Nie chce przyjaźnic się z psami!

29.11.09, 13:46
Aaaghrrr, mam już dość!
Lubię zwierzęta, nie mogę powiedziec, ze nie lubię psów, ja po prostu nie chce
się nimi przyjaźnic, nie chcę ich mieć, nie chcę się z nimi bawić. Psy u
znajomych (oczywiście prawie każdy w Polsce ma psa) toleruję- one mnie kochają
i chcą lizać ja delikatnie odsuwam.

No i kurczę wiem, że ide w gości do czyjegoś domu i muszę sie przystosować,
nigdy nie powiedzialam nic zlego czyjemuś psu, ale dlaczeg rodzina i znajomi
wymagaja ode mnie takich rzeczy jak:

-daj się obwąchać pieskowi - i bydlę wielkości 12 latka (golden retriever) z
radością podstawia mi łapy, łeb, jęzor i w ogóle cale ciało

-pobaw się chwilę z pieskiem- i psy przynoszą mi swoje ohydne obślinione "zabawki"

-odgoń pieska, jak ci przeszkadza- no q* przeszkadza gdy ten retriever wpycha
mi głowę w talerz, odpycham co chwila, ale co zrobić, skoro właściciele mu
pozwalają? No i co chwila latam do lazienki myc ręce, bo przeciez po psie nie
dotknę jedzenia

-najgorsze- moi dziadkowie- dlaczego nie zostawiłas pieskowi jedzenia? (czyli:
dlaczego zjadłaś wszystko, co dostalaś na talerzu, zamiast zostawic trochę?)
-bo mi smakowało, to chyba dobrze, nie? Dziadek przełozył na mój talerz trochę
swoich resztek i kazał przełozyc do miski, tak by pieski widziały, ze daje im
ze swojego talerza

-wyjdź z pieskiem na spacer- wyjśc mogę, ale od razu mówie, ze kup zbierac nie
będę. Okazuje się, ze to nie przeszkadza, bo wlasciciele też nie zbierają (idź
na łąkę, naturalny nawóz). I zdarza mi się, ze wyjde, a potem palę się ze
wstydu, gdy psisko obsikuje absolutnie każdy krzaczek i sra na tej łączce
(pomiędzy domkami jednorodzinnymi).

Skoro wszyscy wiedzą, ze nie chcę przyjaźni z pieskami, to czy tak trudno
nieco ograniczyć ich obecność gdy przychodzę? Nie, wręcz przeciwnie, wymaga
sie ode mnie, bym się z pieskiem zabawiala, dzieliła jedzeniem, i wychodziła
na spacer. Ja się nie pcham na siłę, jestem zapraszana, mówię o najbliższej
rodzinie, q* polska gościnność!

Musiałam się wygadać po ostatniej wizycie, kiedy to pojechalam z mamą do jej
siostry i niespodziewanie naskoczyły na mnie az 2 wielkie psy. Wyciagnęłam
laptop, zamknęłam się w jednym z pokoi i oswiadzyłam, ze ja robię tylko za
kierowcę, i nie zejde na dół do psów.

    • kitek_maly Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 13:48

      Dziadek przełozył na mój talerz trochę
      > swoich resztek i kazał przełozyc do miski, tak by pieski widziały, ze daje im
      > ze swojego talerza

      Mistrzostwo. :)))
    • marzeka1 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 14:02
      Też się nie chcę przyjaźnić i nie przyjaźnię, omijam szerokim łukiem, na
      szczęście nikt psiuniami zachwycać mi się nie każe.
      • martuha Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 14:22
        kocham psy i na widok czworonoga (no, moze nie takiego prawie zabojcy) szeroko
        sie usmiecham. niestety nie jestem szczesliwa posiadaczka owego ze wzgledu na
        moje zdrowie, warunki lokalowe i tryb zycia.
        odiwedzajac rodzine i znajomych z psami nadrabiam braki w kontaktach
        czlowiek-pies, a scislej rzecz biorac martuh-pies i uwielbiam, jak sie do mnie
        stworzenia lasza, prosza o pieszczoty i o to, by sie z nimi pobawic. ale ja, to ja.
        jak najbardziej rozumiem, ze sa osoby, ktore moga nie zyczyc sobie kontaktu ze
        zwierzeciem (z roznych powodow), ze alergicznie reaguja na osliniony psi pysk,
        wylazaca siersc i namolne tracanie nosem w oczekiwaniu na zabawe, czy kasek z
        talerza. wszak nie wszyscy musza kochac psy.
        dlatego nie rozumiem wlascicieli czworonogow, ktorzy sami bedac ich milosnikami,
        czesto nie rozumieja, ze niektorzy ludzie nie dziela z nimi tej pasji, a nawet
        jesli dziela, to nie oznacza to, ze z checia beda konsumowac obiad z psim lbem
        pod pacha albo ze slina kapiaca psu z pyska, czy rzucac dla zabawy pileczke do
        upadlego.
        powiem wiecej, jesli ktos zaprasza do siebie do domu znajomego/czlonka rodziny,
        ktory nie przepada za psami, nalezy w jakis sposob psa poskromic w okazywaniu
        sympatii i wyczekiwaniu na kosteczke po kurczaku. innymi slowy pies powinien
        znac swoje miejsce i wiedziec, ze jezeli pan/pani dzieli z nim sypialniane
        lozko, to sa osoby, ktore za nic na swiecie nie zaprosilyby czworonoga na swoje
        "legowisko" i nalezy to po prostu przyjac do wiadomosci.
        w mojej milosci do psow tez specjalnie nie bylabym zachwycona spiac z
        czworonogiem czy dawac mu wylizac swoj talerz po obiedzie. nawet moja milosc ma
        swoje granice.
        • b-b1 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 15:11
          Nie chcesz się przyjaźnić z psami-znaczy nie chadzaj tam, gdzie są psy i problem
          rozwiązany...
          Jesli ktoś ma psa-a wart Twojej uwagi-zapraszaj go/ją do siebie, zamiast iść w
          odwiedziny do niej/do niego.
          ...a dziadkowy pies długo nie pożyje, jeśli z talerza resztki bedzie jadł-więc w
          rodzinie problem szybko się rozwiąże.
          Chcesz zniechęcić psa u znajomych, aby Cię nie witał i nie obwąchiwał? Skrop się
          cytryną, olejkiem eukaliptusowym(zawsze możesz twierdzić, że masz przewlekły
          katar), albo użyj słodkich perfum.
          Psy tego nie lubią-zostawią Cię w spokoju-będa omijać z daleka.

          Nie rozumiem dlaczego nie rozmawiasz z ludźmi do których chadzasz/z rodziną o
          swojej niechęci do psów- my Ci nie pomożemy-sama musisz to załatwić.


          • beverly1985 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 15:13
            Wszyscy doskonale wiedzą, ze nie przepadam za psami.
          • wanilinowa Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 15:14
            b-b1 napisała:

            > Nie rozumiem dlaczego nie rozmawiasz z ludźmi do których chadzasz/z rodziną o
            > swojej niechęci do psów- my Ci nie pomożemy-sama musisz to załatwić.
            >

            bo dla niektórych ludzi psy są jak dzieci, w głowie się nie mieści że ktoś nie
            zachwyca się słodkim pyszczkiem. spróbuj powiedzieć rodzicom, że nie życzysz
            sobie lepkich łapek ich dziecka na swojej osobie.
            • b-b1 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 15:25
              wanilinowa napisała:

              > b-b1 napisała:
              >
              > > Nie rozumiem dlaczego nie rozmawiasz z ludźmi do których chadzasz/z rodzi
              > ną o
              > > swojej niechęci do psów- my Ci nie pomożemy-sama musisz to załatwić.
              > >
              >
              > bo dla niektórych ludzi psy są jak dzieci, w głowie się nie mieści że ktoś nie
              > zachwyca się słodkim pyszczkiem. spróbuj powiedzieć rodzicom, że nie życzysz
              > sobie lepkich łapek ich dziecka na swojej osobie.
              >
              >
              To ludzie Ci, którzy nie rozumieją, że inni również mają swoje "potrzeby" mają
              bardzo ograniczony umysł i piszę to ja-właścicielka 5-ciu psów i kota :D
            • kleks.keks.eks.seks Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 16:00
              Zgadzam się z Waniliową.

              I, podobnie jak autorka wątku, nie cierpię psów w każdej postaci, wiedzą o tym
              wszyscy, ale na szczęście mają to na uwadze, gdy pojawiam się w pobliżu takiego
              czworonoga.


              A tak w ogóle, to bardzo rzadko pojawiam się w domach, gdzie są psy.
            • masher Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:15
              e tam, jakos mowie, nawet ide z takim szkrabem umyc mu lapy aby mnie nie znaczyl
              jakim ciastkiem :] jeszcze nikt nie mial nic przeciwko, moze dlatego ze robie to
              taktownie i z jajem :P
              • wanilinowa Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:23
                masher napisał:

                > e tam, jakos mowie, nawet ide z takim szkrabem umyc mu lapy aby mnie nie znaczy
                > l
                > jakim ciastkiem :] jeszcze nikt nie mial nic przeciwko, moze dlatego ze robie t
                > o
                > taktownie i z jajem :P

                nie chodzi dosłownie o te brudne łapki, ale o sam fakt że ktoś może nie
                przepadać za dziećmi, nie uważać każdej ich miny za najsłodsze co się w życiu
                widziało, etc. tego przecież nie powiesz dumnym rodzicom? co najwyżej trzymasz
                się na uboczu mając nadzieję, że nie wypadnie Twoja kolejka do bycia obślinionym :)
                to samo jest ze zwierzętami.
                • masher Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:38
                  to akurat jest zrozumiale. nie rozczula mnie jakos szczegolnie towarzyszenie
                  przy zmienianiu pieluch czy bycie uciapanym albo obslinionym przez malucha. to
                  jest naturalne chyba dla kazdego. ok, inaczej, sa i tacy ludzie ktorzy ciesza
                  sie gdy maluch na nich pusici pawia... ale z tych nie biore przykladu :D
                  identycznie jest ze zwierzetami. dlatego pisalem ponizej ze to wlasnie na
                  wlascicielu lezy obowiazek dopilnowania aby zapewnic gosciowi komfort i aby nie
                  byl nekany przez zwierza.

                  prosty przyklad- pies zaczyna dupczyc nam noge, dziwny wlasciciel ma ubaw a my
                  problem z brudna noga i jakos dziwie sie robi:] norma jest danie klapsa w dupe
                  psiakowi aby juz tego nie robil:] a jesli juz ktos lubi to niech wlasne nogi
                  nadstawia
    • six_a Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 14:30
      powiedz, że jak chcą mieć nawóz na łące, to muszą goldena wymienić na krowę.
      i nie tylko nawóz, ale jeszcze mleko będzie za darmo.
    • sumire Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 15:37
      chyba jednak możesz powiedzieć, że nie lubisz psów :)
    • fish_flesh_fowl Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 16:58
      beverly1985 napisała:
      >Wyciagnęłam
      > laptop, zamknęłam się w jednym z pokoi i oswiadzyłam, ze ja robię tylko za
      > kierowcę, i nie zejde na dół do psów.

      :D Z ciekawości: jaka była reakcja?
      • smutek20 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 17:16
        a czy Ty aby nie masz problemów z samą sobą? Jaki ktoś ma stosunek do psa takim
        jest człowiekiem. Jak nie lubisz psów to jak polubisz samą siebie czy innego
        człowieka? Wydaje mi się, że masz problem ze swoja psychika i zupełnie nie masz
        pojęcia o psach.
        Proponuje zastanowienie się nad sobą, bo problem jest głębszy . Być może
        potrzebny jest Ci psychiatra.
        • fish_flesh_fowl Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 17:42
          smutek20 napisała:
          > Jaki ktoś ma stosunek do psa takim
          > jest człowiekiem.

          xD Good one, ale chyba fake

          • beverly1985 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 17:49
            Kolejni nawiedzeni miłosnicy psów. :/ Jak mowiłam lubie zwierzęta, ale to nie
            znaczy, ze chcę się z nimi bawic i nimi zachwycać! Dlaczego w Polsce mozna nie
            lubic np. papug, bo skrzeczą, ale nie kochać psów? To juz jestes zlym
            człowiekiem, masz problemy ze soba i z innymi ludźmi oraz potrzebny ci
            psychiatra! A udław się swoimi psami.

            Reakcja na moje zniknięcie z laptopem nie byla jakś gwaltowna, bo moja mama zna
            mój stosunek do psów i ona akurat nie zmusza mnie do kontaktu z nimi, i staneła
            po mojej stronie.
            • demonii.larua Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 21:00
              Ja Ci powiem, zdrowy na umyśle dorosły człowiek idąc w odwiedziny do psiarzy,
              normalnie z kulturą ich informuje, że psów nie lubi i prosi, żeby właściciel psa
              przypilnował (od tego jest)coby pies go nie lizał, skakał na niego czy inne tam
              cuda psie robił. Jeśli gospodarz ma Twoją prośbę głęboko w poważaniu, Ty masz w
              poważaniu odwiedziny u właściciela psa i opuszczasz lokal. To działa.
        • kleks.keks.eks.seks Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 17:51
          Tak, tak do psychiatry.

          I koniecznie w kaftan. Jesteś złym człowiekiem, bo nie lubisz psów. Do karceru z
          takimi!
        • wanilinowa Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 17:52
          smutek20 napisała:

          > a czy Ty aby nie masz problemów z samą sobą? Jaki ktoś ma stosunek do psa takim
          > jest człowiekiem. Jak nie lubisz psów to jak polubisz samą siebie czy innego
          > człowieka? Wydaje mi się, że masz problem ze swoja psychika i zupełnie nie masz
          > pojęcia o psach.
          > Proponuje zastanowienie się nad sobą, bo problem jest głębszy . Być może
          > potrzebny jest Ci psychiatra.


          ..powiedziała "smutek20".
    • masher Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:13
      no to ci wyjasnie czemu pis chce cie polizac po rece albo powachac. powachac
      chce bo sie wita, bo poznaje twoj zapach, kojarzy go z toba i sprawdza czego ma
      sie po tobie spodziewac. czyli czy ma cie pilnowac czy moze sie z toba pobawic
      :] czlowiek sie wita slowem, podaniem reki. pies wita sie obwachujac i lizac,
      ZAAKCEPTUJ TEN FAKT. moze nie jest to dla ciebie mile, ale przecie nie jesz co 5
      minut i nie musisz sie co chwile myc.
      masz racje co do tego ze powinni usadzic psa i nie powinni pozwalac aby na
      ciebie skakal czy lizal cie po twarzy- jesli to robia. to jest powazny blad
      wychowawczy i niestety wielu posiadaczy psiakow ma to gleboko gdzies. tak samo z
      jedzeniem ktore daja z talerza... bardzo duzy blad jesli jest mocno przyprawiane
      :] i jedno jeszcze, nie moga wymagac, wrecz nie powinni uczyc gosci ze pies je
      od kogos innego niz od wlasciciela. pewnego dnia ktos rzuci takiemu psu cos
      zatrutego przez plot czy na spacerze i bedzie po psie.

      a goldenami sie nie przejmuj bo to najglupsze psy jakie istnieja :]

      jak masz postepowac? odsuwaj noga i stanowczo mow NIE. albo mozesz sie pobawic
      na zasadzie 'siad i czekaj' i za 5 minut zawolaj gada i poglaszcz. pozniej
      odwolaj i znow siad i czekaj. pozniej sobie zapomnij o nim za ktoryms razem i
      moze z czasem bedzie mniej przylazil. ale najwazniejsze to to aby wlasciciel sie
      tym zajal bo to on ma sprawic aby nie byl pies dla gosci uciazliwy. zrozumiale
      ze chce sie przywitac, obwachac. to musi zrobic bo pilnowanie domu i domownikow
      nalezy do jego obowiazkow. ale nie powinno dochodzic do sytuacji gdzie nie
      mozesz sie od psa opedzic i wlazi ci na glowe. nie jestes zabawka ito powinnas
      dac jasno do zrozumienia ustawiajac sie wyzej w stadzie :) jak to juz ci
      napisalem w duzym skrocie.
      • marzeka1 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:17
        "Jaki ktoś ma stosunek do psa takim
        jest człowiekiem. Jak nie lubisz psów to jak polubisz samą siebie czy innego
        człowieka? Wydaje mi się, że masz problem ze swoja psychika i zupełnie nie masz
        pojęcia o psach. " no PADŁAM, ty tak serio???? A w domu wszyscy zdrowi? Stosunek
        do psa miernikiem człowieczeństwa? A na dodatek walnęłaś sobie niezły,
        depresyjny nick.
        • o-qrde.pl Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:51
          Z dwojga złego: obce psy czy obce dzieci wybieram jednak obce psy.
          Tutaj przynajmniej ominie mnie zachwyt nad wyjątkowo pięknym
          beknięciem albo wyjątkowo piekną kupką.
    • demonii.larua Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:49
      > -daj się obwąchać pieskowi - i bydlę wielkości 12 latka (golden >retriever)
      Może czas najwyższy odwiedzić okulistę, bo jako żywo goldeny są dużo mniejsze
      niż dwunastoletnie dzieci. Na bank masz coś z oczami, bo nawet psy rasy dog czy
      wilczarz rzadko dobijają metra :D Chyba, że to koń może był albo cielak :P
      • beverly1985 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 22:52
        Dorosły retriever waży 30-40 kg- czyli tyle co 12 letnie dziecko.
    • jul.nik Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 20:59
      ja lubiłam psy, jak byłam dzieckiem Marzyłam o piesku i ostatecznie miałam ich trzy Ale jako dorosła osoba nie lubię psów Nie lubię ich zapachu, nie lubię jak brudny od błota pies skacze mi na spodnie, nie lubię jak mnie liżą po twarzy/rękach, nie "podniecam" sie na widok "małych, słodkich szczeniaczków" Moi znajomi mają psy i nie mam nic do tego Jak przychodzę to starają się zamykac psy w innym pokoju ;) Jak moje dziecko będzie chciało miec psa, to powiem mu, żeby sobie przy okazji namiot do ogródka kupił ;) A tak serio, to zrobię wszystko, żeby mu to wyperswadowac
    • beverly1985 Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 29.11.09, 22:56
      Dziękuję wszystkim za rady.
      Znajomych z psami nie zaproszę do siebie, poniewaz w tej chwili dysponuję małym
      wynajętym pokojem. Poza tym jak mówilam chodzi mi o najbliższą rodzinę dziadków,
      rodzeństwo rodzicow itp.), i chcę ich czasem odwiedzać. Nie chcę odwiedzac ich
      psów.
      Argument, że pies musi mnie obwachać do mnie nie przemawia. Doskonale
      wiem, ze nic złego mi nie zrobi, ale tak bardzo jak on chce mnie wąchać tak
      bardzo ja nie chcę byc obwąchana.
      • default Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 30.11.09, 14:20
        Zawsze miałam i mam psy. I koty. Moje psy co prawda nie są
        specjalnie wylewne do obcych, raczej nieufne, ale i tak staram się
        je izolować od osób, o których wiem lub mogę przypuszczać, że sobie
        kontaktu z nimi nie życzą. Ale to są sporadyczne kontakty, raczej
        obcych osób bywających u mnie z konieczności, a nie towarzysko. Nie
        przyjaźnimy się z ludźmi nie lubiącymi zwierząt - po prostu :)
        • majenkir Re: Nie chce przyjaźnic się z psami! 30.11.09, 19:32

          default napisała:
          Nie przyjaźnimy się z ludźmi nie lubiącymi zwierząt - po prostu :)

          To calkiem tak samo jak my :))).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja