ja zmusic sama siebie...

04.12.09, 18:46
Nie umie zmusic sama siebie do tego,zeby pojsc na fitness... To
przeciez taaaakie zdrowe i pozyteczne hehe...
Schudnac mi sie troche chce a tak mi ciezko sie ruszyc. A wlasciwie
robie wyszystko,zeby nie wyjsc po pracy z domu.
Kurcze, mam roczna umowe za ktora place kupe kasy a takie
niepotrzbne rzeczy w domu robie. Tylko po to,zeby tam nie isc.
Kopnij mnie w dupe,zebym sie ruszyla...oj jojoj..
Macie jakies sposoby na zwyczajnego lenia?
    • qw994 Re: ja zmusic sama siebie... 04.12.09, 18:49
      Znajdź sobie towarzystwo, będziecie się wzajemnie motywować.
    • tytus_flawiusz Re: ja zmusic sama siebie... 04.12.09, 18:52
      > Nie umie zmusic sama siebie do tego,zeby pojsc na fitness... To
      > przeciez taaaakie zdrowe i pozyteczne hehe...

      tak przy okazji pozwolę sobie zapytać, a taki aerobic, calacośtam już nie są
      zdrowe i pożyteczne... pytam bo pewna znajoma (ujmijmy to tak) swego czasu
      latała na to calacośtam... i teraz nie wiem czy jak już to coś nie jest zdrowe,
      to czy przypadkiem jej nie zabije ?
    • vandikia Re: ja zmusic sama siebie... 04.12.09, 20:22
      dwa razy z rzędu się zmuś, potem sama będziesz chętnie chodzić
      sposobów nie ma, albo chcesz albo nie chcesz
      jak chcesz, idziesz
      jak nie chcesz, nie jęczysz
      proste
    • skarpetka_szara Re: ja zmusic sama siebie... 04.12.09, 20:40
      1) wyobraz sobie zazdrosny wzrok kolezanek gdy zobacza Ciebie latem
      w super krotkich spodenkach

      2) pomysl sobie o jakims facecie i ze z duma bedziesz sie
      rozbierala przy nim na plazy.
    • nothing.at.all Re: ja zmusic sama siebie... 05.12.09, 12:45
      Poszukaj osoby z ktorą bedziesz chodziła i to będzie motywacja:).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja