facet obcokrajowiec

05.12.09, 18:41
Mam faceta Irakijczyka - od ponad 10 lat mieszka w Londynie i tam się
poznaliśmy. Jest świetnym człowiekiem, ma świetne podejście do życia. Problem
w tym, że moi znajomi ciągle mi mówią abym go zostawiła, bo tacy jak on nie są
dobrzy, bo to terroryści. I nie chcę się z nim spotykać. Moi rodzice też nie
chcą bym z nim była - mama ciągle mi mówi, że pewnie mnie wywiezie, że tylko
tutaj jest miły, a u siebie pokaże jaki jest naprawdę.
Czy Wy też myślicie, że każdy Arab to terrorysta???
    • allerune Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 18:43
      a jaką religię wyznaje? Jeśli islam, to możesz mieć przesrane
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 18:46
        On nie wyznaje żadnej religii. I potępia takie traktowanie kobiet. Jest na
        prawdę świetnym facetem. I strasznie mnie denerwuje, że ludzie się go "boją".
        • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 18:57
          > On nie wyznaje żadnej religii.

          A jaką religię wyznaje jego rodzina? Gdzie mieszkają, czym się zajmują?
          Irakijczyk (nie tylko, z resztą) mieszkający od 10lat w Londynie może być bardzo
          europejski, otwarty i tolerancyjny ale w głębi duszy będzie taki jak go
          wychowali rodzice i środowisko w którym wzrastał więc wiedza na ten temat jest
          niezbędna żeby móc próbować ocenić czego się można spodziewać
          • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:04
            Rodzice niestety nie żyją, bo zginęli podczas eksplozji samochodu w Bagdadzie
            (bo on tam się urodził i mieszkał). Ale byli muzułmanami. On też był wychowywany
            w tej religii, ale przestał w nią wierzyć. I właśnie między innymi dlatego
            wyjechał do Londynu, bo nie mógł się z rodzicami dogadać.
            • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:15
              A rodzeństwo? ma braci, siostry? co robią? Co robiła jego matka jak jeszcze żyła?
              jaki jest jego stosunek do innych muzułmanów, do ramadanu, do sytuacji w Szwajcarii?
              • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:25
                Ma brata, który mieszka w Bagdadzie - ale nie utrzymuje z nim jakiegoś dużego
                kontaktu. Matka zajmowała się domem, ojciec prowadził interesy. Dość wysoko
                postawiona rodzina. I niestety zdarzała się przemoc ze strony jego ojca. Dlatego
                wyjechał.

                Ghaith podchodzi tak samo do różnych wyznań, czyli nie wtrąca się w to w co inni
                wierzą. On jest niewierzący więc ramadanu nie obchodzi.
        • cloclo80 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:30
          koiraa napisała:

          > On nie wyznaje żadnej religii.

          Bzdura nr. 1. Jeśli wyrzekł się Islamu współwyznawcy uważają, że mają prawo go
          zabić. Chcesz być z żywym trupem?

          > I potępia takie traktowanie kobiet.

          On sobie może potępiać. Ciekawe czy będzie taki odważny wśród swoich ziomków.

          > Jest na prawdę świetnym facetem. I strasznie mnie denerwuje, że ludzie się go
          "boją".

          I mają rację.
          • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:37
            No to czy wyznaje Islam czy nie to ja wiem już lepiej od Ciebie. Nie wyznaje i
            między innymi dlatego wyjechał z kraju i nie chce nigdy do niego wracać.
            A co do traktowania kobiet to nie widzę potrzeby aby tam jechał i głośno o tym
            krzyczał - wątpię byś Ty miał taką odwagę. Ważne jest to jak o tym mówi tu gdzie
            jest.
            • allerune Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 12:16
              hmmm, może być niepraktykujący, wątpię, żeby się wyrzekł wiary w zupełności. W
              krajach arabskich ateista jest to najniższa forma człowieka i uczy się tego
              dzieci od najmłodszych lat.
              Kolega pochodzący z tamtych stron mówił mi, że jak tam pojadę, powinienem mówić,
              że jestem katolikiem, wypadnę wtedy w oczach ludzi 100x lepiej niż ateista.
              • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 12:26
                Tylko jej facet nie chce juz wracac do Iraku, wiec faktycznie moze nie byc
                wierzacy. Jakis wyjatek moze sie trafic nawet wsrod Arabow. Mysle, ze skoro
                znaja sie 7 lat to troche juz go zna. Faktycznie kultura arabska jest jak z
                innej bajki, ale zawsze moze uchowac sie tam ktos z normalnym podejsciem.
                • allerune Re: facet obcokrajowiec 07.12.09, 11:59
                  akurat w tym przypadku rozłąka działa cuda, co nie znaczy, że gdy sytuacja się
                  trochę nie ustabilizuje, gość nagle postanowi wrócić. To raz, wtedy się nie
                  wymiga i presja rodziny może być kluczowa.
                  Dwa... zauważyłem, że wiele historii było takich, że ludzie przed i po ślubie
                  zachowywali się zupełnie inaczej. Kończy się zabawa, zaczyna prawdziwe życie...
        • delayla Re: facet obcokrajowiec 07.12.09, 21:12
          > On nie wyznaje żadnej religii. I potępia takie traktowanie kobiet. Jest na
          prawdę świetnym facetem. I strasznie mnie denerwuje, że ludzie się go "boją".


          Mogłabym Ci polecić ze 6 książek autobiograficznych, które zaczynają się takimi
          słowami, a kończą co najmniej tragicznie.

          Ale ogólnie Arabów lubię - uczę się tureckiego i sporo czytam o islamie, jakieś
          takie zainteresowanie nie wiadomo skąd:)
    • nanai11 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:03
      Nie jest powiedziane ze ci wywiezie za granice, że bedzie cie xle traktował. Mój
      były mąż nigdy mnie nie poniżał, szanował mnie, jednak różnica kultr była zbyt
      wielka. To nie jest obcokrajowiec tylko, to zupełnie inny świat. Miałam meża z
      Emiratów, ale Iran to ciemnogród całkowity. Rozumiem że obrzezany facet, to
      wspaniała rzecz, ale lepiej daj sobie spokój.
      • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:12
        Ale czemu me sobie dac spokoj? Bo Tobie nie wyszlo?

        Jesli sie dogaduja, a autorka nie wspomniala o jakiejs roznicy kulturowej to
        niech probuje. Nie kazdy z Bliskiego Wschodu to ciemnogrod.

        Ja nie znam nikogo tej nacji, ale nie uwazam, ze kazdy Arab to zly czlowiek.
        Zycze powodzenia, a rodzice jak zobacza ze jestes szczesliwa to sie przekonaja
        do niego. Wytrwalosci zycze.
      • annajustyna Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:17
        Obrzezany facet wspaniala rzecz? A co to za roznica podczas stosunku? I nie myl
        Iraku z Iranem.
      • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:19
        Tak przy okazji, Emiraty to nie jest takie super nowoczesny "jasnogród", nie
        sądzę żeby aż tak bardzo się różniły od Iraku
      • kag73 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:52
        nanai11 napisała:

        > Nie jest powiedziane ze ci wywiezie za granice, że bedzie cie xle
        traktował. Mó
        > j
        > były mąż nigdy mnie nie poniżał, szanował mnie, jednak różnica
        kultr była zbyt
        > wielka. To nie jest obcokrajowiec tylko, to zupełnie inny świat.
        Miałam meża z
        > Emiratów, ale Iran to ciemnogród całkowity. Rozumiem że obrzezany
        facet, to
        > wspaniała rzecz, ale lepiej daj sobie spokój.

        Nie rozumiem dlaczego obrzezany facet mialby bys "wspaniala rzecza".
        Nieobrzezany, ale poza tym odpowiedni, tez moze byc wspanialy.
      • posh_emka Re: facet obcokrajowiec 07.12.09, 12:53
        No skoro podstawą twojego związku był fakt,że facet jest obrzezany no to nie
        dziwię się,że twój mąż to już były..........
    • figgin1 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:08
      Z jakiś powodów faceci w Polsce nie są w stanie znieść, że Polki, czy "ich"
      kobiety wiążą się z obcokrajowcami, zwłaszcza dotyczy to czarnych i Arabów.
      Poznaj ukochanego z bliskimi, jeśli to naprawdę fajny facet to go w końcu
      zaakceptują.
      • pe4 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:13
        Przed napisaniem tego posta powinnaś się zastanowić, nie wszyscy są
        rasisiatami.
      • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:14
        Masz sporo racji, ale trzeba pamiętać że uprzedzenia względem Arabów nie biorą
        się tak całkiem z niczego-pełno jest historii Polek które poznały czarującego
        mężczyznę a ten totalnie się zmienił gdy zamieszkali w jego ojczyźnie.
        Oczywiście, że nie zawsze się tak dzieje ale dobrze żeby Autorka się poważnie
        zastanowiła nad wpływem jego kultury, wychowania itd na jego sposób myślenia.
        • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:18
          No ja rozumiem, że zdarzały się straszne historie i słyszałam o nich. Ale ile
          takich historii jest w Polsce (no może nie tak drastycznych), ile mężów bije
          żony. A to nie znaczy, że wszyscy tacy są. Mój facet nie chce wracać do Iraku,
          chce mieszkać w Londynie. Tutaj skończył studia, tutaj znalazł pracę i tutaj mu
          się podoba. Ja mu ufam.
          • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:29
            Rozumiem Cie. Ale przygotuj się że usłyszysz mnóstwo takich historii i to, w
            większości, w dobrej wierze. I nie ważne ile razy powiesz że u nas też faceci
            biją żony itd, zawsze ktoś Ci odpowie że Arab/muzułmanin będzie kobietę
            traktował jak szmatę, że kobiety nie maja u nich żadnych praw, że przywiąże Cie
            do kaloryfera itd. Dobrze, że nie chce wracać.
            Ja Ci tylko poradzę: kochaj go, ufaj mu ale poznaj rodzinę i środowisko z w
            którym się wychował (o ile tylko to możliwe) to Ci o nim powie dużo rzeczy które
            wiedziałabyś sama z siebie gdyby był Polakiem. Zawsze wiedzieć jak najwięcej o
            ukochanym, prawda? a im więcej Was dzieli tym to ważniejsze żeby się lepiej
            rozumieć.
            • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:33
              Ja sama kiedyś bym powiedziała, że nie związałbym się z Arabem dopóki go nie
              poznałam. Wiem, że pewnie większość mówi mi o tym z troski. Raczej nie poznam
              środowiska, w którym się wychowywał, myślę jednak, że trochę go już poznałam.
              Nie traktuje mnie wyjątkowo jak księżniczkę, ale normalnie.
              • poprostu_basia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:38
                Mimo wszystko miej oczy otwarte, różne rzeczy siedzą ukryte w człowieku
                niezależnie od pochodzenia, religii itd.
                Co do znajomych, może spróbuj najpierw poznać go z jedną osobą, może jest ktoś
                mniej niechętny niż inni? Albo zaaranżuj "przypadkowe" spotkanie.
      • nanai11 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:15
        Ja nie twierdze że Arab to żły cżłowiek. Z różnych zwględów mówie daj sobie
        spokój. Ja byłam zoną araba. Naprawde fajnego człowieka. Daj sobie spokój.
        • simply_z Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:20
          też mi się wydaje ,że w tym przypadku różnice kulturowe są za duże.
        • lolcia-olcia Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:27
          Po za różnicami kulturowymi jest inny światopogląd, muzułmanie są
          zupełnie inaczej wychowywani, mają inne priorytety. Są to ludzie
          tacy jak my, ale ich świat to jak dla mnie odmienny od naszego no i
          między nami jest wielka przepaść.
          Myślę, że nie zdecydowałabym się na taki związek mimo uczucia.
    • marzannasz Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:22
      wiadomosci.onet.pl/138231,21,0,pokaz.html
      Zobacz sobie co pobratancy Twojego faceta robia i nie oskarzaj ludzi ze nie
      lubia muzlimcow!!!!
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:29
        Wiesz ja doskonale wiem o takich historiach i on też. Wiele od niego usłyszałam.
        Co nie znaczy, że wszyscy są tacy. Mi chodzi o to, że moi znajomi nawet go
        poznać nie chcę - choć już długo jesteśmy razem - a już od razu oskarżyli go o
        całe zło w Iraku.
      • annajustyna Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:35
        Ale ona ich nie oskarza, chodzi o generalizowanie. POza tym jej facet odcina sie
        od islamu.
      • laracroft82 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:36
        marzannasz napisała:

        > wiadomosci.onet.pl/138231,21,0,pokaz.html
        > Zobacz sobie co pobratancy Twojego faceta robia i nie oskarzaj ludzi ze nie
        > lubia muzlimcow!!!!

        a czy jej facet tez musi to robic??? to sie nazywa ograniczenie umysłowe :/
        • marzannasz Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:37
          A czy te kobietywiedzialy przed zanim im sie to przytrafilo??? latwo jest radzic
          inny zeby szli za glosem serca, a jeszcze innym za krytykowanie innych, kiedy
          samemu siedzi sie bezpiecznie przed komputerem i nic o zyciu tamtych ludzi nie
          wie, ja w przeciwienstwie do tych znawczyn mam do czynienia z wyznawcami tej
          religi "pokoju" i oczywiscie w Europie nie moga zachowywac sie jak u siebie,
          jeli chcesz sprawdzic swojego jedz z nim do jego rodzinnego kraju i pozyj tam, a
          przekonasz sie czy rzeczywiscie to ta sama osoba, wielu sie zmienialo
    • zeberdee24 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:37
      O muzułmanach świetnie napisała Oriana Fallaci i ja się pod tym podpisuję.
      niniwa2.cba.pl/fallaci_wscieklosc_i_duma.htm
      • bakejfii Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 17:39
        Na mnie duze wrazenie robia mezczyzni Arabowie chodzacy w tych dlugich
        bialych,tunikach i zawojach w bialo czerwonych na glowie.Wygladaja niebywale
        interesujaco.Ach miec takiego.Marzenie.
    • rlena Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 19:53
      To oczywiste,ze nie kazdy Arab jest terrorysta, tak jak nie kazy
      Polak jest zlodziejem, Niemiec nazista, a Irlandczyk pijakiem.
      Istnieja jednak duze roznice kulturowe pomiedzy Polska i Irakiem.
      Musisz byc tego swiadoma, i poznac dobrze jego kulture, rodzine,
      nawet jezyk. Ty ocen,czy twoja osobowosc pasuje do tego rodzju
      wyzwan.
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:18
        Powiem szczerze, że miedzy nami jak na razie jakieś drastyczne różnice kulturowe
        nie wyszły. Może dlatego, że on nie jest wierzący i nie identyfikuje się ze
        swoim krajem. Nie ma wśród swoich znajomych arabów i ich nie szuka. Poznaję jego
        kulturę, rodziny nie poznam (jak napisałam wcześniej rodzice nie żyją, a z
        bratem nie lubi się kontaktować). Języka się uczyć nie będę tak aby dobrze mówić
        - co najwyżej najważniejsze wyrazy znam. On uczy się polskiego.
        • rlena Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 03:07
          Na tym etapie znajomosci roznice kulturowe sa jeszcze niewidoczne.
          On ma pewnie najlepsze intencje ale tez nie zna siebie (kto bylby)w
          takich nowych dla siebie okolicznosciach. 10 lat za granica to
          krotko, ile on ma lat? Troche dziwne mi sie wydaje to,ze nie
          utrzymuje kontaktow z bratem, tymbardziej,ze stracil juz rodzcow i
          on jest jego jedyna rodzina. Takie radykalne odciecie sie od korzeni
          swiadczy raczej o tym,ze jest bardzo zwiazany. Ktos, kto czuje sie
          wolny nie zrywa radykalnie kontaktow, bo mu one nie zagrazaja. Nie
          radze podejmowania jakis szybkich krokow.
          • koiraa Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 10:28
            Ma 33 lata. Nie utrzymuje kontaktów z bratem, bo różni się z nim bardzo w
            poglądach. Jego brat ma żonę (jest sporo starszy) i jest typowym Arabem w
            traktowaniu kobiet. Czasem do niego dzwoni, aby dowiedzieć się czy wszystko w
            porządku, ale nie robi tego często.
            Na początku znajomości sama miałam obawy - te wszystkie historie, zdjęcia kobiet
            - więc się broniłam. Nie mówię, że jestem na 100% pewna jaki jest. Ale na tym
            etapie związku ufam mu, bo inaczej nie ma sensu być razem.
    • catsi Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:02
      Nie przejmuj się opiniami a w rozmowach ze znajomymi podkreślaj pozytywne cechy
      Twojego faceta. Każda wada "może być wykorzystana przeciwko Tobie".
    • tow.ortalion [...] 05.12.09, 20:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kag73 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:37
        tow.ortalion napisał:

        > Najważniejsze, żebyś go nie przywoziła do kraju!
        >

        A to akurat najmniejszy prbolem:))

        Na pewno zdarzaja sie wyjatki. Jednak tez bym odradzala wiazenie sie
        z nim. Znam sporo historii i zwiazkow kobiet europejskich z Arabami,
        niestety zadnen mnie nie przekonal. Konczylo sie zazwyczaj dosc
        ciezkim przebudzeniem.
        Sama utrzymywalam kontakty z Arabami(poza seksualne)i zwiazku z nimi
        nie polecam. Nawet z tymi, ktorzy sa niewierzacy. Sama mialam
        trakiego kolege, w sytuacji podbramkowej okazal sie jednak, ze tak
        powiem, nie europejskim facetem.
        Jednak uwazam, ze nieladnie ze strony znajomych i rodziny, ze nie
        daja mu szansy i nie chca go poznac.
    • ma_dre Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:48
      no pewnie ze kazdy Arab to terrorysta, tak jak kazdy Polak to alkoholik, Niemiec
      pracowity, Francuz grzeczny, Wloch mafiozo, to przeciez oczywiste!
      • kag73 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 20:51
        Alez tutaj w ogole nie chodzi o to, ze terrorysta. Chodzi o
        podejscie Arabow do zwiazkow, do zycia, stosunek do kobiet,
        mentalnosc. I to sa rzeczy, ktore jednka czesto wychodza przy
        roznych okazjach.
        Jakby nie bylo sa to duze roznice kulturowe i czesto prblemy sa
        zaprogramowane z gory po prostu.
    • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 21:43
      Przede wszystkim mysle, ze wybralas zle forum na takie pytanie. Wysle Ci cos privem.
      • nanai11 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 21:48
        Skoro większość forumowiczek radzi Ci abyś się z nim związała, to na pewno mają
        racje.Spoko.
        • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 21:51
          Mi nikt nie radzi, chyba Ci sie drzewko poplatalo.
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:08
        Dzięki, dostałam. :)
    • grassant Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:08
      moze zadaj to i inne pytania na forum arabskim.
    • cloclo80 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:27
      Jeśli sam nie jest terrorystą, to jest sympatykiem terrorystów, a przede
      wszystkim wrogiem wszystkiego co europejskie i nieislamskie.
      Jeśli mówi inaczej zwyczajnie kłamie. Daj sobie z nim spokój, bo kiedy znajdzie
      się wśród swoich nie będzie miał dla ciebie żadnej litości.
      • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 22:44
        cloclo80 poczytaj wiecej wpisow to sie dowiesz, ze raczej wsrod swoich facet sie
        nie znajdzie. I oczywiscie jako wrog wszystkiego co nieislamskie mieszka w
        Londynie, studiowal tam, pracuje i ma partnerke POLKE - to jest zwlaszcza islamskie.
        • cloclo80 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:21
          Nic z tego o czym napisałem nie jest nieprawdopodobne. Można mieszkać w Londynie
          i nienawidzić Europy choć korzystać z tego co daje. W końcu gość może też wrócić
          do Iraku, przecież mu nie zabronisz.
          Doradzałbym ci trochę więcej trzeźwego myślenia, bo z naiwnością jaką
          reprezentujesz możesz bardzo źle skończyć.
          • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:30
            Oczywiscie, ze nie jest to nieprawdopodobne. Ale on nie chce tam wracac, nie
            chce kontaktowac sie ani z rodzina, ani z innymi arabami - a to cos jednak
            znaczy. A gdyby zapragnal nagle wyjechac to nie znaczy, ze ona tam pojedzie - a
            slubu z tego co pisze nie chca. A sila jej nie zaciagnie.
            Ja akurat skonczylam bardzo dobrze - mam meza obcokrajowca i jestem zadowolona.
            Moze dlatego "bronie" tej dziewczyny.
    • tow.ortalion Już wyjaśniłem tę kwestię, 05.12.09, 22:46
      ale mnie wycięli :(
    • marzannasz Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:03
      Wiesz laska rob co chcesz, mnie dziwi jedno zaskakujace zjawisko kazdy Polak
      ktory przyjezdz do UK jest tolerancyjny kochajacy wszystkie nacje it., po jakims
      czasie na wlsanej skorze przekonuje sie jakie sa uklady czyli ze ciapol, pakol i
      czarny moze wyejsc ci na glowe i ustawowo nik mu nic zrobic nie moze - bo
      rasizm, a w katolicko-protestanckim kraju jakim jest UK ( albo bylo) nie mozna
      powiedziec Happy Christmas , mamy za Happy Holiday, zeby nie zranic uczuc
      Muslimcow, wiesz ludzie po malu maja dosyc, stad taka popularnosc partii
      narodowosciowej w UK, stac coraz liczniejsze protesty bialych anglikow przeciwko
      islamizacji UK,
      Znam paru muslimcow,z Pakistanu, z Egiptu - Mahometa - swietny , uprzejmy
      czlowiek, zyczliwy, znam Piza z Nigerii, jest moim trenerem na silowni - zawsze
      usmiechniety, zawsze otwarty, przy nich nasi Polacy to burki, ale i tak bym sie
      z nimi nie zwiazala, dla wlasnego bezpieczenstwa - logika, po Polaku mniej
      wiecej wiem czego sie spodziewac, a po azjatach czy afrykaninach, to jak
      cykajaca bomba, inne warunki w ktorych sie wychowalismy, inne kultury, mnie
      polski facet moze dac w morde- zagoi sie, a w Pakistanie czy Iraku odrzucony
      kochanek moze Ci oblac twarz kwasem - a to juz jest nieodwracalne.
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:21
        Ale ja nie napisałam, że jestem bardzo tolerancyjna i kocham wszystkie nacje.
        Tak nie jest. Nie kocham Arabów, kocham tego jednego Araba - a to nie to samo.
        Nie toleruję wszystkiego.
        Mieszkam w Londynie 9 lat i jakoś nie zdarzyło mi się "dostać" za Happy Christmas.
        A co do tego czy wiem czego się spodziewać po Polakach to moja koleżanka zerwała
        z Polakiem i ten nie dość, że ją zgwałcił z kumplami to jeszcze pociął jej twarz
        by inny jej nie miał. Przypadek rzadki, ale się zdarzył. A wcześniej chłopak
        normalny. Więc dużo zależy od samego człowieka. I nie każdy Arab oblewa kwasem.
        • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:24
          Dlatego napisalam, ze wybralas nie to forum :)
          Z tym calym Happy Christmas to sciema - wszyscy sobie mowia i nie ma problemu -
          co wiecej, z rozpedu powiedzialam tak do Muzulmanki i nie bylo zadnej obrazy
          majestatu, tylko sie obie usmiechnelysmy i sie poprawilam, ze zycze jej milej
          przerwy swiatecznej, bo ona swiat przeciez nie obchodzi.
          Mieszkam od kilku lat w Wielkiej Brytanii i jakos moj poziom tolerancji ani sie
          nie zmniejszyl, ani nie zwiekszyl - nie ma nacji, ktorej nie toleruje czy nie
          lubie, sa tylko takie zachowania.
          • koiraa Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:35
            Fajnie, że tutaj znalazł się ktoś kto nie skreśla człowieka za pochodzenie.
            Ja też nie zauważyłam aby tolerancja w tą czy w tą poszła odkąd tu mieszkam.
            raczej nic się nie zmieniło wiec też dziwi mnie ten post. U mnie w pracy każdy
            mówi Wesołych Świąt i nie ma problemu z nacją, religia - czy jej brakiem. Ja
            sama jestem ateistką, a tak mówię.
            • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 00:52
              Biorac pod uwage, ze sama mam mezczyzne 'egzotycznego', to chyba nie mam wyjscia ;)
      • posh_emka Buahahaha......... 07.12.09, 12:59
        "...logika, po Polaku mniej
        > wiecej wiem czego sie spodziewac, a po azjatach czy afrykaninach, to jak
        > cykajaca bomba, inne warunki w ktorych sie wychowalismy, inne kultury, mnie
        > polski facet moze dac w morde-"

        Fajna "logika".....
        Jakoś nigdy do głowy by mi nie przyszło,żeby napisać,że po Polaku to mniej
        więcej wiadomo czego się spodziewać.
        Żeby sobie bigosu nie narobić to zanim się z kimś zwiążesz to trzeba się
        najpierw zorientować co do tego w jakich warunkach ktoś się wychował, poznać
        kulturę i obyczaje- żeby uniknąć rozczarowań i płaczu.
        Mnie nawet Polski facet w mordę dać nie może- fajne masz podejście do własnej
        osoby-to się dopiero nazywa szacunek do samej siebie- no nie ma co.
    • varia1 Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:50
      wiele zależy od tego, w jakiej kulturze wychował się człowiek
      ale też od tego, jaką drogę obrał w dorosłym życiu
      też mam partnera obcokrajowca, też na pierwszy rzut oka dzieli nas bardzo wiele
      pracujemy nad tym, aby jak najwięcej dowiedzieć się o sobie, akceptujemy i szanujemy swoją odmienność, wzmacniając jedocześnie to co nas łączy

      uważam że nie można uogólniać

      może dlatego że pierwszy raz wyszłam za faceta, który wychował się 500 m ode mnie, a do tego był moją baaaardzo daleka rodziną i ... okazało sie że mimo iż w tej samej kulturze, tradycji i religii, to zupełnie różne podejścia do spraw priorytetowych, zupełnie inne wartości...
      oczywiście należy się poważnie zastanowić nad sytuacją kiedy juz na początku wspólnych spotkań widac dwa różne spojrzenia na życie... ale to akurat nie musi być uzależnione od pochodzenia

      reasumując - ja życze ci szczęścia, może twoi znajomi i rodzina nie spotkali sie nigdy z takim zjawiskiem jak "obcy" na podwórku, i dlatego podchodzą do tego z rezerwą... tobie się wydaje że straszą, oni robia to pewnie z troski o ciebie i twoją przyszłość

      jeśli facet jest fajny, zaakceptują go z czasem

    • venettina Re: facet obcokrajowiec 05.12.09, 23:58
      Myslenie ze kazdy Irakijczyk jest terrorysta to glupota.

      Jednak majac "starajacego sie" Araba, trzeba pamietac, ze:
      1. ty jako obywatelka Unii jestes bezcenna zdobycza, bo dajesz
      obywatelstwo
      2. miejsce kobiety w kulturze arabskiej jest INNE niz w kulturze
      europejskiej, dla Arabow kobieta (zona!) jest podczlowiekiem, nie ma
      zadnych praw, w tym prawa do wychowywania dziecka; dziecko i kobieta
      sa wlasnoscia meza
      3. mezczyzni Arabowie nie ujawniaja pkt. 2 ani pkt 1 przed slubem z
      oczywistych powodow
      4. rodziny arabskie sa wielkie i maja ogromny wplyw na zycie syna (a
      zatem beda miec wplyw na twoje zycie)
      5.muzulmanie rzadko lub prawie wcale nie integruja sie z bialymi
      nawet jesli przez wiele pokolen mieszkaja w Europie, ich religia
      jest najwazniejsza, podobnie jak ich styl zycia i... podjescie do
      kobiet
      6.mozesz byc np. trzecia zona swojego meza, o czym dowiesz sie
      dopiero PO slubie

      Podsumowujac: ja bym sie dluuuuuuugo zastanawiala, bo mozna sie
      wpakowac na lata i stracic pol zycia.
      • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 00:51
        Biorac pod uwage, ze facet jest w Londynie od 9 lat, to wielce prawdopodobne, ze
        pobyt legalny ma :) Co wiecej, mozliwe, ze obywatelstwo juz ma.
        Dodatkowo, Polka w UK nikomu zadnego obywatelstwa nie daje.
        • venettina Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 10:19
          Owszem, Polka takze w UK daje czlowiekowi spoza Unii obywatelstwo
          polskie, czyli unijne, czyli prawo do legalnego pobytu w UK.

          Skoro wspomniany Irakijczyk ma juz obywatelstwo brytyjskie (ciekawe
          czy na pewno), to przynajmniej jedna sprawa jest z glowy. Ja i tak
          bym sie powaznie zastanawiala z powodu gigantycznych roznic
          kulturowych.
          • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:16
            > Owszem, Polka takze w UK daje czlowiekowi spoza Unii obywatelstwo
            > polskie, czyli unijne, czyli prawo do legalnego pobytu w UK.

            Bzdura. Zeby sie starac o obywatelstwo polskie ze wzgledu na malzenstwo z
            Polka/Polakiem trzeba miec pobyt staly na terenie POLSKI. W UK malzonek/malzonka
            Polki/Polaka moze dostac tylko pobyt staly na terenie Wielkiej Brytanii na
            podstawie zasady nierozdzielania rodzin.

            Ja i tak
            > bym sie powaznie zastanawiala z powodu gigantycznych roznic
            > kulturowych.

            Dwoje ludzi pochadzych z dowch kompletnie odmiennych kultur moze miec bardzo
            podobne podejscie do zycia.
            • venettina Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:07
              Legalny pobyt staly na terenie Wielkiej Brytanii (na dowolnej
              podstawie) to BARDZO DUZO.
              • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 20:01
                Owszem, ale skoro facet ma juz obywatelstwo, to nie ma to znaczenia. Jak rowniez
                nie jest to to samo co obywatelstwo polskie.
      • koiraa Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 01:19
        Ghaith ma już obywatelstwo od jakiegoś czasu. Nie chcemy mieć dzieci, slubu
        chyba też nie - skoro oboje niewierzący to po co - tak jest nam dobrze. Jego
        dalsza rodzina absolutnie nie ma na niego wpływu, większość pewnie nawet nie wie
        gdzie on jest.
        Znam go od 7 lat, jesteśmy razem od ponad 3. Poznałam go w pracy - oboje
        jesteśmy po tych samych studiach. On jest Arabem tylko z urodzenia i wyglądu -
        chociaż też nie do końca.
        • kag73 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 01:27
          W ogole nie chcecie dzieci? Pozniej tez nie?
          Kto wie, moze masz szczescie i trafilas na swojego.
          Szkoda, ze rodzina nie chce go poznac, bo moze zmieniliby zdanie.A
          moze po prostu postaw ich kiedys przed faktem, ze przyjedzie w
          odwiedziny razem z Toba i tyle.
          Mimo, ze doradzam na "nie", zdarzaja sie wyjatki.
          • koiraa Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 01:36
            Nie chcemy dzieci, chyba, że będzie to wpadka to wtedy będziemy mieć :)
            Moi rodzice go poznali, bo kiedyś z nim przyjechałam, ale... no właśnie mimo iż
            mówią NO MIŁY JEST, PRZYSTOJNY - to nie chcą abym z nim była, bo się tyle
            naoglądali i naczytali, że się boją. Ja się im z jednej strony nie dziwię, ale
            nie chcą dać mu szansy.
            • kag73 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 01:41
              Nic nie zrobisz. To Twoje zycie, zadecydujesz jak bedziesz chciala.
              Ty musisz byc szczesliwa, to sie liczy.
              Rodzice najczesciej nie maja wyjscia, akcpetuja albo toleruja wybory
              dzieci, bo wiedza, ze inaczej je straca.
    • 0ffka aaaa... trollica :] 06.12.09, 03:28
      koiraa napisała:
      > Czy Wy też myślicie, że każdy Arab to terrorysta???
      a ja myślę, że to koń
    • lew_ Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 09:34
      Ja widze ze autorka az piszczy za arabem ;:))Tylko go se
      wez,wyjdz za maz za niego,a przezyjesz swoj cud,Mieszkam od 20 lat
      w niemczech i znam to tatalajstwo,az za dobrze,arab bedzie zawsze
      arabem ,nawet ci co mieszkaja w niemczech od 50 lat,dalej sa
      arabami,9 lat w Anglii to nic,wez se przyklad tego araba co
      zastrzelil w USA swoich kolegow,a oficerem byl,majorem i co?? A nsc
      pochwal sie co to za cudo zlapalas ze twoi rodzice utrzymuja
      ciebie i jego.Pochwal sie twoja "egzotyczna " miloscia.
      • 0ffka Cześć Lew :) 06.12.09, 12:16
        Co tak rzadko pisujesz tutaj?
      • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:17
        Moi rodzice utrzymuja mnie, bo jestem studentka. On utrzymuje sie sam. Co to ma
        do tematu watku? Nic. Ale co szkodzi sobie popisac.
        • lew_ Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:26
          Droga nsc,dalej nie iem co to za "egzotyczne " szczescie
          zlapals,pochwal sie ......wszyscy chca wiedziec czy zyjesz z
          hindusem czy murzynem ...
          • varia1 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:31
            wszyscy? ;)
          • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:35
            Nie sadze, zeby kogokolwiek to interesowalo. Z reszta tajemnica to nie jest,
            niejednokrotnie pisalam o tym na forum. Taka ciekawosc jest niezdrowa swoja
            droga - zajmij sie swoim zyciem.
    • varia1 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 16:43
      czasem tak się zdarza że jak na ironię można się zakochać w kimś spoza "kanonu"

      i, żeby nie było, mój partner akurat nie jest Arabem
    • tytus_flawiusz więcej mam zaufania do fundamentalisty niż do .... 06.12.09, 17:52
      .... żarliwego neofity.
      Nie ma nic gorszego.
      Zresztą cóż ma gwarantować w dzisiejszych czasach dziesięcioletni pobyt w Londynie. Epoka wiktoriańska, odeszła bardzo dawno temu.
    • kirkunia Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:23
      Nic nie jest przesądzone. Moja przyjaciółka od kilku lat jest z
      Irańczykiem z Anglii. Na początku byliśmy pełni obaw, ale teraz, po
      kilku latach wygląda na to że będzie OK. Właśnie niedawno doniosła
      że w końcu się zaręczyli. :)

    • lew_ Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:35
      Poczekaj tylko az wyjdzie za niego za maz...buahahah wtedy sie
      oblicze ukochanego szybko zmieni...chusta na leb i baty przy
      nieposluszenstwie buahahahah
      • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 18:40
        Poczytaj caly watek i nie osmieszaj sie piszac glupoty.
        • margulinka Re: znam kilku Arabow i 06.12.09, 18:47
          mam w grupie na studiach kilku Arabow, z czego lepiej znam trojke.
          Przystojni, czarujacy, elokwentni, inteligentni. Ale to tylko z
          zewnatrz. Jeden z nich, nawiasem lubie go, ale namolnie podrywal
          moja kolezanke, przy tym nie kryl, ze ma zone i dziecko. Moze dla
          niej rozwod wziac raz dwa. Oczywiscie, zaciagnalby do lozka kilka
          razy i by sie skonczylo. Drugi, zonaty, opowiada, ze ozenil sie bo
          dziewczyna byla bardzo mila, ale kto wie co to bedzie, moze sie
          rozwiedzie (tu chyba podobam mu sie ja). Trzeci podobny. Wszyscy
          czaruja, ale kobiety maja za nic. Jednak nie chce byc nieuczciwa w
          stosunku do twojego Araba, bo go nie znam.
          • krk29 Re: znam kilku Arabow i 06.12.09, 20:06
            No widzisz, a mnie tydzien temu chciał zaciągnąć gościu, ktorego żona w tym
            czasie rodziła.

            I nie wyciągam z tego wniosku, że wszyscy Polacy lub katolicy to h.
    • lew_ Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:04
      Nigdy nie zrozumiem co kobiety przyciaga do ARabow i innego
      muzulmanstwa,znam tych ludzi przciez i wiem ze to fanatyczni
      muzulmanie, i kobiete po slubie trkatuja jak smiecia,no ale
      jedna z druga uwazaza ze JEJ arab jest super buahahahahahah dopoki
      kopa nie dostanie :))
      Droga nsc skoro tu piszesz o swoim zyciu to mam prawo stawiac
      pytania:)) Wcale bym sie nie zdziwil jak bys jakiego murzynianka
      miala:)) Jestes w wieku o ktorym moj dziadek mowil, "glupia jak
      obsikane siano" :))
      • ja-27 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:16
        A ja nie rozumiem kobiet, ktore ewentualnie beda z takim idiota jak TY.
      • nsc23 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 20:03
        Owszem, masz prawo. A ja mam prawo nie czuc potrzeby tlumaczenia sie obcej
        osobie, w dodatku jak widac niezbyt rozgarnietej.
      • kag73 Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 20:25
        Lew, nigdy tego nie zrozumiesz, bo nie jestes kobieta. Abstra...c
        od tego, ze czasem milosc nie wybiera, mozna zakochac sie w roznych
        ludziach, zawsze podniecajace i kuszace jest to co dla nas nowe i
        egzotyczne. Wiele bialych kobiet marzy np. o seksie z czarnym
        facetem. Wszyscy znamy opowiesci o rozmiarach ich czlonkow.
        Poza tym Arabowie sa goracokrwisci, maja ogromny temperament, w
        lozku staja sie wrecz "dzicy". Poza tym potrafia urzec/uwiesc
        kobiete. Sa czarujacy, namietni, staraja sie, graja z emocjami, w
        razie potrzeby padaja na kolana i wyznaja milosc. Na pocztku nie
        daja kobiecie odczuc, ze maja dla niej raczej malo szacunku(nie
        wszyscy, moze sa wyjatki)albo, ze szanuja dopoki wszystko idzie po
        ich mysli i dopoki sie nia nie znudza. Po latach w zwiazku
        przychodzi szara codziennosc, mija namietnosc i czesto zaczynaja sie
        schody.
        Nawet jezeli nsc jest mloda i ma czarnego, nie szkodzi, co przezyje
        to jej, nikt jej nie zabierze. Nie musi on byc ostatni.
        Bywaja tez rzeczy/dosiwadczenia i bledy, ktore popelnia sie tylko
        raz w zyciu. Lepiej oczywiscie, zeby jezeli nie jest sie do konca
        pewnym, nie decydowac sie na dziecko, chociaz i to nie jest koncem
        swiata. Jest tez roznica miedzy Arabami a np. Murzynami.
      • latouche lew i dziadek 09.12.09, 14:22
        lew_ napisał:
        > miala:)) Jestes w wieku o ktorym moj dziadek mowil, "glupia jak
        > obsikane siano" :))
        Widać od razu że Twój dziadzio byl eleganckim i wyrafinowanym dzentelmentem. Cos
        jeszcze oprocz subtelnego poczucia humoru po nim odziedziczyles? Skoro juz tak
        sie interesujemy sprawami majątkowymi innych?
    • lew_ Re: facet obcokrajowiec 06.12.09, 19:55
      Do europjeczykow nic nie mam,moze byc wloch ,hiszpan ,to jest
      obojetne,ale nie muzumanin albo Bambo.Sam mialem wloszki i jedna
      Holenderke i bylo ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja