stokrota113
13.12.09, 17:33
Mój brat (23 lata) nie ma przyjaciół, znajomych też mało. Wolny czas spędza z
rodzicami. Mama się cieszy bo na imprezy nie chodzi, uczy się i jest
bezpieczny. Zapytała czy mogę go zabrać na sylwestra skoro gdzieś idziemy, bo
on co roku spędza sylwestra z nimi. Powiedziałam, że będzie się źle czuł bo
będą tam 3 pary (dokładnie małżeństwa) i głównym tematem będą dzieci,
ubezpieczenia, kredyty itp. Jednak mama stwierdziła, że to będzie lepsze dla
niego niż siedzenie z rodzicami.
Zabrałam go kilka razy na spotkanie z moimi znajomymi bo mi mama kazała i
siedział niezadowolony psując wszystkim humor.
Jak powiem mamie, że nie chcę go zabierać to usłyszę, że jestem egoistką,
zrobi mi pranie mózgu i obrazi się na dłuższy czas psując atmosferę w domu.
Zazwyczaj wszyscy dla świętego spokoju robią to co ona chce bo walczenie z nią
nic nie daje.
Sylwester ze mną to nie jest pomysł mojego brata, ale pójdzie dla świętego
spokoju mamy.
Jak ja mam z tego wybrnąć??