Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskaniem

09.12.09, 10:01
Chcę podyskutować na temat tabletki po i problemów z uzyskaniem recepty na nią.
Ostatnio zdarzyła mi się potrzeba zażycia takiej tabletki. Niestety żaden
lekarz czy to z pogotowia czy ze szpitala wojewódzkiego
czy też z dwóch innych przychodni nie zgodził się na przepisanie leku. W
przypadku odmowy przepisania leku z powodów etycznych lekarz ma obowiązek
skierowania pacjenta do innego lekarza, który przepisze lek. Niestety tylko
raz zostałam odesłana do innego lekarza. A poza tym odsyłano mnie do
prywatnych lekarzy. Co uważam za skandal.
Jako ciekawostkę dodam, że w wielu krajach unii europejskiej dostaję się to
tabletkę bez recepty. W niektórych europejskich aptekach dostaje się je po
wywiadzie z farmaceuto.
    • martishia7 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 10:08
      Nic nowego, był taki temat niedawno. Nie zapłacisz, to nie dostaniesz. Takie życie.
      Dopóki taka dziunia jedna z drugą nie zrobi raz czy drugi piekielnej awantury u
      dyrektora ośrodka zdrowia w którym odmówiono jej jej praw (chociażby przez brak
      skierowania do lekarza, którego nie uwiera sumienie), to nic się w tym zakresie
      nie zmieni. A żeby zrobić publiczną awanturę, to trzeba mieć odwagę - bo to
      znaczy publicznie przyznać, że:
      a) uprawiało się seks, co już jest samo w sobie złe i wstydliwe i nie mówi się
      o tym głośno,
      b) nie ma się ochoty na zostawanie w tym momencie matką Polką i zamierza się
      przeciwdziałać poczęciu ze wszystkich sił.
      No ale poutyskiwać na forum łatwiej.
      • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:18
        Ja bym kurcze poszla i awanture zrobila, tak dla sportu.
        • martishia7 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:29
          Ja też. Ale mnie nie łamie karcący wzrok dezaprobaty pana dyrektora, że uprawiam
          seks bez ślubu. I nie będę za to przepraszać. Jestem przygotowana na tego typu
          teksty i nawet posiadam na tę okoliczność kilka pasujących ripost :)
    • anital36 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 10:08
      Niestety u nas w Polsce tak jest ze ma się dosyc NFZ za co wogóle płacimy !!!! Jak się idzie na operacje to i tak daje sie kasę to jest nie fer!!! U mnie była taka sutułacja ze w czerwcu syn złamał reke i musisł miec skierowanie do chirurga ale myslałm ze to sierowanie jest ważne cały rok ale teraz pekła kostka w stopie i jak sie okazało to tez muszę miec skerowanie osobne i jak sie spytałam pielęgniarki ze jak teraz złamie palec to co w tedy. To powiedziała mi że tez musze miec osobne skerowanie na palec to jest normalnie chore !!! ta cała służba zdrowie jest do bani !!!!
    • lolcia-olcia Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 10:11
      Jak Ci nie wstyd w tak katolickim kraju jak Pl tak wprost o
      antykoncepcji pisać, boga się bój!!! ojciec dyrektor czuwa- wszystko
      widzi i słyszy:p


      Gdyby tabletki rozdawali na ulicy jak dropsy to na każdym kroku
      nastolatki by się bzykały, ja nie jestem przygotowana aż na taką
      rewolucję. I hormony też nie są tym co można codziennie łykać.
      • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 10:24
        Jak będą chciały to będą uprawiać seks. A barierą dla nastolatek będzie zawsze
        wysoka cena 75zl. Dla każdego jest to dużo jeśli chciałoby się uzywać takiej
        tabletki często.
        Gorzej jeśli się już stało a nastolatka nie dostaje pomocy w formie tabletki i
        jest skazana na nieszczęśliwe zmarnowane życie. Za to ma dziecko przy którym już
        Ci lekarze nie pomogę jej, ani nie wesprzą. Mimo, iż są takimi etykami.
    • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 10:57
      Warszawa. Zdobycie pigułki po w weekend - misssion imposible.
      W trzecim gabinecie zaraz po objaśnieniu sprawy urządziłam histeryczny szloch,
      bo pan doktor zaczął z jakimś "ale"...na szczęście faceci są na kobiece histerie
      nieodporni i receptę dostałam. A i ja zdając sobie sprawę, że hormony to nie
      witaminy miałam ze sobą aktualne badania (które akurat niedawno robiłam) całą
      morfologie + wątrobowe.
      Największym wrzodem na dupie w tej sytuacji jest, to że pigułki po się piętnuje,
      a regularna antykoncepcja jest bez problemu polecana i zapisywana (kiedyś
      zgubiłam pigułki i nie miałam problemu ze zdobyciem recepty w przychodni
      dyżurnej). A każdy kto sobie porządnie przestudiuje ulotki od leków jednego i
      drugiego rodzaju widzi że różnica w sposobie działania jest niewielka i
      stosowanie jednych jak i drugich jest moralne dokładnie na tym samym poziomie.
      • lolcia-olcia Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:36
        Też ostatnio wzięłam faceta/lekarza na litość:)
    • annjen Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:10
      tak, niektórzy traktują te tabletki jak witaminki. tylko gdy rozwalą
      im one organizm, to wtedy zaczną sie pretensje do lekarzy,
      oskarżanie i wzywanie wszystkich świętych...
      • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:18
        Jakie witaminki, zwariowalas? Dla przyjemnosci tego sie nie bierze ani co
        tydzien. Chocby tylko cenowo nie ma to najmniejszego sensu - juz nie mowiac o
        zdrowym rozsadku - wiec nie wynajduj chlopcow do bicia.
        • des4 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:52
          za to ja najbardziej uprawia się bzykanko dla przyjemności, ale bez
          myslenia o konsekwencjach...
          • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:57
            Jak wierzysz w niezawodna antykoncepcje, to sobie wierz. Tylko kaske na dzieci
            odloz.

            Niw uprawiam seksu wylacznie w celu prokreacji, owszem.
            • des4 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 12:38
              swego czasu odkładalem kaskę na drochę droższe i lepsze gumki...

              a z dużym podobieństwem podejrzewam, ze amatorkom bzykanka, było
              szkoda i na to odlozyć, hehe...

              dzieci mam dwoje, zaplanowane po dobrych paru latach związku...
              • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 13:06
                No widzisz, a ja Postinor bralam wlasnie po peknieciu drozszej i lepszej gumki.
                Zaden producent nie da ci 100% gwarancji :(
                • des4 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 10:22
                  partner nie potrafił wyciagnać interesu "przed"???, pigułki
                  hormonalne były za drogie??? kalendarzyka też nie uznajesz
                  abywiezieć kiedy jest wieksze ryzyko wpadki???
                  • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 10:55
                    Czlowieku pomysl i doucz sie. Nie kazdy moze uzywac pigulek stale, chocby
                    dlatego ze ma problemy z cisnieniem, krazeniem, zoladkowe. Kalendarzyk, nawet
                    jak sie w niego wierzy, jest jedna z mniej skutecznych metod, a przy
                    nieregularnym cyklu to juz zupelnie o kant zadka potluc.
              • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 13:29
                Gumki wychodzą taniej od tabletki po. A czasem się płaci za jedno i drugie (jak
                pęknie albo się zsunie).
                Tabletka po jest jedną z metod antykoncepcji, a jej zastosowanie gdy wymaga tego
                sytuacja jest dowodem rozwagi.

                • des4 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 10:20
                  antykoncepcja jest ", "przed"..."po" jest aborcja...
                  • jaonmyi Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 11.12.09, 10:46
                    >..."po" jest aborcja...

                    1) nie koniecznie
                    2) no i co w związku z tym, nawet gdyby???
    • izabellaz1 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:23
      No i co zrobisz...taki to chory kraj.

      Wolałabym, żeby taka tabletka była dwa razy droższa i dostępna bez recepty - za
      to lekarz zamiast odsyłać do siebie samego tylko prywatnie, ew. do kolegi też
      prywatnie, mógłby dostawać jakiś procent od firmy farmaceutycznej od przepisania.
    • 25wanilia Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:27
      Moja koleżanka trafiła na gina-nieuka chyba. Był weekend, Kraków. Lekarz z nią
      pogadał i niby zbadał po czym oświadczył, że nie może mieć teraz dni płodnych i
      nie przepisze tabletki. A na dowód, że nie zaszła poprzedniej nocy w ciąży
      chciał jej zrobić USG!
      9 miesięcy później urodziła dziecko. W trakcie ciąży odwiedziła tego lekarza -
      nie wiem, czy żeby mu nawrzucać, czy żeby pokazać że wtedy się mylił.
      Zaproponował (jedynie), że może jej poprowadzić tę ciążę...
      • kasi-a789 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 11:57
        nieuk! mało która kobieta potrafi z dokładnością co do dnia wyliczyć termin
        owulacji a jeszcze lekarz który widzi ją pierwszy raz w życiu...
    • figgin1 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 12:49
      Pamiętam szopki sprzed 10 lat z uzyskaniem postinoru. Jeden lekarz wprost mi
      odmówił, powiedział, że jak byłam na tyle dorosła by uprawiać sek to teraz
      powinnam być na tyle dorosła by mieć dzieci, dziadyga wstrętny. Na szczęście
      teraz nie muszę się gimnastykować bo mam dwie apteki, w których bez problemu
      dostanę bez recepty... Wszystkich proroków piszących, że młodzież je escapelle
      jak cukierki i używa jak antykoncepcji muszę zmartwić. Cena jest dość zaporowa.
      Opłacać to się może, pod warunkiem seksu raz na rok.
      • aiwlysji Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 12:58
        w londynie, w niektorych aptekach tabletka "po" jest za darmo, najpierw farmaceuta przeprowadza wywiad poczym trzeba w jego obecnosci polknac. mimo, ze za darmo nie widzialam tam tabunow nastolatek codziennie ja lykajacych!
        w naszym ukochanym kraju zarabia sie na kobietach naprawde duze pieniadze poczym oswiadcza, ze sa zdzirami bo to w ogole robia;)
        niestety tylko same kobiety moga zmienic swoja sytuacje...ale zbyt wiele z nich chce byc "lepszym facetem" od samych mezczyzn.
    • gaszebrum2 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 12:57
      czy byli to lekarze, którzy widzieli Cię pierwszy raz w życiu? jeśli
      tak to BARDZO DOBRZE zrobili, że Ci jej nie przepisali. Lekarz,
      który nie zna historii pacjentki i przepisuje jej taką bombę
      hormonalną jest właśnie NIEUKIEM. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale
      dam sobie rękę uciąć, że gdyby pojawiły się skutki uboczne, to
      byłaby wielka afera, lekarz zły, błąd w sztuce i domaganie się
      odszkodowania itd. Nie możesz znaleźć sobie po prostu ginekologa,
      który Cię zna i nie zasłania się względami etycznymi?
      • aiwlysji Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 13:04
        taak, masz racje, najlepiej, zeby zaszla w niechciana ciaze (zeby ominac owa absolutnie niebezpieczna bombe hormonalna) i poplynac w inna bombe hormonalna, ktora rowniez moze zakonczyc sie zle...ale jest zgodna z jedyna, sluszna doktryna;)

        znalesc sobie ginekologa, ktory ja zna, bardzo inteligentna rada....tylko co zrobic jak tabletka jest potrzebna na zaraz a ukochany ginekolog akurat nie przyjmuje...oczywiscie znow dobra rada- jedyna i sluszna ciaza:)
      • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 13:13
        Nie wymyslaj, lek przepisuje sie na podstawie wywiadu i taki sam wywiad robi
        lekarz wlasny czy niewlasny. A jak ktos wlasnie zmienil lekarza, to ten nowy nie
        ma prawa przepisac tylko ten stary? A jak ktos nie ma stalego lekarza?
    • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 14:31
      Pytanie czy w naszym katolickim kraju możemy coś zrobić, aby zmienić to
      sytuację. W przypadku kiedy in vitro spotyka się z dużą agresja ze strony władz
      kościelnych nie sądzę, aby tabletki po były uznane. Zresztą kościół nie popiera
      żadnej formy antykoncepcji.
      • wacikowa Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 14:40
        goral.z.kopalni napisała:

        > Pytanie czy w naszym katolickim kraju możemy coś zrobić, aby zmienić to
        > sytuację. W przypadku kiedy in vitro spotyka się z dużą agresja ze strony władz
        > kościelnych nie sądzę, aby tabletki po były uznane. Zresztą kościół nie popiera
        > żadnej formy antykoncepcji.

        Możemy uświadamiać dorosłych (niedojrzałych) czym kończy się seks bez
        zabezpieczeń.:) Bo z tego co napisała autorka tabletka po to u niej tak jak
        witamina C.
        • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 14:47
          > Możemy uświadamiać dorosłych (niedojrzałych) czym kończy się seks bez
          > zabezpieczeń.:) Bo z tego co napisała autorka tabletka po to u niej tak jak
          > witamina C.

          Ja jestem autorką wątku i nigdzie nie napisałam, że powinien być to częsty
          środek antykoncepcyjny.
          • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:09
            no ale zdaj sobie sprawe ze do nie landrynka którą może łykac każdy,
            lekarz ma więcej informacji co do skutkow jej działania

            uważasz że nie dostałaś recepty ze zwykłej złośliwości?
            • alessia27 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:12
              to jak juz wskakujesz facetowi do wyra to albu mu zloz kapturek
              albo se wez tabletke przed (taka antykoncepcyjna) a nie migdalic sie a potem
              myslec oc dalej !

              ♥ Macius 10.05.2002
              • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:36
                @alessia27
                A prezerwatywy nie pękają;)
                Twój tok myślenia jest troszkę ograniczony.
              • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:31
                > to jak juz wskakujesz facetowi do wyra to albu mu zloz kapturek
                > albo se wez tabletke przed (taka antykoncepcyjna) a nie migdalic sie a potem
                > myslec oc dalej !

                To teraz cie zalamie, wiele pigulek anty ma dokladnie takie samo dzialanie jak
                pigulka po. To znaczy maja nie dopuszczac do owulacji, ale jesli to nie wyjdzie,
                to dodatkowo zapobiegaja zagniezdzeniu zaplodnionego jajeczka.

                Najpierw sie doucz, a potem protestuj, bo smiesznie wyszlo.
                • julus908 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:49
                  Jeśli działanie jest takie samo to po co w ogóle latać po pigułki "po". Jak już
                  ktoś chce pakować w siebie hormony to nie lepiej i prościej brać tabletki
                  antykoncepcyjne?
                  • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:53
                    Tez mozna. Opcje sa rozne. Pigulka po ma intencje jednorazowa i precyzyjnie
                    dobrana dawke.

