mowa.
    • julus908 Re: koleżeński seks 29.11.09, 10:46
      Z koleżankami się koleguje a nie sypia.
      • aneta-skarpeta Re: koleżeński seks 29.11.09, 11:37
        niezobowiązujący sex mozliwy ( bez komplikacji) tylkoz "obcą"

        nawet jak w przyjazni zakonczycie bzykanie, bez pretensji i zali- a
        tak tez sie zdarza- to nie bedzie potem jakis dziwnych akcji np gdy
        Ty znajdziesz dziewczyne, a dziewczyna dowie sie o waszym bzykanku
        wczesniejszym, a teraz zapewniasz " ze teraz to TYLKO
        przyjaciółka"..nawet jesli naprawde tak jest:)


        poza tym z przyjaciółką bzykanie nic nie polepszy,a zawsze może
        wszystko zepsuć:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja