Dodaj do ulubionych

coś lekkiego i refleksyjnego

13.12.09, 13:55
na długi zimowy wieczór :)

PERSEPOLIS

Persepolis w reżyserii Marjane Satrapi i Vincenta Paronnaud to gorzka a
zarazem wzruszająca opowieść o dorastaniu i dojrzewaniu pewnej dziewczynki w
Teheranie, w trudnych czasach rewolucji islamskiej.

Dzięki jej perypetiom poznajemy Iran, gdy po obaleniu Mohammeda Reza
Pahlawiego islamscy fundamentaliści przejmują władzę, zmieniając kraj o
wielkim potencjale ekonomicznym i kulturowym w państwo policyjne rządzone
przez fanatyków religijnych. Obserwujemy jej inteligentną grę ze „stróżami
moralności, odkrywanie zakazanego punk rocka, Abby i Iron Maiden. Kiedy
nasilają się prześladowania i wybucha wojna irańsko-iracka, Marjane zostaje
wysłana przez swoich rodziców, do szkoły w Austrii. Tam poznaje zupełnie inny
świat.

Film ten może służyć nie tylko jako źródło wzruszeń i rozrywki na wcale nie
niskim poziomie (jak można by się spodziewać po adaptacji komiksu), ale może
stanowić dobrą podstawę do poznawania problematyki tamtego regionu z punktu
widzenia ludzi wrażliwych społecznie.
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: coś lekkiego i refleksyjnego 13.12.09, 14:01
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > Dzięki jej perypetiom poznajemy Iran, gdy po obaleniu Mohammeda Reza
      Pahlawiego islamscy fundamentaliści przejmują władzę, zmieniając kraj o wielkim
      potencjale ekonomicznym i kulturowym w państwo policyjne rządzone przez
      fanatyków religijnych.


      -------------------------

      Czy autor tego filmu twierdzi, że za Reza Pahlawiego Iran nie był państwem
      policyjnym i teraz nie jest krajem o wielkim potencjale ekonomicznym i kulturowym?

      Jeśli tak to film niewiele jest wart, bo to znaczy, że jest tendencyjny.
      • jan_hus_na_stosie Re: coś lekkiego i refleksyjnego 13.12.09, 14:05
        tow.ortalion napisał:

        > Czy autor tego filmu twierdzi, że za Reza Pahlawiego Iran nie był państwem
        > policyjnym i teraz nie jest krajem o wielkim potencjale ekonomicznym i kulturow
        > ym?


        autor filmu nic takiego nie twierdzi, ale tak to jest jak się komentuje film,
        którego się nie widziało :)
        • tow.ortalion Re: coś lekkiego i refleksyjnego 13.12.09, 14:09
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > autor filmu nic takiego nie twierdzi,

          To była odpowiedź na moje pytanie


          ale tak to jest jak się komentuje film, którego się nie widziało :)
          >
          Tego nie rozumiem, bo nie widzę tu nigdzie komentowania samego filmu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka