Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka)

05.12.09, 22:10
uprawiają seks, żenią się, mają dzieci z mężczyznami których nigdy nie kochały?

Czy to z beznadziei w bezlitośnie mijającym w lusterku czasie decydują się na
coś takiego oczekując na osobę która wyzwoliła by w nich pewne silne uczucia i
jednocześnie zdecydował się z nimi pozostać?

-Czy można czuć pełną satysfakcje po seksie z mężczyzną do którego czuło się
tylko pożądanie lub robiło sie to w jakiś interesach lub z nudów, dla zabawy?
-Czy można kochać dziecko, dbać o nie, rozwijać je jeśli miało się je z
człowiekiem za którym się nie przepadało?
-CZy można byś szczęśliwym w pełni w małżeństwie bez silnych, wzrastających
uczuć wokół miłości?

Co o tym sądzicie?
Jak to jest wynika z waszych doświadczeń lub obserwacji?
    • varia1 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 05.12.09, 23:37
      kobiety sie nie żenią tylko wychodzą za mąż, ale to tak na marginesiku...

      uprawianie seksu nie każdemu idzie w parze z wielka miłoscią, nie wiem dlaczego ale tak juz jest, zarówno u kobiet jak i - nawet chyba częściej - u mężczyzn

      tak, można mieć pełną satysfakcję po seksie z meżczyzną do którego sie czuło tylko pożądanie, nie mam obserwacji na temat seksu w interesach, z nudów i dla zabawy

      rozmawiałam kiedyś z dziewczyną, która miała dziecko będące konsekwencją gwałtu i bardzo je kochała i dbała o nie - tak więc widocznie można kochac dziecko, nawet jesli za ojcem się nie przepadało... pewnie tak, jak można kochac adoptowane dziecko

      nie rozumiem pytania o uczuciach wzrastających wokół miłości - prosze o sprecyzowanie
      • knight.free Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 00:44
        chodziło o brak uczuć w związkch, takie jakby czysto pragmatyczno - ekonomiczne
        podejscie,
        gdzie ludzie moga sie nawet nie lubić...

        Widze to często - no kurcze nie znalazłam fajnego mężczyzny ale chyba lepszego
        nie znajdę, zbliżam sie do 30 ki wiec juz niech będzie,
        moze w przyszłości sie coś zmieni.
        Potem osoba ktora nie kocha, zaczyna czesto dominować lub wykorzystywać partnera
        ktory wyglada bardziej jak pionek w kogoś rękach.

        • varia1 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 00:57
          no ja się osobiście nie spotkałam w moim otoczeniu z taką sytuacja że kobieta nie kocha ale wchodzi w zwiazek z powodów sobie tylko znanych...
          • mardari Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 10:25
            Ja się spotkałam z takimi sytuacjami.

            W pierwszym przypadku chodziło o pieniądze- zamożny mąż. Tyle, że delikwentka
            nie przewidziała tego, że mąż jej będzie dawał coś w rodzaju kieszonkowego. Poza
            tym jego mama ma klucze do ich domu i jest tam częstym gościem. Niezależnie od
            ich obecności.

            W drugim przypadku była to para z kilkuletnim stażem. Ślub zaplanowany. Tuż
            przed nim dziewczyna zaczęła mówić, że go nie kocha. On też to usłyszał. Nie
            odwołała ślubu, bo jak sama powiedziała- co by powiedziała rodzinie i gościom.
            Podobno wiele osób stwierdziło,że jeszcze nie widziało tak smutnej panny młodej.
            Długi czas po ślubie mieszkała jeszcze w akademiku, choć już była po obronie.
            Zaczęła intensywnie imprezować, mówiąc, że teraz jest jej już wszystko jedno i
            że najlepiej jakby szybko zaszła w ciążę.

            Trzecia sytuacja: zaczęło się od wpadki, potem był ślub. Dziewczyna twierdziła
            jednak, że kocha męża. Gdy ostatni raz widziałyśmy, powiedziała,że go nie kocha,
            że jest z nim ze względu na dziecko i jak ono dorośnie się wyprowadzi. Od
            urodzenia dziecka, śpi z małym ( wówczas miał już pięć lat- nie miał żadnych
            problemów zdrowotnych ). Co do wyprowadzki, zobaczymy, dziewczyna nie pracuje.
            Nie zdziwię się, jak z wygodnictwa/ braku samodzielności zostanie z nim.
    • titta4 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 01:17
      knight.free napisał:

      > uprawiają seks, żenią się, mają dzieci z mężczyznami których nigdy nie kochały?
      > Bo nie wiedziały zxe miłóśćdo szczęścia jest niezbdęna?
      > Czy to z beznadziei w bezlitośnie mijającym w lusterku czasie decydują się na
      > coś takiego oczekując na osobę która wyzwoliła by w nich pewne silne uczucia i
      > jednocześnie zdecydował się z nimi pozostać?
      U mnie nie....po prostu chciałam odpoczać:/
      >
      > -Czy można czuć pełną satysfakcje po seksie z mężczyzną do którego czuło się
      > tylko pożądanie lub robiło sie to w jakiś interesach lub z nudów, dla zabawy?
      Nie wiem czy pełna ale można....
      > -Czy można kochać dziecko, dbać o nie, rozwijać je jeśli miało się je z
      > człowiekiem za którym się nie przepadało?
      Jak najbardziej....mam dwie cudne córki i kocham je nad źycie:)
      > -CZy można byś szczęśliwym w pełni w małżeństwie bez silnych, wzrastających
      > uczuć wokół miłości?
      Nie można. Dlatego sięb rozwodzę:]
      >
      > Co o tym sądzicie?
      > Jak to jest wynika z waszych doświadczeń lub obserwacji?
      z mojego życia niestety....
      • zawszezabulinka Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 10:20
        ciezko mi powiedziec za wszystkich, ale ost dowiedzialam sie (nie wiem na ile to
        jest prawda, ale osoba ktora to mowila raczej nie wyglada na jakas klamczuche)
        ze moja znajoma urodzila dziecko starszemu mezczyznie (o kilka lat) dobil mnie
        totalnie fakt ze po kilku miesiacach znajomosci ze wzgledu na ta ciaze wzieli slub

        slyszalam ze wrobila faceta bo nie jest za bardzo urodziwa i moglaby miec
        problem ze znalezieniem faceta (a dziewczyna jest w moim wieku)
        • takajatysia Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 13:40
          uwielbiam ploty typu "wrobiła" faceta. Pytam się, jakim cudem da się zajść w
          ciążę, jeśli facet tego nie chce i dba o antykoncepcje. I na dokładkę
          stereotypowe stwierdzenie, że jak nie jest urodziwa to musi od razu chcieć łapać
          faceta i mu dzieci rodzić. Czego to ludzie z nudów nie wymyślą, jakich
          piętrowych teorii nie dorobią...
          • zawszezabulinka Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 15:19
            po pierwsze to tylko slyszalam o takiej sytuacji, ale zalozmy ze tak jest

            antykoncepcja? facet jedynie sie broni gumka albo powie "nie", chyba ze jest
            "madry" i uwaza ze raz to nic sie nie stanie, a potem jest drugi , trzeci i
            czwarty raz.

            a dziewczyna moze sciemnic nt tabletek, metod naturalnych itp

            z tego co wiem to slub byl koscielny; moze dziecko mu nie przeszkadza- jak
            wspomnialam on jest duzo starszy od niej, wiec mogl sie pospieszyc z zalozeniem
            rodziny, moze polubil dziewczyne i wzial z nia slub,albo dlatego ze jest "madry"
            i uwaza ze dziecko powinno miec tate i mame w domu, albo presja rodziny i
            otoczenia zrobila swoje

            w kazdym badz razie ja nie moge pojac dlaczego ona wziela slub po kilku
            miesiacach znajomosci

            ja nawet nie wiem czy bym wziela slub gdybym w padla z moim facet (2 letni
            zwiazek) a co dopiero po paru miesiacach

            ;/

            >I na dokładkę
            > stereotypowe stwierdzenie, że jak nie jest urodziwa to musi od razu chcieć łapa
            > ć
            > faceta i mu dzieci rodzić.

            jesli nie moze znalezc faceta, albo zaden sie nia nie interesuje to jaki ma
            wybor , poza bycie singielka a lapaniem faceta na sile?
            • takajatysia Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 15.12.09, 20:13
              > po pierwsze to tylko slyszalam o takiej sytuacji, ale zalozmy ze tak jest
              >
              > antykoncepcja? facet jedynie sie broni gumka albo powie "nie", chyba ze jest
              > "madry" i uwaza ze raz to nic sie nie stanie, a potem jest drugi , trzeci i
              > czwarty raz.

              No ale to już nie jest "wrabianie przez kobietę" tylko nieodpowiedzialność obojga.

              a dziewczyna moze sciemnic nt tabletek, metod naturalnych itp

              No przyznam takich hardkorow nie bralam pod uwagę.

              > w kazdym badz razie ja nie moge pojac dlaczego ona wziela slub po kilku
              > miesiacach znajomosci
              >
              > ja nawet nie wiem czy bym wziela slub gdybym w padla z moim facet (2 letni
              > zwiazek) a co dopiero po paru miesiacach
              >
              > ;/

              a tu się zgadzam absolutnie, dziecko to nie powód do zamęścia.

              >
              > jesli nie moze znalezc faceta, albo zaden sie nia nie interesuje to jaki ma
              > wybor , poza bycie singielka a lapaniem faceta na sile?

              No chyba jednak lepiej pozostać singlem i trochę poczekać. Każda potwora
              znajdzie swego amatora..
    • kasi-a789 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 10:29
      jeśli chodzi o satysfakcję..miałam w życiu kilku partnerów i naprawdę fajnie
      było mi tylko z tymi do których coś czułam. Ale nie jest to regułą,
      Nie rozumiem kobiet które dobrowolnie decydują się na ślub z kimś kogo nie
      kochają, ale różnie bywa.
      Uważam że decyzja o ślubie powinna być decyzją porządnie przemyślaną i jeśli
      decydujemy się na to ze strachu przed samotnością..to właśnie na samotność się
      skazujemy
      • dystansownik Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 12:16
        > Nie rozumiem kobiet które dobrowolnie decydują się na ślub z kimś kogo nie
        > kochają, ale różnie bywa.

        Ja co prawda tego zjawiska nie popieram, ale jednak jestem w stanie zrozumieć.
        Przedłużająca się samotność jest po prostu niszcząca dla człowiek. Można wręcz
        stracić motywację do robienia czegokolwiek nie widząc w niczym sensu.
        W tym momencie niektórzy po prostu decydują się na ślub bez miłości, bo nie mają
        perspektyw na coś pełnowartościowego i wolą mieć chociaż namiastkę niż nic.
        Co prawda można dywagować, czy takie rozwiązanie nie jest bardziej szkodliwe,
        ale ludzie jednak dość często to robią.
    • tow.ortalion Bo większość lasek to gold digger' ki (n/t) 06.12.09, 12:28

    • szalonaburza Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 12:52
      A ja spotykam facetów, co to jakoś na początku znajomości popierają ideę
      bezdzietności, ale w momencie, kiedy widzą, że ja nie dam się za pierwszy lepszy
      bajer, nagle próbują zaciążyć mnie:
      1. facet poznany na imprezie u znajomych, zaiskrzyło. Pierwsze 2 miesiące
      "dochodzone". Następne 2 przespane u mnie. 3-go miesiąca zaczął ingerować w moje
      życie (co jem, co piję, że powinnam przestać palić i czy przypadkiem nie biorę
      hormonów... bo on dziecko chce mieć zdrowe i przecież nigdy nic nie wiadomo.....
      (Polak)
      2. poznany w pracy (no prawie, przy pracy brzmieć może lepiej), na początku też
      "bezdzietność z wyboru" - dla mnie rewelacja, tym bardziej, że facet konkretny i
      zabawny. Skończyło się już po 2 miesiącach (!), bo on nagle poczuł instynkt
      ojcowski.......

      Nie było pewnie żadnych większych uczuć, ostatnio faceci to maminsynki, którzy
      poszukują więcej mam, żeby poczuć się bezpiecznie, jak małe dzieci..
    • takajatysia Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 13:33
      > uprawiają seks, żenią się, mają dzieci z mężczyznami których nigdy nie kochały?
      >
      ja myślę, że to ewentualnie za mąż mogłyby wyjść..

      > Czy to z beznadziei w bezlitośnie mijającym w lusterku czasie decydują się na
      > coś takiego oczekując na osobę która wyzwoliła by w nich pewne silne uczucia i
      > jednocześnie zdecydował się z nimi pozostać?

      Jeśli ktoś dostatecznie odpowiada oczekiwaniom kobiety, to czemu nie. Myślę, że
      wielu kobietom by wystarczył spokojny żywot bez płomiennych uniesień.
      >
      > -Czy można czuć pełną satysfakcje po seksie z mężczyzną do którego czuło się
      > tylko pożądanie lub robiło sie to w jakiś interesach lub z nudów, dla zabawy?

      Jeśli z powodu pożądania lub nudów to pewnie można mieć satysfakcję. Jak w
      interesach się z kims sypia to można mieć satysfakcję ze sprawnie
      przeprowadzonej transakcji ;D

      > -Czy można kochać dziecko, dbać o nie, rozwijać je jeśli miało się je z
      > człowiekiem za którym się nie przepadało?

      Oczywiście, że tak. Znam kilka matek bardzo oddanych dzieciom (niektóre
      dorosłe), które na myśl o ich ojcach dostają piany na ustach.

      > -CZy można byś szczęśliwym w pełni w małżeństwie bez silnych, wzrastających
      > uczuć wokół miłości?

      Myślę, że jest to możliwe.

      >
      > Co o tym sądzicie?
      > Jak to jest wynika z waszych doświadczeń lub obserwacji?

      Sądzę, że te pytania były dziwne :D
    • rachela25 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 13:34
      wydaje mi się że dużo ludzi nie wie co to znaczy kochać . Ja sama
      też nie wiem kiedy zaczyna się prawdziwa miłość. Można być
      zauroczonym,przywiązanym . Więc takiej kobiecie wydaje się że kocha
      i wychodzi za mąż . A co do dzieci to dziwne pytanie, dziecko kocha
      się bezwzględnie , nie ważne z kim sie je ma ,oczywiście pomijając
      dziecko zrodzone z gwałtu. To tak jakby po rozwodzie miałoby się
      kochać mniej swoje dziecko.
    • figgin1 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 14:45
      knight.free napisał:

      > uprawiają seks, żenią się, mają dzieci z mężczyznami których nigdy nie kochały?
      >

      Nie wiem.

      > Czy to z beznadziei w bezlitośnie mijającym w lusterku czasie decydują się na
      > coś takiego oczekując na osobę która wyzwoliła by w nich pewne silne uczucia i
      > jednocześnie zdecydował się z nimi pozostać?

      Prawdopodobnie tak. Dużo kobiet jest wytresowanych do bycia w związku i
      przekonanych, ze lepszy kiepski facet niż żaden, bo bez faceta ani one ani ich
      życie nie jest nic warte. W dodatku dużo kobiet uważa, ze dwadzieścia parę lat
      to ostatni dzwonek do złapania chłopa, potem już tylko do trumny się szykować.
      >
      > -Czy można czuć pełną satysfakcje po seksie z mężczyzną do którego czuło się
      > tylko pożądanie lub robiło sie to w jakiś interesach lub z nudów, dla zabawy?


      Oczywiście! Miłość to miłosć, a seks to seks.

      > -Czy można kochać dziecko, dbać o nie, rozwijać je jeśli miało się je z
      > człowiekiem za którym się nie przepadało?

      Z tego co wiem to tak, ale nie mam dzieci więc mogę się mylić.

      > -CZy można byś szczęśliwym w pełni w małżeństwie bez silnych, wzrastających
      > uczuć wokół miłości?

      Nie można byc szczęśliwym w takim związku, wątpę by ślub coś zmieniał w tej materii.
      • kasi-a789 Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 06.12.09, 15:44
        jak dla mnie miłość i seks bardzo do siebie pasują i jedno bez drugiego nie jest
        do końca fajne
    • a1ma Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 15.12.09, 20:17
      > -Czy można czuć pełną satysfakcje po seksie z mężczyzną do którego czuło się
      > tylko pożądanie lub robiło sie to w jakiś interesach lub z nudów, dla zabawy?

      Oczywiście.

      > -Czy można kochać dziecko, dbać o nie, rozwijać je jeśli miało się je z
      > człowiekiem za którym się nie przepadało?

      Nie wiem, ale zgaduję, że tak.

      > -CZy można byś szczęśliwym w pełni w małżeństwie bez silnych, wzrastających
      > uczuć wokół miłości?

      Nie.
    • soulshunter Re: Dlaczego niektóre kobiety... (+ pytanka) 15.12.09, 20:29
      Co o tym sądzicie?

      sadze, ze jak sama tego doswiadczysz na sobie to bedziesz miala najlepsza odpowiedz na wszystkie nurtujace cie pytania. Tak wiec cierpliwosci, pan nauczyciel czas wszystko ci wytlumaczy. Poki co bzykaj sie do woli, tyle twojego.
Pełna wersja