szewcmiki1 01.12.09, 01:31 czy to prawda ze kobiety wola zakupy robic lazac po marketach niz sex? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
haylee Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 01:38 tak, to prawda-łażąc po markecie zdecydowanie wolę robić zakupy niż seks. Odpowiedz Link Zgłoś
mason_i_cyklista Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 02:04 a próbowałaś kiedyś drugiej opcji? polecam dział warzywny! Odpowiedz Link Zgłoś
haylee Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 02:07 w pomidorach...? a kto mi to potem spierze?? Odpowiedz Link Zgłoś
mason_i_cyklista Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 02:24 raczej w brokule. tylko nie wpadnij do kiszonek Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 22:09 Raczej z cukinia;) Albo baklazanem. Do tego papryczka chili i jest piknatnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
mason_i_cyklista Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 22:16 o bakłażanie też myślałem, ale w sumie nigdy nie miałem z nim bardziej do czynienia. sprawdza się? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 22:18 Bardzo sie sprawdza;) Ja tam jestem wege i lubie warzywa;> Odpowiedz Link Zgłoś
haylee Re: sex czy zakupy? 02.12.09, 00:29 mógłbyś mi wyjaśnić tą rzekomą wyższość brokułów nad pomidorami w kontekście sexu na dziale warzywnym...? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-lubie-gazety Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 06:33 To zależy dla kogo ten wywiad :P Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 07:30 Nienawidzę zakupów. Zwłaszcza w supermarketach. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:07 Wolę coś zjeść:) Zakupy może kiedyś by wygrały,ale teraz mnie męczą:) Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:28 Co powiesz na kombinacje seks po zakupach? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:57 haldeman79 napisał: > Co powiesz na kombinacje seks po zakupach? z dwojga złego wolę po paru drinkach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:28 nienawidzę zakupów (a raczej galerii handlowych) ,tak więc zdecydowanie i bez zastanowienia,wybieram sex :) Odpowiedz Link Zgłoś
fruzik83 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:29 a ja wolę sex, przed zakupami, po zakupach, w przerwie na zakupach, z moim kocurkiem wszędzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursz-ulka Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 10:59 wolę łażąc po marketach robić zakupy niż robić sex natomiast wolę będąc w domu robić sex niż robić zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
rraaddeekk Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 11:03 szewcmiki1 napisał: > czy to prawda ze kobiety wola zakupy robic lazac po marketach niz > sex? Uprawianie sexu łażąc po markecie jest dla większości kobiet krępujące, dlatego będąc tam wolą robić zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 11:09 Oczywiście prawda. Dowcip o tym gdzie znajduje się punkt "G" u kobiety nie wziął się z powietrza Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 11:30 a wiedziałas że sa chłopy, które zamiast bzykać wolą mecz obejrzeć i sie dobrze wyspać ? Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:11 zalezy z kim jest w perspektywie seks Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:15 emma_ja napisała: > zalezy z kim jest w perspektywie seks no raczej nie z tym samym osłem, który jest sponsorem zakupów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:18 to cos w rodzaju "rozmiar nie ma znaczenia" ? czyli pocieszanie sie ;) a zakupy sa lepsze -jak i wiele innych rzeczy- od sredniego seksu udany seks i zapewniam, ze nie istnieje: zjawisko bolu glowy, waznych spraw do zrobienia, znika problem zakupow i in. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:22 emma_ja napisała: > udany seks i zapewniam szkoda, że nie zapewniasz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:35 ja rouzmiem, w tych dywagacjach ( rodzaju "rozmiar nie ma znaczenia ") idzie o to, ze mezczyzni ktorych kobiety unikaja seksu- mowia sobie: "wiesz stary one tak maja, glowa boli, zakupy wola, kobiety tak maja po prostu" bede wiec bezlitosna, okrutna i zdementuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:43 emma_ja napisała: > bede wiec bezlitosna, okrutna i zdementuje ;) oczywiście w imieniu wszystkich bab, takie czujesz powołanie, prawda :-) w każdym razie kondolencje dla potencjalnego popychacza Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:48 raczej ty masz problem bo sie oszukujesz :P a zeby dodac sobie animuszu jestes niegrzeczny popychacza...co a slownictwo...ble nie dziwie sie, ze wybrala zakupy:P Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:52 nie dziwie sie twojej frustracji kobieta wybiera zakupy-trzeba sie jakos pocieszyc masz racje...moze jednak jakas wybierze zakupy zamiast genialnego kochanka...nie chce cie dluzej ranic.pocieszaj sie dalej ;P jesli w lozku idzie ci tak jak sie wypowiadasz na forum kulturalnie to sie nie dziwie... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:04 emma_ja napisała: > nie dziwie sie twojej frustracji > kobieta wybiera zakupy-trzeba sie jakos pocieszyc najlepiej w ramionach jakiejś normalnej dupy, z ku...kami w ślepiach i temperamentem nimfomanki, co nie ? Tak, jak to zrobił twój były gdy nadąsana damulka emma, strzeliła focha i poszła do biedronki :-) > chce cie dluzej ranic.pocieszaj sie dalej dlaczegóż miałbym małpować twe zachowania, że są tobie robią za ersatz orgazmu, nie oznacza, że to jakieś uniwersalne dobro :-) > jesli w lozku idzie ci tak jak sie wypowiadasz na forum kulturalnie > to sie nie dziwie... to fakt, "kulturalny seks" rodem z "nocy i dni" wybitnie mi nie leży :-). Więc w twe wyobrażenie o seksie na pewno się nie wpisuję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:56 emma_ja napisała: > raczej ty masz problem > bo sie oszukujesz :P bardzo ciekawe, niezawodnie doczytałaś się tego w "przyjaciółce" :-) > a zeby dodac sobie animuszu jestes niegrzeczny a ty wolisz grzecznych chłopców, he... to już nie musisz pisać jak wygląda ten twój "udany" :-))) seks > popychacza...co a slownictwo...ble tak, tak bułkę przez bibułkę - "kochanie, czy już mogę delikatnie włożyć me przyrodzenie w twoje łono" :-)))))))))))))))) > nie dziwie sie, ze wybrala zakupy:P ba, mając taką perspektywę "udanego" seksu, sam bym cię na nie zawiózł, nie pozwoliłbym ci wyjść z tego tesco :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:59 eh pomyliles sie niemal we wszystkim... i jesli moge dac mala, nudna rade nie myl na przyszlosc sily, meskosci z chamstwem, zlym wychowaniem to moze twoje kobiety nie beda wydawaly majatku na zakupy :P nabralam ochoty na zakupy tytus_flawiusz napisał: > emma_ja napisała: > > > raczej ty masz problem > > bo sie oszukujesz :P > > bardzo ciekawe, niezawodnie doczytałaś się tego w "przyjaciółce" :-) > > > a zeby dodac sobie animuszu jestes niegrzeczny > > a ty wolisz grzecznych chłopców, he... to już nie musisz pisać jak wygląda ten > twój "udany" :-))) seks > > > popychacza...co a slownictwo...ble > > tak, tak bułkę przez bibułkę - "kochanie, czy już mogę delikatnie włożyć me prz > yrodzenie w twoje łono" :-)))))))))))))))) > > > nie dziwie sie, ze wybrala zakupy:P > > ba, mając taką perspektywę "udanego" seksu, sam bym cię na nie zawiózł, nie poz > woliłbym ci wyjść z tego tesco :-)))) > > Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:09 emma_ja napisała: > i jesli moge dac mala, nudna rade zgadzam się i co do wartości i do ładunku emocjonalnego jaki niesie. Cała ty :-) Natury nie oszukasz. Ten "udany" seks (na papierze), też masz równie "mały" i "nudny" > nie myl na przyszlosc sily, meskosci z chamstwem, zlym wychowaniem w temacie męskości nie powinnaś się wypowiadać, przebywanie pośród kalafiorów, proszków do prania i mrożonych filetów z mintaja, słabo sprzyja obiektywnemu osądowi w tematach męskości. I nic, to że po nocach wyjesz do poduszki, to twoje dobrze ru...e co noc koleżanki są głupie, a ty ostatnia wtórna dziewica, pozżerałaś wszelkie mądrości :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:14 haha i dlatego moimi przyjaciolmi sa sami mezczyzni, a wiekszosc nich kombinuje jak sie ze mna przespac :)) bo jestem -nudna :)) jestes naprawde zalosny ;))) i takie bzdury piszesz.... tytus_flawiusz napisał: > emma_ja napisała: > > > > i jesli moge dac mala, nudna rade > > zgadzam się i co do wartości i do ładunku emocjonalnego jaki niesie. Cała ty :- > ) > Natury nie oszukasz. Ten "udany" seks (na papierze), też masz równie "mały" i > "nudny" > > > nie myl na przyszlosc sily, meskosci z chamstwem, zlym wychowaniem > > w temacie męskości nie powinnaś się wypowiadać, przebywanie pośród kalafiorów, > proszków do prania i mrożonych filetów z mintaja, słabo sprzyja obiektywnemu > osądowi w tematach męskości. > > I nic, to że po nocach wyjesz do poduszki, to twoje dobrze ru...e co noc > koleżanki są głupie, a ty ostatnia wtórna dziewica, pozżerałaś wszelkie mądrośc > i :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:20 > haha i dlatego moimi przyjaciolmi sa sami mezczyzni, a wiekszosc > nich kombinuje jak sie ze mna przespac :)) bo jestem -nudna :)) kombinuje być może i owszem, ale nigdy się nie prześpi, bo nie dopuścisz do tego, by ich wyobrażenia o tobie roztrzaskało się w "ogniu" twej "namiętności" rodem z klasztoru o zaostrzonej regule :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:18 kula w płot tytus ale domyslam sie, ze twoje poczucie "meskosci" kaze ci brnac w coraz bardziej zalosne wymysly w koncu musisz wyjsc z tego z twarza ;)) wiec pozowle ci wspanialomyslnie- produkuj sie nadal tylko jakos wogole mnie nie dziwi, ze twoje kobiety wola zakupy.. chodzaca meskosci hehe udna rade > > zgadzam się i co do wartości i do ładunku emocjonalnego jaki niesie. Cała ty :- > ) > Natury nie oszukasz. Ten "udany" seks (na papierze), też masz równie "mały" i > "nudny" > > > nie myl na przyszlosc sily, meskosci z chamstwem, zlym wychowaniem > > w temacie męskości nie powinnaś się wypowiadać, przebywanie pośród kalafiorów, > proszków do prania i mrożonych filetów z mintaja, słabo sprzyja obiektywnemu > osądowi w tematach męskości. > > I nic, to że po nocach wyjesz do poduszki, to twoje dobrze ru...e co noc > koleżanki są głupie, a ty ostatnia wtórna dziewica, pozżerałaś wszelkie mądrośc > i :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:23 > tylko jakos wogole mnie nie dziwi, ze twoje kobiety wola zakupy.. > chodzaca meskosci hehe zaczynasz się z wściekłości powtarzać, ale rozumiem, że nie potrafisz spytać wprost o moje stałe związki - nie ma takich dziewczynko. tyle, że żadna z tego dla ciebie pociecha, nawet gdybyś była ostatnią samicą na ziemi, to słaby seks z własną prawicą, wydaje mi się znacznie atrakcyjniejszy od twej definicji "udanego" seksu. ps. już nie idziesz na zakupy ? Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:55 po rozmowie z toba postanowilam isc na zakupy bo na ciebie szkoda czasu tytus_flawiusz napisał: > emma_ja napisała: > > > > bede wiec bezlitosna, okrutna i zdementuje ;) > > oczywiście w imieniu wszystkich bab, takie czujesz powołanie, prawda :-) > > w każdym razie kondolencje dla potencjalnego popychacza > > Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:57 emma_ja napisała: > po rozmowie z toba postanowilam isc na zakupy > bo na ciebie szkoda czasu tak jak to robisz każdego dnia, gdy już sobie poteoretyzujesz na temat "udanego" seksu funkcjonującego jedynie w twej wyobraźni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:12 z malo kulturalnymi ludzmi jest tak, ze szkoda czasu na dyskusje z nimi beda zmyslac, przekrecac,wyszydzac szkoda mi czasu tlumaczyc ci jak sie mylisz a o udanym seksie sadze, ze wiem znacznie wiecej niz ty nie odpowiada mi jedynie twoje wizja "meskosci" powtorze-meskosc z brakiem kultury pomyliles jak ktos uzywa niecenzuralnych slow, pluje na ziemie to jest chamem a nie prawdziwym mezczyzna ;)) a teraz pisz co chcesz do zakonnicy mi daleko haha i sadze, ze gydbys mnie poznal glupio by ci sie zorbilo milego dnia szkoda mi czasu na przepychanki Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 13:17 > a o udanym seksie sadze, ze wiem znacznie wiecej niz ty podobnie jak sądzisz o wszystkim innym, "kulturalna" nadęta, "niepokalana" paniusiu. W teoretycznym pierdzeniu na pewno jesteś nie do pobicia. > i sadze, ze gydbys mnie poznal glupio by ci sie zorbilo\ propozycja odrzucona, szkoda i mego czasu i twego. Życie jest zbyt piękne, by marnować je na dysputy z ludźmi "co srają wyżej niż dupę mają" udanych zakupów Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 14:25 > > propozycja odrzucona, szkoda i mego czasu i twego. nic ci nie proponowalam zagrywka i odzywka na poziomie chodnika ale jak sie juz nei ma nic do powiedzenia bo wpieprzylo sie w dyskusje z kims kto wogole nie mial na nia ochoty i zartobliwie wyrazil swoje zdanie a potem nie umialo sie sprostac rozmowie na poziomie to pozostaje uciekac sie tylko do takich prostackich tesktow i obarazania nie wpisuj sie prostaku pod moimi postami zajmij sie szukaniem "dupy" czy jak tam okreslasz kobiety a nie zaczynaj glupawe przepychanki, w ktorych szybko wychodzi twoje chamstwo i buractwo ja do dyskusji nie zapraszalam wiec spadaj- teraz pojales? twoim jezykiem?wiesniaku? Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 14:31 > powiedzenia bo wpieprzylo sie w dyskusje z kims kto wogole nie mial > na nia ochoty i zartobliwie wyrazil swoje zdanie co ty powiesz, pojęcie "żartu" masz podobnie spaczone jak pojęcie seksu ? I niby nie masz ochoty na dysputy, a oderwać się i wyjść do zieleniaka po tą pietruszkę nie potrafisz. ps. paniusiu będę się wpisywał gdzie mi przyjdzie ochota, więc uspokój się i przestań już tupać nóziami, bucików szkoda :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_ja Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 15:09 nie pograzaj sie jakie masz pojecie o tym co ja sadze nt seksu? wyczytales w szklanej kuli?czy szukasz wroga?rozrywki prymitywnej? jedyne co powinienes wywnioskowac z mojego postu( gydbys byl normalny)- to ze jak sie ma wspanialego kochanka to sie nie mysli o zakupach, ani o bolu glowy, to sie o niczym nie mysli TYLE NAPISALAM, DO TEGO ZARTEM ty sie rzucasz, zaczepiasz-dlaczego? masz jakis problem? widac masz ... wnioskuje, ze tak personalnie odebrales moj post - bo widac niejedna ci mowila ze musi zakupy zrobic i zabolalo naucz sie czytac ze zrozumieniem, a twoje "zabawne" zarty to sa kretynskie dziecinne zaczepki, polegajace na wypaczaniu slow, potem szybko zaczynasz byc po prostu chamski malo zabawne, malo seksowne dluzej dytskutowac nie bede tytus_flawiusz napisał: > > powiedzenia bo wpieprzylo sie w dyskusje z kims kto wogole nie mial > > na nia > ochoty i zartobliwie wyrazil swoje zdanie > > co ty powiesz, pojęcie "żartu" masz podobnie spaczone jak pojęcie seksu ? > > I niby nie masz ochoty na dysputy, a oderwać się i wyjść do zieleniaka po tą > pietruszkę nie potrafisz. > > > ps. paniusiu będę się wpisywał gdzie mi przyjdzie ochota, więc uspokój się i > przestań już tupać nóziami, bucików szkoda :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 15:25 > dluzej dytskutowac nie bede tak, tak jasne obiecanki cacanki... tak, tak wiem to ja cię zaczepiam, bogini seksu "udanego" :-). ps. co "super kochanek" (z rozszerzeniem jpg), nie dał kasy na rzodkiewkę i zamiast witaminek, siedzisz i ogryzasz paznokcie w bezsilnej wściekłości ? Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 12:58 Można to połączyć..szybki numerek w przebieralni i wracamy do zakupów... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: sex czy zakupy? 02.12.09, 08:41 kitek_maly napisała: > > 2w1 - seks w przymierzalni. z ekspedientką :-) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: sex czy zakupy? 01.12.09, 22:14 Ja tez wybieram seks. Zreszta co to za pytanie? Zakupy to najgorsza rzecz pod sloncem, a seks najfajniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś