allegro... ale sie dałam, długie...

11.12.09, 12:57
niektórzy allegrowicze ... lubia innym utrudniać życie :)
muszę się wyżalić :(

1.wpłaciłam kasę w niedzielę ale wysłałam potwierdzenie przelewu bo
zależało mi na czasie - prezent, wspomniałam że liczę na szybkie
załatwienie sprawy

2.pan mi napisal ze ok, że będzie szybko i ze mają 10 dni na
realizację ale przy dobrej współpracy to z ich strony nie ma
przestoi i te 10 dni to na wyrost, jutro wyśle mi projekt tego co
zamówiłam

3.czekałam 4 dni NIC, pytam czy wysłał projekt - pan wysyła tego
samego dnia tylko w nocy gdy juz śpię :)

4. następnego dnia rano piszę że akceptuję i niech wysyła paczkę bo
zależy mi na czasie

5. pan nie odpisuje, po 4 dniach pytam o paczkę, odpisuje w nocy że
jest spakowana i jutro wyśle

6. proszę jeszcze raz aby napewno jutro wysłał - prosze o
przypilnowanie aby sytuacja z kilkudniową zwłoką się nie powtórzyła
na co mi o północy odpowiedział dokłanie tak:

w regulaminie mamy 10 dni rozboczych na realizację jeśli pani
chce to mogę paczkę rozpakować i zrobić zdjęcie, pozdrawiam :)


no i mam co chciałam - kasę wplaciłam 29.11 paczkę dostanę ok 16.12 -
jeśli to prawda że wysłał i jesli to faktycznie będzie priorytet

prezent miał być na jutro ehhhh trzeba było pójść do sklepu i wybrać
standard a nie wydziwiać ;)

no i nie wiem czy przypadkiem tak nie będę musiała zrobić bo jakoś
nie bardzo już w te maile wierzę

no uwielbiam cie ty moj allegrowiczu :)) obys jak najwięcej miał
takich sytuacji jakie sam stwarzasz

no i przez bubka jestem zła :/
    • kadfael Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:06
      Ale zaraz, zaraz! Od 29 do teraz, to jest więcej niz 10 dni. Więc
      pan ewedentnie dał ciała.
      Inna sprawa, że ta świadomośc sytuacji nie uratuje :(
      A nie możesz kupic kwiatka i powiedzieć, że reszta prezentu będzie
      za dzien-dwa?
      • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:13
        no ale 29 to byla niedziela - widac liczy od zaksięgowania czyli 30
        no i te dni robocze - wykluczają soboty i niedziele, chyba że sie
        mylę...

        kupie kwiatka i przeproszę że prezent przyjdzie później - o ile
        przyjdzie ;)
    • havana28 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:06
      No ale przecież wiedziałaś, że mają 10 roboczych na realizację? Czy nie?
      • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:16
        tak ale prosiłam o szybką realizacje na co sprzedający się zgodził i
        obiecał rzetelną współpracę, wiesz ja rozumiem że ma nawał pracy itd
        i sie nie wyrobił, tylko że trzeba takie sytuacje umiejętnie
        załatwiac a jego ostani mail jest poprostu chamski

        juz nie wspominając że miał wysłać a nie wysyłał, jak dla mnie to
        jest złożliwość z jego strony
    • stinefraexeter Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:09
      10 dni roboczych to jakby nie było, dwa tygodnie. Czyli się zgadza...
    • deczko Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:12
      Po prostu na iles tam aukcji na allegro, musisz trafic na buraka.
    • grassant Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:16
      prezent miał być na jutro ehhhh trzeba było pójść do sklepu i wybrać
      standard a nie wydziwiać ;)

      tylko to wymaga ruszenia tyłka i mniej sknerstwa,hehe.
      na allegro jest większy wybór???

      • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:27
        oj daruj sobie Grassant... komu i co chcesz udowodnić, swoją
        prostote? raczej nie musisz... ale ciesze się masz radoche,
        przynajmniej ty

        i poszukaj sobie, rusz tyłek i nie męcz tylko poszukaj co to jest
        standardowy prezent do kupienia w sklepie a prezent przeznaczony dla
        konkretnej osoby, robiony na zamówienie
    • niebieski_lisek Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:21
      To częste zagranie i nie dotyczy tylko sprzedawców na allegro. Trzeba pamiętać,
      że tak naprawdę zagwarantowane mamy tylko tyle co na piśmie.
    • pewnie83 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 13:38
      to co napisala ~jane to przed swietami standard, dlatego nie należy
      zamawiać prezentów w okolicach grudnia. No bo sprzedawca zwleka bo
      ma większy popyt i pewnie nie ma tego produktu na stanie, albo
      Poczta Polska, która nie moze wyrobić się na czas. Takie sytuacje
      się powtarzają co roku.

      Kiedyś koleżanka ze studiów zamowila perfumy na prezent na mikołaja
      a paczka dopiero do niej przyszła po Nowym Roku, szkoda słów.

      Pozdrawiam,

      pewnie83
      • pocket.size Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 15:12
        Ja kiedyś zamówiłam przez internet czekoladki, miesiąc przed urodzinami. Nie sądziłam, że miesiąc to mało. Czekałam i czekałam, w końcu okazało się, że paczka zginęła na poczcie. Złożyłam reklamację i dostałam zwrot pieniędzy ze sklepu, ale nie zmienia to faktu, że musiałam kupować nowy prezent i na pewno nic więcej tam nie kupię, choć mają super rzeczy.
        • wrr2 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 18:18
          Ale sklep przecież nie miał najmniejszego wpływu na to co poczta robiła z paczką, to nie oni za to odpowiadają tylko poczta. A forsę zwrócili, żeby wypaść lepiej w oczach klienta, poza tym na poczcie reklamacje można składać tylko z dowodem nadania, więc ty byś nic nie wskórała. (Zakładając oczywiście, że to prawda, a nie głupie wykręty i spychologia stosowana).
    • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 14:44
      odpisałam bubkowi - pierwotnie tekst zawierał kilka przrywników w
      stylu ty złosliwy powolny palancie ale wspiełam się dosłownie
      na szczyt uprzejmości i powstało to

      witam,
      ok rozumiem, obejdzie się bez zdjęcia. Jednak ja nie pisałam, że mam
      zastrzeżenia do 10 dniowego terminu tylko chciałam się upewnić, że
      paczka na pewno wyjdzie. Po prostu wcześniej też Pan pisał, że
      projekt dostanę na drugi dzień, a czekałam dłużej. Miałam świadomość
      terminu 10-dniowego, jednak nie ukrywam, że liczyłam na realizację 4-
      5 dniową, tak jak w opisie aukcji.
      Pozdrawiam


      myślę że to jest bardziej dotkliwe niż jakiekolwiek złośliwości z
      mojej strony
      • niebieski_lisek Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 15:16
        > myślę że to jest bardziej dotkliwe niż jakiekolwiek złośliwości z
        > mojej strony

        Sorry, ale moim zdaniem to go w ogóle nie obejdzie.
        • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 15:28
          juz mi w sumie wszystko jedno... ale myślę że oczekuje złożliwości
          bo sam z nia wyskoczył
          tak sie starałam a wyszła kupa :( polezę jak ta sierota z pustymi
          rękami <ściana>
    • disa Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 15:49
      ja już 2 razy trafiłam na allegrowych bucy
      raz czekałam na bajki (Dzień Dziecka) ponad 2 miesiące (i chamskie @ po
      miesiącu, że wysłali i wariatka ze mnie - jak poprosiłam o dowód przesłania
      nastąpiła @cisza i się okazało, ze nie wysłali bo NIE MIELI)
      innym razem Siostra zamówiła też na prezent dla dziecka jakąs zabawkę i ponad
      miesiąc czekała

      dałam KONKRETNEGO negatywa (wytłumaczyłam dokładnie za co), pieniądze dostałam
      po wysłaniu @ ze skanem "dowodu zgłoszenia sprawy na prokuraturę" (nie
      fatygowałam się żeby iść tylko takie zrobiłam :D )
      pieniądze w obu przypadkach były od razu na koncie ;] -czyli jednak się dało
      oddać ;]
      • martuha Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 19:36
        sluchaj, bardzo mi pomoglas. ja pierwszego grudnia zlozylam zamowienie na jakas
        pie..., o ktora zostalam poproszona w ramach uslugi. zaplacilam, dostalam
        maila zwrotnego z systemu, ze pieniadze do goscia doszly. wyslalam do niego
        maila z pytaniem, kiedy paczka dojdzie, oczywiscie milczenie, po tygodniu
        zaniepokojona wyslalam drugiego maila z grozba konsekwencji, a wczoraj
        przypomnialam o tym, ze spelnie oietnice w najblizszym czasie. oczywiscie od
        pierwszego grudnia zero kontaktow, a gosc wsrod wielu pozytywnych komentarzy
        mial jeden nieprzychylny, wiec w zasadzie nie ryzykowalam, ze bede oszukana.
        niby koszt zakupu lekko przekracza 100 zl, ale niby dlaczego mam sobie darowac,
        ciezko pracuje zeby je zarobic. zastanawialam sie, co moge zrobic, zeby koles
        chociaz odeslal mi kase, juz pal szesc rzecz. a szkoda, bo to byl przedmiot, o
        ktorego zamowienie poprosil mnie kolega amerykanin. ladny bedzie mial teraz
        obraz polskiego allegrowicza!
    • wanilinowa Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 19:52
      nie rozumiem, na 12 dni przed planowanym wręczeniem prezentu kupiłaś coś, co
      wykonuje się 10 dni, plus pewnie 3 dni na paczkę.
      za późno się zebrałaś i tyle, winy allegrowicza nie widzę
      • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 20:45
        wiesz Wanilinowa... też bym nie widziała gdyby w opisie aukcji nie
        bylo: realizacja 4-5 dni i gdyby pan nie obiecal mi takiego właśnie
        terminu załatwienia sprawy (specjalnie prosiłam o to bo w
        regulaminie był okeślony czas max.10 dni)

        winę widze choćby w tym że mnie okłamał - po to żeby zarobić, bo to
        ja prosiłam o kontakt, o projekt i o paczkę, a w ostatnim mailu to
        mi chyba grozi ;) hehe
        • wrr2 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 21:53
          Skoro regulamin przewiduje 10 dni, to miał na wysyłkę 10 dni i raczej nic mu nie
          możesz zrobić. Wiadomo, że przed świętami i w innych gorących okresach szanse na
          krótszy okres załatwienia sprawy dążą do zera (chyba że sprzedawca znajomy i
          przepchnie cię przed innych klientów).

          Poza tym, jeśli on miał, jak rozumiem, coś zaprojektować, a potem według tego
          projektu wykonać, to w takiej sytuacji zawsze może być obsuw i trzeba się z tym
          liczyć. Z tym że facet nie powinien obiecywać szybszej wysyłki, jak nie był
          pewien, czy zdąży.
          • duchess85 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 22:21
            Prezentów nie zamawia się na ostatnią chwilę. Będziesz mieć nauczkę:)
            • jane-bond007 Re: allegro... ale sie dałam, długie... 11.12.09, 22:57
              wiadomo, tylko że wpadłam na to 29 ;P no ale każdy mądry po ...
              i nie chodzi mi o to że prawnie coś się nie zgadza i żądam
              czegokolwiek itd. tylko o to żeby nie robić z gęby cholewy, nie
              pisać że nie ma sprawy a w momencie wpłynięcia kasy na konto mieć
              daleko ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja