Sposób na palacza

08.12.09, 17:43
Mam to nieszczęście, że mieszkam jeszcze z rodzicami. Oboje - palący
z pokolenia 50+. Oboje należą do osób uważających, że skoro palą to
wszyscy powinni to ich palenie tolerować. Przyzwyczaiłam się do tego
ponieważ palą od mojego urodzenia i nigdy absolutnie nie przejmowali
się moim zdrowiem. Ale ostatnio sytuacja stała się nie do
zniesienia. Mój ojciec przesiaduje w moim pokoju podczas mojej
nieobecności (korzysta z komputera) i w tym czasie pali jednego
papierosa za drugim. Kiedy wracam, pokój okropnie śmierdzi. Śmierdzi
dosłownie wszystko. Próbowałam już grzecznie mu zwracać uwagę,
prosić by nie palił w moim pokoju, potem były awantury i wszystko
bez skutku. Macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić? Jeszcze
trochę i oszaleję. Chętnie bym się wyprowadziła, ale nie mam takiej
możliwości.
    • green-chmurka Re: Sposób na palacza 08.12.09, 17:46
      Oj, bedzie ciezko, ja sama pale,ale bardzo malo, okazyjnie, w domu nie pale bo
      smrod jest nie do zniesienia. Czasem mam palacych gosci i tez mi nakopca to
      wtedy kupuje przerozne swieczki ktore neutralizuja dym z papierosow. Chyba ze
      komputer im do pokoju wstawisz i niech tam smrodza.
      • mrs.solis Re: Sposób na palacza 08.12.09, 17:53
        Pozbadz sie komputera z pokoju, albo zamontuj czujnik dymu w pokoju.
    • anital36 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 17:53
      No to masz wspaniałych rodziców !!!! szkoda mi Ciebie ;(
      Kiedys przeczytał w gazecie ze zbiera sie obciete paznockie powiedzmy miesiąc i pózniej wyciagasz tyton wkładasz troche paznoki i znów ten tyton wkładasz do papierosa musisz to tak zrobic zeby rodzice nie poznali najlepiej pincetą słyszałam ze to pomaga ....
      Życzę powidzenia ;o)
    • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 17:56
      zapalniczka-1 napisała:

      > Mam to nieszczęście, że mieszkam jeszcze z rodzicami. Oboje - palący
      > z pokolenia 50+. Oboje należą do osób uważających, że skoro palą to
      > wszyscy powinni to ich palenie tolerować.

      To straszne.

      Współczuję ci gorąco.

      Moi wprawdzie oboje palą, ale ponieważ rozwiedli się, gdy miałam dwa lata,
      znoszę tylko palenie matki.

      Ojciec wprawdzie ma mnie w dupie i nie szuka kontaktu, nie wiedziałby, gdybym
      umarła, ale cóż to jest przy paleniu!

      Co do zdrowia - zawsze byłam silniejsza i sprawniejsza niż większość populacji.

      Czyżby zatem rodzice paląc uniemożliwili mi zostanie drugim Pudzianem?








      Co do meritum - jeśli twój rodzic nie przyjmuje do wiadomości, że twój pokój
      jest twoim terytorium i tam palić nie wolno, to NIE PALENIE JEST TU PROBLEMEM.
    • gladys_g Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:04
      kup ojcu drugi komputer a swój zahasłuj.
      • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:24
        gladys_g napisała:

        > kup ojcu drugi komputer a swój zahasłuj.

        Z hasłem do komputera to dobry pomysł. Obawiam się tylko, że skończy
        się nieziemską awanturą. Z kupieniem drugiego już gorzej, musiałabym
        na niego dłuuugo oszczędzać.
        • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:27
          zapalniczka-1 napisała:

          > gladys_g napisała:
          >
          > > kup ojcu drugi komputer a swój zahasłuj.
          >
          > Z hasłem do komputera to dobry pomysł. Obawiam się tylko, że skończy
          > się nieziemską awanturą.

          Z tego, co piszesz, raczej się skończy.

          Będziesz musiała ją przetrwać i przepracować tak, aby Rodzic skojarzył: palenie
          przy kompie = komp zahasłowany.
        • gladys_g Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:48
          są też raty, można spłacać pół na pół z ojcem, ojciec może sobie sam kupić...
          • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:08
            gladys_g napisała:

            > są też raty, można spłacać pół na pół z ojcem, ojciec może sobie
            sam kupić...

            Oczywiście, że tak, ale ja nie widzę powodu, dla którego miałabym
            ojcu sponsorować komputer. Wystarczy, że na swój musiałam długo
            oszczędzać. Sam sobie nie kupi, bo znając jego podejście do
            sprawy "po co miałby to robić skoro może za darmo korzystać z
            mojego". Chodzi mi tylko o to, żeby spowodować, aby zaprzestał
            palenia w moim pokoju.
            • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:12
              zapalniczka-1 napisała:

              > gladys_g napisała:
              >
              > > są też raty, można spłacać pół na pół z ojcem, ojciec może sobie
              > sam kupić...
              >
              > Oczywiście, że tak, ale ja nie widzę powodu, dla którego miałabym
              > ojcu sponsorować komputer. Wystarczy, że na swój musiałam długo
              > oszczędzać. Sam sobie nie kupi, bo znając jego podejście do
              > sprawy "po co miałby to robić skoro może za darmo korzystać z
              > mojego". Chodzi mi tylko o to, żeby spowodować, aby zaprzestał
              > palenia w moim pokoju.

              Znaczy, Rodzic trudny, bez obrazy. Wpłynąć na niego można reakcją bezpośrednią
              na zapalenie papierosa. Wyjący czujnik dymu? (nie mam pojęcia, skąd to wziąć i
              ile kosztuje)
            • gladys_g no to następne 2 pomysły 08.12.09, 20:39
              1. wstaw komputer do pokoju 'dla wszystkich, albo
              2. załóż zamek na drzwiach do swojego pokoju
    • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:12

      > dosłownie wszystko. Próbowałam już grzecznie mu zwracać uwagę,
      > prosić by nie palił w moim pokoju, potem były awantury i wszystko
      > bez skutku.

      To ciekawe, bo ja znam palaczy, którzy po pierwszej uwadze PRZESTALIBY palić w
      twoim pokoju i na papierosa wychodziliby z niego.

      Ergo nie palenie jest tu problemem, raczej postrzeganie Ciebie i Twojego pokoju
      przez Rodzica.
      • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:21
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > To ciekawe, bo ja znam palaczy, którzy po pierwszej uwadze
        PRZESTALIBY palić w
        > twoim pokoju i na papierosa wychodziliby z niego.

        Cieszy mnie to niezmiernie. Widocznie nie poznałaś mojego ojca.

        > Ergo nie palenie jest tu problemem, raczej postrzeganie Ciebie i
        Twojego pokoju przez Rodzica.

        I co to zmienia wg Ciebie?
        • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:26



          > I co to zmienia wg Ciebie?

          To dowodzi, że palenie nie implikuje automatycznie zasmradzania wszystkich i
          wszystkiego.

          Może powieś sobie na drzwiach pokoju duuuży znak "zakaz palenia"? I drugi taki
          naprzeciw stanowiska kompowego? Albo faktycznie zahasłuj kompa. A jak Twoja Mama
          traktuje Twój pokój? Może jej by posłuchał?
          • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:00
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Może powieś sobie na drzwiach pokoju duuuży znak "zakaz palenia"?
            I drugi taki
            > naprzeciw stanowiska kompowego? Albo faktycznie zahasłuj kompa. A
            jak Twoja Mam
            > a
            > traktuje Twój pokój? Może jej by posłuchał?

            Obawiam się, że znak zakaz palenia miałby w głębokim poważaniu ;)
            Moja mama na szczęście tu nie pali. Rozmawiałam już z nią nie raz,
            żeby wpłynęła jakoś na ojca, ale ona także nie widzi problemu. Ich
            zdaniem to są moje fanaberie.
            Powiedziałam mu przed chwilą, że jeśli nie potrafi powstrzymać się
            od palenia to założę hasło na komputer i nie będzie w ogóle z niego
            korzystał.
    • tytus_flawiusz eutanzja 08.12.09, 18:25
      albo donos do komsomołu
    • figgin1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:50
      Niestety, dopóki mieszkasz w ich domu to ty się musisz dostosować, nie oni. Nie
      masz wyjścia, musisz się wyprowadzić.
    • widokzwenus Re: Sposób na palacza 08.12.09, 18:57
      Są dość drastyczne sposoby aby móc się wyprowadzić i zmusić rodziców żeby na
      Ciebie łożyli. Zależy to niestety od tego ile masz lat.
      Nie wiem jak rodzice mogą nie przejmować się zdrowiem swojego dziecka, ale jest
      to dla mnie rzecz karygodna, niezależnie od tego ile dziecko ma lat. Zrobiłabym
      im piekielną awanturę, włączając w to cała rodzinę i znając siebie pewnie
      powiedziałabym że mam raka żeby ochłonęli nieco.
      I żeby nie było - sama palę, ale nie mam problemu z powstrzymywaniem się przy
      niepalących.
      • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:04
        widokzwenus napisała:

        > Są dość drastyczne sposoby aby móc się wyprowadzić i zmusić
        rodziców żeby na
        > Ciebie łożyli. Zależy to niestety od tego ile masz lat.

        Jestem już w takim wieku, że od dawna nie mają obowiązku łożenia na
        moje utrzymanie.
        Awantury piekielne już były, pomagało na dzień albo dwa, a potem
        wszystko od początku.
        • tytus_flawiusz Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:11
          skoro już jesteś w "takim wieku", to pora się usamodzielnić i być panią
          U SIEBIE, zamiast obrabiać dupę starym po forach.

          "Cuius regio, eius religio"
          • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:14
            tytus_flawiusz napisał:

            > skoro już jesteś w "takim wieku", to pora się usamodzielnić
            i być panią
            > U SIEBIE, zamiast obrabiać dupę starym po forach.

            Napisałam już, że bardzo chciałabym się wyprowadzić, ale niestety na
            chwilę obecną nie mam takiej możliwości. Potrafisz to zrozumieć, czy
            to dla Ciebie zbyt abstrakcyjna sprawa?
            • maitresse.d.un.francais Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:17

              >
              > Napisałam już, że bardzo chciałabym się wyprowadzić, ale niestety na
              > chwilę obecną nie mam takiej możliwości. Potrafisz to zrozumieć, czy
              > to dla Ciebie zbyt abstrakcyjna sprawa?

              Zapalniczka, olej tytusa. On tu jest, żeby wrzucać kobietom. Nie przekonasz go,
              że nie jesteś kretynką/smarkulą/marudą/nieudacznicą (niepotrzebne skreślić).
              Tytus musi udowodnić, że baba jest be, i koniec, musi, bo się udusi. Radzę wygasić.
              • tytus_flawiusz Re: Sposób na palacza 08.12.09, 19:24
                Kopernik tez była kobietą, siostro, prawda ?

                zmień sobie nick, na "milijon", będzie trafniejszy
        • jamesonwhiskey Re: Sposób na palacza 08.12.09, 20:02
          > Jestem już w takim wieku, że od dawna nie mają obowiązku łożenia na
          > moje utrzymanie.

          to sie ciesz ze cie jeszcze trzymaja w swoim domu

          • zapalniczka-1 Re: Sposób na palacza 08.12.09, 22:05
            No cieszę się bardzo, że mnie nie wyrzucili za drzwi wraz z
            ukończeniem 18 roku życia. A może Twoi tak zrobili?
    • madzioreck Re: Sposób na palacza 08.12.09, 22:11
      Hasło na kompa, albo jeszcze lepiej - zamontowanie zamka w drzwiach do Twojego
      pokoju.
      A co do wypowiedzi wyżej - ja rozumiem, ze to dom rodziców itd., ale to nie
      znaczy, że można komuś tak uprzykrzać życie. I rozumiem też palaczy, bo sama
      kopcę, ale nie rozumiem, jak można bezceremonialnie jarać w pokoju/domu osoby
      niepalącej lub nawet palącej, która sobie tego nie życzy. To po prostu chamskie
      i tyle.
      • black-emissary Re: Sposób na palacza 08.12.09, 22:24
        madzioreck napisała:
        > Hasło na kompa, albo jeszcze lepiej - zamontowanie zamka w drzwiach do Twojego
        > pokoju.

        Imho lepiej hasło. Pokój jest (formalnie) rodziców, komputer jest dziewczyny.
        Więc z nim może sobie robić co chce i jeżeli ma go udostępniać ojcu to na jej
        warunkach - czyli coś za coś.
    • black-emissary Re: Sposób na palacza 08.12.09, 22:21
      Jeżeli komputer jest Twój to po prostu załóż na niego hasło i spokojnie poinformuj ojca, że je zdejmiesz gdy zobowiąże się do niepalenia w Twoim pokoju. I tak do skutku.

      Palenie w domu to paskudny zwyczaj, palenie w pokoju osoby niepalącej to po prostu chamstwo.
    • jane-bond007 Re: Sposób na palacza 09.12.09, 12:32
      hasło na komputer

      nic ojcu nie mów tylko jak znowu poczujesz ze pali w pokoju zalóż
      haslo, jak sie będzie dymil to powiedz: odblokuje jezli obiecasz ze
      nie bedziesz palił

      no i tak z 10 razy zanim pojmie
    • six_a Re: Sposób na palacza 09.12.09, 13:12
      od teraz z każdej okazji papierosy jako prezent i życzyć, żeby chociaż 60.
      postarali się dożyć.

      a jak się nadarzy okazja, zwiewać, gdzie pieprz rośnie.
Pełna wersja