Bycie kobietą boli :(

13.12.09, 15:20
Kopiuję posta z forum o zdrowiu kobiecym, bo tam cisza.

Już nie wiem co ze sobą zrobić :(

Rozumiem - bóle miesiączkowe. Ale jeśli dostaję okresu w środę, zaczyna mnie
pobolewać w niedzielę, potem cały poniedziałek, cały wtorek, pierwsze dwa dni
okresu boli wciąż. Nie jakoś szczególnie, ale ciągle czuję że coś się tam
dzieje. Czasem są skurcze, a czasem się czuję jakbym miała w środku kaktusa z
wielkimi kolcami, albo jakiegoś niechcianego lokatora który usiłuje wydrapać
sobie drogę na zewnątrz widelcem. Potem co jakiś czas w trakcie cyklu miewam
bóle podbrzusza, nie tylko w czasie owulacji.
Jeszcze gorszym problemem jest ból w trakcie stosunku. Nigdy nie uwielbiałam
penetracji jakoś szczególnie, wszystkie fajne zakończenia nerwów mam na
wierzchu, ale od jakiegoś czasu seks sprawia mi po prostu ból. Nie chodzi o
zbyt małe nawilżenie, ani jakieś spięcie mięśni, ani zbyt hojnie obdarzonego
partnera - wszystko jest w porządku, ale każde pchnięcie kończy się bólem
gdzieś w środku. Niezależnie od pozycji (chociaż im głębiej tym bardziej). I
strasznie mnie to frustruje, bo co innego kiedy seks jest na granicy
obojętności i fajności, a co innego jak jest zdecydowanie niefajny.
Przełamałam wstyd i opowiedziałam o swoich problemach lekarzowi. W zwykłym
badaniu nic nietypowego nie wyszło, czekam na USG.
Co to może być?
Mam 27 lat, nie rodziłam, od 17 do 26 roku życia jadłam tabletki, krwawienia
mam mniej więcej regularne (zdarza się że wypadną 3 dni wczesniej niż
myślałam), dość obfite (od zawsze), trwające koło 6 dni (od zawsze). Zdarzają
się drobne infekcje, wtedy zaprzyjaźniam się z Lactovaginalem i przechodzą.
Lubię być kobietą, ale od pewnego czasu mam ochotę wziąć coś ostrego i wyciąć
sobie macicę. Bo po prostu się męczę.

Jestem umówiona na usg, nie wiem co jeszcze mogę zrobić :( Rozmawiałam z
kilkoma znajomymi kobietami, usłyszałam sugestie od zespołu jelita drażliwego
po endometriozę.

I błagam - bez głupich komentarzy...

    • devilyn Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:24
      Wiem co to ból miesiączkowy...jestem po 4 operacjach
      ginekologicznych i mam zrosty...a co za tym idzie mega ból w 1-2
      dniu cyklu i już tylko tramal pomaga (tak zadecydowali
      lekarze)...szukaj dobrego gina.
    • mahadeva Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:28
      mnie troche boli, ale leciutko czasem na dobe przed okresem - poza tym hormony
      mna targaja, w peirwszy dzien czasem (osttanio czesciej) boli mnie dosc mocno,
      ledwo moge wtedy pracowac, musze łykac przeciwbolowe - gdybym nie pracowalabym
      jakos bym ten bol zniosla... co do stosunku - musisz moze lpeiej poznac swoje
      cialo - choc chyba przy duzej ilosci seksu od 17 roku zycia - znasz je dosc
      dobrze :) jej, troche tego nie rozumiem, seks nie sprawia Ci frajdy, ale od
      mlodosc zatruwalas sie hormonami - tak tylko sie zastanawiam, nie rozumiem tego
      troche... i przypomnialo mi sie, ze wlasnie w czasie okresiku mam takie fajne
      hormony, ze lepiej sie czuje i fajnie mi sie mysli i nie czuje sie zmeczona... w
      sumie nie narzekam... rodzic nie chce i juz i nie bede - nie widze sensu w
      posiadaniu dziecka
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:37
        Zatruwałam się hormonami, bo panicznie bałam się ciąży. I nie jest dokładnie
        tak, że seks nie sprawiał mi frajdy, tylko były w nim fajniejsze rzeczy niż
        klasyczny akt, że się tak wyrażę. Ale co innego się seksić, czuć bliskość i
        cieszyć że partnerowi jest fajnie, a co innego zaciskać zęby przy każdym
        pchnięciu i zastanawiać się kiedy on skończy.
        Znam moje ciało, tylko tak jakby coś się w nim kiedyś zmieniło, a ja nie
        dostrzegłam momentu - kiedyś sobie tłumaczyłam że może boli trochę bo jest przed
        okresem, albo po okresie, a potem nagle się okazało że wcale nie zależy od dnia
        cyklu.

        Bóle 'okresowe' mniej mnie niepokoją, w końcu wiele kobiet to ma. Ale seks...
        Noż kurde, przyzwyczaiłam się do myśli że mój punkt G znajduje się na
        powierzchni;), ale wolałabym jednak żeby nie bolało. I tyle.
        Nie wiem, są jakieś schorzenia które się tak objawiają? Czy nadżerki bolą? Ale
        one są chyba wyczuwalne przy badaniu przez gina?
        • mamba8 Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:45
          usg wszytsko wykaże. Próbowaliście używać lubrykantów? Może jakieś
          pozycje gdzie ty masz kontrolę nad tymi pchnięciami?
          • mahadeva Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:54
            a czy naturalne nawilzenie nie wystarczy?
            • mamba8 Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:58
              No niektóre albo w niektórych fazach cyklu mają go mniej.
          • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 15:55
            Ale problem nie leży w suchości, więc lubrykanty tu nie pomogą :( Boję się że
            coś (nie wiem co) może być nie w porządku z moją szyjką macicy, albo czymś takim.
            • horpyna4 Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:02
              Problem może mieć podłoże psychiczne.
              • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:38
                Też się nad tym zastanawiałam, ale wszędzie piszą w kontekście psychiki o bólu
                spowodowanym zaciśnięciem mięśni. A mnie ewidentnie boli coś w środku, głębiej.
    • kicia031 Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:36
      Miesniaki

      wybierz sie na usg
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:40
        Mam termin za tydzień.
        • maitresse.d.un.francais Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:45
          Dobrą ginkę mogę polecić, ale u siebie, z jakiego miasta klikasz?
          • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 17:00
            Z Krakowa, miałam dwuletnią przerwę w chodzeniu do ginekologa, niedawno byłam u
            takiego którego znajoma poleciła i po jednej wizycie mogę powiedzieć że wygląda
            na sensownego. Zobaczymy co będzie po drugiej.

            Na razie tak zbieram pomysły na diagnozę, znajoma coś wspominała o badaniu
            wymazu z szyjki pod kątem bakterii i innych żyjątek, ale nie wiem gdzie się
            takie rzeczy robi, kiedy i za ile...
            • fituq Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 17:14
              Z mi znanych mogę polecić dwóch:
              dr Homa (znajome u niego przerabiały mięśniaki i endo)
              dr Górecka (życzliwa pacjentowi, jedyna którą znam która np bada piersi na
              wizycie)
              oboje mają usg w gabinetach
              • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 17:18
                Ten mój zbadał mi piersi, jak poprosiłam. Rozumiem że to dobry objaw :)
                Wcześniej żaden z trzech poprzednich się nie zająknął na ten temat, a ja się
                wstydziłam poprosić.
                A USG w gabinecie ma, ale nie we wszystkie dni, a za pierwszym razem trafiłam w
                niewłaściwy (tzn przyjmuje dwa razy w tygodniu w różnych pomieszczeniach).
            • maitresse.d.un.francais Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 17:14
              bolimyszka napisała:

              > Z Krakowa, miałam dwuletnią przerwę w chodzeniu do ginekologa, niedawno byłam u
              > takiego którego znajoma poleciła i po jednej wizycie mogę powiedzieć że wygląda
              > na sensownego. Zobaczymy co będzie po drugiej.

              To ci jej nie polecę, ale widzę, że coś trafiłaś.
              >
              > Na razie tak zbieram pomysły na diagnozę, znajoma coś wspominała o badaniu
              > wymazu z szyjki pod kątem bakterii i innych żyjątek, ale nie wiem gdzie się
              > takie rzeczy robi, kiedy i za ile...
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:52
        Poczytałam o mięśniakach i hmm. Nic nie piszą o bolesnych stosunkach, za to
        zgadza się inny objaw - podobno często muszę chodzić siusiu. Mówię podobno, bo
        koleżanka ostatnio zwróciła uwagę, myślałam że to tak normalnie.
    • aurelia_2 Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:43
      a może tyłozgięcie macicy?
      www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,459,Ty%C5%82ozgi%C4%99cie%20macicy
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 16:50
        A tyłozgięcie by nie wyszło w czasie badania?
    • gad.forumowy Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 17:09
      Przede wszystkim powiedz facetowi, że koniec bzykanka, czyli seksu z penetracją. A potem do lekarza marsz, bo ból odbije się również na Twojej seksualności.
      Mam nadzieję, że mężczyzna Twój stanie na wysokości zadania i będzie Cię wspierał, tylko porozmawiaj z nim o swoich problemach.
    • stinefraexeter Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 22:10
      Może zapalenie przysadków?
      Czy lekarz zbadał cię przed odbyt?
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 22:17
        Mam tylko jedną, w głowie, i ciężko by się tam było dostać przed odbyt...
    • buzkashi Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 22:11
      bul, bul, bul......
      • dychawiczna Re: Bycie kobietą boli :( 13.12.09, 22:16
        buzkashi napisała:

        > bul, bul, bul......

        red, red, red....i możesz latać !
      • bolimyszka Re: Bycie kobietą boli :( 14.12.09, 11:46
        Właściwie czego w zdaniu: 'I błagam - bez głupich komentarzy...' nie rozumiecie?
    • lolcia-olcia A zwłaszcza bycie kobietą... 14.12.09, 11:49
      z małym móżdżkiem.
      • bolimyszka Re: A zwłaszcza bycie kobietą... 14.12.09, 12:00
        Współczuję Ci.
        • lolcia-olcia Re: A zwłaszcza bycie kobietą... 14.12.09, 12:10
          Niestety publicznie nie wylewam swoich żali, ale bardzo współczuję tym biednym
          niewiastom, które myślą, że napisanie postu- rzeki ścieków wyzwoli je od
          wszelkich bolączek, bólów istnienia również.
          • bolimyszka Re: A zwłaszcza bycie kobietą... 14.12.09, 12:27
            Chyba nie znam żadnej niewiasty która wierzy że napisanie posta
            wyzwoli ją od wszelkich bolączek, ale a nuż się zdarzy że tego posta
            przeczyta ktoś z podobnymi doświadczeniami i udzieli rady która
            pomoże w diagnozie? Wszystko jest możliwe.
          • qw994 Re: A zwłaszcza bycie kobietą... 14.12.09, 20:05
            Dlaczego jesteś taka krytyczna? Boli ją, to pisze. Od tego jest forum. Też
            byłabym mocno zaniepokojona na jej miejscu.
          • brak.slow Re: A zwłaszcza bycie kobietą... 15.12.09, 11:37
            rzeką ścieków jest twoja wypowiedź. nie masz nic ciekawego do powiedzenia to sie
            nie odzywaj, bo zatruwasz powietrze.
    • ania78p Re: Bycie kobietą boli :( 14.12.09, 19:35
      idź do dobrego gina - najpierw trzeba wykluczyć endometriozę
      • agatlaska Re: Bycie kobietą boli :( 14.12.09, 20:28
        ania78p napisała:

        > idź do dobrego gina - najpierw trzeba wykluczyć endometriozę

        tego nie da sie wykluczyc poprzez badanie gin, tylko operacyjnie.
        dlugo bralas tabletki, po nich moga tworzyc sie torbiele, cysty,
        nawet jesli usg nie wykarze torbieli, nie oznacza ze nie masz endometriozy.

        najpierw zrob usg a pozniej bedziesz sie zastanawiac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja