klaudia01 25.01.04, 18:36 Czy ktos z Was był kiedyś chorobliwie zazdrosny o swojego partnera/partnerke ? Jak sobie z tym radzić ? Jak wyjsc z obsesyjnej zazdrosci i przestać zatruwać komuś i sobie życie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lesio958 Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 25.01.04, 19:18 Każdy kto prawdziwie kocha jest w mniejszym czy więkrzym stopniu zazdrosny. Jeżeli widzisz ,że urasta to do problemu to nie czekaj aż samo przestanie boleć. Udaj sie do specjalisty psychologa i poszukaj pomocy ,bo dalsze brnięcie w takim kierunku zrujnuje najpiekniejsze uczucie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdrosnik Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.toya.net.pl 26.01.04, 15:07 > Każdy kto prawdziwie kocha jest w mniejszym czy więkrzym stopniu zazdrosny. > Jeżeli widzisz ,że urasta to do problemu to nie czekaj aż samo przestanie boleć zgadzam sie, zazdrosc jest przejawem uczucia, i dziala to tak ze zdrowa zazdrosc jest przejawem zdrowego uczucia i chorobliwa zazdrosc jest przejawem chorego a raczej niedojrzalego uczucia, mam znajoma pare w ktorej chlopak chce znac kazda sekunde z zycia partnerki i ona musi niezle krecic ale go bardzo kocha wiec jakos z tym zyje juz pare lat, o zazdrosci trzeba mowic ze soba, swiadomosc ze ktos jest o kogos zazdrosny umacnia zwiazek, partnerzy czuja sie sobie potrzebni, chorobliwa zazdrosc wynika chyba z braku dowartosciowania, moze z pewnego rodzaju zbyt silnego niczym nie popartego strachu przed odrzuceniem, nie wiem, do psychologa owszem mozna isc ale we dwoje, pomimo zazdrosci trzeba sobie ufac pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
veerle Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 27.01.04, 00:09 zazdrosc chorobliwa ma u zrodla niskie poczucie wlasnej wartosci - poczucie ze nie zaslugujesz na partnera - obawa przed jego utrata - potrzeba kontroli. jesli nie jestes w stanie sama sobie z tym poradzic a jedyna droga to zajecie sie soba i odbudowanie poczucia wlasnej wartosci [wlasnej! nie uzaleznionej od bycia z kimkolwiek] to dobrym pomyslem bedzie skorzystanie z fachowej pomocy psychoterapeuty ktory pomoze Ci dotrzec do zrodel problemu [zadrosc to tylko jego objaw] i skutecznie sobie z nim poradzic. dobrym pomyslem jest po pierwszej/drugiej wizycie pojscie razem z parterem bo jesli jest odpowiedzialny to rozumie ze to nie jest Twoj problem tylko Wasz problem i zagrozenie dla zwiazku, jesli mu na Waszym zwiazku zalezy - pojdzie. powodzenia, to nie jest takie straszne :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka A propos zegarow 26.01.04, 11:14 To nie czas je wymyślił, ale człowiek:))) Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marry Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.inetia.pl 26.01.04, 16:16 Znam to uczucie,nienawidzę go!!!!!!!!!!! Ale nie znam lekarstwa na to schorzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia01 Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 26.01.04, 22:33 boje się ;( ze moja bajka się skończy.... Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia01 Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 27.01.04, 18:46 prosze o wypowiedz jakiejs osoby chorobliwie zazdrosnej... pliss Odpowiedz Link Zgłoś
veerle Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 27.01.04, 18:58 juz Ci napisalem. bylem zazdrosny. nie wiem czy chorobliwie ale na pewno bardziej niz to powinno byc w zdrowej partnerskiej relacji. poradzilem sobie z demonami ktore mna zawladnely. jestem szczesliwszy sam ze soba. paradoksalnie pomoglo mi w tym to ze moja partnerka zdradzila mnie (przynajmniej emocjonalnie), teraz odeszla ale to zupelnie inna historia. najwazniejsze to dotrzec to tego co jest zrodlem Twojej zazdrosci. to ze odczuwasz zazdrosc jest tylko objawem. nie o wszystkim chce pisac na forum, jesli chcesz mozesz pisac na priv veerle@gazeta.pl pozdrawiam, veerle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.a2000.nl 27.01.04, 21:06 Kiedys tez bylam chorobliwie zazdrosna, teraz juz nie. Wiem na czym to polega. To nie milosc pcha czlowieka do chorobliwej zazdrosci ale dwie rzeczy: - brak poczucia wlasnej wartosci - brak zaufania do partnera. Kiedys bardzo sie balam ze kazda tylko czyha na mojego meza zeby go zlapac i usidlic. Ale po paru latach widze, ze to bez sensu bylo, bo on zadnych powodow do zazdrosci mi nie daje. Zadnych. Poza tym jego ojciec tez taki byl i czesto (nie zawsze) przyklad idzie z gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaudia01 Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: 217.153.181.* 27.01.04, 21:30 dzieki za odpowiedz. Może by i mi pomogła gdybyś napisała to troche wcześniej, ale teraz już sama wiem o co chodzi i sie ciesze. Odpowiedz Link Zgłoś
faq chrobliwa zazdrosc ? a jak jest wywolana? 28.01.04, 14:42 a co zrobic kiedy partner daje powody? klamie, kreci, kasuje maile, kasuje smsy, rozmowy z komorki, co zrobic kiedy juz zawiodl zaufanie?! i stad wziela sie zadrosc? co zrobic kiedy poczucie wartosci przez to spadlo na leb i szyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pchelka Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 19:21 jestem chorobliwie zazdrosna - i co najgorsze zupelnie bez powodu!!! nie jestem w stanie sobie z tym poradzic i co gorsza coraz bardziej mi sie to wymyka spod kontroli (o ile kiedykolwiek kontrolowalam swoja zazdrosc). nie robie scen, ani awantur, ale... wieczne aluzje, ironie itd. wiem ze to nienormalne i tak bardzo chcialabym przestac, bo nie wiem jak dlugo on to jeszcze wytrzyma. a tak bardzo go kocham... :( Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia01 Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 28.01.04, 22:11 też nie mam powodów.. mój chłopak jest osobą jedyną w swoim rodzaju, nie ma takiej drugiej na świecie ! Co do Twojej zazdrości to musisz jakoś nauczyć sobie z tym radzić, bo kiedyś za bardzo wymsknie Ci się to z pod kontroli i nawet nie zauważysz kiedy bedziesz mogła stracić sens swojego życia.. postaraj się coś z tym zrobić póki nie jest za późno i póki jescze sama się tą zazdrościa do końca nie wypaliłaś, bo późniesz może już nie być odwrotu... pozdrawiam i życze szczescia może Tobie się uda... mi się już udało, ale nie umiem wyjaśnić jak Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 28.01.04, 22:50 klaudia.. Popatrz, tyle pieknych slow, tyle deklaracji, tyle milosci i ciepla... Czasami kiedy chodze po ulicach (prawdziwych), kiedy slucham muzyki tak jak teraz (Schumann) marze, aby oknom ze swiatlami bylo dobrze. Kiedys trzeba wyjsc poza deklaracje..kiedys trzeba posluchac Schumanna i przycisna do serca najwspanialszego czlowieka, ktory wyszedl Tobie naprzeciw. I nie poddal sie. klaudia bierz zycie w garsc i do dziela. zaraz wlanetanki :9 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 22:50 Mysle,ze bardzo duzo zalezy od zaufania.Jesli je ta bliska osoba zawiodla,trudno jest potem do konca ufac. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 28.01.04, 22:53 Ewo, masz racje. Trzeba jednak dac czlowiekowi, ktoreogo sie kocha druga szanse. Jesli jej nie bedzie (szansy)nigdy nie dowiesz sie jak moglo byc okrutnie............lub wspaniale..... M.S. powolis, slowo do slowa, jeszcze zolte...chce Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? 28.01.04, 22:55 moze jeszcze cos wyjasnie.. wybacz..cirpie na pewna chorobe niezaleznie od jezyka. to moja przypadlosc od urodzenia, ale poza tym..zdawalem celujaco... ech zycie..zycie moje jakze cie kocham zycie moje :) pomalu db aleee jeszcze na zolte zonkileee:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: chrobliwa zazdrosc ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 10:26 Tak,ale jesli byla ta druga szansa? I guzik? Mysle,ze duzo rzeczy jest kwestia czasu,ale jak ktos bliski cie zranil,chce tego uniknac w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś