Pierwsza randka.....

30.11.09, 16:29
Dziewczyny, zwracam się do was z pytaniem, może trochę głupim, ale ostatnio
"nacięłam się" kilka razy i jestem ciekawa jak inne osoby to odbierają. Na
pierwszych randkach z facetem ograniczacie się swobodnej rozmowy na różne
tematy, czy od początku próbujecie wybadać gościa jak najbardziej, pytając
wprost o ewentualne żony i dzieci, pracę, oczekiwania, itd. Zakładając, że nie
znaliście się wcześniej jako znajomi, współpracownicy i te date nie są Wam znane.

No wiem, trochę bez sensu pewnie to pytanie. Ale może macie refleksje co do
tego jak szybko wchodzić komuś w życie. Bo niby za szybko niedobrze, może się
przerazić, ale z drugiej strony, jeśli nie spytasz o coś i będziesz zakładała,
że "na pewno" szuka partnerki, nie laski do bzykania i na pewno jest singlem
bez zadania mu otwarcie pytania na ten temat to potem można się zawieść albo
na przykład mieć uczucie, że zostało się oszukaną.
    • puma_z_gminy_biala Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 16:39
      czy od początku próbujecie wybadać gościa jak najbardziej, pytając
      > wprost o ewentualne żony i dzieci,


      O takie sprawy pytam przed pierwszą randką. Nie będę się
      przecież spotykała z żonatym.
      • w282828 Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 16:44
        To jasne, ale jak to wygląda w praktyce? Poznajesz kogoś u przyjaciół,
        rozmawiacie i jest miło i ten ktoś prosi, o twój numer telefonu. Wtedy
        wyskakujesz z pytaniem czy jest żonaty? Czy wtedy kiedy dzwoni i zaprasza Cię na
        kawę?
        • puma_z_gminy_biala Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 16:57
          Pewnie że pytam wprost, np: chetnie pójdę z tobą na kawe, ale
          wolałabym wiedzieć czy twoja żona nie będzie miała o to pretensji.
          Jeśli mówi cokolwiek o żonie - sprawa jest jasna. Jesli kręci, nie
          waham się zapytac otwarcie. Można znacząco spojrzec na jego prawą
          rękę - tylko debil nie zrozumie, co mówi twój wzrok. Jak poznajesz
          kogoś u znajomych to oni coś o nim wiedzą, więc możesz zrobić wywiad
          i odwołać randkę jeśli juz się umówiłaś. Naprawde nie widze
          problemu.
          • w282828 Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:05
            puma_z_gminy_biala napisała:

            > Pewnie że pytam wprost, np: chetnie pójdę z tobą na kawe, ale
            > wolałabym wiedzieć czy twoja żona nie będzie miała o to pretensji.

            Najwyżej tak, bo to z obrączką często nie działa, sporo osób nie nosi a sam wzrok skierowany na rękę to jednak zbyt subtelny jest żeby facet się domyślił. Znajomi też muszę być przyjaciółmi, żeby można na ich wiedzy polegać. I nie wiem czy to powyższe pytanie w wersji: ...o ile twoja dziewczyna nie będzie miała o to pretensji nie brzmi zbyt... Jak pytanie wywołujące odpowiedź "spokojnie, ja tylko o godzinę spytałem", jeśli wiesz co mam na myśli. Bo kawa jednak niewiele znaczy.
            • puma_z_gminy_biala Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:24
              Dla mnie ważne jest czy facet nie ma żony i nie szuka sobie
              kochanki, dlatego staram się dowiedzieć przede wszystkim o jego
              stanie cywilnym. Jesli ma dziewczynę a zaprasza cię na kawę, to
              faktycznie może to nic nie znaczyć ale w takim razie po co cię
              zaprasza?
              • w282828 Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:30
                Może jest w stałym związku, ale na przykład na odległość albo są ze sobą długo i
                znudzeni i szuka odskoczni. Zapytałabyś wprost? Jestem teraz w takiej sytuacji i
                nie wiem.
                • puma_z_gminy_biala Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:39
                  Chyba musisz z nim dużo rozmawiać i go obserwować, prawda w końcu
                  wyjdzie na jaw. Innego sposobu nie znam.
    • twojabogini Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 16:44
      Zanim umówisz się na randkę podstawowe rzeczy o męzczyźnie powinnaś
      wiedzieć. Zanim dojdzie do randki można spotkac się
      niezobowiązująco, w publicznym miejscu i najlepiej w gronie
      znajomych :) W trakcie takiego spotkania mozna poprowadzić rozmowe
      tak, aby sie pewnych rzeczy dowiedzieć. jednak wypytując wprost
      wychodzisz na desperatkę.
      • w282828 Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 16:50
        twojabogini napisała:

        > Zanim umówisz się na randkę podstawowe rzeczy o męzczyźnie powinnaś
        > wiedzieć. Zanim dojdzie do randki można spotkac się
        > niezobowiązująco, w publicznym miejscu i najlepiej w gronie
        > znajomych :)


        To oczywiste że na pierwszą randkę umawiam się w miejscu publicznym! Ale nawet jeśli poznajesz kogoś wśród znajomych to nie zawsze przecież rozmawia się o małżonkach! I czasami poznajesz kogoś nie przez znajomych - np. w szkole, klient w pracy, co wtedy?
        • nanai11 Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:04
          Pytasz czy jest żonaty. Albo "a gdzie pracuje twoja żona?" i wszystko. A idąc na
          pierwsza randke nie nastawiaj sie ze to ktoś do randki następnej.
    • sumire Re: Pierwsza randka..... 30.11.09, 17:31
      zawsze pytałam wprost PRZED pierwszą randką.
      • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 07:27
        sumire napisała:

        > zawsze pytałam wprost PRZED pierwszą randką.


        Rówineż o dziewczynę?
        • sumire Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 09:54
          zwłaszcza :) nie rozumiem, co w tym dziwnego?
    • sweet_pink Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 10:19
      Ja nigdy się nie patyczkowałam. Jak facet zapraszał randkosugerująco, to ja tak
      trochę na luzie "Randka? To mnie zaskoczyłeś, nie wiedziałam że jesteś wolny i
      poszukujący". Wolni i zainteresowani uraczali mnie odpowiedzią na luzie w stylu
      "Wolny jak ptak, przynajmniej do (termin randki)". Jednego zajętego zatkało i
      się wycofał. Drugi od razu przyznał sie do żony.

      • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 10:47
        > Ja nigdy się nie patyczkowałam. Jak facet zapraszał randkosugerująco, to ja tak
        > trochę na luzie "Randka?


        Mnie chyba jeszcze nigdy nikt nie zaprosił na randkę. Po prostu pytają
        czy się jeszcze spotkamy lub czy mam ochotę na drinka w sobotę.
        • sweet_pink Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:43
          Drink w sobotę to dla mnie randka :P
          Nawet zaproszenie na kawę można z przymrużeniem oka randką nazwać.
          W sumie do każdej propozycji można podobny tekst wymyślić. Odpowiednia doza luzu
          i humoru ot cały sekret.
          A Panowie co się spłoszą...cóż cieńkim bolkom dziękujemy ;)
          • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:55
            To teraz praktycznie proszę :) Napisał do mnie gościu poznany kilka dni temu
            zapraszając na powtórkę fajnego wieczoru - poznaliśmy się u znajomych i
            spędziliśmy cały wieczór razem. Ale wchodzę na jego profil i widzę jakieś
            zdjęcia sprzed dwóch miesięcy, ale z jakąś laską, zawsze tą samą :) I zupełnie
            świeże wpisy w stylu "czsami tęsknisz za kimś tak bardzo, że.....". Z drugiej
            strony wspominał o byłej dziewczynei, więc może to ta była. Spytałabyć go "co
            twoja dziewczyna na to"? :)
            • sweet_pink Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 13:32
              Po jednym spędzonym wspólnie wieczorze to ja bym już się nie bawiła i spytała
              wprost. "Zapraszasz mnie na randkę, czyli rozumiem że jesteś wolny, tak?".
              Ewentualnie żartobliwie "Ale licencję na randkowanie, wiesz wolny i bez
              zobowiązań, to masz?"
              Albo umówiłabym się i wprost spytała w jakimś dogodnym momencie randki.

              Btw. łatwiej to załatwiać przy pierwszych flirciarskich zachowaniach "oj a co by
              twoja kobieta powiedziała jakby sie dowiedziała, że ty tak obce baby
              komplementujesz"
    • rraaddeekk Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:17
      Z perspektywy faceta:
      Laska pyta czy jestem żonaty.
      Zapala się natychmiast czerwona lampka z napisem: "desperatka z parciem na ołtarz".
      Tym mocniej lampka świeci, jesli to ma miejsce na pierwszym spotkaniu.
      • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:20
        Aaaaa dlaczego jako facet nie myślisz, że laska chce być w porządku wobec
        ewentualnej żony lub dziewczyny ani sobie fundować problemów?
        • rraaddeekk Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:25
          Jeśli jest inteligentna, to nie pyta.
          Zobaczy, że w łazience jest jedna szczoteczka do zębów.
          • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 11:31
            Jedna szczoteczka, brak komentarzy "kocham cię misiu" na jego stronie i brak
            obrączki na palcu naprawdę o niczym nie świadczy :) Może nie mieszkają razem,
            wyjechała na dłużej, albo facet nie lubi się obnosić z faktem bycia z kimś.
            • rraaddeekk Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 12:07
              Tak oczywiście.
              Żona może mieć sztuczną szczękę i używać tabletek zamiast szczoteczki ;-)
              W domu nie ma śladu damskich rzeczy, bo mają ten sam rozmiar, a ona lubi męski
              styl ubioru i bieliznę oraz perfumy unisex.
              • w282828 Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 12:12
                > W domu nie ma śladu damskich rzeczy, bo mają ten sam rozmiar, a ona lubi męski
                > styl ubioru i bieliznę oraz perfumy unisex.

                Radku, niektórzy mają porządek w domu i nie rozrzucają fig damskich po podłodze...

                A kaczuszka do kąpieli - trudno określić detal męski czy kobiecy.
      • samentu Re: Pierwsza randka..... 01.12.09, 17:42
        > Zapala się natychmiast czerwona lampka z napisem: "desperatka z parciem na
        ołtarz


        u mnie od razu cały pulpit czerwonych lampek się zapala, a wzrok gwałtownie
        szuka drogi ucieczki:)
        ale załozycielka wątku to chyba własnie desperatka
Pełna wersja