                    Sa wszakze kobitki, co sobie po forach radza, ze zamiast pigulki po wystarczy
                    wziac tyle a tyle pigulki przed.
                  • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:55
                    Używając kondomów zdarzy się sporadycznie, że potrzebujesz "nafaszerować"
                    postinorem (np raz w ciągu 2 lat).
                    Tabletki hormonalne przyjmuje się 21 dni w miesiącu.
                    Według mnie to spora różnica dla organizmu, zwłaszcza dla wątroby.
                    • julus908 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:04
                      No nie wiem czy taka różnica truć się codziennie po trochu czy raz a porządnie.
                      Ale ja tam lekarzem nie jestem, więc się nie znam.
            • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:18
              Jakby to były landrynki to by były bez recepty.
              I jest zasadnicza różnica miedzy usłyszeniem "nie przepisze pani tabletek, bo
              nie wiem czy ma pani zdrowa wątrobę i nie wiem jaka jest krzepliwość pani krwi"
              a nie przepiszę, bo "to jest niegodne z moimi przekonaniami", albo "nie bo nie".
              Ja jeździłam z kompletem aktualnych badań. Gumka mi pękła w cyklu tuż przed
              rozpoczęciem regularnej antykoncepcji hormonalnej i miałam cały pakiet badań
              potrzebnych do przepisania leku o składzie pigułki po. Myślisz że któregoś z
              lekarzy obeszły te badania?
              • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:33
                nie wiem czy obeszły bo mnie tam nie było, natomiast nie rozumiem
                rozgraniczenia pomiędzy nie przepiszę bo ...

                dlaczego oczerniasz lekarza ktoremu etyka nie pozwala na przepisanie
                takiej tabletki? on ma swoje normy moralne ( juz nie bede rozpisywac
                sie w temacie tabletka i to co idzie dalej) a Ty swoje (bzykanie sie
                bez gotowosci wychowania ew. dziecka)


                argumentu: nie bo nie - nie rozumiem, widocznie chciał Cię spławić
                i mieć problem z głowy
                • martishia7 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:41
                  Czy Ty wierzysz w argument, że "sumienie nie pozwala" doktorowi, który ma
                  długopis Bayer-Schering i notatnik Wyeth, który siedzi na tle wielkiego plakatu
                  Yasminelle?
                  • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:50
                    a czy wszyscy doktorzy sa ulepieni z jednej gliny? trzeba miec
                    swojego lekarza który pomoze w takiej sytuacji a nie latać po
                    przychodniach a potem wściekać się na forum

                    są lekarze szuje ostatnie ale sa i pomocni z tzw powołaniem

                    nie bardzo wiem dlaczego zwalacie wine na lekarzy (te ktore mialy
                    problem z tabletka) a nie zastanowicie sie nad tym ze faktycznie
                    chyba coś przegapiłyscie

                    i moja rada: gina, dentyste i fryzjera najlepiej miec sprawdzonego z
                    niewyłączonym tel komorkowym
                    • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:57
                      Serio uważasz, że lekarz nfz, który zarabia gó... ma być do twojej dyspozycji
                      całodobowo?
                      Chyba, ze piszesz o prywatnym...ale wtedy rozmowa nie ma sensu, bo prywatnie to
                      postinor można dostać nawet z dostawą do domu. Tyle że nie każdy godzi sie na
                      okradanie go z przysługującej mu (co miesiąc opłacanej) służby zdrowia.
                      • gwiazdka_wawa Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:02
                        W zeszłym miesiącu byłam w podobnej sytuacji. Zpomniałam wziąć 2
                        tabletek antykoncepcyjnych i kochałam sie bez zabezpieczenia.
                        Oczywiśćie później postępowałam zgodnie z instrukcja, ale poszłam do
                        ginekologa, aby przepisał mi tabletkę po. Nie chciałam ryzykować,
                        pani ginekolog stwierdziła, ze jeżeli nadal biorę tabletki, to już
                        nie mogę przyjąć tej po. Co oczywiście nie jest prawdą. Nie
                        przepisała, wszystko skończyło się dobrze, nie zaszlam w ciążę.
                        Wiem, że taka tabletka strasznie rozregulowuje całą gospodarkę
                        hormonalną.
                      • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:05
                        lekarz zarabia gó...? zartujesz sobie teraz :) jako jedyni nie sa
                        opodatkowani, nie znam lekarza pracujacego na jednym etatcie :)
                        a piszę o lekarzu ktory przyjmuje w przychodni, nie wysmiewa i nie
                        naciąga, szukałam go ze 3 lata i przeszłam niezlych krętaczy i
                        konowałów

                        dentystę mam pryatnego ale z podpisaną umową z nfz - czyli trochę
                        taniej wychodzi a część usług za free
                        • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:13
                          Powiem jaśniej - lekarz na swojej pracy dla nfz zarabia gó.... Jakie ma inne
                          etaty mnie nie odchodzi, wiem jednak, że za to ze się ze mną spotka by mi
                          wypisać receptę nfz mu nie zapłaci, a w końcu lekarz to nie instytucja
                          charytatywna. Z kolej ja nie widzę powodu dla którego mam być zmuszana do
                          wykupywania prywatnie usługi, która mi się należy z racji płacenia składek.
                          • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:27
                            nie masz racji - powiem Ci tylko ze oko by Ci zbielalo jakbys
                            zobaczyla place lekarzy ze szpitala, rozliczani prze szpital bez
                            dodatkowych dochodow tj innych etatow, ale nie chce mi sie juz pisac
                            bo widze ze masz klapki na oczach i uwazasz ze Ci sie nalezy z
                            pocalowaniem, a temat az tak prosty nie jest


                            narka
                • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:46
                  Szerze wiesz czemu oczerniam argument moralny? Bo w niego nie wierzę, bo przed
                  wejściem do gabinetu stoi cała masa ulotek reklamujących antykoncepcję
                  hormonalną. Pani ginekolog na w szpitalu odmówiła mi prawa do informacji gdzie
                  mogę receptę otrzymać...ulitowała się recepcjonistka, która spisała mi adresy na
                  karteczce z logo pigułki antykoncepcyjnej.
                  Do tego wyobraź sobie, że bzykam się gotowa na to że mogę zajść w ciążę, bo
                  zdaję sobie sprawę z tego że żadna metoda nie daje 100% pewności. To że jestem
                  gotowa nie znaczy, że mam sobie to prawdopodobieństwo zwiększać rezygnując z
                  dostępnych metod antykoncepcji.
                  • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:50
                    Generalnie argument moralny by mnie nie ruszał gdyby brzmiał:
                    "Nie mogę pani przepisać tego leku z powodów moralnych, ale na ulicy x przyjmuje
                    doktor y, do którego może się pani zgłosić ze swoim problemem"
                    zamiast
                    "Nie mogę pani przepisać tego leku z powodów moralnych, do widzenia"
                    • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:12
                      no byłoby miło ale wiesz, rownie dobrze moze Ci powiedziec ze
                      informacja to jest pietro niżej, na to wpływu mieć nie możesz

                      ale powiedz mi czy nie mogłaś wczesniej sie dowiedziec ktory lekarz,
                      gdzie przyjmuje i bezproblemowo przepisuje owe tabsy?
                      czego sobie nie ułatić zycia tylko jak noz na gardle to siac panike
                      • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:17
                        No właśnie nie może. Ma prawny obowiązek skierowania Cię w odpowiednie miejsce
                        jeśli sam odmawia pomocy.

                        Co dowiadywania się wcześniej...nie nie dowiadywałam się, przychodnie w moim
                        rejonie ustalają grafik dyżurów weekendowych zaledwie miesiąc wcześniej (w
                        tygodniu to nie problem, bo mogę iść do swojego stałego lekarza)
                        • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:29
                          no właśnie może bo co mu zrobisz? to ze olewa obowiazek inf swiadczy
                          tylko o tym ze jest ... i do takiego lekarza wiecej bym nieposzla
                          • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:38
                            pewnie, kraść też można byle by nikt nie udowodnił...ehh...czy to aż takie
                            dziwne, że wkurza to ze ktoś nie dopełnia obowiązków za które mu płacisz (bo
                            wizyta została zarejestrowana w papierach i pewnie wynagrodzenie lekarz za owa
                            "pomoc" otrzymał).
                            • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:46
                              napisałam to ironicznie, ale ok, a ze tak zapytam co zrobilas aby
                              uzyskac te informacje od niego tj tego konkretnego
                              • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:59
                                Poinformowałam o swoich prawach i poprosiłam o informacje. Co miałam zrobić,
                                sądem czy policją go postraszyć? Czy może bić mu pokłony?
                                Nie uważasz, że poproszenie o informacje powinno wystarczyć?
                                • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:07
                                  pytam bo nie wiem czy zapytałaś - jest tez opcja że nie zapytałaś a
                                  lekarz nie powiedział

                                  a co do twojego pytania to uważam że powinno

                                  i wyluzuj sie trochę, nie Ty pierwsza i nie ostatnia miałaś jakąś
                                  tam przygodę z ginem, wyciagnij wnioski i mniej nerwów radzę
                  • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:54
                    Szerze wiesz czemu oczerniam argument moralny? Bo w niego nie
                    wierzę, bo przed
                    > wejściem do gabinetu stoi cała masa ulotek reklamujących
                    antykoncepcję
                    > hormonalną.


                    sugerujesz ze lekarz ktory nie przepisuje pigul powinien zdejmowac
                    plakaty i zbierac ulotki w godzinach swoich wizyt?

                    Do tego wyobraź sobie, że bzykam się gotowa na to że mogę zajść w
                    ciążę, bo
                    > zdaję sobie sprawę z tego że żadna metoda nie daje 100% pewności.
                    To że jestem
                    > gotowa nie znaczy, że mam sobie to prawdopodobieństwo zwiększać
                    rezygnując z
                    > dostępnych metod antykoncepcji


                    wyobraziłam sobie :) hehe
                    no to o co Ci chodzi?


                    https://www.suwaczki.com/tickers/7ivdk6gg5t6o023k.png
                    • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:05
                      O to, że zdobycie recepty na lek potrzeby w krótkim czasie jest trudne, a
                      lekarze odmawiają wykonania swoich obowiązków..jak nie chcą sami pomóc nie
                      kierują do miejsca gdzie pomoc można uzyskać. W konsekwencji trzeba odbywać
                      pielgrzymkę od gabinetu do gabinetu licząc na los, ze się uda trafić na lekarza
                      o odpowiednich poglądach. To upierdliwe, upokarzająca konsekwencja łamania praw
                      pacjenta.

                      Tak powinien zdejmować, pracować w gabinecie trzymającym pion moralny skoro taki
                      jest święty. Przepisać nie przepisze, ale narażać swoje bogobojne pacjentki na
                      złą indoktrynację to już nic złego?

                      • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:18
                        jesteś pewna ze to jest obowiazek lekarza?

                        masz szalenie roszczeniowa postawę natomiast nie jestes zbyt dobrze
                        przygotowana - trzbe bylo sie powołać na odp artykuł i zapytac o
                        adres specjalisty

                        Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych
                        niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30 ustawy, z tym
                        że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia
                        u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz
                        uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej (art.39
                        ustawy
                        • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:33
                          Oczywiście że trzeba było spytać..myślisz, że mam kołek zamiast języka? Przepis
                          znam dobrze i pytałam.
                          Usłyszałam "Ja nie wiem, to nie moja sprawa".
                          Jak uświadomiłam panią doktor, że ma obowiązek mnie skierować gdzie indziej to
                          mi powiedziała, że to mój problem i ją nie interesuje.
                          • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:56
                            no to teraz zadziałaj, opisz te sytuacje chocby tu
                            www.dobrylekarz.info
                            ja patrzę na ten ranking, sama wpisuję i daje oceny może to wydawac
                            się nieiweile ale jednak daje jakiś pogląd, popytaj też na forum w
                            swojej mejscowosci - mnie tak polecono dentystę
                        • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:37
                          > jesteś pewna ze to jest obowiazek lekarza?

                          Skierowanie do innego lekarza jak najbardziej jest, a o tym ona pisze. Zgodnie z
                          rzeczonym przepisem.

                          Jakby kazda pacjentka wyslana na drzewo zlozyla skarge u kierownika przychodni,
                          to moze by sie cos ruszylo w tej kwestii.
                          • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:48
                            zgadzam się, ale zadając pytanie miałam na myśli wypisanie recepty -
                            mozliwe ze niezbyt czytelnie to wyszlo
            • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:43
              @jane-bond007
              Chyba lekko przesadzasz nigdzie nie pisałam, że ta tabletka to landrynka. Może
              Ty zdaj sobie sprawę, że stworzoną ją ja antykoncepcje doraźną w nagłych wypadkach.

              > uważasz że nie dostałaś recepty ze zwykłej złośliwości?
              Przypadków dostania recepty było kilka, a jakie były powody, to nie mam pojęcia.
              Można je jedynie przypuszczać np.:
              1. Lekarz faktycznie uważa, że to nieetyczne i nie przepisuje bo jest głębokim
              katolikiem - raptem wszyscy lekarze to głębocy katolicy. Ale nie jest to
              wytłumacalne, bo kościół zabrania antykoncepcji i dlaczego już tabletki
              antykoncepcyjne są przepisywane.
              2. Ginekolodzy są umówieni i tworzą kartel. Tabletki po tak, ale recepta jest
              wydawana tylko na wizycie prywatnej, bo wtedy się zarobi.
              3. Lekarz nie przepisuje, bo mu się nie chce. Po co ma przepisywać, jeśli może
              pozyskać stałą klientkę lub liczba stałych klientek się zwiększy i będą większe
              kolejki do ginekologów.
              4. Lekarze są niedouczeni i tabletkę po rozumieją jako aborcję.
              5. Po co lekarz ma robić sobie problem? Po co ma to przepisywać? On jest królem
              on jest władcą i może zdecydować o potomstwie swoich pacjentek
              • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:01
                @jane-bond007
                > Chyba lekko przesadzasz nigdzie nie pisałam, że ta tabletka to
                landrynka. Może
                > Ty zdaj sobie sprawę, że stworzoną ją ja antykoncepcje doraźną w
                nagłych wypadk
                > ach.


                a gdzie ja pisałam że Ty tak napisałaś? może najpierw z tego zdaj
                sobie sprawę...

                a jestes pewna że byłaś tym nagłym przypadkiem? bo mozliwe że dla
                tych lekarzy nie byłaś

                ogólnie rzecz ujmując to nie chce sie tu z Wami :) kłócić bo mnie to
                raczej zwiewa ale naprawde nie widzicie czegos dziwnego w sytuacji
                gdy biegniecie do lekarza jednego drugiego i w sumie nikt wam nie
                pomaga?
                tłumaczycie sobie to tą stówą którą wezmą za prywatną wizytę?
                • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:09
                  Tak widzimy w tym masę złego i dlatego o tym dyskutujemy. Głównie łamanie praw
                  pacjenta.
                  Zastanawiamy sie też czemu lekarzy przepisujących Cilest czy inne tabletki
                  znajduje się bez problemu i dlaczego nigdy nie spotkałyśmy się z odmowa takich
                  środków, a z Postinorem jest nagle wielki problem.
                  • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:23
                    jak juz wczesniej pisałam - zgłęb ten temat troche bardziej zarozno
                    od strony prawnej jak i medycznej i nie pień sie tak bo nic Ci z
                    tego nie przyjdzie, jesli sama się sobą nie zajmiesz to nie będziesz
                    miała, zrozum to

                    bez odbioru
                • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:38
                  > a jestes pewna że byłaś tym nagłym przypadkiem? bo mozliwe że dla
                  > tych lekarzy nie byłaś

                  Taka sytuacja jest z definicji naglym przypadkiem.
                  • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:51
                    jak widac, "na zalączonych obrazkach", nie koniecznie...
                    • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:08
                      No to sory, ale jesli lekarz nie rozumie tej prostej idei - ze jak standardowa
                      antykoncepcja zawodzi, to trzeba dzialac szybko - to co on robi w przychodni?
                      Moze niech od razu kaze jej sie zglosic za miesiac na prowadzenie ciazy?
                      • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:32
                        myślę że tę ideę rozumieja ale nie koniecznie tabletka po zgadza sie
                        ona z ich przekonaniami - dla jednych uniemożliwienie zagnieżdzenia
                        jest do przyjęcia a dla innych nie, jak rowniez nie chcą brać
                        odpowiedzialności za pacjentke której nie znają - no nie każda ma ze
                        sobą aktualne badania a nawet jesli ma to taka tabletka to maskara
                        dla organizmu - znam dziewczyne ktora miala zawroty, nudnosci bóle
                        brzucha itd no i nie miala okresu przez 6 miesiecy ... :/ kto wie
                        jakie moga byc inne powiklania i dziwicie sie się że lekarze nie
                        chca ryzykować
    • aiwlysji Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:25
      chodzbys 1000000 razy napisala, ze wiesz, ze tabletki nie lyka sie jak landrynki to i tak znow ktos napisze, ze to nie landrynka albo, ze wskakujesz facetowi do wyrka...bo przeciez facet babce nie wskakuje!
      to takie upokarzajace, kobiety same siebie tak nisko oceniaja!!!!!!

      nie wystarczy, ze to kobieta moze zajsc w ciaze, ze musi wynosic i urodzic...trzeba jej jeszcze dowalic, ze puszczalska, ze sama sobie winna etc.
      czemu WY sobie to robicie?
      • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 15:35
        ale co robimy? piszesz o landrynce - a ja zdaje sie wprowadziłam to
        słówko do dyskusji - więc prosze o konkretny atak do mnie czyli: co
        robię?
    • orzech_laskowy_x Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:06
      dzieki bogu w polsce juz nie mieszkam, gdy potrzebuje tabletki ide do
      jakiegokolwiek lekarza/apteki i po 5 minutach mam juz tabletke plus kubeczejk
      wody do popicia. za darmo. i tak to wlasnie mam nadzieje ze i w polsce kiedys
      bedzie funkcjonowac, choc ja i tak wracac nie zamierzam, ale moze inne kobiety
      skorzystaja.
      aha dla wyjasnienia: mieszkam w anglii, wszystkie metody antykoncepcji sa tu za
      darmo, od prezerwatyw przez tabletki i implanty po spirale
      • polla4 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:45
        U nas w kraju niestety nic nie jest za darmo, a jedynym sposobem jest
        znalezienie sobie kilku lekarzy, którzy bez problemu wypisza tabletkę "po". Ja
        osobiscie nie wyobrazam sobie wysłuchiwac niewybrednych komentarzy na temat
        mojego pozycia intymnego i potrzeby zakupu takich tabletek, bo to moja osobista
        sprawa. Choc juz ostatnio słyszałam od mojej stałej prowadzacej mnie od lat
        ginekolożki, ze ten wiek jest juz bardzo odpowiednim wiekiem na posiadanie
        dziecka (oczywiscie ugryzłam sie w jezyk, bo miałam ochote zapytac czemu zakłada
        ze w ogole chcę miec dzieci)
      • agattka_84 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 11:33
        > aha dla wyjasnienia: mieszkam w anglii, wszystkie metody
        antykoncepcji sa tu za
        > darmo, od prezerwatyw przez tabletki i implanty po spirale

        I o dziwo Anglia ma najwyższy w Europie odsetek nastoletnich
        matek. ;)
        • cherry.coke Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 12:38
          > I o dziwo Anglia ma najwyższy w Europie odsetek nastoletnich
          > matek. ;)

          Gdyby w Polsce placili tyle "za dzieci" i dawali domy, to najwyzszy bylby w
          Polsce ;)
        • orzech_laskowy_x Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 19:46
          ich glupota to juz nie moj problem, ja korzystam z tego co jest dostepne i to
          sobie chwale :)
    • gazeta_mi_placi Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 16:45
      Jak się gzicie z byle kim to potem takie problemy...
      • bajka009 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:28
        Trzeba pamiętac ze zyje sie w Polsce..!
        • jane-bond007 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:56
          no jeszcze raz sie nie powstrzymam
          dziewczyna mojego brata (mieszkaja kilka lay w Szkocji) ma problemy
          z zajsciem w ciążę

          chodziła do lekarza w miejscowosci gdzie mieszkaja, efektow brak,
          zaczela gdzieś tam jeździć, płacić ogromne pieniądze za wizyty,
          kupowała leki przepisywane lekkka ręką bez żadnych UWAGA żadnych
          badań, tym razem był efekt bo przytyła 8kg, przyjechali do POLSKI
          właśnie, poszła do lekarza zrobiła badania, pokazała leki które
          brała, pokazała wyniki... mam pisać dalej?
          • rokoko_style Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 20:59
            tez kiedys miałam taka historię: poszłam do przychodni po tabletkę,
            baba tylko kazała sobie zapłacic i dała receptę. No to napisałam
            skarge do dyrektora , że w publicznej przychodni musiałam zapłacić,
            a pani dyrektor na to, że to była zwykła pomyłka lekarza, że miał
            zamiar wystawic mi recepte na prywatnym druku ale przez pomyłkę
            wystawił na publicznej itd itp. Jeden drugiego chroni i tyle. Sprawy
            nie ciągnęłam ma się rozumiec . Ale tak sie zastanawiam czemu Polki
            nie podpiszą inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie: Bo te tabletki
            powinny być bez recepty!
            • goral.z.kopalni Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 09:36
              Kongres Kobiet ma taki postulat. Ale podejrzewam, że również jak inne
              organizacje pozarządowe głównie skupiają się na zarabianiu i nie zależy im na
              wychylaniu się w kontrowersyjnej sprawie.
    • takajatysia Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 17:50
      czy któraś się zastanowiła, że tabletka "po" to jest bomba hormonalna i
      rozregulowywuje kompletnie gospodarkę hormonalną? Na dokładkę trzeba pamiętać,
      że jest to środek wczesnoporonny.
      Moim zdaniem powinna być przepisywana jeśli kobieta o to prosi (najlepiej z
      ogranicznikiem raz na rok lub rzadziej). Rozdawanie za darmo w aptekach albo
      sprzedaż bez recepty uważam za nieodpowiedzialne. Oczywiście, że w niektórych
      krajach zachodnich takie są realia, ale to raczej dlatego, że łatwiej Państwu
      zasponsorować tabletkę niż wypłacać zasiłki jeśli rzeczywiście dziewczyna
      zajdzie w ciążę. Zwłaszcza, że takie tabletki "po" to raczej rzadko ratują tych,
      których antykoncepcja zawiodła. Częściej podejrzewam nastoletnie bzykanie się z
      kimś przygodnym bez zabezpieczenia.
      • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 10:17
        A zdajesz sobie sprawę że tak samo "wczesnoporonne" są "zwyczajne" tabletki
        antykoncepcyjne? Maja hormony które nie tylko hamują owulację, ale też
        uniemożliwiają zagnieżdżenia sie zygoty gdyby do owulacji i zapłodnienia jednak
        doszło. Owulacji wykluczyć nie można bo żadne tabletki nie mają wskaźnika pearla
        równego 0. Żadna kobieta je przyjmująca i nie zachodząca w ciążę, nie wie czy
        nie ma owulacji czy "roni" zapłodnione komórki. Tylko z jakiegoś powodu koło
        postinoru robi się szum "wczesnoporonny" i dyskutuje o moralności, a dla
        codziennie przyjmowanej antykocepcji jest akceptacja społeczna, a kościół który
        sie jej przeciwstawia jest za to krytykowany. Środki te różnią się w ostatecznym
        rozrachunku moralnym tylko tym, że prawdopodobieństwo ronienia przy jednym jest
        mniejsze niż przy drugim.


    • velluto Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 09.12.09, 18:26
      wkurza mnie ta pseudotroska o zdrowie pacjentki, i jest to zwykłe
      wygodnictwo maskowane wyższą ideą.

      tabletki hormonalne przepisuje się bez żadnych badań (przez
      kilkanaście lat nikt się nie pofatygował, żeby mnie skierować na
      takowe) - sprawdzenie poziomu hormonów przed zapisaniem
      tabletek "nie jest wystarczającą przesłanką" do tak drogich badań.
    • arbuzunia metoda 10.12.09, 11:01
      Kilka lat temu moja koleżanka miała straszne przejścia ze zdobyciem tabletki 'po'. Ja postanowiłam zrobić sobie 'zapas' tzn zdobyć tabletkę na wszelki wypadek, po prostu powiedziałam lekarzowi że miałam awarię której wcale nie było. Wykupiłam receptę w aptece i juz nie musiałam się martwić do tego brałam ją na wyjazdy zagraniczne itp. A data ważności jest ok 2 lat, moim zdaniem warto tak zrobic żeby się nie denerwować.
      • goral.z.kopalni Re: metoda 10.12.09, 11:11
        Na pewno warto tak zrobić i dbać o swoje. Jednak mi chodzi o to, że tak nie
        powinno być. I taka tabletka powinna być dostępna może nie w aptece. Ale zawsze
        powinien być lekarz który ją przepisze w nagłej sytuacji.
    • megi1973 Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 12:47
      kobiety-a nie lepiej brać tabletki PRZED???? albo chociaż nosić w
      torebce prezerwatywy
      • sweet_pink Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 13:01
        A zauważyłaś, że większość kobiet, które tu sie wypowiadały, że miały problemy
        ze zdobyciem pigułki potrzebowały jej bo zaliczyły akcje pt pęknięta guma, a nie
        dlatego, że w ogóle nie zadbały o antykoncepcję?
    • 0ffka Prawa pacjenta 10.12.09, 20:42
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=5&artnr=3831
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=5&artnr=3830
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=5&artnr=80
    • buzkashi a do czego goralowi ta tabletka? nt 10.12.09, 21:01
    • maitresse.d.un.francais Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 10.12.09, 21:28

      > wywiadzie z farmaceuto.

      O, farmaceuto,farmaceuto! Tabletkę się dostaje po wywiadzie z tobo!

      Ps. Tak, wiem, że to jak zawsze w takich wypadkach "literówka" była.
      • femme-fatale Re: Tabletka po i wieczne problemy z jej uzyskani 11.12.09, 10:11
        maitresse.d.un.francais napisała:

        >
        > > wywiadzie z farmaceuto.
        >
        > O, farmaceuto,farmaceuto! Tabletkę się dostaje po wywiadzie z tobo!
        >
        > Ps. Tak, wiem, że to jak zawsze w takich wypadkach "literówka" była.

        Hmm, odniosłam wrażenie, że to efekt zamierzony, przecież to "goral" pisze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja