benitta36
10.12.09, 11:01
Być moze moja historia jest banalna, ale moze ktorys z panów powie co sadzi na
tez temat. Jestem mężatką w separacji, mieszkamy oddzielnie, a w styczniu
rozwod. Spotykam sie od jakiegoś czasu z kawalerem o 3 lata mlodszym ode mnie.
Zawsze był bardzo czuły, wie o mojej sytuacji i wywnioskowalam, że chciałby,
żeby ta znajomość trwała jak najdłużej.
Wczoraj jednak zupełnie mnie zaskoczył.
Zaraz po tym jak skonczylismy sie kochac ubrał sie i stwierdził, że musi już
jechac do domu. Dosłownie oniemialam.
Pierwsze co przyszło mi do głowy to to że sie już wiecej z nim nie spotkam.
Teraz juz sama nie wiem. Nie stac go bylo nawet na chwile rozmowy? Co o tym
myslicie?