ustąpić z miłości?

12.12.09, 00:53
Za pare godzin moge popelnic blad, albo zalowac przez dlugi, dlugi
czas, ze tego nie zrobilam ...
Czy jezeli zalezaloby Wam na kims bardzo, bardzo, ustapilybyscie,
gdyby on mial dylemat - Ty, albo jego ex, do ktorej wciaz cos czuje,
moze chce wrocic ... czy walczylybyscie. Czy jest sens jechac X
kilometrow, zeby zawalczyc, albo uslyszec, ze to nie ma sensu, czy
lepiej ustapic - zeby byl szczesliwy ...
    • jan_hus_na_stosie Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 00:59
      to zależy jak bardzo jesteś silna i przygotowana na ewentualną porażkę, pomimo
      zrobienia wszystkiego co w Twojej mocy aby zdobyć jego serce
    • jane-bond007 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:03
      o dżias ... on ma dylemat hehe
      znowu to samo i znowu kobita wierzy że facet jest biedny bo nie wie
      co zrobić, nawet jechać chce i walczyć

      ....
      • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:06
        bo mi zalezy? Wiem, to idiotyczne ...
        • jane-bond007 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:14
          no właśnie, zależy Ci na gościu który nie wie czego chce, wyobrażasz
          sobie w ogóle sytuacje że mówisz facetowi któremu zależy na Tobie że
          nie wiesz co robić bo możliwe że kochasz exa? bo jak dla mnie to
          chore :) no już nie wspomnę o tym że ten koleś nie zraż się, wręcz
          przeciwnie przyjeżdża i walczy z tym exem :)

          nie czujesz że to manipulacja?
      • jan_hus_na_stosie Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:09
        faceci czasem walczą, zwykle kończą tak jak kończą :)
        • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:17
          Ale jego stosunek zmienil sie do mnie w przeciagu tygodnia ...
          Czuje sie tak, jakby mi ktos wiercil dziure w srodku.
          Napisal, ze ...
          ja tez nie chce sie zmuszac do czegos... poprostu musze cos czuc...
          no ale na poczatku czulem... a teraz jakby z tym trudniej
          to ze czuje cos do X jeszcze, ze moglbym Cie zranic udajac ze do
          Ciebie czuje duzo...
          bo wczoraj kiedy ja spotkalem odechcialo mi sie wogole kobiet ...

          Bardzo zabolalo ... I nie wiem co zrobic ...
          Najchetniej bym jej powiedziala - spraw, zeby byl sczesliwy, jesli
          tez Ci na nim zalezy ... ale mi tez zalezy :(
          • jan_hus_na_stosie Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:26
            przestań się do niego odzywać, radzę Ci to jako facet, sam musi wiedzieć to co
            czuje, ale jak po okresie ciszy on odezwie się do Ciebie nie odtrącaj go, bądź
            miła, daj mu do zrozumienia, że droga do twojego serca jest otwarta, ale nie
            podawaj mu go na talerzu (swojego serca), jeśli go zapragnie sam musi przebyć tą
            drogę aby je zdobyć

            PS.

            przepraszam za brak składu i ładu ale któreś tam piwo robi swoje ;)
            • lolcia-olcia Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 08:27
              Składnie jest, przekaz zrozumiano:)

              Tak jak napisał jan_hus zrób. Daj facetowi czas na zastanowienie,
              jak mui zależy i uświadomi to sobie to Twój nr zna, a jak nie widać
              tak ma być.
              Laska dużo nie myśl bo od tego ostatnie szare komorki na stykach
              sobie popalisz, idź na zakupy, do kosmetyczki czy gdzie tam wolisz i
              nie obłapuj go już.
          • jane-bond007 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:27
            wiesz co? daj se spokój i nie mieszaj się w to, niech sam się
            zastanowi i cokolwiek zrobi a Ty trochę miej tej godności
            idę spać
            • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 01:31
              To jak to ujac? co powiedziec, napisac? - powiedzialam, ze przyjade.
              To byl impuls, chcialabym, ale mam wrazenie, jakbym miala pojechac
              tylko po to, zeby sobie samej jeszcze bardziej dokopac ...
          • szara1982 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:35
            olac go.
            faceci przychodzą i odchodzą.nie warto po nich płakać.
    • nutka07 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 02:44
      Nie.
      Ograniczylabym kontakt i czekala na jego ruch.
      • haalszka Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 08:20
        jesli chcesz jechac to dokopiesz samej sobie.
        zostaw pana niech zostanie myslicielem...
        szkoda czasu i atłasu na takiego typa, a kase zamiast na podroz wydaj na cos
        przyjemnego dla ciebie samej.

        z drugiej strony moim zdaniem nie ma nic gorszego niz latac za facetem ktory bez
        pardonu mowi nie wiem co czuje. przerabialam naprawde szkoda czasu.
        Powodzenia
        • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 08:36
          Tak, przemyslalam przez noc. Wyjezdzam, ale gdzies indziej ..
          • haalszka Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 08:42
            GRATULACJE!

            milego wyjazdu zatem:))
          • wacikowa Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:01
            Mądra decyzja i baw się dobrze:)
            • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:28
              Nie mam nastroju do zabawy.
              Raczej mi zle.
              Co zrobic ... ale jechanie tylko po to, zeby dostac kopa, tez nie
              ma sensu, lepiej jakos inaczej zorganizowac sobie czas, chocby na
              sile.
              Chyba ...
              • loganmylove Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:35
                I dobrze robisz-przerabiałam gonitwę za panem któremu ciężko było bo nie wie co
                czuje błuee nigdy więcej robienia z siebie ustępującej, nie szanującej się idiotki
              • wacikowa Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:42
                Wyżej napisali Ci już wszystko. Teraz od Ciebie zależy jaki będziesz miała
                nastrój też. Pomyśl czy nie stać Cię na lepszego faceta? Chcesz całe życie
                żebrać o uczucia?Całe życie zastanawiać się czy przypadkiem mu się nie odwidzi i
                nie wróci do ex?
    • wyssana.z.palca Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 09:48
      Jestes zakochana w swoim eks, do obecnego nie czujesz szalonej
      milosci. Obecny przyjezdza i blaga, zebys byla z nim mimo wszystko a
      nie z eksem, ktorego kochasz.

      Zgadzasz sie?

      No własnie.
    • laracroft82 Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 13:02
      sarawi napisała:

      > Za pare godzin moge popelnic blad, albo zalowac przez dlugi, dlugi
      > czas, ze tego nie zrobilam ...
      > Czy jezeli zalezaloby Wam na kims bardzo, bardzo, ustapilybyscie,
      > gdyby on mial dylemat - Ty, albo jego ex, do ktorej wciaz cos czuje,
      > moze chce wrocic ... czy walczylybyscie. Czy jest sens jechac X
      > kilometrow, zeby zawalczyc, albo uslyszec, ze to nie ma sensu, czy
      > lepiej ustapic - zeby byl szczesliwy ...

      daj sobie spokoj, co sie bedziesz ponizac..gdyby chciał to by sam przyjechał ..
      • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 15:44
        Tego sie moge nie doczekac. Jezeli ktos w jednym dniu niszczy
        wszystko co budowal przez kilka miesiecy, w jednym dniu dochodzi do
        wniosku, ze to jednak nie to, to watpie, aby nagle znow zmienil
        zdanie, wsiadl w samochod i przyjechal ...
        Tylko ja nie wiem jak sobie z tym radzic.
    • rlena Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 15:54
      Powiedz mu: odchodze, bo za bardzo cie szanuje,zeby zmuszac cie do
      milosci,i za bardzo szanuje siebie,zeby pozwolic sobie an trwanie na
      takiej pozycji. Wciaz zywie do ciebie uczucie,wiec jesli przekonasz
      sie ,ze to jednak mnie kochasz -A JA CIAGLE BEDE WOLNA- mozemy
      porozmawiac.
      • sarawi ustąpić z miłości? 12.12.09, 16:01
        Ja o tym wiem - wlasnie z szacunku dla niego i dlatego, ze mi na nim
        zalezy - ustepuje ... A wlasciwie, po prostu nie chce nalegac, nie
        chce sluchac usprawiedliwien, nie chce go do niczego zmuszac, bo
        wiem, ze to nie ma sensu - do tego, aby bylo dobrze potrzebne sa
        dwie osoby, a nie jedna. A ja nie jestem egoistka, nie buduje sie
        wlasnego szczescia na cudzym cierpieniu czy dylematach.
        Ale jak do tego czasu ja mam sobie radzic? ... :( Nie potrafie nie
        myslec.
        • rlena Re: ustąpić z miłości? 12.12.09, 19:42
          Nie da sie tego przejsc nie cierpiac wcale. Jednak godne
          postepowanie to ulatwia. TU NIE CHODZI O POSWIECENIE, raczej o
          zachowanie godnosci. On zrobi i tak jak zechce. Postepujac w ten
          sposob dokonujesz wyboru, a nie zdajesz sie na jego laske.
          • sarawi ustąpić z miłości? 13.12.09, 01:28
            wiem ... wiem ...
            Zabolalo, ale okazalo sie, ze sa wokol ludzie, ktorym zalezy na tym,
            zeby bylo mi lepiej. To fakt, nie zastapia mi go, ale doceniam ich
            starania - przynajmniej sie kilka razy usmiechnelam.
            Najgorsze sa wieczory - mysle sobie jakby bylo przyjemnie byc obok
            niego ... I jest mi tak cholernie przykro, a niewiedza co tak
            naprawde sie stalo dodatkowo poteguje to uczucie.
            Ale jakos sie staram panowac nad tym - jeszcze ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja