ranita_08
02.12.09, 12:51
Chodzi o tych "kilka dni w miesiącu" a właściwie sam początek. Już
nie wiem jak sobie radzić z tym horrorem. W czym problem:
- dzień dwa przed dostaję takich wzdęć że wyglądam jak w 9
miesiącu ciąży, ale to jakoś da się przeżyć,
- dnia pierwszego dostaję tak straszliwych bóli, że gdyby nie 4
ibupromy na raz to płakałabym i gryzła tynk- i tak wiele godzin
- pierwszego dnia mam też goraczkę na przemian z dreszczami
- a najgorsze że nagle z godziny na godzinę mój organizm pozbywa się
tegoś wzdęcia w sposób natychmiastowy, czyli co chwila wizyta w
łazience + odruchy wymiotne
Czuję się generalnie jak zwłoki.
byłam u gina to mi powiedział że niektóre tak mają i już. Że może po
urodzeniu dziecka coś się zmieni, ale jak ja mam sobie radzić teraz?
Czy ktoś też tak ma? Macie jakieś rady, cokolwiek co może pomóc?