Czy powiedzieć im, że jestem matką?

11.12.09, 11:03
Witam, mam dość nietypowy dylemat. Mam 21 lat i 4 letnią córkę.
Studiuje i do tej pory żaden z moich uczelnianych znajomych czy też
innych, których przez ten czas poznałam nie wiedzą, że mam dziecko.
Byłam młodziutka kiedy zostałam matką. Był to dość duży szok dla
mojej rodziny, ale podjeliśmy decyzję, że urodzę i do dziś moi
rodzice bardzo mi pomagają, wiem, że bez nich bym sobie nie
poradziła. Mój problem polega na tym, że chciałabym powiedzieć
znajomym prawdę o sobie, ale mam obawy. Nie raz zdarzyło mi się
usłyszeć przykre komentarze od obcych ludzi, dotyczących posiadania
dziecka w tak młodym wieku. Miałam na roku dziewczynę, zaraz po
maturze, która miała malutkie dziecko i pamiętam jak to było
komentowane wśród moich znajomych, ze jak to, taka młodziutka, jak
to możliwe w dobie powszechnej antykoncepcji, ze napewno sobie nie
poradzi i tym podobne. Wtedy zrezygnowalam, bo po prostu boję się
ostracyzmu tym bardziej, że gdy urodziłam córkę byłam jeszcze
młodsza niż tamta dziewczyna. Żaluję, że nie powiedziałam od razu
jak się ich poznałam, wtedy czekałam aż dobrze ich poznam i wtedy
powiem, ale kiedy usłyszałam komentarze na temat tamtej dziewczyny,
to zrezygnowałam. Co powinnam teraz zrobić? Powiedzieć im?
    • lolcia-olcia Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 11:07
      A to nie przeszłaś się po uczelni z plakatem na piersi mam dziecko????
      Dlaczego? skoro trak bardzo zależy Ci na tym co inni mówią, to Twoje dziecko,
      Twoje życie a to, że obracasz się w towarzystwie tak ułomnych ludzi to wybacz
      już Twoja rzecz.
    • tarantinka Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 11:09
      Pomyśl o tym inaczej jesteś młoda, uczysz się i jeszcze do tego
      wychowujesz dzieco. to powód do dumy, nie do wstydu !
      • 1rape1 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 12:07
        tarantinka napisała:

        > Pomyśl o tym inaczej jesteś młoda, uczysz się i jeszcze do tego
        > wychowujesz dzieco. to powód do dumy, nie do wstydu !

        Ej bez przesady.
        Ogólnie to nikogo nie obchodzi czy ma dziecko czy nie .
        Jeżeli będzie chciała poderwać jakiegoś studenta,to owszem,moze to byc dla
        niego traumatyczne i wielce wstrząsające doświadczenie.
        Radzę jej,omijać prawiczków ,niech nie robi komuś i sobie bagna w życiu po raz
        wtóry.
    • kaguya1982 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 11:09
      To zależy czy jak blisko chcesz z nimi być.

      Nie masz obowiązku przedstawiać się "dzień dobry jestem Ola i mam dziecko" ale
      jeżeli chcesz mieć z kimś kontakt głębszy niż tylko przelotne pytania o to co
      było na zajęciach to i tak jakoś naturalnie wypłynie.

      A ze będą plotki to pewne.
      Ale kto by się tym przejmował - pogadaja i przestaną po tygodniu - jak się
      znajdzie ciekawszy temat.
    • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 12:55
      yuliaa_3

      Byłam w podobnej sytuacji jak ty :) Co do informowania o dziecku - a
      czy twoi znajomi informuja od razu o swoim stanie rodzinnym? czy
      znajomości zaczynaja się od mam kulawego dziadka, wredną ciocię?
      Ludzie nie mówia nawet o tym czy sa wolni czy zajęci w poczatku
      znajomosci.
      Ja tam jak zaczęłam studia miałam nadal pokarm, choc juz nie
      karmiłam i zdążyłam wyszczupleć. Nie miałam serca powiedzieć kolegom
      ze moje 120 w krągłym i napiętym biuscie zawdzięczam temu, ze sa
      pelne mleka ;)
      Nie rób tragedi i "informowania" - duzo zalezy od atmosfery jaka ty
      narzucisz wokół informacji. jak to zrobisz w formie sensacji, to
      będzie sensacja. jak podasz to przy okazji jako neutralny fakt - to
      będzie informacja neutralna. Rzuc kiedyś hasło w stylu - "nie jutro
      nie mogę, idę z synkiem do dentysty". Rozmówca zapewne zrobi wielkie
      oczy "to ty masz dziecko?" rzuć lekko - "no mam, nie wiedziałeś?"
      Przygotuj się na to ze: zazdrosne dupy będa przez jakiś czas cię
      obmawiać, paru ludzi przyjdzie zadac ci pytania - czasem dość
      intymne. Nie masz obowiazku na nie odpowiadać, przygotuj sobie
      trochę zabawnych a trochę ciętych ripost. Jak mnie pytali skąd
      dziecko - to mówiłam - "z namietności", z takim wiesz specyficznym
      usmiechem :) Zlosliwców pytałam co im dokładnie wyjasnic i na jakim
      etapie edukacji seksualnej się zatrzymali, czy pszczółki i
      kwiatuszki już maja za sobą?
      Uwaga: efekt uboczny - jeden z moich kolegów zaczął intensywnie pić,
      jak mi później wyznał - zastanawiał się czy jest gotowy, aby zostac
      ojcem. Mało tego po dwóch tygodniach chalania doszedł do wniosku, ze
      da radę ;)
    • agngrz Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:18
      Jeśli Twoi znajomi oceniają ludzi przez pryzmat tego, czy mają dziecko i kiedy
      je urodzili, to wybacz, ale olałabym ich ;)
      Ja bym powiedziała, a jeśli coś im nie pasuje, to niech spadają.

      P.S. I oczywiście popieram, że to powód do dumy!
      • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:34
        agngrz napisała:

        > Jeśli Twoi znajomi oceniają ludzi przez pryzmat tego, czy mają
        >dziecko i kiedy je urodzili, to wybacz, ale olałabym ich ;)

        Najlepiej to wogóle wszystkich olać...co to za rada? Oleje
        wszystkich, obrazi się i całe studia zamiast się bawić i produkowac
        wspomnienia na lata, miec kontakt z mężczyznami (to mloda dziewczyna
        i ma normlane potrzeby zapewne) spędzi na pustyni. Oczywiście ze
        będą oceniać, jak w kazdym przypadku kiedy ktoś wybija się (na plus
        lub minus) i prezentuje coś innego niz reszta.
        Trzeba umieć tą ocenę pokierować, wpłynąc na nią.
        A co do dumy - studiowanie przy równoczesnym posiadaniu potomstwa to
        żaden powód do dumy. Właśnie robienie z siebie takiej cizi, co to
        mądrzejsza od wszystkich, bo bachora urodzila izoluje od reszty
        ludzi z uczelni. i dumna z tego ze ma trudniej.
        Na szczęscie w autorce postu takiej postawy nie widzę.
        • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:08
          a probleme jest chocby to ze takie dzieci czesciej niz inne nie maja tatusia...
          ale to pewnie nic nie znaczy dla ciebie

          owszem- nie polecam pluc na taka dziewczyne czy jej utrudniac cokolwiek
          ale zygac sie chce jak sie jeszcze zaczyna wychwalac...i przedstwiac swoja
          wyzszsosc nad normalnymi ludzmi, ktorzy odpowiedzilanie plodza dzieci, sami je
          wychowauje, w pelnej rodzinie- a nie w przerwie miedzy lekcjami
          wez sie opamietaj
          wiem ze temat cie uraza, ale badz troche obiektywna

          a takei maloletnie maja tendencje zadac do calego swiata podziwu- bo zaslzy w
          ciaze...a jaki los maja te dzieci? jaki los rodzina dzieli musza pomagac?gdzie
          zwykle jest tatus?
          chcesz tu komsu wmowic ze rodzenie dzieci w wieku 17lat jest godne polecenia?

          o to za rada? Oleje
          > wszystkich, obrazi się i całe studia zamiast się bawić i produkowac
          > wspomnienia na lata, miec kontakt z mężczyznami (to mloda dziewczyna
          > i ma normlane potrzeby zapewne) spędzi na pustyni. Oczywiście ze
          > będą oceniać, jak w kazdym przypadku kiedy ktoś wybija się (na plus
          > lub minus) i prezentuje coś innego niz reszta.
          > Trzeba umieć tą ocenę pokierować, wpłynąc na nią.
          > A co do dumy - studiowanie przy równoczesnym posiadaniu potomstwa to
          > żaden powód do dumy. Właśnie robienie z siebie takiej cizi, co to
          > mądrzejsza od wszystkich, bo bachora urodzila izoluje od reszty
          > ludzi z uczelni. i dumna z tego ze ma trudniej.
          > Na szczęscie w autorce postu takiej postawy nie widzę.
          • agngrz Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:28
            > a probleme jest chocby to ze takie dzieci czesciej niz inne nie maja tatusia...
            > ale to pewnie nic nie znaczy dla ciebie

            A czy gdzieś autorka napisała, że nie ma tatusia?

            > a takei maloletnie maja tendencje zadac do calego swiata podziwu- bo zaslzy w
            > ciaze...a jaki los maja te dzieci? jaki los rodzina dzieli musza pomagac?gdzie
            > zwykle jest tatus?
            > chcesz tu komsu wmowic ze rodzenie dzieci w wieku 17lat jest godne polecenia?

            Czy Ty zrozumiałaś co ja w ogóle napisałam? Jak nie, to przeczytaj jeszcze raz.
          • twojabogini Naucz ty się emma czytać :) 11.12.09, 14:35
            emma_ja napisała:

            > a probleme jest chocby to ze takie dzieci czesciej niz inne nie
            >maja tatusia... ale to pewnie nic nie znaczy dla ciebie

            Są dzieci które maja mausie i tatusia, kochajacych, ale szarańcza im
            zjada zapasy jedzonka i umierają w ogromnym cierpieniu z głodu - 100
            000 ludzi dziennie umiera na swieci z powodu głodu i chorów
            odgłodowych, okolo 60 % z tego to dzieci. Łatwo policzyc ile to
            dzieci z pełnej rodziny ginie codziennie - podkreslam w ogromnych
            cierpieniach. Albo dzieci które za dolara zapier.ala.ą
            w fabrykach za pół dolara po 12 na dobę 7 dniw tygodniu. tez w
            większości są z pełnych rodzin.
            Są tez dzieci, które mają pełne rodziny i za bardzo "kochajacych"
            tatusiów.

            > owszem- nie polecam pluc na taka dziewczyne czy jej utrudniac
            cokolwiek

            Aleś łaskawa..."taką dziewczynę" to jaką? - Taką co nie usunęla jak
            zaskoczyła? No to szmata faktycznie.

            >ale zygac sie chce jak sie jeszcze zaczyna wychwalac...i
            >przedstwiac swoja wyzszsosc nad normalnymi ludzmi, ktorzy
            >odpowiedzilanie plodza dzieci, sami je wychowauje, w pelnej
            >rodzinie-

            I ty jestes ta normalna od pełnej rodziny? Masz jakieś kompleksy? A
            czym to niby się dziewczyny dzieciate na studiach wychwalają? I czym
            to się róznia od tych normalnych?

            Pomijam ze tobie jakaś szkoła by się przydała,żeby ze zrozumieniem
            pisać. Napisałam, że osoby które piszą, że dziecko to powód do dumy
            są w błędzie - bo jak dziewczyna przyjmie postawę wyższości wobec
            rówieśników bo ma dziecko (i niby ta bardziej doswiadczona) - to nie
            nawiąze z nimi kontaktu. Poza tym z czego być dumnym - ze się ma
            trudniej?

            > wez sie opamietaj, wiem ze temat cie uraza,

            Wcale mnie nie uraża. Raczej budzi mój sentyment, też bylam młodą
            mamą na studiach i bardzo miło wspominam ten czas. Poznałam dużo
            ludzi, dobrze się bawiłam, mój synek wyrósł i mialam dla niego
            więcej czasu niż gdybym zasuwała 8 na dobę w pracy.

            • emma_ja Re: Naucz ty się emma czytać :) 11.12.09, 14:47
              sama sie naucz czytac
              a nie pisz, ze ludzie ktorzy majac dziec ok 30tki budza twoj smiech
              taka postawa wlasnie wzbudza agresje
              a nie posiadanie dziecka w mlodym wieku

              a takich mamusiek smiejacych sie ze "starych " rodzicow wlasnie spotkalam pare-
              nic to ze same rodzily w liceum

              wiec jak to jest? ty szydzisz ze znajomych, ktorzy sa starymi rodzicami i
              uwazasz ze masz nad nimi przewage
              a uraza cie ze ktos moglbys skomentowac zostanie nim za wczesnie?
              jakas hipokryzja mi to pachnie...

              to norlane zachowanie wg ciebie?

              twojabogini napisała:

              > emma_ja napisała:
              >
              > > a probleme jest chocby to ze takie dzieci czesciej niz inne nie
              > >maja tatusia... ale to pewnie nic nie znaczy dla ciebie
              >
              > Są dzieci które maja mausie i tatusia, kochajacych, ale szarańcza im
              > zjada zapasy jedzonka i umierają w ogromnym cierpieniu z głodu - 100
              > 000 ludzi dziennie umiera na swieci z powodu głodu i chorów
              > odgłodowych, okolo 60 % z tego to dzieci. Łatwo policzyc ile to
              > dzieci z pełnej rodziny ginie codziennie - podkreslam w ogromnych
              > cierpieniach. Albo dzieci które za dolara zapier.ala.ą
              > w fabrykach za pół dolara po 12 na dobę 7 dniw tygodniu. tez w
              > większości są z pełnych rodzin.
              > Są tez dzieci, które mają pełne rodziny i za bardzo "kochajacych"
              > tatusiów.
              >
              > > owszem- nie polecam pluc na taka dziewczyne czy jej utrudniac
              > cokolwiek
              >
              > Aleś łaskawa..."taką dziewczynę" to jaką? - Taką co nie usunęla jak
              > zaskoczyła? No to szmata faktycznie.
              >
              > >ale zygac sie chce jak sie jeszcze zaczyna wychwalac...i
              > >przedstwiac swoja wyzszsosc nad normalnymi ludzmi, ktorzy
              > >odpowiedzilanie plodza dzieci, sami je wychowauje, w pelnej
              > >rodzinie-
              >
              > I ty jestes ta normalna od pełnej rodziny? Masz jakieś kompleksy? A
              > czym to niby się dziewczyny dzieciate na studiach wychwalają? I czym
              > to się róznia od tych normalnych?
              >
              > Pomijam ze tobie jakaś szkoła by się przydała,żeby ze zrozumieniem
              > pisać. Napisałam, że osoby które piszą, że dziecko to powód do dumy
              > są w błędzie - bo jak dziewczyna przyjmie postawę wyższości wobec
              > rówieśników bo ma dziecko (i niby ta bardziej doswiadczona) - to nie
              > nawiąze z nimi kontaktu. Poza tym z czego być dumnym - ze się ma
              > trudniej?
              >
              > > wez sie opamietaj, wiem ze temat cie uraza,
              >
              > Wcale mnie nie uraża. Raczej budzi mój sentyment, też bylam młodą
              > mamą na studiach i bardzo miło wspominam ten czas. Poznałam dużo
              > ludzi, dobrze się bawiłam, mój synek wyrósł i mialam dla niego
              > więcej czasu niż gdybym zasuwała 8 na dobę w pracy.
              >
              • twojabogini Re: Emma kup sobie okulary!!! 11.12.09, 15:00
                emma_ja napisała:

                > sama sie naucz czytac
                > a nie pisz, ze ludzie ktorzy majac dziec ok 30tki budza twoj smiech

                Emma, moze kup sobie okulary, gdzie ja coś takiego napisałam? Żaden
                rodzic nie budzi mojego smiechu, czy ma sto lat czy 15.

                > a takich mamusiek smiejacych sie ze "starych " rodzicow wlasnie
                spotkalam pare- nic to ze same rodzily w liceum

                Ale dramat... I co? posmiały się te młode mamusie, poradowały się -
                zreszta jest z czego - ze wychowanie maja już za sobą, są wolne. No
                i - co ci z tego ze one tak uwazają? A ze rodziły w liceum? Moze na
                porodówce nie było wolnych łóżek?

                > wiec jak to jest? ty szydzisz ze znajomych, ktorzy sa starymi
                rodzicami i uwazasz ze masz nad nimi przewage

                Ke???

                > a uraza cie ze ktos moglbys skomentowac zostanie nim za wczesnie?
                > jakas hipokryzja mi to pachnie...
                > to norlane zachowanie wg ciebie?

                nie ma czegos takiego jak za wczesnie, za póżno. Rodzicem się
                zostaje w czasie kiedy organizm jest płodny - i tyle.
          • 0ffka Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 16:18
            emma_ja napisała:

            > a probleme jest chocby to ze takie dzieci czesciej niz inne nie maja tatusia...
            > ale to pewnie nic nie znaczy dla ciebie
            >
            > owszem- nie polecam pluc na taka dziewczyne czy jej utrudniac cokolwiek
            > ale zygac sie chce jak sie jeszcze zaczyna wychwalac...i przedstwiac swoja
            > wyzszsosc nad normalnymi ludzmi, ktorzy odpowiedzilanie plodza dzieci, sami je
            > wychowauje, w pelnej rodzinie- a nie w przerwie miedzy lekcjami
            > wez sie opamietaj
            > wiem ze temat cie uraza, ale badz troche obiektywna
            >
            > a takei maloletnie maja tendencje zadac do calego swiata podziwu- bo zaslzy w
            > ciaze...a jaki los maja te dzieci? jaki los rodzina dzieli musza pomagac?gdzie
            > zwykle jest tatus?
            > chcesz tu komsu wmowic ze rodzenie dzieci w wieku 17lat jest godne polecenia?

            Emma masz rację! To hipokryzja.
        • ritsuko Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:20
          Dla mnie jednak pogodzenie posiadania (i wychowywania!) dziecka (a nie bachora)
          oraz studiowania (zwłaszcza z dobrym wynikiem) to jest powód do dumy. Dzieci są
          bardzo absorbujące- nauka nie jest łatwa. Umyka Ci typowo studenckie życie.
          Znam osoby, które odpadły w ten sposób, bo nie dały rady. Znam takie, które
          kosztem kontaktu z dzieckiem (inne miasto...) kończą studia. I takie, które
          łączą jedno z drugiem, kosztem większego wysiłku.
          Za to takiej jak "cizia" z Twojego opisu nigdy nie spotkałam.
          • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:48
            ritsuko napisała:

            > Dla mnie jednak pogodzenie posiadania (i wychowywania!) dziecka (a
            >nie bachora) oraz studiowania (zwłaszcza z dobrym wynikiem) to jest
            >powód do dumy.

            Skończyłam studia wychowując dziecko. Z dobrym wynikiem. Nie uważam
            że to powód do dumy. Co dobachora - nie maiłam na mysli, że
            jakiekolwiek dziecko to bachor - bardziej reakcję ludzi, którym taka
            mloda kobieta objawiłaby dumę ze sobie radzi - długo nie przeba było
            czekać zaraz pojawila się taka emma która zaczęła wyjeżdżac z
            tekstami normalni ludzie, taka dziewczyna. Okazanie dumy
            z "dojrzałości" rowiesnikom i stwierdzenie, ze jak dla nich dziecko
            te sensacja to zaprzepaszczenia szans na normlany kontakt z nimi.

            >Dzieci są bardzo absorbujące- nauka nie jest łatwa. Umyka Ci typowo
            >studenckie życie.

            A to niby dlaczego, mama juz nie moze pójść na balety? Jak bylam
            studentka to zylam po studencku - w duzej grupie znajomych,
            zawalając noce a to na balangi, a to na naukę. Dla syna miałam
            więcej czasu niż gdy podjęłam pracę etatową - i wtedy kiedy go
            potzrebował, a nie gdy szef mi dał wolne.

            > I takie, które łączą jedno z drugiem, kosztem większego wysiłku.

            Wysiłek większy - od takich co nie maja nic na głowie - na pewno.
            Ale miałam ludzi którym było duzo trudniej niz mi bo - mieli
            problemy z uczeniem się i zapamiętywaniem i nauka zajmowała im
            bardzo duzo czasu/byli niesmiali i przez całe studia nie poszli na
            zadną imprezę/mieli despotycznych rodziców i też za bardzo nie
            użyli. Pomijam całkiem skrajne przypadki, jeden z kolegów miał
            straszny wypadek, długo go składano do kupy, potem rehabilitacje,
            komyś tak zmarli rodzice, u kogos w rodzinie doszło do samobójstwa,
            koleżanka miala duzo starszych rodziców, którzy chorowali i musiała
            się nimi opiekować. Nie demonizowałbym dzieci jako utrudnień na
            studiach, to raczej studia sa ulatwieniem w wychowaniu dzieci - w
            porównaniu z etatową pracą zawodową :)

            > Za to takiej jak "cizia" z Twojego opisu nigdy nie spotkałam.

            Ja tak - odeszła z uczelni, bo nie mogla już wytrzymac ze stadem
            niedojrzałych gó...arzy :)


            • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:01
              t
              > mloda kobieta objawiłaby dumę ze sobie radzi - długo nie przeba było
              > czekać zaraz pojawila się taka emma która zaczęła wyjeżdżac z
              > tekstami normalni ludzie,

              tekst "normalni ludzie" pojawil sie jako ODPOWIEDZ
              na wynurzenia osoby probujacej udowodnic, ze norlane a nawet leposze i pozadane
              jest miec dziecko w wieku 17lat, zas zalosne jest byc 30letnim grzebiacym sie
              pieluchach czlowiekiem....

              co inneog kogos zaatakowac, co innego odpowiadac na atak
              moim skromnym zdaniem, ale widze ze tutaj takei szczegoly- jak kto zaczal a kto
              sie broni, kto obrazil kogos pierwszy- umykaja i sa bez znaczenia
              • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:04
                emma_ja napisała:

                > co inneog kogos zaatakowac, co innego odpowiadac na atak
                > moim skromnym zdaniem, ale widze ze tutaj takei szczegoly- jak kto
                zaczal a kto
                > sie broni, kto obrazil kogos pierwszy- umykaja i sa bez znaczenia

                Tobie umyka, ponoszą cię emocje i atakujesz ludzi za to czego nie
                napisali. Na przykład wypowiedź o starych rodzicach przypisałaś -
                niesłusznie mi.
                Kultura osobista obowiązuje niezaleznie od tego czy bronisz się czy
                atakujesz.
              • martishia7 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:10
                O tym mówisz?

                forum.gazeta.pl/forum/w,16,104216754,104224898,Re_Czy_powiedziec_im_ze_jestem_matka_.html
                No to sprawdź kto jest autorką i idź się napij melisy, bo nic nie wnosisz do
                dyskusji.
        • agngrz Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:26
          > Najlepiej to wogóle wszystkich olać...co to za rada?

          No sorry, ale jeśli moi "znajomi" powiedzieliby mi, że w takim razie jestem taka
          i owaka i zaczęli komentować fakt, że zaszłam w ciążę mając 17 lat, to WYBACZ,
          ale bym ich serio olała. Co to ma do rzeczy w ogóle? Było, minęło. Ma to
          dziecko, kształci się, lubią ją teraz, to co? Mają znienawidzić, bo ma dziecko?

          > A co do dumy - studiowanie przy równoczesnym posiadaniu potomstwa to
          > żaden powód do dumy.

          Mam koleżankę, która urodziła właśnie mając 17 lat i niestety nie skończyła
          nawet ogólniaka, więc TAK, jak najbardziej jest to powód do dumy, że pomimo
          "przeszkód" udało jej się skończyć szkołę i jeszcze na studia iść.
          • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:54
            agngrz napisała:

            > No sorry, ale jeśli moi "znajomi" powiedzieliby mi, że w takim
            razie jestem taka i owaka i zaczęli komentować fakt, że zaszłam w
            ciążę mając 17 lat, to WYBACZ, ale bym ich serio olała.

            Alez to najbardziej prawdopodobna reakcja ludzi którzy prawie jej
            nie znają. I własnie o to chodzi, ze jak ona sama będzie robic
            atmosferę to się do tego przyczyni. I tyle. wystarczy mimochodem
            rzucić - a nie przed zajęciami nie moge bo zaprowadzam swoja
            pociechę do przedszkola.

            >Mają znienawidzić, bo ma dziecko?

            Jakie znienawidzic. częśc panienek religijnie wychowanych oburzy
            się, że tak młodo i dała, inne oburza się że dała i się nie
            zabezpieczyła, paru kolesi pomysli, zeby nie zarywac do niej bo może
            ojca potrzebuje, a paru poczuje się rozczarowanych, itp. itd.

            > Mam koleżankę, która urodziła właśnie mając 17 lat i niestety nie
            >skończyła nawet ogólniaka, więc TAK, jak najbardziej jest to powód
            >do dumy, że pomimo "przeszkód" udało jej się skończyć szkołę i
            >jeszcze na studia iść.

            Mam paru znajmoych co nie mieli dzieci, szkół nie pokończyli i maja
            powody do dumy. I takich co pokończyli studia i sa palantami. szkola
            jak szkoła...
            • agngrz Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:17
              K...a, o czym Ty do cholery mówisz? Oznajmić, że się ma dziecko, a obnosić z tym
              jak paw to dwie, zupełnie INNE sprawy.
              • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:22
                agngrz napisała:

                > K...a, o czym Ty do cholery mówisz? Oznajmić, że się ma dziecko, a
                obnosić z tym jak paw to dwie, zupełnie INNE sprawy.

                Alez oczywiscie, że tak. dlatego gdy zaczęły się posty w stylu jak
                się znajomi zdziwia albo zeraeagują to ich olej bo powinnaś byc
                dumna, to napisałam, że nie ma z czego, po prostu ma się pod pewnymi
                wzgledami trudniej. O tym, ze ma się łatwiej kolezanki zrozumieja
                dopiero jak będa się bac macierzyństwa ze wzgledu na szefa, albo jak
                dziecko w przedzszkolu się popłacze, ze mamusi nie było na wystepach
                z okazji dnia mamy.
                Dlatego poradzila - powiedzieć - normalnie, jako neutralny fakt. W
                moim przypadku się sprawdziło.
    • pewnie83 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:42
      wg mnie powinnas powiedzieć, bo nie możesz całe zycie sie zadreczac
      i ciągle przed tym uciekać, bylo minelo, stalo się ale trzeba isc
      przez zycie z podniesionym czołem, a nie wstydzić się tego. Każdy
      przecież w młodości popełnił jakiś większy czy mniejszy błąd.
      • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:51
        pewnie83 napisał:

        > Każdy przecież w młodości popełnił jakiś większy czy mniejszy
        >błąd.

        Jaki k... błąd? Urodzenie dziecka jest błędem? czy podjęcie zycia
        seksualnego?
        Jedno i drugie jest jak najbardziej naturalne. Dziecko jako piętno i
        dowód błędu? Tak sprawę mogą traktować jedynie osoby z urazami na
        tle seksualnosci ludzkiej, albo takie które uwazają, ze samotne
        matki to frajerki, które nie zdążyly w porę wykonac zbiegu.
        • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:01
          urodzenie dziecka wieku lat 17stu jednak jest patologia
          mow co chcesz
          a ze otoczenie przywyknie,dziecko gasi zle nastawieniei wszysyc skupia sie na
          nim-nikt nie potepia-ale nie ma sie czym przechwalac
          • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:02
            emma_ja napisała:

            > urodzenie dziecka wieku lat 17stu jednak jest patologia

            Idź i powiedz to na kółku różańcowym. Nie zapomnij dodac ze Maryja
            urodzila Jezusa jako 15 latka.
            Najwyraźniej chrzescijański Bóg to stwórca najgorszych patologii,
            nie dość że z małolaty omal nie uczynił samotnej matki (Józef chciał
            ja oddalić), to jeszcze zamiast statecznej kobity młódkę zapłodnił.
        • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:02
          a tak jak ty moga pisac maloletnie, ktore za wczesnie sie zabraly za pewne
          sprawy a do tego nie umialy sie zabezpieczyc. i jako dzieci rodzily dzieci.wiec
          nie obarzaj ludzi. normlanych.

          twojabogini napisała:

          > pewnie83 napisał:
          >
          > > Każdy przecież w młodości popełnił jakiś większy czy mniejszy
          > >błąd.
          >
          > Jaki k... błąd? Urodzenie dziecka jest błędem? czy podjęcie zycia
          > seksualnego?
          > Jedno i drugie jest jak najbardziej naturalne. Dziecko jako piętno i
          > dowód błędu? Tak sprawę mogą traktować jedynie osoby z urazami na
          > tle seksualnosci ludzkiej, albo takie które uwazają, ze samotne
          > matki to frajerki, które nie zdążyly w porę wykonac zbiegu.
          • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:04
            i nikt nie krytykuje niewinnego dzicka
            raczej glupia babe, ktra jeszcze sie chwali swoim wyczynem-zamiast cicho siedziec
            moze dla ciebei seks w wieku nastu la, na przerwie miedzy lekcjami jest normalny.
            >

            > > Jedno i drugie jest jak najbardziej naturalne. Dziecko jako piętno i
            > > dowód błędu? Tak sprawę mogą traktować jedynie osoby z urazami na
            > > tle seksualnosci ludzkiej, albo takie które uwazają, ze samotne
            > > matki to frajerki, które nie zdążyly w porę wykonac zbiegu.
            • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:12
              emma_ja napisała:

              > i nikt nie krytykuje niewinnego dzicka
              > raczej glupia babe, ktra jeszcze sie chwali swoim wyczynem-zamiast
              cicho siedziec

              Za bardzo odjechałaś? Gdzie tu jakaś głupia baba co się chwali?
              Autorka postu się wstydzi, ja uważam, ze to nic szczególnego,
              informacja jak każda inna, ani duma, ani sensacja i skandal, i
              jeszcze jedna z dziewczyn widzi taki plus, ze ma za sobą wychowanie
              dziecka i więcej wolnosci niz jej równeśnicy co przed soba maja całe
              lata opieki nad dziecmi.
              Wszystkie informacje sa neutralne.
              Tylko ty dostajesz szału. Jak juz pisałam tak maja albo panie po
              skrobankach w młodym wieku (którym bardzo współczuję, bo z nikim o
              tym nie rozmawiaja i noszą to w sobie) albo paniusie co w pieluchach
              siedzą i sobie tłumacza, ze one sa te normalne, co się poswięcaja i
              wszystko robią po kolei.

              > moze dla ciebei seks w wieku nastu la, na przerwie miedzy lekcjami
              >jest normalny.

              Nie dla mnie to taka sama patologia jak seks w biurze w przerwie na
              lunch.

          • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:08
            emma_ja napisała:

            > a tak jak ty moga pisac maloletnie, ktore za wczesnie sie zabraly
            za pewne sprawy a do tego nie umialy sie zabezpieczyc. i jako dzieci
            rodzily dzieci.

            Urodziłam jako i zaszłam jako osoba pełnoletnia, tylko bardzo młoda.
            Po drugie ciąża nastolatki nie jest patologia. patologia to sa
            nastolatki dokonujace aborcji, albo łykajace tabsy aby nie zajść i
            puszczające się po katach.

            Ja rozumiem, ze jak się np. dokona aborcji w młodym wieku to później
            widok kobiet które zdecydowały się urodzic i daly sobie ze wszystkim
            bardzo boli, albo, ze jak się siedzi w domu, a inne się chwala ze
            maja za sobą to się czuje wsciekłość. I wtakich przypadkach za
            wszelka cenę broni się swojej normalności.

            >wiec nie obarzaj ludzi. normlanych

            Jak widac na załączonym obrazku :)
            • gondra Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 17:55
              > Ja rozumiem, ze jak się np. dokona aborcji w młodym wieku to później
              > widok kobiet które zdecydowały się urodzic i daly sobie ze wszystkim
              > bardzo boli, albo, ze jak się siedzi w domu, a inne się chwala ze
              > maja za sobą to się czuje wsciekłość. I wtakich przypadkach za
              > wszelka cenę broni się swojej normalności.

              Kobieto, albo żartujesz, albo głupiaś jak but.
        • kaguya1982 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:02
          Bzykanie się bez zabezpieczenia (lub z zabezpieczeniem niewystarczającym) w
          wieku 16 lat jest błędem.

    • mrsnice Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:42
      "nietypowy dylemat- Mam 21 lat i 4 letnią córkę."

      Nie taki nietypowy. Ja w tym wieku tez tak mialam.

      "Nie raz zdarzyło mi się
      > usłyszeć przykre komentarze od obcych ludzi, dotyczących
      posiadania
      > dziecka w tak młodym wieku."

      Mnie też. Na szczęście gdy w wieku trzydziestu paru lat miałam już
      dorosłe dziecko, pracujące i studiujące i mieszkające już osobno, w
      swoim mieszkaniu, wszystkie te, i ci komentujący, dopiero wychodzili
      albo wychodzą z pieluch.
      • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 13:59
        i to znaczy, ze jestes lepsza od nich?
        zadziwia mnie postawa takich za mlodych matek, ktore po paru latach wrecz sie
        szczyca swoim osiagnieciem
        ja nie uwazam za osiagniecie urodzenia dziecka w wieku lat 17 bo to swiadczy o
        glupocie, puszczalstwie itp.

        nie potepiam. ale tez drazni mnie maniera takch maloetnich mamusiek, ktore
        poradzily sobie kosztem pomocy calej rodziny.a potem sie jeszcze wychwalaja i
        popisuja.
        • dystansownik Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:12
          Może nie jest to powód do dumy, ale nie trzeba tak najeżdżać od razu na takie
          dziewczyny. Paradoksalnie mogą mieć nawet lepiej jeśli chodzi o macierzyństwo.
          Gdy pójdzie taka do pracy po studiach, jej dziecko będzie już w wieku
          przedszkolnym czy wczesnoszkolnym. A inne kobiety będą odkładały "zajście" jak
          najpóźniej, bo sama ciąża i okres niemowlęcy są chyba najgorszymi okresami jeśli
          chodzi o podejście pracodawców.
          • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:17
            nie najezdzam obsolutnie na dziewczyny majace dzieci, nie uwazam ze nalezy sie
            wstydzic dziecka jak autorka postu

            najezdzam na, te ktore sie popisuja i pokazuja swoja wyzszosc nad ludzmi, ktrzy
            podeszli do zycia bardziej odpowiedzialnie i nie zaszli w ciaze w wieku lat 16stu
            i glosza wszem i wobec wyzszosc swoja bo majac lat30 maja dziecko 12letnie a i
            inni - jak pisze z pogarda twojabogini "grzebia sie w pieluchach"
            a jak sama sie grzebala po szkole, odbarabiajac zadanie domowe- to juz nie wolno
            skomentowac bylo

            jakas niekonsekwencja i kompleksy prawda?
            najezdzac na normalnych ludzi i sie z nich smiac

            dystansownik napisał:

            > Może nie jest to powód do dumy, ale nie trzeba tak najeżdżać od razu na takie
            > dziewczyny. Paradoksalnie mogą mieć nawet lepiej jeśli chodzi o macierzyństwo.
            > Gdy pójdzie taka do pracy po studiach, jej dziecko będzie już w wieku
            > przedszkolnym czy wczesnoszkolnym. A inne kobiety będą odkładały "zajście" jak
            > najpóźniej, bo sama ciąża i okres niemowlęcy są chyba najgorszymi okresami jeśl
            > i
            > chodzi o podejście pracodawców.
            • twojabogini Re: Czemma kup sobie te okulary albo przestań łyka 11.12.09, 15:16
              c prochy, albo zacznij sama już nie wiem.

              Nie napisałam nic takiego!!!

              jak pisze z pogarda twojabogini "grzebia sie w pieluchach"

              >a jak sama sie grzebala po szkole, odbarabiajac zadanie domowe- to
              >juz nie wolno skomentowac bylo

              Nie wiem czemu się do mnie dojeba.ś, radze psychologa, bo sobie
              najwyraźniej z jakims problemem nie radzisz. Po szkole to ja na piwo
              chodziła. owszem zostałam mloda mamą ale jako młoda kobieta, a nie
              licealistka. A do nastolatek z dziećmi tez nic nie mam - w
              przeciwieństwie do ciebie.
              • emma_ja Re: Czemma kup sobie te okulary albo przestań łyk 11.12.09, 15:57
                dojebalas to sie ty
                i jak tu sadzic po slwonictwie ze mlode matki to nie patologia w duzej czesci?

                odpisalam ci bogini ponizej
                tylko tak sie podniecasz produkowaniem tych wypocin
                ze czlowiek nie nadaza

                tobie radze cos na uspokojenie, ja swoj blad wyjasnilam
                ale za toba nadazyc nie mozna...jestes nadpobudliwa w udowadnianiu sowich racji

                latasz po forum jak kot z pecherzem- nei dziw sie sie nie sposob ci odpisac
                a slownictwo ja na boginie-ubogie i jakies takei rynsztokowe...

                no nic..popisz sobie na forum -ja mam ciekawsze rzeczy do roboty:))

                maloletnia matka,,,potem cale dnie na forach internetowych. i jak tu nei nazwac
                patogia?chocby czlowiek nie chcial to sie nasuwa samo..


                twojabogini napisała:

                > c prochy, albo zacznij sama już nie wiem.
                >
                > Nie napisałam nic takiego!!!
                >
                > jak pisze z pogarda twojabogini "grzebia sie w pieluchach"
                >
                > >a jak sama sie grzebala po szkole, odbarabiajac zadanie domowe- to
                > >juz nie wolno skomentowac bylo
                >
                > Nie wiem czemu się do mnie dojeba.ś, radze psychologa, bo sobie
                > najwyraźniej z jakims problemem nie radzisz. Po szkole to ja na piwo
                > chodziła. owszem zostałam mloda mamą ale jako młoda kobieta, a nie
                > licealistka. A do nastolatek z dziećmi tez nic nie mam - w
                > przeciwieństwie do ciebie.
                • emma_ja Re: Czemma kup sobie te okulary albo przestań łyk 11.12.09, 16:00

                  nie sadz, ze jak ktos znika z dyskusji to wygralas i masz racje a twoje arg
                  kogos zawstydzily
                  po prostu to zalosne szarpac sie na forum, udowadniac ze wszleka cene swoja racje
                  dlatego ludzie zwykle daja sobei spokoj po prostu
                  bo na wariata takiego jest jedna metoda- olac go
                  szkoda czasu i nudne to jest




                  > > Nie napisałam nic takiego!!!
                  > >
                  > > jak pisze z pogarda twojabogini "grzebia sie w pieluchach"
                  > >
                  > > >a jak sama sie grzebala po szkole, odbarabiajac zadanie domowe- to
                  > > >juz nie wolno skomentowac bylo
                  > >
                  > > Nie wiem czemu się do mnie dojeba.ś, radze psychologa, bo sobie
                  > > najwyraźniej z jakims problemem nie radzisz. Po szkole to ja na piwo
                  > > chodziła. owszem zostałam mloda mamą ale jako młoda kobieta, a nie
                  > > licealistka. A do nastolatek z dziećmi tez nic nie mam - w
                  > > przeciwieństwie do ciebie.
        • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:13
          a jesli chodzi o -znacznie pokorniejsza niz twojabogini - autorke watku- nie
          masz obowiazku wszytskim na wstepie powiedziec

          ale tez nie kryj, nie klam- bo nie musisz sie wstydzic
          przeciez trudno ukryc w rozmowach codziennych, ze sie ma dziecko, wiec powinno
          to wyjsc naturalnie, jakies zaskoczenie na pewno bedzie, ale nie sadze zeby ktos
          sie zle zachowal-dlaczego mialby?
          jedna kolezanka sie dowie- dowie sie i reszta ;)

          za bardzo sie przejmujesz, zakosczenie jest pewnie w pierwszej chwili, potem
          raczej przychylnosc
          poza tym to studia a nie ławka na osiedlu - ludzie raczej oswieceni

          im dluzej bedziesz jednak omijala temat zupelnie, tym trudniej bedzie ci
          powiedziec prawde
        • mrsnice Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:15
          zakompleksione biedactwo. Pusciło się zbyt późno
          • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:18
            biedactwa to sa dzieci takich puszczalskich bezczelnych malolat
          • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:23
            no to faktycznie cie stac na wiele...wspolczuje dziecku.

            mnie ciekawi jedno-czy dziecko twoje ma tatusia..i czy rodzice wasi byli
            szzcesliwi jak sie dowiedzieli..i czy wychowalas swoje dziecko samodzielnie?czy
            raczej kosztem wielkiej pomocy otoczenia.


            .
            mrsnice napisała:

            > zakompleksione biedactwo. Pusciło się zbyt późno
            • mrsnice Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:30
              jeśli cię ciekawi, to bardzo proszę :
              - "puściłam" się po dwóch latach "chodzenia" z tatusiem dziecka
              - rodzice "puścili" się w podobnym wieku, więc nie było to dla nich
              wielkim zaskoczeniem,
              - wychowaliśmy swoje dziecko samodzielnie z pomocą jego prababć,
              które uwielbiały dawać swoją pomoc i czuły się doceniane i potrzebne
              (dziadkowie mieli po trzydzieści parę lat, więc pracowali).
              Acha, i oboje jesteśmy po studiach, ja po podyplowych, to tak
              uprzedzając kolejne, ewntualne pytanie o edukację.
        • 0ffka Emma spokojnie ;) widać te panie tylko to mają 11.12.09, 16:29
          emma_ja napisała:

          > i to znaczy, ze jestes lepsza od nich?
          > zadziwia mnie postawa takich za mlodych matek, ktore po paru latach wrecz sie
          > szczyca swoim osiagnieciem
          > ja nie uwazam za osiagniecie urodzenia dziecka w wieku lat 17 bo to swiadczy o
          > glupocie, puszczalstwie itp.
          >
          > nie potepiam. ale tez drazni mnie maniera takch maloetnich mamusiek, ktore
          > poradzily sobie kosztem pomocy calej rodziny.a potem sie jeszcze wychwalaja i
          > popisuja.

          Emma każdy się chwali tym co w życiu osiągnął.
          Ty np masz mieszkanie, swoją firmę, doktorat, męża, małe dziecko, etc a te panie
          tylko to mają i muszą sobie, jakoś ulżyć anonimowo obrażając Ciebie.
          W RL pozycja społeczna im na to nie pozwala. Po prostu wstydzą się...
          • gondra Re: Emma spokojnie ;) widać te panie tylko to maj 16.12.09, 17:55
            > Emma każdy się chwali tym co w życiu osiągnął.
            > Ty np masz mieszkanie, swoją firmę, doktorat, męża, małe dziecko, etc a te pani
            > e
            > tylko to mają i muszą sobie, jakoś ulżyć anonimowo obrażając Ciebie.
            > W RL pozycja społeczna im na to nie pozwala. Po prostu wstydzą się...

            :)
            10/10
      • lacido Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 23:13
        myślę że zostanie matka w wieku 17lat jest jednak nietypowe :)
    • rubea39 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:32
      tez bylam mloda mama (18) ale niepotrzebnie wyszlam za maz.
      ty i twoja rodzina byliscie madrzejsi.
      pozdrawiam ciebie i coreczke.
      mówic oczywiscie, ze jestes mama.
      wiesz ile kobiet nie moze miec dzieci i jak to przezywaja?
      moja 40 letnia kolezanka niedawno urodzila pierwsze dziecko i ludzie na
      spacerach pytaja ją czy to wnuczek, czy wnuczka. a ona sie denerwuje niepotrzebnie.
      jakie znaczenie ma wiek mamy? zadnego nie ma.
      • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:39
        ja czytam post rubea39 i watkodawczyni- czuje jedynie sympatie do mlodej matki,
        ewent wspolczucie, ze ma trudniej

        jak czytam post twojejbogini i mrsnice- pelne wulgaryzmow i agresji- to sadze,
        ze robicie wiecej zlej prasy tym mlodym matkom, swoim przykladem

        rubea39 napisała:

        > tez bylam mloda mama (18) ale niepotrzebnie wyszlam za maz.
        > ty i twoja rodzina byliscie madrzejsi.
        > pozdrawiam ciebie i coreczke.
        > mówic oczywiscie, ze jestes mama.
        > wiesz ile kobiet nie moze miec dzieci i jak to przezywaja?
        > moja 40 letnia kolezanka niedawno urodzila pierwsze dziecko i ludzie na
        > spacerach pytaja ją czy to wnuczek, czy wnuczka. a ona sie denerwuje niepotrzeb
        > nie.
        > jakie znaczenie ma wiek mamy? zadnego nie ma.
    • adela38 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:34
      Mysle, ze nie masz czego sie wstydzic. Masz zywe swiadectwo, ze jestes osoba
      odwazna i odpowiedzialna.Wiekszosc atakujacych na forum w podobnej sytuacji
      podkuliloby ogon i "pozbyloby sie klopotu". Ty wzielas odpowiedzialnosc za swoj
      blad. To, ze rodzina ci pomogla swiadczy o niej jak najlepiej.
      Inna sprawa to kiedy znajomym o tym powiedziec. Moim zdaniem- ja bedzie po temu
      okazja. Prawde mowiac mialas juz okazje, gdy rzucali te swoje glupie komentarze-
      moglas im wprost powiedziec, ze sie myla w ocenie i ty jestes tego przykladem, a
      wszystko skwitowac usmiechem...
    • agngrz Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:36
      Matko, co to za komentarze? Wy nie macie co robić? Dziewczyna zadaje proste
      pytanie, a Wy jakieś dywagacje prowadzicie. Gdzie ona napisała, że chce się
      chwalić dzieckiem? Ma tylko proste wątpliwości, jak zareagują jej znajomi. Nie
      dziwię się jej z resztą, bo jak widzę, że (przypuszczam) dorosłe kobiety od razu
      kogoś takiego od puszczalskich i innych wyzywają, to ma rację, że się waha. Przykre.
      • emma_ja Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:43
        nikt nie nazywal nikogo psuzczalska
        a dykusja wyniknela dzieki jednej "mlodej matce" szydzacej z normlanych
        ludzi,ktorzy nie urodzili dziecka w wieku lat 17,ewent "puscili sie za pozno"
        -przechwalajacej sie swoim wyczynem
        a to pachnie patologia

        i do tego odnosily sie niepochlebne komentarze
        nie byly to wypowiedzi odnosnie autorki watku
        nikt tu niepotepia mlodych matke
        tylko chamskie mlode matki


        agngrz napisała:

        > Matko, co to za komentarze? Wy nie macie co robić? Dziewczyna zadaje proste
        > pytanie, a Wy jakieś dywagacje prowadzicie. Gdzie ona napisała, że chce się
        > chwalić dzieckiem? Ma tylko proste wątpliwości, jak zareagują jej znajomi. Nie
        > dziwię się jej z resztą, bo jak widzę, że (przypuszczam) dorosłe kobiety od raz
        > u
        > kogoś takiego od puszczalskich i innych wyzywają, to ma rację, że się waha. Prz
        > ykre.
        • twojabogini Re: Emma, sądzę, że należą mi się... 11.12.09, 15:27
          emma_ja napisała:

          > nikt nie nazywal nikogo psuzczalska
          > a dykusja wyniknela dzieki jednej "mlodej matce" szydzacej z
          normlanych ludzi,

          Teraz juz "jedna młoda matka" a nie ja? Połapałas się, że to jednak
          nie ja?...wczesniej przypisałaś mi słowa których ja nie napisałam i
          naskoczyłas na mnie w całej serii postów i szkalowałas mnie w
          innych. Swoją drogą to ta młoda matka co napisała o 30 tkach w
          pieluchach tez napisała bardzo neutralny post - jedyna chamska osobą
          i atakująca jestes w tej dyskusji ty. I do błędu się nie umiesz
          nawet przyznać.
          Post który rozzłoscił emmę:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,104216754,104224898,Re_Czy_powiedziec_im_ze_jestem_matka_.html

          • emma_ja Re: Emma, sądzę, że należą mi się... 11.12.09, 15:51
            tak polapalam sie- to mrsnice- ktora takze nazwala mnei zakompleksiona
            przeleciana za pozno.... i to na jej posty byla odpowiedz
            choc to podobno ja jestem niegrzeczna.jedyna.noz coz


            nie uznaje wciskania ludziom, ze jest jest bohaterem- choc przedwczesne
            macierzynstwo ma wiecej minusow niz zalet.i jesli ktos probuje udowadniac ze
            jese inaczej-to chyba na zasadzie samoobrony.

            rzad kazdego cywilizowaneog kraju walczy z ta patologia.(tak patologia-znow sie
            ktos obrazi)a mlode matki to koszty ogromne dla spolecznestwa, dla dzieci i
            samych matek.

            i nie wmawiaj mi agresywnie ,ze nie umiem sie przyznac do bledu, czasem zdarza
            sie rowniez ze post zostaje -wbrew woli- wstawiony w neiwlasciwym meijscu
            ty tez jestes szybka w ocenach- nie uciekam od pokajania sie za blad( bo
            chodzilo mi o inna osobe, ale jestes tak agresywna w sowjej aktywnosci, wszedzie
            musisz wtracic swoje 3grosze ze mozna sie w koncu pomylic)-
            tylko zupe gotowalam..ale jzu niecelnosc i agresja wlasnych opinii ci nie
            przeszkadza

            i ostatnie- nie ja sie goraczkuje, to nie ja MUSZE odpowiedziec pod kazdym
            postem, do upadlego...

            a na forum zywkle jest tak, ze jakas chamska panienka przekreca cudze slowa,
            jest wulgarna(mrsnice) a jak czlowiekowi nerwy puszcza i odpowie to zaczyna sie...
            tutaj prawo przczyny i skutku wogole nie dziala

            ja napisalam jedynie, ze sa takie mlode matki( bo spotkalam niestety), ktore nie
            dosc ze nie czuja ze zorbily cos niedobrego dla siebie i dziecka- to jeszcze
            popisuja sie tym.szydza ze "stracyh rodzicow"
            czy ja napisalam ze chodzi o ciebie?o autorke postu? a mrsnice?NIE
            napisalam ze takei zjawisko takze wystepuje. i mnie drazni
            a reszta to jzu byla lawina.bo ktos nei umie czytac.i emocjami reaguje.
            i dowiedzialam sie np ze jestem przeleciana za pozno...
            nosnens jakis...

            jak nie odpisze to dlatego ze jestem na silowni- nie dlatego ze zbaraklo mi
            argumentow, czy zapadlam sie ze wstydu pod ziemie pod naporem twoich argumentow(
            ktore produkujesz lawinowo...)

            • mrsnice Re: Emma, sądzę, że należą mi się... 11.12.09, 16:02
              o wypraszam sobie pani emmo:

              a na forum zywkle jest tak, ze jakas chamska panienka przekreca
              cudze slowa,
              > jest wulgarna(mrsnice) a jak czlowiekowi nerwy puszcza i odpowie
              to zaczyna sie

              to pani pierwsza była chamska i wulgarna:

              "ja nie uwazam za osiagniecie urodzenia dziecka w wieku lat 17 bo to
              swiadczy o
              glupocie, puszczalstwie itp. "

              tak więc radzę upuścić trochę jadu i poczytać swoje wulgarne wpisy


    • rlena Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 14:57
      Powiedz, i wyjasnij dokladnie tak samo jak nam tu wyjasnilas.
    • mar.lena Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:05
      Przede wszystkim powinnas byc dumna, ze jestes matką. Bycie matką to
      o niebo wiecej niz posiadanie laptopa, samochodu od ojca, czy w
      ogole cokolwiek innego, o czym moga opowiadac Twoi znajomi. To czy
      im powiesz czy nie zalezy tylko od sytuacji, w jakiej sie
      znajdziejsz. Jesli beda pytac, powiedz; jesli temat bedzie wokol
      dzieci, tez mozesz zabrac glos. Ale jesli mowa o czym innym, wcale
      nie musisz im tego oznajmiac.

      Jesli jednak masz bliskie kolezanki, to chyba normalne, ze
      podzielisz sie ta wiadomoscia. Pamietaj tylko, ze to tajemnica, z
      ktorej jestes DUMNA. :o)

      Pozdrawiam.
      • twojabogini Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:29
        mar.lena napisała:

        > Przede wszystkim powinnas byc dumna, ze jestes matką. Bycie matką
        >to o niebo wiecej niz posiadanie laptopa, samochodu od ojca, czy w
        > ogole cokolwiek innego, o czym moga opowiadac Twoi znajomi.

        następny post o dumie :) Nie ma z czego byc dumnym. Jak sie znajomym
        z uczelni zachce to tez pomajstrują, a do magisterki jeszcze parę
        osob wpdanie.

        Pamietaj tylko, ze to tajemnica, z
        > ktorej jestes DUMNA. :o)

        Jaka tajemnica?
    • kicia031 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 15:48
      Pierwsze dziecko urodzilam w bardzo mlodym wieku, drugie w dosc
      poznym. Z czego jestem dumna i doprawdy nie intresuje mnie niczyje
      zdanie w kwestii organizacji mojego rozrodu.
    • disa spokoooojnie 11.12.09, 15:58
      pewnie oni w domu mają gorsze patologie :D

      (p.s. Twojego Dziecka nie uważam za patologię)

      w sumie trochę zazdroszczę bo już masz odbębnione :D
      a ja niby powinnam, ale wiecznie odkładam :D
      i pewnie skończę jako zgorzkniała 40 plująca na młode mamy - żart ;]
    • 0ffka Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 16:12
      yuliaa_3 napisała:

      > Miałam na roku dziewczynę, zaraz po
      > maturze, która miała malutkie dziecko i pamiętam jak to było
      > komentowane wśród moich znajomych, ze jak to, taka młodziutka, jak
      > to możliwe w dobie powszechnej antykoncepcji, ze napewno sobie nie
      > poradzi i tym podobne.

      Sama sobie odpowiedziałaś.
      Będą postrzegać Cię jako patologie, szczególnie te osoby najbardziej bogobojne
      pro life.
    • annjen Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 11.12.09, 16:48
      nie mów. a gdyby się zdarzyła taka sytuacja, ze spotkają Cię z dzieckiem, to
      uciekaj i udaj, że to nie Twoje. ostrzejszych słów oszczędzę, bo być może ulegam
      frustracji z tego powodu, że jedne mają choć nie chcą, inne nie mają choć chcą...
      • szpil1 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 17:43
        annjen napisała:

        > nie mów. a gdyby się zdarzyła taka sytuacja, ze spotkają Cię z
        dzieckiem, to
        > uciekaj i udaj, że to nie Twoje.

        Dobry pomysł. Z czasem powinno być coraz łatwiej. Dziecko bedzie
        coraz starsze i będzie latwiej je przekonać, że jak na ulicy autorka
        wątku i jej dziecko spotkają kogoś ze znajomych, to dziecina ma
        udawać, że to nie matka tylko obca osoba i idzie obok przypadkiem,
        ewentualnie, że jest dzieckiem znajomej lub kogoś z rodziny, a
        autorka po prostu z grzeczności zgodziła się nim zaopiekować. Nikt
        sie nie kapnie, że i autorka będzie ogólnie poważana i lubiana.
    • puma_z_gminy_biala Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 18:10
      To straszne że w XXI wieku kobiety dalej boja się przyznać do
      samotnego macierzyństwa. Bardzo żle to świadczy o naszym
      społeczeństwie. Jesteś matką to jesteś, nikogo to nie obchodzi poza
      tobą. Specjalnie się z tym nie obnoś, jak wyjdzie na jaw to po
      prostu powiedz nie okazując zażenowania ani strachu i tyle. Nikt nie
      ma prawa cie oceniać. Na moim roku były dwie dzieciate dziewczyny,
      wszyscy je traktowali przyjaźnie i z życzliwością i nikomu nie
      przyszło do głowy żeby je potepiać. Wydaje mi się że pod tym
      względem w pl jest coraz gorzej, różni samozwańczy moraliści -
      idioci zrobili swoje i cofamy się mentalnie do XVIII wieku.
      • alessia27 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 21:14
        Wstydzisz sie wlasnego dziecka ???
        Jezeli nie to powinnas mowic o tym
        ze masz dziecko.Ja mialam 23 lata
        jak urodzilam synka i nigdy ...przenigdy
        by mi przez glowe nie przeszlo aby ukryc
        przed kims ze mam syna.Ciesze sie ze mam
        dziecko i moge byc z niego dumna.


        ♥ Macius 10.05.2002
    • lacido Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 22:24
      Kobieto musisz pogodzić się z tym, że Twoje wczesne macierzyństwo może być
      komentowane czasem w przykry sposób, ale tego faktu nie jesteś w stanie wymazać
      i im wcześniej zaczniesz uodparniać się na sądy innych tym lepiej. Zawsze możesz
      przygotować sobie w jaki sposób mogłabyś utrzeć nosa komuś kto ma Ci coś do
      zarzucenia.

      Myślę że większość osób byłaby zaskoczona tym, że podjęłaś decyzję o urodzeniu
      dziecka w takim młodym wieku i mimo obowiązków matki jeszcze studiujesz i jesteś
      w stanie pogodzić te dwie funkcje :)
      Myślę, że nie ma sensu tęgo kryć i jak tylko będzie okazja możesz o tym wspomnieć.
    • vandikia Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 12.12.09, 23:18
      ogólnie to się w kiepskim towarzystwie obracasz, skoro masz taki
      dylemat
      co za różnica? co to kogo obchodzi? studia to chyba coś innego niż
      szkoła średnia czy podstawowa i ludzie dojrzalsi
      gdybym ja była Twoją koleżanką, to naprawdę obeszłoby mnie tyle co
      zeszłoroczny śnieg gdybyś powiedziała, że masz dziecko, bo to jest
      Twoja prywatna sprawa
      • kiecha3 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 08:36
        vandikia, jak ja bym chciała by dzisiejsi studenci byli tak dojrzali jak ty... ;)

        a na poważnie.. nikt w tej dyskusji nie wziął pod uwagę wieku tych ludzi i ich
        priorytetów.. a pamiętam jak sama będąc jeszcze na studiach, mając stałego
        partnera dostawałam schizy ciążowej... bo dziecko to było coś co miało zrujnować
        mi całą przyszłość.. no bo jak.. dziecko..?? sama byłam dzieckiem.. bez pracy,
        mieszkania, na garnuszku rodziców.. i co ... teraz dziecko.. bez studiów... ??
        to było dla mnie niewyobrażalne...
        i opowiadałam na "żywym przykładzie" los mojej kumpeli z ławki.. zaszła w ciążę
        w 4 klasie LO... jakieś pół roku przed maturą.. i pomimo zdanej matury na
        piątki.. na studia nie poszła.. siedziała z dzieckiem.. nie pracowała, nie
        uczyła się, tatuś dziecka choć się stara tez nie pracował.. jakiś horror...
        i to było właśnie to czego się bałam... że nie dam rady w życiu.. że do końca
        będę zależna od kogoś.. że moje dziecko będzie zależne od kogoś.. i owszem
        wyszydzałam tę koleżankę.. jej głupotę i próżność..
        bo wtedy to była dla mnie głupota i próżność...
        z kolei na 1 roku była z nami dziewczyna w zaawansowanej ciąży.. jak poszła
        urodzić dziecko.. już nie wróciła na uczelnię.. siedziała u rodziców w domu..
        dopiero później poznałam ludzi, którzy pomimo dziecka dawali radę w życiu... i
        światopogląd mi się zmienił... uświadomili mi, że można i że się uda połączyć te
        dwie rzeczy.. dziecko i naukę...

        do autorki wątku --> ja bym przy okazji, tak jak radzą dziewczyny, powiedziała
        że zaprowadzam dziecko do przedszkola, czy dentysty.. bez emocji.. a jak zaczną
        pytać odpowiedziała.. dla nich to może być wieki szok.. mogą i pewnie będą cię
        obgadywać.. ale pogadają i przestaną.. jeśli tylko pokażesz, że to nic nie
        zmienia.. że jesteś tą samą osobą co zawsze..

        powodzenia ;)
    • aurelia_2 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 11:43
      :) witam, u mnie na medycynie, a wiec stosunkowo ciezkie studia dziewczyna
      urodziła na 1roku czyli 19 lat i jest dobrą studentką, nie brała urlopu
      macierzynskiego wszystko pogodziła. Moim zdaniem jak najbardziej mozesz
      powiedziec, mnie to by "obeszło" bo to nie moj "problem", tak swoja driogą ja
      juz jestem w połowie i tez marzy mi sie dzidziuś:)
    • kama.net Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 12:18
      Dla mnie dziwny jest fakt ukrywania dziecka. Przeciez tego nie da się cofnąc,
      ono istnieje na swiecie obojętnie czy rodzac je mialas 17 czy 37 lat. Ja bym
      powiedziala jak najszybciej bo im dłuzej bedziesz ten fakt ukrywac tym będzie to
      dziwniejsze. Nie rób z tego sensacji i nie wstydz sie tego. Jesli Ty bedziesz
      miała inne podejscie do wczesnego macierzyństwa, inni też je zmienią
      • malutkaberlin20 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 13:54
        ja urodzilam w wieku 18lat,dzis mam niecale 22 lata i dwojke dzieci.
        nigdy nie zalowalam ze urodzilam,przyznaje ze gdy dowiedzialam sie o
        pierwszej ciazy czulam ogromy strach czy dam rade byc mama a dzis
        czuje dume poniewaz bez niczyjej pomocy(oprocz tatusia naturalnie)
        wychowuje tych dwoch lobozow:-)i powiem wam ze jest to kawal
        ciezkiej roboty.. dlatego bardzo podziwiam dziewczyny ktore sa
        mlodymi mamami i dodatkowo studiuja
        • razlemongrass Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 13.12.09, 16:24
          Jakie wy macie problemy! Dajcie zyc innym, jak młoda matka jest dumna, że
          urodziła wczesnie dziecko, pokonczyla szkoly-mimo ogromnej pomocy rodziny, to
          niech bedzie dumna! I jesli mówi o tym znajomym, ze jest szczesliwa i dumna z
          tego co ma czy dokonała to niech sobie będzie, widocznie to są sprawy które ją
          satysfakcjonują, trochę więcej zrozumienia. Co wam do tego, chcecie na siłę
          ograniczac innych, narzucac jak mają robić, czuć? Te wypowiedzi są chore!!
          Jestescie przewrazliwione, czasem jak czytam te wypowiedzi to robi mi się
          gorzej, że jest tu tak dużo dziwnych osób. Zero zrozumienia, przekupy z rynku
          które na każda drobnostkę zwrócą uwagę. A ty emmma to juz wogóle pieprzysz takie
          bzdury ze głowa boli. I czytac chyba nie potrafisz, w tym wątku wszystko
          pokreciłas co, kto pisał i jeszcze się burzysz, normalnie jak ograniczona!:D I
          powtarzasz jak mantre, że niektóre to są dumne z wczesnego macierzyństwa i maja
          czelnośc to jawanie pokazywac, nie szanujac koboet które rodza dziecko w
          pozniejszym wieku-ześwirowałaś kompletnie na tym punkcie, nikt tak nie pisał a
          ty sie ciskasz jak wariatka:D
          • kiecha3 razlemongrass - brawo !!!! 14.12.09, 08:42

    • gondra Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 17:59
      Rozwalają mnie niektóre wypowiedzi.:))) Ok, może nie trzeba się wstydzić wpadki,
      ale żeby być dumną, że się zaciążyło w wieku nastu lat, ale jest się taka
      dzielną, że daje się radę na studiach.:D No w sumie każdy ocenia według własnych
      możliwości, zawsze jedna z drugą mogła skończyć bez matury i za kasą w
      spożywczaku. Jeśli dla kogoś skończenie studiów to takie ponadprzeciętne
      osiągnięcie.

      I weź tu nie dyskryminuje własnej płci.
    • sabriel Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 18:41
      Faktycznie młodo zaciążyłaś.Zdarza się nawet w najlepszych rodzinach. :)))
      Nie robiłabym z tego jakiejś wielkiej tajemnicy. Nie żyjemy w czasach
      średniowiecza. Panny z dzieckiem czy nastolatki w ciąży nie są spychane na
      margines i wyśmiewane.Najważniejsze, że wyszłaś na prostą,układasz sobie powoli
      życie.Córką bym się specjalnie nie chwaliła,ale też i nie robiła z tego wielkiej
      tajemnicy.Jak ktoś zapyta, powiedziała,że mam dziecko.
    • jul.nik Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 21:53
      straszne jest to, co niektóre osoby wypisywały w tym wątku Po prostu szok!

      Autorko wątku, ja jestem samodzielną mamą Z ojcem dziecka po prostu nie wyszło Kontakt mamy, on płaci alimenty, z synem się widuje, każdy z nas ma swoje życie Ja urodziłam dziecko mając 24lata, miałam skończone studia licencjackie i prawie rok stażu pracy (bo w ciąży pracowałam) Wszystko co mam osiągnełam sama swoją ciężką pracą Wiele sobie odmawiałam, ale dzięki temu za 2 lata bede mogla kupic nam mieszkanie, a do tego założyłam dziecku rachunek mieszkaniowy i odkładam mu pieniadze na przylosc Gratuluje Ci, ze dajesz sobie swietnie rade, a zwlaszcza jesli wychowujesz dziecko sama Bo to nie jest latwa sprawa Takim osobom jest cholernie ciezko czasem i zle Wszystko jest na ich glowie Ja wyznaje zasade "Umiesz liczyc, to licz na siebie" Bardzo się sprawdza...
      Co do znajomych, o tym, ze mam dziecko wiedza moi najblizsi znajomi Jesli z kims widze sie po dlugim czasie niewidzenia, tez chwale sie, i to w doslownym tego slowa znaczeniu, ze mam wspanialego syna Jak ktos nie pyta to nie mowie nic ;)
      Rzeczywiscie, urodzenie dziecka w wieku 17lat jest coraz powszechniejszą sprawa, ale moim zdaniem to i tak wiek, gdzie sie jest jeszcze tak naprawde dzieckiem Twoi znajomi mysle, ze beda lekko "zszokowani", ale przekonasz sie tak naprawde jakimi znajomymi sa Chociaz podejrzewam, ze relacje nie zmienia sie drastycznie
      Moja dobra kolezanka dala mi kiedys pewna rade Zebym nie mowila facetom odrazu, ze mam dziecko Zebym dala sie im poznac, a potem powiedziala o synu Przekonam sie wtedy jakie mieli intencje wobec mnie Powiem Ci, ze te rade wdrozylam kilka razy w zycie, rowniez jesli chodzi o nowo poznane znajome, lub takie ktorych dlugo nie wiedzialam Jak narazie relacje sa ok, bylo zdziwienie, ze strony facetow maly szok, ale kontakt jest Doszlo do nich, ze mam syna, akceptuja to i jest fajnie :) trzymam za Ciebie kciuki :) Powodzenia
      • anyx27 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 21:58
        Urodziłam dziecko jeszcze na ostatnim roku studiów, mając 24lata. bardzo
        chciałam dziecka, to nie była wpadka.
        znajomi podziwiali mnie, że tak swietnie sobie radzę - dzienne studia, praca i
        dziecko. Byłam i jestem z tego dumna :) Powinnaś o tym mówić, chodzić z
        podniesioną głową i mówić wszystkim, ze masz juz odchowane dziecko i spokojnie
        mozesz teraz zając się karierą :) Powodzenia!
        • anyx27 Re: Czy powiedzieć im, że jestem matką? 16.12.09, 22:07
          Emma, a tak z ciekawości, ile ty miałaś lat, kiedy urodziłaś dziecko?
Pełna wersja