jul.nik
29.11.09, 17:47
mam dziecko w związku nieformalnym Ex ma dziewczynę, myślę, że dopiero 3-4 miesiące max Nie wiem, czy wiecześniej ją znał Ja też z reszta nie mam pojęcia co to za dziewczyna Facet chce zabierac dziecko do siebie, zeby ona tez mogła poznac naszego synka Ja nie wyrażam na to zgody i tu się zaczyna afera Nie przemawiają do niego moje argumenty, że chłopak sie exa boi Synek ma roczek a ojca w całym swoim życiu widział może z 15razy Synek nie pozwala wziąc mu się na rękę, przytulic, pocalowac itp Ja chcę żeby te spotkania odbywały się u mnie w domu Moim argumentem jest też to, że nie wiadomo, czy oni zostaną ze soba już na stale Nie chce zeby robił dziecku wodę z mózgu i przedstawiał kolejne ciocie No chyba, że ta już zostanie ale tego nie wie nikt! nie mam nic przeciwko żeby ex zabieral synka na spacer, żeby przychodził i był pare godzin (zostaje maxymalnie 1,5godziny - 1-2razy w miesiącu...), żeby go kramił, przewijał, kąpał Jest ojcem, więc to mu sie należy jak psu zupa Tylko nie dosyc, że synek nie zna ojca prawie w ogóle to ma byc zabierany do zupełnie obcego środowiska (bo synek nie zna również rodziny exa) Jest mi tez ciężko zaakceptowac myśl w której dziewczyna exa "matkuje" mojemu synkowi Z resztą jak rozmawiałam z exem, to on powiedział, cytuję: "ona by nawet nie chciała". Spędza mi to wszystko sen z powiek i nie wiem jak rozwiac ten problem, bo ex nie zgadza sie na moje propozycje, czyli spotkania u mnie w domu, póki synek go dobrze nie pozna Może wy cos wymyślicie?