moja bratowa-szok!

13.12.09, 20:04
Dzisiaj dostalam tel.od rodzicow. Okazalo sie,ze moja bratowka w zlosci na brata strasznie sie nawalila. Pozniej wsiadla w auto,podjechala pod parking moich rodzicow i... Powylamywala z auta moich rodzicow lusterka,wycieraszki i porysowala lakier w aucie. A ze auto stalo pod wielkim blokiem ktos zadzwonil na policje. Ona o tym nie wiedzac wsiadla do auta,zeby wrocic do domu. W tym czasie podjechala polica probujac ja zatrzymac. Ona madra,zaczela uciekac. Po zatrzymaniu przez policje,okazalo sie ze ma 2.6 Promila alkoholu.
A zeby bylo smieszniej,dzisiaj ma urodziny.
Sytuacja jak z kryminalu. Matko,nie wiem co o tym mysles.Co jej odwalilo???
    • tytus_flawiusz Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:06
      > Co jej odwalilo???

      odwaliło ? Raczej starannie skrywany debilizm znalazł sposób wydostanie się na
      światło dzienne.

      wyrwać chwasta !
      • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:08
        no jak chwasta wytwac??? Maja dwoje malych dzieci!
        Do teraz jestem w szoku.
        • tytus_flawiusz Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:15
          blekit.nieba napisała:

          > no jak chwasta wytwac??? Maja dwoje malych dzieci!

          a co to ma do rzeczy ? Od posiadania jakiej liczby dzieci nie odpowiada się za
          swe czyny ?
    • cioccolato_bianco Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:08
      pytanie co twój brat i rodzice zrobili dziewczynie, że wpadła w taki
      amok. smutne.
      • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:13
        od 8mies.mieszkaja z tesciowa. Stara alkoholiczka-psychopatka. Moi
        rodzice kupili im 4mies.temu 60metrowe mieszkanie w dizym miescie.
        Wyremontowali,zmienili okna wszystko po to,zeby brat z bratowa mogi
        sie od niej wyprowadzic. Bratowa jednak 3mies.temu oswiadczyla,ze
        nie zostawi swojej biednej mamy. A ze moj brat straznie ja kocha
        postanowil,ze odczeka dopoki ona sie zdecyduje. I wyszlo,wyszlo
        szydlo z worka.
        Dla mnie to tez strasznie smutne. Ona dzis skonczyla 28lat.
        • laracroft82 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:20
          blekit.nieba napisała:

          > od 8mies.mieszkaja z tesciowa. Stara alkoholiczka-psychopatka. Moi
          > rodzice kupili im 4mies.temu 60metrowe mieszkanie w dizym miescie.
          > Wyremontowali,zmienili okna wszystko po to,zeby brat z bratowa mogi
          > sie od niej wyprowadzic. Bratowa jednak 3mies.temu oswiadczyla,ze
          > nie zostawi swojej biednej mamy. A ze moj brat straznie ja kocha
          > postanowil,ze odczeka dopoki ona sie zdecyduje. I wyszlo,wyszlo
          > szydlo z worka.
          > Dla mnie to tez strasznie smutne. Ona dzis skonczyla 28lat.

          no to chyba powinna byc zadowolona, maz ja kocha, dostali mieszkanie tak wiec o
          co kaman? chyba ma cos po mamie psychopatce ;]
      • tytus_flawiusz Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:13
        cioccolato_bianco napisała:

        > pytanie co twój brat i rodzice zrobili dziewczynie, że wpadła w taki
        > amok. smutne.

        pewnie jakby kretynka rozwaliła jakieś dziecko na opasach albo staruszkę na
        chodniku, to też byście dywagowały o winie brata i rodziców.
        • erillzw Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 18:40
          tytus_flawiusz napisał:
          > pewnie jakby kretynka rozwaliła jakieś dziecko na opasach albo
          staruszkę na
          > chodniku, to też byście dywagowały o winie brata i rodziców.

          Nie chodzi o wine tylko o powod. Rozroznij te dwie rzeczy.
          A jesli laska robi taki numer to wierzyc mi sie nie chce, ze
          dlatego, ze obdarzona ja milosci a ona chciala powiedziec "sp***!!".
          • nutka07 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 18:57
            Moze reagowac histerycznie i nieadekwatnie do sytuacji.
            Zycie i wychowywanie sie w obecnosci alkoholikia przyczynia sie do tego.
            Naganna jest juz sama forma odreagowania, bez wzgledu na przyczyny.
            Alkohol+jazda samochodem+niszczenie cudzego auta. To nie byl impuls jak np.
            rzucenie czyms. Wypila, wsiadla do samochodu, potem dewastowala inny to wszystko
            trwalo. Miala czas, zeby sie opamietac.
      • marguyu Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:18
        cioccolato_bianco napisała:

        > pytanie co twój brat i rodzice zrobili dziewczynie, że wpadła w taki
        > amok. smutne.


        Niezaleznie od tego co jej zrobili, jesli cokolwiek zrobili, to dorosla
        kobieta, matka dwojki dzieci zachowala sie jak nieodpowiedzialna idiotka.
        Nastepnym razec co zrobi? Wezmie strzelbe i wszystkich powystrzela?
        Dla dzieci bedzie lepiej gdy beda rosly z daleka od histerycznej idiotki,
        ktora rozwiazuje swoje zyciowe problemy za pomoca alkoholu.
        To ze zniszczyla auto twoich rodzicow to nic. Po drodze mogla w pijanym
        widzie zniszczyc zycie zupelnie niewinnych ludzi.
      • tara34 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 18:59
        wypadałoby zastanowić się co skłoniło ją do tak desperackiego czynu bo chyba
        nie udane życie małżeńskie i dobre relacje rodzinne
        dla mnie jest to zachowanie nie do przyjęcia ,to nie sposób na rozwiązanie
        problemów rodzinnych ,widocznie brat nie ułatwia jej życia
        tak może postąpić tylko ktoś u kresu wytrzymałości psychicznej ,kobieta wymaga
        pomocy
        • tara34 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 19:03
          tara34 napisał:

          > wypadałoby zastanowić się co skłoniło ją do tak desperackiego czynu bo chyba
          > nie udane życie małżeńskie i dobre relacje rodzinne
          > dla mnie jest to zachowanie nie do przyjęcia ,to nie sposób na rozwiązanie
          > problemów rodzinnych ,widocznie brat nie ułatwia jej życia
          > tak może postąpić tylko ktoś u kresu wytrzymałości psychicznej ,kobieta
          potrzebuje
          > pomocy
          >
    • laracroft82 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:16
      w złosci na brata piszesz jednak wyzyła sie na rodzicach, czyli cos musza miec z
      tym wspolnego? a bratowa faktycznie mega nieodpowiedzialna kobieta, wspolczuje....
      • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:20
        moi rodzice nie mala absolutnie nic do tego. Moj ojciec od zawsze
        jej nieznosil dlatego widywal ja raz na rok-doslownie. Mama pracuje
        za granica wiec kontakt maja sporadyczny. A poniewaz nie mamy wiecej
        rodzenstwa,nikt z naszej strony nie ingerowal w ich malzenstwo.
        Dzis gadalam z bratem przez tel. plakal...
    • rusa2002 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:31
      Jeśli matka jest alkoholiczką, to córka jest DDA (dorosłe dziecko alkoholika).
      Bratową natychmiast na terapię do poradni antyalkoholowej. Inaczej spodziewajcie
      się, że z czasem będą wychodzić nowe kwiatki. Ta jej niechęć do zostawienia
      matki to też typowy objaw bycia DDA. Jej nie odwaliło, ona ma zrytą przez własną
      matkę psychikę. To się leczy. Ale bez leczenia samo nie przejdzie, tylko może
      się rozwinąć aż po alkoholizm, skoro już pije i rozrabia po pijaku. Jak się nie
      leczy, to zabierać jej dzieciaki, póki sama im nie skrzywi psychiki.
      • kuku-lka DDA -terapia 14.12.09, 09:13
        popieram rusa2002
      • erillzw Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 18:43
        rusa2002 napisała:

        > Jeśli matka jest alkoholiczką, to córka jest DDA (dorosłe dziecko
        alkoholika).
        > Bratową natychmiast na terapię do poradni antyalkoholowej. Inaczej
        spodziewajci
        > e
        > się, że z czasem będą wychodzić nowe kwiatki. Ta jej niechęć do
        zostawienia
        > matki to też typowy objaw bycia DDA. Jej nie odwaliło, ona ma
        zrytą przez własn
        > ą
        > matkę psychikę. To się leczy. Ale bez leczenia samo nie przejdzie,
        tylko może
        > się rozwinąć aż po alkoholizm, skoro już pije i rozrabia po
        pijaku. Jak się nie
        > leczy, to zabierać jej dzieciaki, póki sama im nie skrzywi
        psychiki.

        Albo DDA albo wspołuzaleznienie. Jakkolwiek w pełni popieram, ze
        leczenie jest tu jak najbardziej potrzebne.
    • nutka07 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:37
      Ja uwazam, ze brat razem z dziecmi powinien sie ewakuowac z obecnego mieszkania.
      Zwlaszcza, ze ma sie gdzie przeprowadzic. Mysle, ze bardzo przyda mu sie pomoc i
      wsparcie, o ile bedzie chcial cos zmienic.

      Nic nie mowil wczesniej o wspolnym mieszkaniu z tesciowa, relacjach z zona?
      Szczerze watpie w to, ze do tej pory bylo w porzadku.

      Bratowej przydala by sie terapia, bo jak widac skutki wychowywania sie z taka
      matka zaczynaja odczuwac wszyscy. Upija sie tak jak jej matka, zaczyna powielac
      wzorce.

      Uwazam, ze brat nie powinien przejsc nad tym do porzadku dziennego. Ona musi
      poniesc konsekwencje, tego co zrobila. Bo to normalne nie jest!

      A co z dziecmi w jakim sa wieku?

      No i co Twoj brat na to wszystko, co zamierza zrobic?
      • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:46
        > Nic nie mowil wczesniej o wspolnym mieszkaniu z tesciowa,
        relacjach z zona?
        > Szczerze watpie w to, ze do tej pory bylo w porzadku.
        Moj brat strasznie dobrze potrafi ukryc rozczarowanie swoim
        zyciem.Czesto pytamy czy wszystko jest ok. Spuszcza glowe i
        mowi;"Tak, tak".Nie mowi,bo sie wstydzi.On moim zdaniem nie chce
        sobie pomoc,z braku odwagi chyba...

        > A co z dziecmi w jakim sa wieku?
        Sa od 12lat malzenstwem.Corka 12,syn 9.


        > No i co Twoj brat na to wszystko, co zamierza zrobic?
        Obawiam sie,ze nie zrobi wiele.Nie bedzie mial na tyle odwagi
        niestety.Podejrzewam,jednoczesnie strasznie bojac sie o to,ze momo
        wszystko beda ze soba. Sama nie wiem.
        • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 20:48
          dodam,ze urodzila corke majac 16lat.
          • plastelinka.czerwona Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 23:27
            To jakiś znaczący fakt?
            • soulshunter Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 10:33
              > To jakiś znaczący fakt?
              Bardzo znaczacy. Bo gdyby urodzila w wieku 13-u lat to brat poszedlby siedziec
              za pedofilie.
              • wanilinowa Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 22:09
                soulshunter napisał:

                > > To jakiś znaczący fakt?
                > Bardzo znaczacy. Bo gdyby urodzila w wieku 13-u lat to brat poszedlby siedziec
                > za pedofilie.

                skąd wiesz ile lat miał brat?
        • nutka07 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 21:36
          Kiepsko to wyglada.
          Sam fakt, ze mieszka z nimi i nie chcial sie wyprowadzic.
          Moze sam jest wspoluzalezniony.
          Myslisz, ze daloby sie go namowic na wizyte u poradnii?
        • deodyma Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 09:09

          > Moj brat strasznie dobrze potrafi ukryc rozczarowanie swoim
          > zyciem.Czesto pytamy czy wszystko jest ok. Spuszcza glowe i
          > mowi;"Tak, tak".Nie mowi,bo sie wstydzi.On moim zdaniem nie chce
          > sobie pomoc,z braku odwagi chyba...




          bo to jest jego zycie, nie Wasze.
          oczekujecie, ze dorosly chlop bedzie sie Wam skarzyl na swoja zone?
          moze przez Twoja rodzine sie kloca?


          > Obawiam sie,ze nie zrobi wiele.Nie bedzie mial na tyle odwagi
          > niestety.Podejrzewam,jednoczesnie strasznie bojac sie o to,ze momo
          > wszystko beda ze soba. Sama nie wiem.



          a dlaczego maja ze soba nie byc?
          moga sie jeszcze ze soba dogadac.
          nie mieszajcie sie do ich malzenstwa i tyle.
    • deela Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 23:18
      fajnie ze sie z nami tym podzielilas
      tylko co to kogo obchodzi?
      • laracroft82 Re: moja bratowa-szok! 13.12.09, 23:27
        deela napisała:

        > fajnie ze sie z nami tym podzielilas
        > tylko co to kogo obchodzi?

        jak cie nie obchodzi to nie czytaj i nie komentuj, proste...
    • li_lah Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 01:12
      mnie bardziej od jej czynu zastanawia CO tez musiał zrobić twoj brat,
      żeby doprowadziła się ze złości do takiegos stanu ? ...

      szkoda, że miała pecha z tą policją :\
      • tytus_flawiusz Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 01:19
        li_lah napisała:

        > mnie bardziej od jej czynu zastanawia CO tez musiał zrobić twoj brat,
        > żeby doprowadziła się ze złości do takiegos stanu ? ...

        no pewnie, to jego powinni zapuszkować, bo zdenerwował tą "biedną istotkę"

        > szkoda, że miała pecha z tą policją :\

        jasne szkoda, szkoda, że nie wpie$rdoliła z setką na blacie w jakieś seicento z
        rodziną w środku, mielibyśmy cztery gustowne czarne worki jako atrakcję wieczoru
        • li_lah Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 01:46
          jezus tytus,,, spiła się owszem, ale nic się nie stało. szczęście w nieszczęściu
          ktoś by powiedział. policja zlapala, pani straci pare punktow, albo w ogole
          prawo jazdy i teraz bedzie mogla pić i jeździć autobusem... zachowala sie jak
          idiotka i tez sie z tym zgodzę...
          tylko już się tak nie podniecaj strasznie..

          ja ją tam po części rozumiem... rozumiem, co ją boli, chociaż nie zostało to
          nawet napisane :\
      • jowita771 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 05:56
        > szkoda, że miała pecha z tą policją :\

        Jasne, ale pecha mógł mieć ktoś całkiem niewinny, kogo by zabiła jadąc pijana
        samochodem.
      • wanilinowa Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 08:20
        li_lah napisała:

        > mnie bardziej od jej czynu zastanawia CO tez musiał zrobić twoj brat,
        > żeby doprowadziła się ze złości do takiegos stanu ? ...

        tak, to rzeczywiście najistotniejszy element sprawy. ciekawe również co zjadła
        na kolację

        > szkoda, że miała pecha z tą policją :\

        a ja mam nadzieję, że wszystkie pijane świnie za kierownicą będą miały takiego
        pecha.
    • lolcia-olcia Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 01:31
      Jeśli liczysz na pochwałę jej zachowanie to niestety, ale ja wręcz przeciwnie
      potępiam ją!!! Idiotka jak jej życie nie jest miłe to mogła sobie pier***nąć z
      dyńki w ścianę i efekt ten sam, a jednej kretynki mniej
    • drabinahaha1 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 08:08
      Słusznie ktoś zauwazył, że mieszkanie wiele lat z matką alkoholiczką
      zapewne ma wpływ na zachowanie żony, a pewnie całej rodziny (także
      dzieci), tu musi pomóc specjalista. Najlepiej gdyby tam sie udali,
      namów brata, on powinien doradzić. Choroba alkoholowa matki to piekło
      dla całej rodziny.
    • deodyma Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 09:06
      a dlaczego agresje skierowala na auto Twoich rodzicow?
    • yoko0202 standardzik 14.12.09, 09:10
      wredna bratowa, i do tego alkoholiczka...
      brat oczywiście na 100% w porządku, kocha ją nieziemsko, a ona patrz jaka suka ...

      pytanie - jak byście zareagowali, gdyby brat się z nią pokłócił, i to on wsiadł
      w samochód po pijaku, rozwalił kilka chałup i aut itp itd.
      odpowiem ci - byłby wątek na forum: moja wredna bratowa doprowadziła mojego
      biednego brata do ostateczności ...
      • nutka07 Re: standardzik 14.12.09, 10:00
        Nie.

        Lepsza opcja bylaby historia kobiety, zyjacej z tesciowa alkoholiczka i niezrownowazonym mezem, ktory mozliwe ze tez popija.
        Pan nie moglby sobie poradzic z emocjami, schlalby sie i pojechal pod blok tesciow w celu ukarania okropnej malzonki i jej rodzicow.
        Nie zapominajmy tez o wielkim sercu meza, ktory nie wyprowadzilby sie do nowego mieszkania, tylko bylby przy kochanej alkoholizujacej sie mamusi. Malzonka zakochana, trwalaby przy nim bez wzgledu na wszystko.

        Bardzo mnie interesuje jakie rady by dostala taka matka i zona?
        Jak oceniony zostalby mezczyzna?
      • drabinahaha1 Re: standardzik 14.12.09, 10:48

        Niedorobiona feministko chodzi tu o teściową alkoholiczke idz ze swoim
        wojującym feminizmem na odpowiednie forum.
      • blekit.nieba Re: standardzik 14.12.09, 15:39
        Piszac o tym co sie stalo,nie mialam na mysli obrone brata. Bo on
        tez nie jest swiety. Sa malzenstwem od 12lat. Zdazylam ja
        poznac.Lubie ja.Super sie rozumiemy a wlasciwie rozumialysmy o tej
        pory. Odkad jednak zamieszkala z matka,jej charakter i nastawienie
        do "naszej" rodziny diametralnie sie zmienil. Zapominala o moich
        urodzinach,gdy bylam w Pl.juz sie tak nie cieszyla gdy
        przyjechalam.Ich corka(moja chrzesnica z reszta)nie odpowiada juz na
        moje wiadomosci na nk... Rozumiecie?
        Stad ten szok jaki na mnie wywarla.
        Oberwalo sie tylko moim rodzicom,ktorzy nie sa w zadnym stopniu
        winni.
        • sapalka1 Re: standardzik 14.12.09, 18:32
          Tak naprawdę, to nie wiesz tego. Możliwe, że Twoi rodzice coś kiedyś przykrego
          jej powiedzieli, cos zrobili, doszło do nieporozumienia. Niekoniecznie w
          ostatnich dniach. To "coś" mogło zmienić jej stosunek do nich. Myślę, że nie bez
          powodu się wściekła, braciszek pewnie swój udział w jej złości ma. Co nie
          zmienia faktu, że ich rodzina nie powinna mieszkać z alkoholiczką, brat z
          miłości do żony powinien ją dawno stamtad zabrać. Mieszkając z nią narażają
          dzieci na kontakt z alkoholikiem, na współuzależnienie. Dwa: bratowa już dawno
          powinna iść na terapię. I trzy: to wszystko nie zmienia faktu, że postapiła jak
          idiotka prowadząc pod wpływem. To jest nie do wytłumaczenia. Reszta tak.
          • wanilinowa Re: standardzik 14.12.09, 22:08
            sapalka1 napisała:

            > Tak naprawdę, to nie wiesz tego. Możliwe, że Twoi rodzice coś kiedyś przykrego
            > jej powiedzieli, cos zrobili, doszło do nieporozumienia. Niekoniecznie w
            > ostatnich dniach. To "coś" mogło zmienić jej stosunek do nich. Myślę, że nie be
            > z
            > powodu się wściekła, braciszek pewnie swój udział w jej złości ma.

            a co powiedziałabyś gdyby historia była o bratowej pobitej przez męża? że "żonka
            też udział w tej złości pewnie miała"?
    • skarpetka_szara Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 19:01

      przeraza mnie coraz wieksza liczba kobiet-alkoholiczek.
    • masher Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 19:41
      ok, to ja zamienie sie na bratowe, tylko ostrzegam, moja bierzesz w ciemno lol
    • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 20:38
      Ok,sprawa sie czesciowo wyjasnila. Jest w zawieszeniu na dwa i pol
      roku. Nic wiecej nie mowila.Prokurator dal jej czas jednego miesiaca
      na to,zeby naprawila szkody w aucie.Nie odzywa sie do nikogo.Brat
      wczoraj w nocy pojechal po dzieci.Jak go zobaczyly,strasznie
      plakaly.Dzis nie byly w szkole.Nie wiem co bedzie dalej...


      Dziekuje wszystkim za wsparcie i wyrozumialosc.
      Prosze o wykasowanie watku z forum.
      • nutka07 Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 21:49
        Zabral je z domu tesciowej?
        • blekit.nieba Re: moja bratowa-szok! 14.12.09, 22:01
          Tak.Sa teraz u mojej mamy.
        • blekit.nieba nutka.. 14.12.09, 22:21
          ...masz wiad.na priv.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja